Przeczytałem właśnie o nowej aferze: „jeden z bohaterów afery hazardowej w ekspresowym tempie otrzymywał urzędowe decyzje, które pozwoliły mu na zbudowanie wyciągu narciarskiego koło Dusznik-Zdroju”.
No cóż: „Przyjazne państwo”!
Jakby nie otrzymywał decyzji w ekspresowym tempie, urzędnicy by zwlekali z ich wydawaniem, piętrzyli trudności to byłoby lepiej, czy gorzej? Przede wszystkim nie powstałaby inwestycja – i nie wzrósł za jej sprawą PKB. Gorsze byłyby wyniki sektora budowlanego i finansowego, który prawdopodobnie na tę inwestycję udzielił kredytu. Nie powstałyby nowe miejsca pracy przy obsłudze wyciągu i tras narciarskich oraz w hotelarstwie i gastronomi, bo narciarze pojechaliby na Słowację.
A więc nie ma się co zżymać. Chciałbym tylko, żeby to był nowy „benachmark” dla załatwiania tego typu spraw przez innych. Bo nie jest problemem to, że Ryśkowi dali szybko, tylko to, że innym dają wolno, albo w ogóle nie dają.
MOcno POreglamentowany. Sama reglamentacja to zajęcie wysoce intratne i odPOwiedzialne. Cóż to za Anarchia by panowała, gdyby każdy mógł robić co mu się chce bez POzwoleń i POSLuszeństwa. PO co nam polski Bill Gates? By robił konkurencję dla Krauzego? Przykład Kluski pokazał czym grozi działanie bez "licencji". Każdy "głupi" by chciał wycofać swoje, choć rzeczywiście już nie swoje, pieniądze z OFE jakby mu na to pozwolić - tak POwiedział jeden z ministrów.
Też się nad tym zastanawiałem...
maciejg 2010-01-15 07:59:09
Jak trafiłem niedawno na tego newsa, to też się zastanawiałem, czy będzie, że jak raz urzędnicy sprawnie działali, to źle? Czy zamiast tego sprawdzimy, czemu są opieszali w innych sprawach, skoro da się szybko i sprawnie? (nie, nie jestem zaskoczony odpowiedzią ;)
Ostatnio z ZUSu kwit potrzebowałem. Jak ich lubię, tak ich lubię, ale kwit dostałem praktycznie "od ręki", miła pani wyklikała coś w kompie (bez rozgrzebywania archiwów), wydrukowała, podstemplowała i wręczyła mi w kilka chwil, które dodatkowo spędziliśmy na miłej pogawędce. Pozwać ich, czy sam się doprowadzić w kajdankach?...
www.prawy-sierpowy.pl
Brat Szlachcic 2010-01-15 09:47:45
No tak, ale zgodzi się Pan z tym, że skoro jemu dali, to oznacza, że inny... nie dostał, prawda? ;-)))
A mógł dostać tę inwestycję. A skoro mógł, a nie dostał, to znaczy, że mógł zapłacić podatki, a nie zapłacił, a skoro nie zapłacił, należy się coraz popularniejszy - karny podatek, czyż nie?
Ci urzędnicy działali wbrew prawu i zasadom rynkowym
Po prostu trzeba zmienić prawo, aby urzędnicy mogli łatwo sprzedawać albo ostatecznie lizingować nieruchomości państwowe -
lasy trzeba prywatyzować. Trzeba też odejść od pogańskiego oddawania czci przyrodzie. Pan Bóg nakazał ludziom aby czynili ziemię swoją poddaną.
oj podejrzane
uncool_ben 2010-01-15 11:54:11
ja bym dochodzenie zrobił w tej sprawie jednak, a może by nawet jakąs komisyjkę śledczą ustanowił? jak to może być, szybko podejmowane decyzje urzednicze, podejrzane
Boski nakaz
maciejg 2010-01-15 11:59:45
Gorzej, jak boskie nakazy są sprzeczne... Albo na przykład różni bogowie sprzeczne nakazy wydają...
Wersja dla ateistów
Bacz 2010-01-15 13:07:23
Jak ktoś w Boga nie wierzy to może zauważyć że gatunek ludzki się tak niesamowicie rozwinął bo właśnie zaczął sobie czynić ziemię poddaną. Jak komuś to nie pasuje ideologicznie żyć w rozwiniętej cywilizacji, to niech sobie kupi kawałek lasu i żyje z tego co tam złowi i uzbiera, natomiast niech nie zmusza innych do życia w takich dyskomfortowych warunkach.
A wersja dla wierzących inaczej?
maciejg 2010-01-15 13:39:39
Bo z ateistami kłopot najmniejszy. Problem jest właśnie wtedy gdy taką logikę (nakazu boga) stosują wyznawcy różnych bogów.
Zatem może lepiej miast argumentów "bo bóg tak chciał" skupmy się na ekonomii. I tak nam się tu (jak widać) jeszcze polityka na każdym kroku wtrąca, więc religii już nie mieszałbym.
Jest afera, ale .... inaczej
Waldek 2010-01-15 13:46:23
"Bo nie jest problemem to, że Ryśkowi dali szybko, tylko to, że innym dają wolno, albo w ogóle nie dają."
*****************
Dokładnie , tak. W PRL-u jeżeli ktoś chciał zbudować piekarnię to często dostawał taką odpowiedź : "Na terenie naszej gminy jest już wystarczająca ilość piekarzy, zaopatrujących nasz rynek w pieczywo. W związku z tym Wasza inicjatywa budowy nowej piekarni nie mieści się w polityce zaopatrzenia ludności w pieczywo i takie inne. Prosimy o zwrócenie się do Nas w tej sprawie w terminie późniejszym. Nie wcześniej jednak niż za rok. "
Oczywiście za rok odpowiedź była identyczna. Dzisiaj urzędnicy III RP mają troszeczkę bardziej utrudnione zadanie, aby zabezpieczyć interesy wyciągu narciarskiego Pana Zbycha czy Rycha. Ale oczywiście dają sobie radę. Zawsze mogą przeciągać sprawę, realizować tzw. "działania w toku", zwiększać wymagania, piętrzyć trudności lub po prostu "wytłumaczyć" w sobie znany sposób, że "w zakresie zaopatrzenia ludności w rozrywkę narciarską" gmina i miasto Duszniki-Zdrój "osiągnęła już zamierzone cele".
No cóż, wszak III RP w sensie formalnym JEST kontynuatorką PRL-u. A w nieformalnym .........
@ Bacz
Matt 2010-01-15 14:01:25
"lasy trzeba prywatyzować."
Jak to ma być prywatyzacja "na Lewandowskiego", to może jednak lepiej zostawić lasy w spokoju ;)
Oczywiście, że prywatyzacja powinna być uczciwa
Bacz 2010-01-15 16:33:09
W praktyce oznacza to że należy sprzedawać lasy z licytacji. Poza tym, aby nie doprowadzić do załamania się cen na skutek dużej podaży, należy tę prywatyzację przeporowadzić w ciągu 10 lat sprzedając corocznie 1/10 pierwotnej ilości lasów państwowych.
Nawet jeśli był by ograniczony wybór: albo prywatyzacja nieuczciwa albo brak prywatyzacji to był bym jednak za złodziejstwem jednorazowym a nie permanentnym, bo w mojej ocenie naród doznał by wtedy mniej szkód ekonomicznych i moralnych.
Normalne państwo może tak robić
Matt 2010-01-15 19:53:55
"W praktyce oznacza to że należy sprzedawać lasy z licytacji. Poza tym, aby nie doprowadzić do załamania się cen na skutek dużej podaży, należy tę prywatyzację przeporowadzić w ciągu 10 lat sprzedając corocznie 1/10 pierwotnej ilości lasów państwowych.
Nawet jeśli był by ograniczony wybór: albo prywatyzacja nieuczciwa albo brak prywatyzacji to był bym jednak za złodziejstwem jednorazowym a nie permanentnym, bo w mojej ocenie naród doznał by wtedy mniej szkód ekonomicznych i moralnych."
Tak mógłby zrobić kraj normalny. Kraj taki, jak III RP, gdzie prywatyzuje się "na Lewandowskiego", a pieniądze z prywatyzacji są marnowane albo rozkradane?
Lepiej by taki kraj nie sprzedawał swoich naturalnych bogactw. Bo po kilku latach i tak obudzimy się z ręką w nocniku. I z długami. I bez majątku.
Jak III RP upadnie, to wtedy jej następca może będzie dość dobry, by prywatyzować takie rzeczy.
Ziemia poddana nie dla wszystkich
Bogusław 2010-01-15 21:28:46
Bacz napisał:
Jak komuś to nie pasuje ideologicznie żyć w rozwiniętej cywilizacji, to niech sobie kupi kawałek lasu i żyje z tego co tam złowi i uzbiera, natomiast niech nie zmusza innych do życia w takich dyskomfortowych warunkach.
Nie mogł by uzbierać,ani złowić bo na to są potrzebne odpowiednie zezwolenia i koncesje.
Nie narzekaj na szefa swego …
Gruby.Jasiu.com.au 2010-01-15 22:06:50
… bo mozesz miec gorszego. Dzieki zbiorowemu wysilkowi Donka i jego ekipy Polska jest na mocnej 82-giej pozycji na liscie Indeksu Wolnosci Gospodarczej (patrz Wikipedia), wyprzedzajac Kazachstan (83), Nikarague (84) i Birkine Faso (85).
A przeciez mogla by spasc tak jak Ukraina na pozycje 152, razem z Burundi, Togo i Lesotho.
Zaprawde powiadam Wam, Po Donku nie pozostanie kamien na kamieniu z polskiej gospodarki.
@Gruby.Jasiu.com.au
raf 2010-01-16 03:16:05
"Dzieki zbiorowemu wysilkowi Donka i jego ekipy Polska jest na mocnej 82-giej pozycji na liscie Indeksu Wolnosci Gospodarcze"
Nie liczy się miejsce tylko punktacja. Fakty są takie że od lat Polska w tym rankingu tkwi w miejscu: