Nie jestem klimatologiem, ani geologiem, ani innym badaczem środowiska i nie mam wiedzy, która pozwoliłaby mi stanąć po którejś stronie sporu w debacie o tym jaka jest ewentualna przyczyna „globalnego ocieplenia”, o ile w ogóle mamy z nim do czynienia.
Ciekawi mnie tylko jedno: zdecydowana większość naukowców i działaczy ekologicznych walczących z globalnym ociepleniem, to zwolennicy ewolucji. Ale ewolucję przeżywały nie tylko gatunki zamieszkujące Ziemię, lecz i sama Ziemia. W jej historii bywało już cieplej i bywało zimniej. Dlaczego ma się to nie powtórzyć? Cała nasza historia to dostosowywanie się gatunków do zmieniających się warunków życia. Jeżeli dzisiejsza cywilizacja ma być końcem ewolucji – to jest to sprzeczne z podstawowym założeniem teorii ewolucji!
Mam pewne wytłumaczenie dla takiego braku elementarnej logiki w twierdzeniach wyznawców Kościoła Klimatologów. Karol Marks twierdził, że historia ludzkości, to historia rozwoju sił wytwórczych, które determinują zmiany w stosunkach produkcji, co prowadzi do zmian bazy społeczno-ekonomicznej a potem nadbudowy politycznej. Ale tylko do czasu, gdy nastanie komunizm, który miał być ostatnią formą cywilizacji. To ciekawa zbieżność metodologiczna marksizmu i „klimatologizmu”.
W sceptycyzmie utwierdziłem się, gdy przeczytałem, co jest „kluczową sprawą” konferencji klimatycznej w Kopenhadze! Otóż jest nią: „stworzenie funduszu, który pomoże krajom rozwijającym się w zmaganiach ze skutkami zmian klimatu. Greenpeace liczy, że w czasie konferencji w Kopenhadze delegaci ustanowią taki fundusz w wysokości 110 mld euro rocznie”!!!
Skąd „delegaci” wezmą pieniążki na ten fundusz? Tego nie wyjaśniono, ale to jest „oczywista oczywistość” więc nie ma o czym pisać – zapłacą podatnicy. Pewnie ci „najbogatsi”, żeby było „sprawiedliwie”. Czy zakład energetyczny będzie wystawiła wyższe rachunki za prąd podatnikom z drugiego progu skali podatkowej???
Ale jeszcze ciekawsze jest to, kto takim funduszem nim będzie zarządzał? Pomysł podsunęli mi polscy twórcy, z których część także włączyła się w walkę z globalnym ociepleniem – choć podobnie jak ja o geologii nie mają pojęcia. Chcą oni dostać od podatników 5 miliardów złotych rocznie na krzewienie misji w mediach publicznych. (Może część tych środków przeznaczą na finansowanie programów o globalnym ociepleniu i jego skutkach dla niedźwiedzi polarnych) Ma tymi środkami zarządzać Rada Mediów, powołana przez… Komitet Obywatelski!!! Działacze Greenpeace też mogą utworzyć jakiś Komitet Obywatelski, który powoła jakąś Radę, które będzie wydawała owe 110 mld euro rocznie. W „zielonych” to będzie gdzieś 170 mld. Ciekawe dlaczego „Zieloni” nie posługują się w rozliczeniach dolarami? „Idź zielone do zielonego”!
Ale jeśli rzeczywiście mielibyśmy do czynienia z globalnym ociepleniem to byłaby to bardzo dobra wiadomość dla władz Warszawy (a pewnie i innych miast). Zniknąłby problem z odśnieżaniem i wreszcie wściekli kierowcy, którzy dziś półtorej godziny jechali z jednego brzegu Wisły na drugi bo spadł śnieg, co, jak co roku w grudniu, zaskoczyło drogowców,nie wieszaliby na nich „psów”.
A skoro misie polarne przetrwały czasy o wiele większego ocieplenia w średniowieczu, to pewnie dadzą sobie radę i dziś. A jak nie dadzą sobie rady? To będzie to bardzo dobra wiadomość dla fok. A zwłaszcza takich malutkich, milutkich, z wielkimi oczkami, których misie zjadają o wiele więcej, jak jest gruba pokrywa lodowa w Arktyce. A może niektóre misie, których praprzodkowie wypełzły z oceanu na ląd, nauczą się z głodu nurkować i będą polowały na foki pod wodą? I to one przetrwają w darwinowskiej walce o byt? Głód jest motorem postępu. Amen.
"To ciekawa zbieżność metodologiczna marksizmu i „klimatologizmu”."
Nie tylko bardzo ciekawa, ale i nieprzypadkowa. "Ekologia" stała się nowym narzędziem do "walki klas". Zieloni, Greenpeace i cała ta hałastra to tylko kolejny "Lodołamacz" służący do walki ze współczesną cywilizacją i kapitalizmem(który teraz dla odmiany nie tylko "wyzyskuje", ale jeszcze "niszczy środowisko"). Ciekawe kto ich finansuje? Ciekawe czy Greenpeace publikuje swoje dokumenty finansowe i nazwiska donatorów?
http://wiadomosci.onet.pl/2096608,12,kompromitacja_noblisty_-_polak_w_centrum_afery,item.html - tyle wiarygodności mają ich "guru"...
@GRA W/O ZIELONE
PWT 2009-12-17 16:55:32
Jest pretekst, to znajdą się też chętni do skubnięcia kasy.
Nie rozumiem tej całej dyskusji o tym, kto jest winny ociepleniu (a może ochłodzeniu). Może trzeba obniżyć emisję CO2 bo zwyczajnie śmierdzi. Ziemia przetrwa, gorzej z nami. Jeśli można coś zrobić, żeby uratować własną skórę, to dlaczego nie. Czy ustalenie, że nie ludzkość jest winna ociepleniu, sprawi, że się ochłodzi? Czy najważniejsza jest satysfakcja i ustalenie kto ma rację? Może czasem trzeba wybrać, co jest słuszne, niezależnie kto zawinił.
@R.G.
Waldek 2009-12-17 17:08:11
"W sceptycyzmie utwierdziłem się, gdy przeczytałem, co jest „kluczową sprawą” konferencji klimatycznej w Kopenhadze! Otóż jest nią: „stworzenie funduszu, który pomoże krajom rozwijającym się w zmaganiach ze skutkami zmian klimatu. Greenpeace liczy, że w czasie konferencji w Kopenhadze delegaci ustanowią taki fundusz w wysokości 110 mld euro rocznie”!!!"
"Skąd „delegaci” wezmą pieniążki na ten fundusz? Tego nie wyjaśniono, ale to jest „oczywista oczywistość” więc nie ma o czym pisać – zapłacą podatnicy. Pewnie ci „najbogatsi”, żeby było „sprawiedliwie”. Czy zakład energetyczny będzie wystawiła wyższe rachunki za prąd podatnikom z drugiego progu skali podatkowej???"
***************
Wierzę, że taki fundusz może być ustanowiony. Ale jestem też pewien, że to właśnie rozwijające się kraje złożą się na niego ( w tym oczywiście III RP ). A kto osiągnie korzyść ?
P.S.
Chyba zbyt łatwe pytanie zadałem :)
Manipulowani i manipulanci Zieloni
Romuald Myga 2009-12-17 17:44:04
"„Idź zielone do zielonego”!"
"Głód jest motorem postępu. Amen."
Obydwoma rękami jestem za.
Zieloni do zielonej Amazonii
A głód nauczy ich w tempie ekspresowym zasad przetrwania.
Konfucjuszowska droga ekonomiczna Chin dopełni tylko reszty z niedobitkami zielonych.
Tani prąd dla ubogich
Bacz 2009-12-17 17:53:18
> Czy zakład energetyczny będzie wystawiła wyższe rachunki za prąd podatnikom z drugiego progu skali podatkowej???
Nie, ci szkodnicy zamierzali sprzedawać prąd biednym po obniżonej cenie http://energetyka.wnp.pl/mingosp-zapewni-tani-prad-dla-biednych,79146_1_0_0.html
Chyba jednak mizeria budżetowa skłoniła ich do odstąpiewnia od tego bardzo nieefektywnego sposobu pomocy biednym - potwierdza to spiżową zasadę, że im mniej pieniędzy ma rząd tym mniej marnuje!
NAUKA CZY TERROR?
glos wolajacego na puszczy 2009-12-17 18:34:07
Tak sobie myślę, że Ci wszyscy "ekolodzy" (lógos=nauka) to żadni naukowcy.
Łatwo zauważyć że ich działania mają natępującde cechy:
1. Podstawą ich działalności jest wywołanie strachu w społeczeństwie.
2. Kluczowym elementem jest nagłośnienie tego co robią w mediach. Bez mediów nie istnieją.
3. Głównym, rzeczywistym, celem działania jest uzyskanie korzyści materialnych kosztem społeczeństwa.
4. Całej działalności towarzyszy ideologia. Pod szczytnymi hasłami ukryte są rzeczywiste interesy członków organizacji.
5. Po pewnym czasie działalność staje się sposobem na życie. Działacze organizacji nie potrafią w zasadzie robić nic innego.
Czy punkty te opisują "ekologów"? Czy może terrorystów? Ten opis chyba pasuje do obu tych organizacji.
do PWT
mizio 2009-12-17 19:35:15
CO2 jest gazem bezwonnym- to co śmierdzi w wydechu niektórych ludzi to merkaptany(związki siarki) Człowiek obecnie produkuje tego nie więcej niż 1-2%(cytuję z pamięci). Za emisję pozostałych 98% odpowiada matka Ziemia, więc nasze kosztowne wysiłki żeby obniżyć naszą emisję 0 25% są śmieszne , bo nadal pozostaje emisja naturalna. Polecam wszystkim oświadczenie naukowców PAN http://wolnemedia.net/?p=13999 Jakoś cicho o tym w oficjalnych mediach...
By w kieszeniach niewiedzących coś zostało...
Janusz Gorzów 2009-12-17 20:08:30
"Nie rozumiem tej całej dyskusji"
Już tłumaczę.
1. Być może jeszcze się ociepla - dane od 2005 są niepewne.
3. Cały CO2 wpływa na kilka % efektu. Tylko kilka procent z tych kilku procent to cała działalność człowieka.
(Dla osób w tym momencie argumentujących, że ten ułamek procenta może poprzez "efekt motyla" spowodować gwałtowne ocieplenie z góry mówię, że szkoda fatygi, gdyż argument może służyć jako prognozowanie gwałtownego oziębienia).
4. Jak zwykle chodzi o kasę. Elektrownie w Polsce emitują ~200 000 000 ton CO2, co przy konieczności opłat za CO2 ~10 - 40EUR/t daje 2-8 mld EUR/rok na konta cwaniaków.
http://www.eex.com/de/
Choć Naród jest tak ogłupiony, że może mu się to spodoba.
Kłamać kłamać i jeszcze raz kłamać!
zet is dead 2009-12-17 20:27:55
Kłamstwo powtórzone 100 razy, staje się prawdą.
Taka natura ludzka i stereotyp moralny.
Zaczyna się niepozornie od: Bocianów przynoszących dzieci, po święte mikołaje wpadające przez kominek z prezentami, po pewną karierę po studiach i szczęśliwe życie na państwowej emeryturze. Dlaczego więc politycy mają nie klamać:)?
Czym różni się wmawianie dziecku, że mikołaj lata z reniferami od tego, że człowiek ma wpływ na ocieplenie klimatu. Cel jest chyba jeden? Utrzymać dziecko/człowieka w nieświadomości poprzez świadome zamydlanie rzeczywistości. Póki ludzie nie zrozumieją takich banałów nie ma sensu ginąć za ojczyzny, po co?
cd.
PWT 2009-12-17 20:32:59
@mizio
"Smrodem" nazwałem wszelkie zanieczyszczenia, również bezwonne.
------------------
Nie chodzi o ideologię ani kto może zrobić interes na "ekologii".
Nasza cywilizacja jest oparta na gospodarce rabunkowej. Impreza jest fajna, ale przyszedł kelner z rachunkiem. Możemy sobie mędrkować, kto i ile wypił, ale trzeba zapłaci.
Wszyscy tu zgodzą się zapewne, że należy szanować własność, pracę i ponosić odpowiedzialność za własne czyny. Punkt widzenia jednak zależy od punktu siedzenia. Proszę sobie teraz wyobrazić, że dobra, z których korzystamy nie robią się same, że jest jakiś właściciel i dopomina się wyrównania strat.
------------------
@ R.G.
Z mojego, egoistycznego, punktu widzenia "misie" i "foczki" są ważne. Nie obchodzi mnie co myślą i czy jest im wygodnie, ani kto kogo pożera na śniadanie. Na drodze ewolucji zostałem obdarowany organizmem przystosowanym do dość konkretnego środowiska( z niewielkimi odchyleniami). Jeśli misie i foczki, jako część tego środowiska, oberwą, to prędzej czy później mnie też zaboli. Nasza nauka może zapewnić mi wegetację dostarczając żarcie w pastylkach i tlen w pojemnikach( wodę już kupuję). Tyle, że mi to nie pasuje.
Najlepsze są proste rozwiązania. Jestem za likwidacją ZUS, KRUS i OFE. Emerytury powinny być dla wszystkich równe i wynosić 1/4 średniej płacy. Wiek emerytalny powinien być też dla wszystkich równy i wynosić 70 lat.
bardzo trzeźwy gość - trochę odtrutki od ekologów
wwa 2009-12-17 21:23:09
http://www.youtube.com/watch?v=-CaIqW1WfPI
@PWT
marcin 2009-12-17 22:00:27
Sam składasz się z CO2 i każdy organizm żywy na tej planecie składa się z CO2. Nie ma wzrostu organizmów żywych bez obecności tego gazu w atmosferze ziemskiej!
Mówić o tym związku jak o gazie zanieczyszczającym Ziemię ujawniłeś swoją totalną ignorancję.
Czerwoni, czarni, zieloni, brunatni…..coraz mniej kolorów do zajęcia
Romuald Myga 2009-12-17 23:03:45
Już wiemy, o co chodzi z całym tym happeningiem? Przecież coraz mniej pseudo stanowisk do rozdawania nieukom mieniącymi się politykami, gdy stracą miejsce przy żłobie. Patrzmy na te gęby naszych i europejskich polityków, jaka z nich bije siła intelektu. Przecież to mapety pierwszej wody. Kompletne nieuki, zdegenerowane kreatury.
Pamiętamy, co kiedyś napisałem, gdy zaczęliśmy budować Nową Polskę, pełni nadziei? Mój ogromny przestrach, że nie ma, z kim organizować menadżerskich systemów zarządzania państwem. Jedyna nadzieja, że ci, których przestraszył stan wojenny zaczną wreszcie myśleć, bo o tych, którzy wzięli się za gospodarkę na własny rachunek to raczej jestem spokojny. Reszta? Niestety mięso armatnie tych kreatur.
Nie ma wyjścia, tylko w Konfucjuszu nadzieja. Co na jedno wychodzi, będzie tak jak „zet is dead” jako taka polska Pytia przepowiada.
Reforma emerytalna w 4 lata
Gruby.Jasiu.com.au 2009-12-17 23:14:44
Etap 1
15 mln podatnikow daje obecnie ok 90 mld do ZUS. „Poglowny” Zus zastepujemy „procentowa” skladka na emeryta. Wynosi ona na poczatku : 15 mln x 3200zl/miesiac x 15% x 12 miesiecy = 86.4 mld /rok
Czyli poglowny Zus 800 zl zastapilismy 15% podatkiem celowym. Nic sie nie zmienilo poza faktem ze otwiera sie furtka do samozatrudnienia dla 5 mln ludzi. Nie ryzykuja nic bo przy malych dochodach zaplaca bardzo maly podatek.
Dla panstwa to ogromny zysk bo kazdy samozatrudniony to parenascie tys zl mniej na jego utrzymanie, gdy jest na garnuszku panstwowym.
Etap 2
Wraz osiagnieciem liczby pracujacych 20 mln stawka procentowa powinna wynosic 20 mln x 3200zl/miesiac x 11% x 12 miesiecy = 84.5 mld /rok
Skladka powinna spasc do 11%.
Eatp 3
Dalsze reforma jest mozliwa:
- przy zalozeniu ze panstwo daje minimalna emeryture socjalna (pension) tylko od 65 r zycia, bo to powoduje spadek ilosci osob uprzywilejowanych o 20 %.
- Zatrzymanie rewaloryzacji starych emerytur za to sukcesywna obnizka VAT np 1% co roku. No i co tu ukrywac regulowana inflacja.
- Prywatyzacja kopaln, gdzie firma wydobywajaca wegiel musi placic royalties od wydobytej tony za ktore to pieniadze panstwo oplaca dotychczasowe emerytury gornicze. Przy czym calkowita ilosc podatku od wegla powinna wystarczyc na calkowita ilosc emerytur.
- Panstwo zamiast prywatyzowac przechodzi na system leasingu gdzie dochod z leasingu jest uzywany jako fundusz emerytalny
- Rewizja wszelkich nieruchomosci i walorow sprywatyzowanych pd 1990 r. z mozliwoscia nalozenia capital gains tax, gdzie dochod bylby offsetem do swiadczen emerytalnych.
W Kopenhadze bryluje niejaki Kevinek Rudd
Gruby.Jasiu.com.au 2009-12-17 23:22:11
On jest z australijskiej komunistycznej partii pracy.
Senat w Au juz mu te "kopenhage odrzucil". Jak jeszcze raz sprobuje szczescia a senat odrzuci ponownie (tzw double dissolution) to rozwiaza rzad.
Wtedy mozecie Kevinka zabrac do ONZ czy Strasburga. Europa potrzebuje poje**ow.
Nawet mandarynski zna to sie z Panem Myga dogadaja. Chle, chle, chle
to ja pytam się
ravajas@wp.pl 2009-12-17 23:34:09
W związku z rzekomym "globalnym ociepleniem" pytam się wyznawców tegoż:
- skoro narzekacie na globalne ocieplenie, to dlaczego na wczasy wyjeżdżacie do np Egiptu, a nie do np Finlandii? hę?
Likwidacja feudalizmu
Bacz 2009-12-17 23:39:08
Dopłaty do rolnictwa to praktyka feudalna, bezrolni płacą haracz na właścicieli ziemi. Od tego wyzysku trzeba odejść. W Polsce należy zmniejszyć dopłaty w jak najkrótszym czasie o tę część, która jest płacona z naszego budżetu, a część płaconą z UE należy zlikwidować w 2014 r. jeśli się nie da wcześniej.
Jedyna nadzieja, że ci, których przestraszył stan wojenny zaczną wreszcie myśleć, bo o tych, którzy wzięli się za gospodarkę na własny rachunek to raczej jestem spokojny. Reszta? Niestety mięso armatnie tych kreatur.
Ma Pan na myśli stworzenie jakiś podziemnych organizacji? Bo chyba jedynie w ten sposób można coś zapoczątkować. Teoretycznie to prosta sprawa, ale budowa takiej ogranizacji wymaga połączenia grupy majętnych ludzi, którzy poświęcą się dla wyższych celów; coś na wzór prawicowych " mafii"
Marzenie piękna rzecz
Romuald Myga 2009-12-18 00:27:21
„Nawet mandarynski zna to sie z Panem Myga dogadaja. Chle, chle, chle”
Syn kolegi po dwu fakultetach polskich pojechał do Australii. Jeszcze na 2 letnim budowlanym kursie, a już nieźle zarabia. Jeden dzień pracy starczy na opłacenie tygodniowych kosztów. Lecz biedak nie wie, że już ma zapisane, pracodawca Szanghaj.
Ekonomia bezwzględna, wyżej tyłka nie podskoczysz, praw fizyki Pan nie zmienisz.
Niedługo przyjedzie do Australii przyszły następca tronu i Commonwealth wszystkich weźmie do galopu. Trzeba przecież opodatkować się na rzecz centrali w Londynie. Ludek niezależnie od szerokości geograficznej zawsze da się zmanipulować. A kimże jest angielska rodzina królewska? Przecież to rdzennie rodzina germańska, a ciąg dalszy to proszę sobie dośpiewać. Da się parę tytułów parów i będzie po kłopocie. Nie ważne jak się głosuje, ważne, kto liczy głosy. Może się przemogę mimo dwudziestu paru godzin lotu, bo już od jakichś prawie dwudziestu lat mnie namawiają. Najlepiej to pooddychać powietrzem miejscowym i troszkę „pomyszkować” w cudzych głowach. Wtedy można się przekonać ilu to rzeczywistych realistów pod tym niebem.
A rządy to się zmienia ku uciesze gawiedzi. Niech i oni mają trochę radości, i wierzą, jacy to są decyzyjni, jak to strącają królewskie głowy z piedestałów. Potem się uspokoją, następnie znów rozsierdzą to się znów im da rząd do obalenia i tak w kółko Macieju.
@zet is dead
Romuald Myga 2009-12-18 00:37:07
„Ma Pan na myśli stworzenie jakiś podziemnych organizacji?”
Nic z tych rzeczy. Wszystko transparentne.
Według zasady patrzą, a nie widzą. W tym jedyna siła.
Coś z historii
Romuald Myga 2009-12-18 01:03:40
W 1980 roku tworzyliśmy związek branżowy w strukturach Solidarności w bardzo zrewoltowanym środowisku górniczym, a co ono potrafi nie muszę chyba opowiadać. Kto ma kolorowe okienko ten wie.
Zastanawialiśmy się, kto poprowadzi spotkanie organizacyjno założycielskie. Kolega się zdecydował. Trzeba przyznać, że był to człowiek niespotykanie łagodnej natury, i łagodnego spojrzenia. Wszyscy przewodniczący komisji zakładowych kopalń, a było ich coś tak około setki, a ponadto przedstawiciele zakładów około górniczych, elektrowni i bóg jeszcze wie, czego. Rozpoczęło się. Każdy z przewodniczących rzucał coraz bardziej radykalne postulaty, każdy chciał i musiał w słusznych sprawach się wypowiedzieć. Napięcie tak wybuchowe, że Kapitol wespół z sowieckim pałacem zjazdów by rozsadziło. Jeden wniosek zaprzeczał poprzedniemu, a ten był w sprzeczności z następnym. A nasz organizacyjny przewodniczący każdemu przyznawał słuszność, każdego zapewniał, że z wielką uwagą zapisuje jego uwagi. Gdzieś tak po pięciu godzinach, gdy wszyscy już się wygadali i zmęczyli z wielkim namaszczeniem odczytał wcześniej już przygotowane postulaty. Gdzie tam biedny robotnik pamiętał, o co wnioskował. Zresztą burczało w brzuchach i każdy patrzył by jak najprędzej wracać na spóźniony obiad.
Ot socjotechnika i wyjątkowej spokojności natura zrobiła swoje.
Dlaczego to wspominam? Czy aktualny premier w jakimś zakresie tego nie powtarza?
Ciąg dalszy czegoś z historii
Romuald Myga 2009-12-18 01:36:09
Lecz gdzie w tej historii morał? Bez morału historia to tak jak powiadał świętej pamięci Jacek Nieżychowski baba bez kuciapki tfu…..
Otóż nasz tymczasowy przewodniczący po tak sprawnie przeprowadzonym i satysfakcjonujących wszystkich zebraniu założycielskim został jednogłośnie wybrany przewodniczącym stałym.
Lecz do czasu, dzban do póty wodę nosi, dopóki mu się ucho nie urwie.
Gdy się prosty ludek górniczy, lecz twardo stąpający po ziemi zorientował, że nasz przewodniczący pozwala sobie nim manipulować, po instrukcje udaje się do oficjalnych władz górniczych PRL u to go z wielkim hukiem wy… usunął ze stanowiska.
A morał? Morał jak z tego wodewilu: „czekaj no Higińszczaku”
Co z wielką przyjemnością dedykuję obecnemu premierowi Panu Donaldowi Tuskowi.
Jeszcze dalszy ciąg czegoś z historii
Romuald Myga 2009-12-18 01:56:53
A jaki był następny przewodniczący?
Tak się biedak zaplątał, że stracił, życie w „niewyjaśnionych okolicznościach” przy tej okazji.
A morał? Tylko prosta droga i nic więcej. Nie da się służyć dwom panom.
A komu to dedykuję? Niech każdy zadedykuje to temu, komu będzie uważał za słuszne.
Jeżeli ktoś pamięta to już pisałem o podobnych sprawach dziejących się na samych szczytach władzy związkowej.
A po 1989 roku w tejże organizacji związkowej? Nihil Novi.
Zresztą aktualny przewodniczący też udaje się po instrukcje do oficjalnych władz partyjno rządowych.
Prawda, że brzmi to jakoś znajomo.
„Oficjalna delegacja partyjno rządowa PRL udała się do zaprzyjaźnionego kraju celem dalszego budowania sojuszu robotniczo chłopskiego wespół z bratnią organizacją DDR. [czy jakoś tak ZSRR]”
Panie Romku
Gruby.Jasiu.com.au 2009-12-18 04:37:45
Jak to najprosciej Panu wytlumaczyc. Lepiej zeby syn kolegi szukal pracy w swoim zawodzie, bo to znacznie latwiej. W spoleczenstwie protestancko-masonskim , budowlaniec (dawny mason) ma bardzo wysoka range i dobre zarobki. To w spoleczenstwie polskim ten pracujacy na budowie to smiec a ten na posadzie to Pan. Dlatego nie jest latwo sie tam dostac bez odpowiednich kwalifikacji, praktyki i umiejetnosci.
Prawda jest takze ze sporo zamoznych ludzi z Szanghaju tu kupuje domy dlatego Melbourne wykazuje 80-85% (!!!!) clearance rate na aukcjach domow przy rekordowych ilosciach wystawionych na sobotnia aucje.
Tak ze sam Pan widzi ze „pracodawca” z Szanghaju nie jest taki zly.
„Niedługo przyjedzie do Australii przyszły następca tronu i Commonwealth wszystkich weźmie do galopu”
Moga se palec w tylek wsadzic a nie brac kogos do galopu. Wkrotce Wam w EU podrzucimy Rudda to sobie go utylizujcie ku powszechnej szczesliwosci. Chle, chle, chle.
Nakażmy, zobowiążmy się, uchwalmy, potępmy itd.
Waldek 2009-12-18 08:46:49
Cytat z mediów:
"Uczestniczy szczytu klimatycznego w Kopenhadze zobowiążą się do ograniczenia wzrostu globalnej temperatury do maksimum 2 stopni Celsjusza w porównaniu z okresem przedindustrialnym, informuje agencja Reutera, powołując się na anonimowe źródła uczestniczące w rozmowach. W projekcie deklaracji końcowej zawarta jest również zapowiedź przekazania ubogim krajom miliardów dolarów pomocy."
**************
Jakiż to piękny tekst. Ja dodałbym : "Nakażemy Ziemi nas wyżywić a słońcu nas ogrzać"
Co charakterystyczne. Anonimowe źródło informuje, że uczestnicy się ZOBOWIĄŻĄ do ograniczenia ........., natomiast jeżeli chodzi o pomoc ubogim, to zawrą w deklaracji ZAPOWIEDŹ tej pomocy.
Jakbym był na Zjeździe KPZR :)
P.S.
A w kwestii przekazywania tych miliardów dolarów. To czy ustali się , że będzie to przelew ( jak za polskie stocznie ) czy gotówka w używanych banknotach :)
@Gruby.Jasiu.com.au
Romuald Myga 2009-12-18 08:53:17
„Dlatego nie jest latwo sie tam dostac”
Widzi Pan, mam taką śmieszną naturę, że czasami danych spraw nie chcę poznawać poprzez cudzy opis i lubię może dłuższą drogą ale dojść do tego samodzielnie. Co ciekawe nigdy dotychczas się nie pomyliłem. Czyżbym miał tak znakomity portfel genetyczny? Jeżeli tak to nie moja zasługa i nie powód do zadzierania nosa. Tak po prostu trzeba spłacać swój dług.
Zresztą to dłuższa historia, jeżeli ktoś ma tyle samozaparcia by czytać wpisy….
„Moga se palec w tylek wsadzic a nie brac kogos do galopu.”
Ależ już dawno to wykonali. Jeżeli nawet z białego wywiadu to można odczytać, to nie jest już więc problemem rodzaju „patrzą, a nie widzą”
Ps.
Proszę nie używać pospolitych aforyzmów blogowych [w tym przypadku błyskotliwe zdanie składające się z trzech wyrazów plus przecinki].
@Waldek
Romuald Myga 2009-12-18 09:17:08
„jeżeli chodzi o pomoc ubogim, to zawrą w deklaracji ZAPOWIEDŹ tej pomocy.”
Może jest to ciut bardziej skomplikowane niż poniższy wywód, że zrobili to odchodzący z władzy politycznej na zasłużoną emeryturę polityczną by zrobić następcom miejsce, a sobie w sensie zabezpieczenia przyszłości dobrze [vide syndrom Buzka, Bieleckiego, Olechowskiego, Balcerowicza….] [taka międzypartyjna, a ponad nacjonalna umowa]. Ktoś może jeszcze pamięta jak kiedyś pozwoliłem sobie przyrównać polityków do eremitów też osiągających niewysłowioną błogość [w sensie freudowskiej analizy osobniczej (no cóż sex nami zarządza, ja bym jednak wskazał na wyższość genetycznych uwarunkowań, chociaż tak po prawdzie to, to samo)]
Wszystko to można by zamknąć jednozdaniowo o etyce, która dotarła do ściany.
I tutaj całkowicie zgadzam się z wyrażanym oglądem rzeczywistości przez „Malgosia” bo tak już, co do rodzaju to nie byłbym tak całkowicie tego pewny.
Nawet najsprawiedliwszymi można manipulować
Romuald Myga 2009-12-18 09:36:50
Spodobał mi się felieton Ziemkiewicza w Interii
„A tak poważnie? Tak poważnie, to powiedział pan minister Rostowski, że on liczy na "czwarty filar". Czyli na swoje dzieci. I wy też nie liczcie, że ktokolwiek inny się wami za tych parędziesiąt lat zaopiekuje. Państwo najmniej.”
Ci, którzy pamiętają moje słowa z 1990 roku, że będę pracował do 75 roku życia, to nie to samo, co aktualnie proponuje premier Tusk?
Tylko, że ja wiem to już od 20 lat.
@RG -małe wyjasnienie
k 2009-12-18 10:05:15
1) W zasadzie to oczywiste, ze klimat jest zmienny, a na Ziemi trwa ewolocja i jedne gatunki zastępowane są innymi.
"Ekolodzy", ale tez chyba rozsądna reszta ludnosci nie chciałaby po prostu, by klimat na tyle się zmienil, by ludność "wyginęła".
Ziemia sobie z ludźmi poradzi, nawet jeśli przy naszej pomocy bedzie musiała np. usunąć wszystkie ssaki. My z Ziemią mozemy sobie nie poradzic. I dla ludzkosci nie jest strasznie gozny sam wzrost sredni o 2-4 stopnie C, tylko same zmiany - np. wzrost maksymalnej temperatury w pewnych miejscach o 20 stopni na miesiąc, spadek w innych minimalnej o 20 stopni na misiąc, huragany tam, gdzie nigdy ich od tysiecy lat nie bylo itp. "plagi egipskie".
2) Niektorym nie chce sie czytac, wiec w najwiekszym skrocie:
a) udowodniono, ze CO2 jest gazem cieplarnianym, czyli wplywa na temperature na Ziemi,
b) udowodniono, ze temperatura na Ziemi w ciagu ostatnich 50 lat gwaltownie rosnie, w stosunku do okresu w jakim robiono pomiary (200 lat),
c) udowodniono, ze stezenie CO2 w atmosferze znacznie wzrosło
d) nie udowodniono, ze wzrost temperatury wynika z wzrostu stezenia CO2 - to tylko hipoteza, choc dosc prawdopodobna (powiedzmy, ze na 50-90%).
W zwiazku z tym dylemat jest z grubsza taki, czy wydawac olbrzymie srodki na zmniejszenie CO2 w atmosferze z 10-50% szansa ze je marnujemy i 60-90% szansą, ze to swietna inwestycja, bo walki ze zmianami klimatycznymi będą drozsze, lub nie będą mozliwe. I jesli wydac to ile. I kto. I jak. I z czyich pieniedzy.
Ps.Oczywiscie, jak sie ustali najpierw kto ma je wydac, to bedzie wiadomo, ze bedzie on chcial pieniedzy by bylo duzo.
Kalkulacje robi tam zespół Laureatów Nobla z Ekonomii.
Od wielu lat, kalkulacje robione przez nich pokazują ekonomiczny BEZSENS wydawania pieniędzy na tzw "walkę z GO" (chyba Go-Go byłoby lepsze:)) .
Pozdrawiam :)
k. - to raczej nie tak
Tomasz Kornaszewski 2009-12-18 13:16:32
ad.1 Hipoteza o zwiększeniu gwałtowności klimatu wraz ze wzrostem średniej temperatury jest powtarzana jak mantra lecz nie znajduje potwierdzenia w faktach. Badania dotyczące huraganów na ziemi w ciągu ostatnich 30 lat wskazują, że ich liczba jak i siła się stopniowo zmniejszały wraz ze wzrostem temperatury.
ad.2a To że efekt cieplarniany występuje na Ziemi i na każdej innej planecie posiadającej atmosferę w naszym układzie jest wiadome od wielu lat. Bez efektu cieplarnianego życie na Ziemi nie istniałoby.
ad.2b Nic nie udowodniono. Pokazano tylko, że temperatura wzrosła, ale tak naprawdę nie wiadomo o ile. Niestety pomiary nie są wiarygodne i jest niezwykle trudno coś na ich podstawie stwierdzić. W ciągu paru ostatnich lat ukazało się kilka prac naukowych pokazujących błędy w tworzeniu wykresów temperatury mierzonej, a także opartych na tzw. 'proxy' czyli na osadach jeziornych, odwiertach lodowych, 'tree rings' i wielu innych. Problemy wynikają z kryteriów doboru stacji, ciągłości danych, obrabiania danych i wielu innych.
ad.2c Zmierzono (bo nie da się udowodnić pomiaru, udowodnić można teorię), że stężenie CO2 wzrosło w porównaniu do tego co mieliśmy przez ostatnie parę tysięcy lat. Natomiast też zmierzono, że to obecne stężenie jest jednym z najniższych w historii geologicznej Ziemi. Bywało już tak że było ono 20 razy większe niż obecnie. I to był czas największego rozkwitu życia na Ziemi. Do dziś zbieramy tego owoce wydobywając węgiel.
ad.2d Hipoteza ta jest bardzo mało prawdopodobna, oparta jedynie na założeniu sprzężenia zwrotnego wzrostu stężenia CO2 ze wzrostem pary wodnej, która to jest prawdziwym gazem cieplarnianym odpowiedzialnym za większą część występującego efektu cieplarnianego. Wydaje się jednak, że sprzężenie jest raczej negatywne i nie działa. Stwierdzenie to wynika z badań sond stratosferycznych (poszukiwanie tzw. 'hot spot' przewidzianego jako dowód na dodatnie sprzężenie zwrotne - nic nie znaleziono mimo wilu lat badań) oraz ostatnio opublikowanych (Lindzen, 2009) satelitarnych pomiarów bilansu energetycznego Ziemi.
Wydawanie pieniędzy na zmniejszenie emisji CO2 jest wyrzucaniem ich w błoto (no nie za bardzo, ktoś je zarabia).
Globalne ocieplenie
Bacz 2009-12-18 13:22:09
Podsumujmy.
1 CO2 jest gazem cieplarnianym, ale posiadającym marginalne znaczenie dla temperatury na Ziemi. http://niepoprawni.pl/blog/404/co2-nie-powoduje-ocieplenia-klimatu
2. Od 1940 do 1970 r. temperatura na Ziemi spadała (mimo bardzo dużego wzrostu emisji CO2 przez człowieka). Następnie temperatura rosła osiągając maksimum w 1998 r. Od tego czasu temperatura na Ziemi spada do teraz (choć emisja CO2 w tym czasie wzrosła o ponad 30%). http://kashmir.salon24.pl/86116,globalne-ocieplenie-cz-x-temperatura-ziemi-fakty-i-mity http://www.giss.nasa.gov/research/briefs/hansen_07/fig1x.gif
3. Wzrost temperatury jest dla przyrody i dla człowieka korzystny i to nawet w krajach tropikalnych, obserwuje się zmniejszenie pustyń. Podniesienie się temperatury oceanu powoduje wzrost ilości CO2 i H2O w powietrzu a to z kolei powoduje wzrost masy roślin, które zbudowane są węglowodanów i do swojego wzrostu koniecznie potrzebują właśnie CO2 i wody.
cd - bo trudny temat, a wypowiedzi tu ulatwiają wyrobienie zdania.
k 2009-12-18 14:04:35
@Kornaszewski
1) Huragany itp są problemem tam gdzie ich nie było. Śnieg w Polsce to nie tregedia, ten sam śniego i -2 stopnie C paraliżuje Anglię.
Ale zgadza sie - nie jest stwierdzone, ze "kataklizmów" bedzie wiecej.
2) Tak.
2b i 2 c - przyjąłem dla uproszczenia zwrot "udowodniono". "Zmierzono ale są uwagi co do pomiarów " jest oczywiscie precyzyjniejsze
Ale z tego co wiem, wiekszosc w miare realnych odczytow z ostatnich 200 lat wskazuje na wzrost temperatury w ostatnich okolo 20 latach.
2d) sprzezenia zwrotnego nie udowodniono, ale tez nie odrzucono hipotezy (nie udowodniono matematycznie, ze jest własciwa a nie ze jest błędna).
Coz - dzialamy (my jako ludzkosc przez politykow) w tej sytuacji prawie jak na gieldzie - kupując akcje tez nie wiemy czy wzrosną, czy spadną i przyjmujemy rozne hipotezy co do zachowania rynku i co do oceny Społki : )
Ahas - jeszcze jedno - jest tez spora czesc naukowcow uznajacych, ze CO2 chyba raczej nie wplywa na ocieplenie, ale ze i tak nalezy ograniczyc jego stezenie. Ze wzgledu na to, ze jest to gaz trujący, wplywający na jakosc zycia, a np. elektrownie atomowe są czystsze, a samochody ktore mniej spalają są tansze w utrzymaniu.
Z tym akurat w pelni sie zgadzam i uwazam, ze nawet jesli CO2 nie wplywa na ocieplenie, to ograniczenie emisji CO2 nie jest wyrzucaniem pieniedzy w błoto.
Ps. copenhagaconsensus kiedys juz przegladalem, na youtube o klimacie nawet nie zamierzam ogladac (zbyt niepewnie źródło - wszystko mozna przerobic i tam wrzucic).
k.
Tomasz Kornaszewski 2009-12-18 14:25:30
Po pierwsze: jeżeli ktokolwiek stwierdza, że CO2 to gaz trujący to nie zasługuje na miano człowieka choć w podstawowy sposób wykształconego. Nie jest w żaden sposób szkodliwy, emisje spowodowane przez ludzi to tylko 3% emisji dostającej się do atmosfery, a jego stężenie w atmosferze jest minimalne. Proszę sobie doczytać na ten temat. Polecam zwłaszcza sprawozdania z wierceń na Antarktydzie i Grenlandii.
Po drugie: śnieg w Wielkiej Brytanii nie jest niczym niezwykłym. Mieszkam tu już 4 lata i każdej zimy był. Pierwszej to nawet 40 cm napadało jednej nocy. Rekordowa temperatura ujemna z zeszłego roku to chyba -17, a z ostatnich 25 lat to -27. Problem występuje bo nikt tu nie jeździ na zimowych oponach, a cała kanalizacja w starszych domach jest puszczona na zewnątrz murów i zamarza...
Po trzecie: po 1998 nie ma trendu wzrostowego w pomiarach temperatury, po 2001 jest trend malejący.
Po czwarte: nie odwołuję się do popularnych blogów i youtube - czytam w tym temacie tylko i wyłącznie prace naukowe i dane - nie do mnie ten zarzut.
Pozdrawiam :)
k.
Tomasz Kornaszewski 2009-12-18 14:40:04
No i jeszcze - tej hipotezy nie da się udowodnić matematycznie bo nie została ona postawiona w sposób matematyczny. Wynika ona z efektów przewidywanych przez modele klimatyczne oparte na hipotezie o sprzężeniu zwrotnym, o którym już pisałem. Modele przewidywały dwa główne efekty: zaistnienie tzw. 'hot spot' w górnych warstwach atmosfery na niskich szerokościach geograficznych oraz 'manko' w bilansie energetycznym Ziemi (dużo więcej jest dostarczane niż emitowane w przestrzeń kosmiczną). Te efekty nie występują, jak pisałem wcześniej więc chyba nie trzeba nic więcej dowodzić?
Modele klimatycznie nie biorą pod uwagę cyrkulacji oceanicznej, a przecież woda jest głównym akumulatorem ciepła na Ziemi.
Modele klimatyczne w ogóle nie biorą pod uwagę wpływu Słońca na klimat na Ziemi, zakładając, że energia dostarczana jest stała. Nie jest to prawdą co udało się stwierdzić na podstawie pomiarów satelitarnych.
Modele klimatyczne nie biorą w ogóle pod uwagę istnienia chmur i ich wpływu na pogodę.
O modelach klimatycznych można dużo pisać, ale chyba nie ma o czym bo już w 1967 roku opublikowano pracę naukową dowodzącą, że klimat jest systemem chaotycznym i jako taki nie poddaje się modelowaniu.
Mały miś, wróg lewactwa nie od dziś 2009-12-18 15:42:29
Chciałbym zwrócić uwagę, że całkiem niedawno przeżyliśmy pewną histerię ekologiczną. Wtedy dotyczyła dziury ozonowej. Ziemia miała stać się jałowa, życie miało umrzeć. Dziura miała odsłonić ziemię na promieniowanie słoneczne... Umarliście, panie i panowie? :>
Jeśli obecnie zagraża mi śmierć to tylko ze śmiechu obserwując kręcenie lodów na instynkcie stadnym.
oczywiscie
k 2009-12-18 15:45:28
@Karnowski
blogi i youtubue oczywiscie nie do Pana.
łoj
k 2009-12-18 15:46:56
*Kornaszewski
BAAAARDZO przepraszam za błąd w nazwisku.
@Tomasz Kornaszewski
Janusz Gorzów 2009-12-18 15:51:13
"Po pierwsze: jeżeli ktokolwiek stwierdza, że CO2 to gaz trujący to nie zasługuje na miano człowieka choć w podstawowy sposób wykształconego."
Jak się wie więcej od innych, to czasem trzeba się ugryźć w język, aby nie zniechęcać jeszcze niewiedzących, gdyż można takim personalnym kategoryzowaniem wepchnąć człowieka w ramiona towarzyszy ekologów czy innej komuny.
Suma summarum towarzysze z założenia zawsze potakują prostym ludziom starając się ich oszukać tak, aby wykorzystać energię ludzi przeciw nim samym.
Wiadomo, że CO2 liczone w ppm nie może być szkodliwe, bo to pokarm wszystkich roślin.
CO2 staje się szkodliwe dla człowieka przy stężeniu powyżej 15%, czyli kilkaset razy więcej niż jest go obecnie.
I tyle.
do k.
piko 2009-12-18 16:42:58
"... ze nawet jesli CO2 nie wplywa na ocieplenie, to ograniczenie emisji CO2 nie jest wyrzucaniem pieniedzy w błoto."
-----
Panie k. - jak pokazał 2 wpisy temu SmedleyB przez deklarację JE Tuska (wpłaty 60 mld zł) każdy obywatel ("czy duży, czy mały") będzie na Globcio musiał przez 3 lata płacić rocznie 2200 zł.
Jak chcesz być pan okradany przez bandę złodziei i popierających ich oszołomów to pana sprawa, ale normalny człowiek powinien protestować. W tej sprawie wysłałem pisma do Sejmu i RM. Jak na razie cisza.
1. udzial CO2 w atmosferze i wplyw, a wlasciwie jego brak, na temperature na przestrzeni milionow lat
http://tiny.pl/hx67d
2. “zaskakujaca” korelacja miedzy aktywnoscia Slonca a temperatura na Ziemi
http://tiny.pl/hx67l
3. pieniadze – czyli o co w tym tak naprawde chodzi
http://tiny.pl/hxsdc
ekologika
Ł.M.Z. 2009-12-19 00:27:43
Jest zima. Mamy mróz. Zimno w chałupie. Trza więc w izbie napalić. Rozpalamy piec i... wydzielamy "ogromne" ilości CO2 do atmosfery przyczyniając się do "globcia". Zbliżające się "globalne ocieplenie" spowoduje, że w domach będzie ciepło, a więc nie będziemy musieli dorzucać do ognia i rozkręcać grzejników, a co za tym idzie zmniejszymy znacząco wydzielanie CO2 do atmosfery (a przecież o TO ponoć chodzi "ekologom"). Ergo: zwalczając "globalne ocieplenie" powodujemy oziębienie klimatu, więc popychamy prosty, nieuświadomiony ekologicznie lud do wytwarzania "ogromnych" ilości CO2, poprzez ogrzewanie zmarzniętych domostw!!! Wynika z tego, że nasz los jest przesądzony! Jak w greckiej tragedii, cokolwiek byśmy nie zrobili będzie ŹLE. Jeśli obniżymy emisję CO2 w przemyśle to oziębimy klimat, co spowoduje wzrost emisji CO2 z pieców, kominków, kotłowni i elektrowni (te parszywe farelki...) i wrócimy do punktu wyjścia czyli ocieplenia klimatu. Boże, miej nas nieszczęsnych w swojej opiece!
MIŚ CZYLI NIEDŹWIEDŹ
JA 2009-12-19 01:39:55
ALE WTEDY NIEBYŁOBY PROBLEMÓW
ŻĄDAM OCHŁODZENIA
JA 2009-12-19 01:46:13
JEŚLI KOMUŚ JEST ZA GORĄCO SYBERIA CZEKA O NIE NIE O TAK TAK
SZCZYT BEZCZELNOŚCI
JA 2009-12-19 02:31:49
ZMARZNIĘCI Z ZIMNA KRZYCZĄ ZAKRĘĆCIE NAM OGRZEWANIE BO INACZEJ COŚ SIĘ STANIE WYPARUJE PLANETA I KASA
Żenada Gwiazdowskiego
mats 2009-12-19 10:27:42
Jak się nie jest klimatologiem, ani geologiem, to znacznie bezpieczniej jest przyjąć stanowisko klimatologów i geologów, a nie internetowego motłochu z for dyskusyjnych.
Dał się pan wciągnąć w prosty mechanizm psychologiczny: Jest problem, znajdujemy jakiś błahy, paradoksalny, ale pozytywny skutek uboczny (cieplej w Warszawie, misie nie zjedzą fok) - i po problemie.
Ciężko zrozumieć, co tu ma do rzeczy ta gadka o ewolucji i społeczeństwie. Najlepiej wzniećmy wojnę atomową - to dopiero będzie wyzwanie i okazja do zmian w ekosystemie. Ludzkość też będzie zmuszona coś wynaleźć.
"Jak się nie jest klimatologiem, ani geologiem, to znacznie bezpieczniej jest przyjąć stanowisko klimatologów i geologów, a nie internetowego motłochu z for dyskusyjnych."
Ci jakbyś chciał wiedzieć też nie są w tej kwestii pewni i nie dają jednoznacznej odpowiedzi. Więc R.G. powinien się powołać na tych, co są za teorią AGW, na sceptyków, na tych co uważają, że jeszcze nie wiemy, czy na kogoś jeszcze innego?
Bzdura!
mats 2009-12-20 10:13:41
Kontrowersje w środowisku klimatologów, to zupełnie ten sam motyw co rzekoma debata o teorię ewolucji.
Gdy wyskakuje "naukowiec" z odmiennym zdaniem, to dziwnym trafem zawsze się okazuje, że nie jest ekspertem w dziedzinie, a często publicystą wspierającym liberalizm gospodarczy, żyjącym ze sprzedaży książek i filmów o spiskujących naukowcach. Metodologia badań, to zbieranie cytatów, ucinanie wykresów i rozpowszechnianie plotek.
Ja się "nawróciłem" po tym jak przeczytałem na forach internetowych, u Korwina, Ron Paula i innych publicystów z tych kręgów argument: "a w takim razie trzeba by zakazać wulkanów". Ciężko było mi uwierzyć, że wulkany wydzielają więcej CO2 niż ludzkość. Sprawdziłem. Niesamowite, jak plotka może przetrwać kilkadziesiąt lat i ciągle zarażać, mimo że łatwo ją zweryfikować.
@Mats
Ralf 2009-12-20 16:01:42
Wydajesz się zorientowany w poglądach naukowców. Ciekaw jestem dwóch kwestii. Po pierwsze, jaką temperaturę na Ziemi naukowcy uważają za właściwą. Taką jaka panowała 100 lat temu, 200 lat temu, czy jeszcze jakąś inną? Po drugie, czy wiedzę o skutkach globalnego ocieplenia biorą z modelowania, czy z badań archeologicznych śladów po dawnych ociepleniach?
Szczególnie polecam piąty odcinek w którym jest wyjaśnienie co tak naprawdę wpływa na temperature na Ziemi. Odpowiedź niby trywialna : Słońce, ale nie do końca jest to takie proste ... Otóż nie chodzi o ilość energi którą Słońce wypromieniowuje (bo ta sie raczej nie zmienia) a o tzw. wiatr słoneczny czyli gaz wydmuchiwany z korony słonecznej. Wpływa on ( i to jest najciekawsze) na ilość chmur na Ziemi i w efekcie na ilość energii słonecznej która dociera do powierzchni. Wiatr słoneczny zależy od ilości plam na Słońcu więc mamy zależność - im więcej plam na Słońcu tym na Ziemi chłodniej. Naukowcy tam cytowani twierdzą że zgadza sie to doskonale z danymi...
Zresztą zobaczcie sami, bardzo przekonywujące ...
ekolodzy do szkoły
wkr 2009-12-21 01:39:15
Nawet wiedza ze szkoły podstawowej wystarczy, żeby nie dawać wiary zielonym oszustom.
ekologia to religia
ataman4 2009-12-31 18:37:23
ekologia to religia 2/3 w nią wierzy a 1/3 z niej żyje.teraz zabawa to wyłącznie skok na kasę. bez ekologi ziemia trwała miliardy lat i potrwa następne.z ludźmi czy bez to jej bez znaczenia.drażni tylko pazerność i cynizm pseudoekologów
ekoreligia=marksizm=kasa
pseudoekolog 2010-03-17 06:32:34
ekologia jest jak religia 90% idiotów wierzy a 10% cwaniaków z jej żyje. globalne ocipienie to pic. skok n kasę