MENU:
STRONA GŁÓWNA
AKTUALNOŚCI
ARCHIWUM BLOGÓW
KANAŁ RSS


ZOBACZ OSTATNIE BLOGI:

INWIGILACJA
2014-04-04 15:51

PODATEK PRZYCHODOWY
2014-02-28 17:22

SZEROKIE TORY NA MAJDAN
2014-02-25 20:54


NASZ KANAŁ RSS

dół

ZIELONA SPRAWIEDLIWOŚĆ
2012-07-11 12:25:29


Biedni muszą płacić podatki nie tylko na firmy upadające. Muszą też płacić na firmy świetnie prosperujące – żeby one mogły właśnie świetnie prosperować – jak producenci „zielonej energii”, która, jak powszechnie wiadomo, jest droższa od energii tradycyjnej. Gdyby biedni mogli wybrać, czy płacić więcej, żeby się żarówka w domu paliła, czy mniej, woleliby płacić mniej. Ale na etapie walki o sprawiedliwość lud jest niewyrobiony – jak zakładał Karol Marks – więc nie można pozwolić ludowi decydować. Dla dobra ludu oczywiście. Dlatego w „demokratycznym państwie prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej” lud będzie musiał zapłacić więcej za prąd, żeby inwestorom się opłacało inwestować w produkcję droższej energii niż tańszej. I podobno to jest nadal kapitalizm, choć kapitał za czadów kapitalizmu wybierał raczej takie inwestycje, które pozwalały zrobić to samo co konkurencja, ale taniej, albo za tę samą ceną co konkurencja – ale lepiej.  Dzisiejsi kapitaliści robią odwrotnie – ale za to mogą liczyć na wsparcie rządu w staraniach o to, jak wyciągnąć od biednych więcej pieniędzy.   

„Zielona energia jest bardzo ważna. Nie wszystko, co tanie jest dobre, czasami rzeczy drogie są niezbędne. Tak jest, jeżeli się myśli w kategoriach większych ram czasowych, a przede wszystkim myśli się o przyszłości” – powiedział słynny polski inwestor Doktor Jan, Agencji Informacyjnej Newseria, komentując dlaczego zdecydował się na inwestycję w farmę wiatrową na morzu.

www.wyborcza.biz/biznes/10,100970,12081273,Kulczyk__energia_odnawialna_jest_niezbedna__nawet.html

Moja Babcia mówiła, że biednych ludzi nie stać na to, żeby kupować rzeczy tanie. Ale w jej czasach cena była synonimem jakości. Ale co ta zasada ma wspólnego z prądem? Dziś cena jest efektem „pozycjonowania” produktu i „relacji inwestorskich” – czyli inwestora z rządami „demokratycznych państw prawnych, urzeczywistniających – tak jak Polska – zasady sprawiedliwości społecznej”.

U zarania kapitalizmu każdy zakład przemysłowy musiał mieć swoją małą elektrownię. To była jego przewaga konkurencyjna. Później pojawili się producenci prądu, którzy dostarczali go taniej niż wynosił koszt jego wyprodukowania we własnej fabryce. Dziś się okazuje, że drogi prąd „w kategoriach większych ram czasowych” „jest niezbędny”.

Dlatego Doktor Jan – podobnie jak inni inwestorzy z tej branży – mogą liczyć na: 1) dotacje, 2) preferencyjne kredyty, 3) dopłaty do wyprodukowanej energii w formie tzw. zielonych certyfikatów.

Żeby rząd mógł udzielić dotacji podatnicy muszą zapłacić podatki. Żeby bank mógł udzielić „preferencyjnego kredytu” rząd musi dopłacić do kredytu – do czego także potrzebuje wpływów podatkowych. I jest jeszcze jeden podatek, którzy nazywa się „system świadectw pochodzenia” zwanych „zielonymi certyfikatami”. Zgodnie z prawem energetycznym sprzedawca energii elektrycznej (spółka obrotu) na każde 100 MWh sprzedanej odbiorcy końcowemu energii powinien przedstawić do umorzenia zielone certyfikaty odpowiadające energii 10,4 MWh (10,4%). Certyfikaty te może kupić na Towarowej Giełdzie Energii, jeśli tego nie zrobi musi zapłacić podatek pod nazwą „opłata zastępcza”. Zielone certyfikaty otrzymują producenci „zielonej energii”, które je sprzedają spółkom obrotu za cenę nieco niższą niż opłata zastępcza. Opłatę zastępczą lub cenę zielonego certyfikatu spółka obrotu dolicza do kosztu działalności, którzy musi być niższy niż przychód z tejże działalności. A zatem musząc ponieść koszt podatku pod nazwą „zielony certyfikat” lub „opłata zastępcza” muszą one podnieść cenę sprzedawanej energii. W 2011 roku ta „gra w zielone” kosztowała 2,7 mld zł.  Na głowę obywatela to około 71 zł –raptem 6 zł miesięcznie. Biedni nie zauważą dzięki czemu rząd będzie mógł nadal realizować politykę „sprawiedliwości społecznej”.

góra



ZOBACZ KOMENTARZE: - liczba komentarzy: 534

Komentowany blog: DODAJ WŁASNY KOMENTARZ  
ZIELONA SPRAWIEDLIWOŚĆ
@R.G.
zet is dead
2012-07-11 12:43:41

Tak jak na rynku testowane są pewne poziomy tak i w życiu ' realnym ' puszcza się owe testowe poziomy

Lud pozwolił sobie na :

- Hitlera

- Stalina

- Lenina

- Innych teraźnieniejszych



Jeśli nie ma nikogo kto by miał jaja no to....

Pan przecież dobrze o tym wie Panie Robercie...
:>
Ahk4iePaiv8u
2012-07-11 13:07:17

@R.G.
Takie Jeden Łoś
2012-07-11 13:09:10

Ten sposob opodatkowania obywateli da sie rowniez zauwazyc w cenach wody, ktora jest sprzedwana przez _gminne_ przedsiebiorstwa wodno-kanalizacyjne. Gmina dba o to, zeby byly monopolistami wydajac w planach zagospodarowania przestrzennego zakaz montazu przydomowych oczyszczalni sciekow i potem w dowolny sposob ustala ceny odbioru sciekow przez swoje przedsiebiorstwa. W mojej gminie w zeszlym roku w ten sposob gmina wprowadzila podwyzke za scieki o 100%.
drogie paliwo to mniejsze korki - zielona sprawiedliwość zielonej wyspy
Ahk4iePaiv8u
2012-07-11 13:12:07

Oj liberały, liberały...
Euro-Liberał
2012-07-11 13:25:52

Myślałem, że rozsądniejsi jesteście. Ileż można narzekać na tysiące tomów prawa, których nawet 0,001 % ludzi nie jest w stanie spamiętać (?) Pomyślcie przecież, że to prawo nie dotyczy w 100% każdego obywatela. Na ogół, 99% obywateli obowiązuje mniej niż 0,1% tego prawa. Tak się składa, że miażdżąca większość ludzi nigdy nie robi tych rzeczy, które wymuszałyby na nich przestrzeganie tych opasłych tomisk prawa. Te opasłe tomiska dotyczą kwestii wysoce specjalistycznych, z którymi zwykły śmiertelnik nie ma w życiu styczności. A nawet, jeśli chodzi o speców, to owszem - obowiązują ich te tomiska, ale tylko wybrane, bo spec może być od tego i owego. Jest gdzieś tak - 80 % ludzi dotyczy 0,01% prawa. Kolejnych 10% dotyczy kolejne 0,1% prawa. Kolejnych 5% - może dodatkowe 0,2% prawa, itd.
@Euro-liberał
Mantas
2012-07-11 13:33:43

[Tak się składa, że miażdżąca większość ludzi nigdy nie robi tych rzeczy, które wymuszałyby na nich przestrzeganie tych opasłych tomisk prawa.]



Może ze strachu? A nuż się okaże, że akurat struganie fujarek jest regulowane jakimś specjalistycznym przepisem, a kto to będzie wszystko czytał żeby się upewnić, że nie. :)

haha
Ahk4iePaiv8u
2012-07-11 13:45:42

"prawo nie dotyczy w 100% każdego obywatela. Na ogół, 99% obywateli obowiązuje mniej niż 0,1% tego prawa."



No zgadzam się całkowicie - w przeciwieństwie do tego co twierdzą antyliberalni aka neoliberalni populiści jakoby "prawo dotyczyło wszystkich", w rzeczywistości jego 0.1% dotyczy tylko 99%. Dla równowagi z kolei ten 0,1% efektywnie stosowanego prawa (ang. effectively applied law) sprowadza się do tego, że 99% ma PŁACIĆ tym pozostałym których wspomniana większość prawa nie dotyczy, a oni z kolei płacić nie muszą. Oni mają dostać. Dużo. Żeby ten, no, dobrobyt żeby był.



Tylko że mnie to smuci, i uważam że to jest wielkie świństwo, a nie tak jak ciebie - najwyraźniej - cieszy..
..
Ahk4iePaiv8u
2012-07-11 13:47:15

Rozsądek i cyniczny konformizm to nie to samo - nazywanie tego drugiego tym pierwszym wcale nie zmienia jego charakteru w stopniu wystarczającym żeby się go spodziewać, i wyrażać zdziwienie jego "brakiem".
@Ahk4iePaiv8u
zet is dead
2012-07-11 14:26:49

Panie Ahk4iePaiv8u cyniczny konformizm nie jest odchyleniem a niestety już dziś jest standardem myślowym - normą, która jest dowodem inteligencji młodego i wydajnego człowieka.

Oczywiście ten model kończy się w momencie opanowania świata przez przedsiębiorstwa, kilka przedsiębiorstw i ten model pewnie występuje w całym wszechświecie. Pytanie co dalej? Kiedy ekonomia jest opanowana. Kraje takie jak Niemcy, Wielka Brytania, Finlandia, Szwecja, Szwajcaria, Średnie kraje azjatyckie, Stany Zjednoczone, Japonia gdzie są modele społeczne problem ten przełkną i rozdysponują zasoby na obywateli - tymczasem tutaj na dzikim ' środku ' model mentalny nie pozwoli na ten mechanizm.



co z tego?
pitter
2012-07-11 14:40:31

"Pomyślcie przecież, że to prawo nie dotyczy w 100% każdego obywatela."



Co z tego jak efekty tego prawa dotykają także mnie. Nie mogę się przecież umówić z dostawcą energii, żeby sprzedał mi prąd po cenie bez przymusowych certyfikatów. Nazwij to jak chcesz - dla mnie to ingernecja państwa w umowę między mną a dostawcą energii.
na zielono
Luby
2012-07-11 15:31:38

Witam po małej przerwie.

Odnośnie,,zielonych" przepisów:

„Ministerstwo Gospodarki kończy konsultować projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii. Znajdzie się w nim zapis mówiący o tym, że wszystkie nowe i remontowane budynki będą musiały być wyposażone w kolektor słoneczny, wiatrak, pompę ciepła lub fotoogniwo. Inwestorzy, którzy po 1 stycznia 2015 roku nie spełnią tych wymogów, nie dostaną pozwolenia na budowę lub użytkowanie. Ceny nieruchomości pójdą w górę. Odpowiednie przepisy nakładające nowe obowiązki na inwestorów znajdą się w prawie budowlanym i rozporządzeniach do ustawy o odnawialnych źródłach energii. Na straży ich przestrzegania będą stali urzędnicy lokalnych nadzorów budowlanych.” ( http://www.uspro.pl/articles/view/5174/od-2015-roku-odnawialne-zrodla-energii-w-kazdym-domu.html )

Brrry. Czarne fotoogniwo na dachu zamiast pięknych czerwonych dachówek, świszczący wiatrak w ogrodzie zamiast drzewa z pysznymi czereśniami , jakieś pompy w ogródku zamiast bujawki i piaskownicy dla dziecka. Oj „piękne i funkcjonalne” będą te nowe osiedla. Do dziadowskich i drogich energo-oszczędnych żarówek, zmywarek, lodówek klasy AA (czy jak to tam), dołączą dziadowskie i drogie energo oszczędne domy.

Ale najważniejsze ,że: "urzędnicy lokalnych nadzorów budowlanych" będą mieli co robić.

i kolejna "miła niespodzianka" od urzędniczej mafii..
Ahk4iePaiv8u
2012-07-11 17:37:46

http://moto.wp.pl/kat,55194,title,Tak-bedzie-wygladalo-nowe-prawo-jazdy,wid,14733631,wiadomosc.html



"Prawo jazdy będzie wydawane na 15 lat - mówi Jakub Dąbrowski z biura rzecznika prasowego Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. - Nie oznacza to oczywiście, że po upływie tego czasu wygasają uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Ważność straci jedynie dokument, który to potwierdza."



I tak nie wierzę, ale mniejsza z tym - jaki, do licha, sens ma wydawanie "bezterminowych" praw jazdy, skoro tak naprawdę "bezterminowo" oznacza "do czasu kiedy wejdzie ustawa która określi termin" ? "Bezterminowo" w urzędniczym żargonie najwyraźniej oznacza "chyba zmienimy zdanie" ..
@Ahk4iePaiv8u
Rh-
2012-07-11 18:00:10

A niby dlaczego "bezterminowe" jest takie super.

Mó 70cio letni ojciec, wyniszczony Parkinsonem, ma prawko ważne do dziś. Wolałbym go jednak nie widzieć za kierownicą - podobnie jak jego wielu zdrowszych równolatków.
...
Ahk4iePaiv8u
2012-07-11 18:19:22

..i ponieważ nie jesteś w stanie go przekonać, wolisz zapłacić podatki żeby Pan Urzędnik zmusił go żeby nie korzystał z samochodu? Łańcuch, żeby go przywiązać do kaloryfera też już kupiłeś, i lobbujesz za taką ustawą?



Pojmuję, że istnieją osoby stare i zniedołężniałe. Pojmuję też, że teoretycznie dla ich dobra ich dzieci, inni krewni lub przyjaciele mogą chcieć ich ubezwłasnowolnienia. Rzecz w tym, że to nie jest rozwiązanie - to dorosły człowiek, nawet jeśli jest chory albo chce się zabić w dowolny sposób, nie możesz mu tego zabraniać i przymusem egzekwować nakazu, bo zmienisz jego sztucznie przedłużane w ten sposób życie, w nieprawdopodobny koszmar. Jeżeli nie odpowiada ci że ma Parkinsona i jeździ - nie musisz z nim jeździć. Jeżeli obawiasz się o swoje bezpieczeństwo na drodze mieszkając w okolicy, możesz przeprowadzić się do innego miasta. Przestrzegam również, że mityczne "bezpieczeństwo na drogach", wbrew temu co pasuje urzędnikom i zawodowym weryfikatorom, bynajmniej nie zależy od tego żeby wszystkim zabronić a następnie niektórym, warunkowo, pozwolić. To tak nie działa - a jedynym efektem propagandy ubezwłasnowolnienia będzie urzędniczy zysk. Nie dawaj się nabierać - szanuj wolność rodziców nawet jeśli są starzy i chorzy, ponieważ odebranie im tej wolności w jakimkolwiek stopniu oznacza, że w tym samym lub większym stopniu następnie zostanie ona odebrana tobie - przez twoje dzieci jeśli je masz, lub przez innych młodych, pełnych fałszywego "współczucia" i "troski o bezpieczeństwo na drogach".



"Prawo jazdy" - PRAWO - w rzeczywistości oznacza odebranie prawa. Tak naprawdę prawo jazdy powinien mieć "domyślnie" bez żadnego kwita każdy dorosły człowiek, ewentualnie DOPIERO jako KARA za wygenerowanie szkód mógłby mieć zakazane prowadzenie pojazdu. Przyjęcie że człowiek jest jakiś niedorozwinięty dopóki nie spełni określonych wymagń ustalonych przez Pana Urzędnika który w drodze łaski wyda mu "prawo do życia i poruszania się" - prowadzi do skrajnej patologii. Egzaminy, kursy i weryfikacje to jest w gruncie rzeczy wielopiętrowa urzędnicza fikcja z masy powodów. Tzw. "prawo jazdy" nie jest tym czym wydaje się być - w praktyce jest kolejną urzędniczą groteską nastawioną na pasożytowanie na życiu innych. Na drodze, wbrew temu co twierdzi propaganda weryfikacji, kontroli, "zapewniania bezpieczeństwa" itp. możesz spotkać naprawdę dowolną sytuację - i wbrew pozorom nie zmieni tego żadna urzędnicza fikcja. Jeżeli obawiasz się o swoje bezpieczeństwo - musisz o nie zadbać we własnym zakresie, a nie narzucić wszystkim wokoło żeby spełniali wymagane przez ciebie standardy, z pomocą przekupnych oficjeli których jesteś skłonny wynająć licząc na to, że owi oficjele cię nie oszukają. Oszukają - ponieważ na tym opiera się ich byt, rozpoczęty od wmówienia ci, że bezpieczeństwo "wszyscy mają wszystkim zapewnić".



PS. Nawiasem mówiąc zdaje się, że w Holandii można prowadzić samochód lub motocykl bez prawa jazdy, o ile nie przekracza się prędkości 40km na godzinę.
..
Ahk4iePaiv8u
2012-07-11 18:25:41

Jesteś właścicielem swojego ojca? Należy do ciebie, jak pies, żebyś mógł decydować za niego o tym co dla niego dobre a co nie ? Czujesz się "stróżem ojca swego" ? I dlatego że się nim czujesz, chciałbyś skorzystać ze skwapliwej pomocy Panów Urzędników, licząc na to że ona nie obróci się przeciwko tobie? Nie bądź naiwny, twoja naiwność, obawy i lęki zostaną użyte w charakterze narzędzia terroru stosowanego w następnej kolejności wobec ciebie. Do licha, człowieku, ogarnij się zamiast robić ze swojego starego jakiś żałosny efekt urzędniczej dyktatury. :/



PS. Moja matka ma też koło 70tki, i różne związane z wiekiem przypadłości, ale przyjmuję do wiadomości, że jedyne co mogę zrobić to ewentualnie przekonywać ją do obiektywnej oceny sytuacji - nie dzwonię do urzędu ani straży miejskiej żeby zmusili ją do podporządkowania się temu co sam uważam dla niej za stosowne.
p.s.
Ahk4iePaiv8u
2012-07-11 18:27:49

szersze tło
ataman
2012-07-11 18:27:59

to co Pan pisze jest jedynie małą kropelką w morzu marnotrawstwa.po to sworzono eurokołchoz. dla grabierzy majątków wypracowanych od pokoleń i upodlenia obecenego i następnego pokolenia w imię utopii zwanej sprawiedliwościa ludową. to co kiedyś było dumną europą pogrąża sie w bezdenną odchłani ciemności choc nahalna propaganda nazywa to postępem.jesteśmy niewolnikami korporacji tych pulicznych i państwowych które kupiły całe państwa a rządy jedynie administrują w ich imieniu. Pana artykuł to tylko bezsilne wołanie o normalnośc ale ona występuje jedynie wtedy gdy naród składa sie z ludzi wolnych a nie upodlonych i okradanych do granic niemożliwości. za ausrtowęgier dzień wolności podatkowej był 12 lutego a teraz smieję się w kułak gdy propaganda każe mi się cieszyć że od czrwca niby pracuje dla siebie
:/
Ahk4iePaiv8u
2012-07-11 18:35:15

Pamiętaj - urzędnik bardzo chętnie poprze ustawę ( a nawet sam ją "zaproponuje" ) - która zwyczajnie wprowadzi zakaz wychodzenia z domu osób powyżej jakiegoś wieku, rodzaj wiekowej godziny policyjnej i będzie cię przekonywał że zagłosowanie za nią zapewni "bezpieczeństwo" tobie, twojej rodzinie, jemu i w ogóle światu. W praktyce będzie to dla niego zarobek, a dla ciebie ciężar, a wychwalane "pozytywne efekty" jej wprowadzenia okażą się nadmuchiwaną propagandowo fikcją.
jeszcze @Rh-
Ahk4iePaiv8u
2012-07-11 18:42:45

Kup motocykl - zrozumiesz, że żadne sztucznie stworzone "warunki", przepisy, weryfikacje kontrole, przeglądy ani profilaktyczne opłaty nie zapewnią ci bezpieczeństwa, za to samodzielnie jesteś w stanie zapewnić je sobie w stu procentach :)
Ahk4iePaiv8u
Rh-
2012-07-11 19:06:35

"Jesteś właścicielem swojego ojca? Należy do ciebie, jak pies, żebyś mógł decydować za niego o tym co dla niego dobre a co nie ?"

Zupełnie niepotrzebnie poleciałeś agresywnie i personalnie. Mój staruszek już ponad 10 lat temu "oddał kierownicę" gdy wpadł w niewielki poślizg i przekonał się, że szwankuje mu refleks. Ale masz rację w jednym: nie chciałbym, by zabił siebie albo jeszcze kogoś postronnego powodujac wypadek samochodowy.



"Egzaminy, kursy i weryfikacje to jest w gruncie rzeczy wielopiętrowa urzędnicza fikcja z masy powodów"

Być może masz rację, w wielu przypadkach się z tym zgadzam. W przypadku prawa jazdy widzę jednak parę problemów:

1 - przejedziesz kogoś = płacisz za leczenie. A co jak nie masz i nie masz szans tyle zarobić? (ubezpieczenia nie opłaciłeś, bo tak ci sie teniej wydało, przecież OC jako urzędniczy przymus znosimy)

2 - rozumiem, że "na podwójnym gazie" też można (nie mam prawka, to mi nikt go nie zabierze). Wtedy chyba już nikt w TYM KRAJU nie wyjdzie na ulicę - tylko desperaci-samobójcy

Do tego mocne wątpliwości mam do cofnięcia "urzędniczej weryfikacji" dla lekarzy, farmaceutów, strażaków, ratowników, policjantów (jeszcze kilka zawodów "zaufania bublicznego" by się znalazło).



I nie jestem naiwny, sam uważam, że co kilkanaście lat należy się przebadać w miarę dokładnie i krytycznie podejść do swoich możliwości kierowania autem, motorem, dźwigiem, czy jakąkolwiek maszyną mogącą uszkodzić mnie i ludzi postronnych - ogrodową kosiarką też.

Jestem niemal pewien, że skoro masa ludzi jeździ po kielichu (a zostało dowiedzione, że to osłabia zdolność reakcji i tabi się o tym wszem i wobec) to tym bardziej nie odłoży na czas na półkę prawa jazdy. Dowody zaczynają się pojawiać w postaci rosnacej liczby wypadków powodowanych przez starszych ludzi.

Choćby niedawna smierć 3 motocyklistów załatwionych przez dziadka, co jechał z Anglii i mu się porypało na ślimaku. Ale dla Ciebie to przecież wyraz głebokiej wolności: auto z kierownicą po prawej - niedostosowane do ruchu (a ile krzyku było, że udrzędnicy w to ingerują), do tego kierowca dość leciwy, ostatnie kilka lat spędził w Anglii jeżdżąc w ruchu lewostronnym.



Państwo ma mi zapewnić bezpieczeństwo fizyczne, żeby na mnie nikt nie dybał z nożem, nie zabił autem, helikopterem, ani budując gdzieś coś co mi się zawali na łab. Nic więcej od państwa nie chcę - niestety państwo tych obowiązków nie wykonuje.
Socjalizm i liberalizm jeden korzeń maj
RH+
2012-07-11 19:16:42

"Liberalizm doczekał się po wojnie zmartwychpowstania. W Niemczech jednym z głównych jego heroldów i obrońców jest Dr Ludwik Mises, profesor uniwersytetu wiedeńskiego, autor dzieł: Die Gemeinwirtschaft (str. 503. Jena, Fischer 1922) i Liberalismus (str. 175. Jena, Fischer 1927), we Francji Francis-Delaisi, autor książki: Les contradictions du monde moderne (Paris Payot 1925, str. 560).



Zacznijmy od Misesa. Ułatwia on sobie polemikę z wszystkimi zwolennikami odmiennych od niego poglądów, określając ich w czambuł jako socjalistów lub pseudosocjalistów. Wobec tego należeli by tu: Arystoteles, ponieważ mówił o χοινά τών φιλων, więc o dobru wspólnym bodaj wśród przyjaciół w razie potrzeby, Plato, św. Tomasz z Akwinu, liczni ojcowie Kościoła, z nowszych pisarzy Carlyle, Gide, Schmoller, Wagner, Pesch i wielu innych. W drugim dziele nazywa przeciwników liberalizmu „neurastenikami” i „załganymi, zazdrosnymi indywiduami” (str. 12) oraz „podupadłymi literatami” (str. 166).



Zdawałoby się, że broniąc własności prywatnej á outrance [fr. „do przesady” – przyp. red.], wraz z prawem jej używania choćby ze szkodą dla innych lub dowolnego zaniechania produkcji, a więc zarzuconego w nowszym prawie ius abutendi [łac. „prawo do nadużycia” – przyp. red.], wystrzegać się będzie bodaj cynicznego przyznania, że początkiem własności było przywłaszczenie sobie cudzego dobra. Tymczasem tak właśnie twierdzi, dodając, że zadaniem prawa jest ochrona dokonanego przywłaszczenia, a więc sankcja i utrwalenie dokonanego bezprawia!



A jednak jest to fałsz oczywisty. Prawa, nadane przez Hammurabiego, Mojżesza czy dwanaście tablic rzymskich miały źródło czyste i cel nieskalany. Były inspirowane przez wiarę w Bóstwo, pragnące panowania dobra i sprawiedliwości na ziemi. Brutalnym swym atakiem podkopuje Mises własność prywatną, której obronę głosi. Jeśli bowiem prawo wywodzi swój początek z bezprawia, to nie ma powodu go bronić i w jego obronie życie swoje narażać.



Podobny błąd popełnił swego czasu Ricardo, wywodząc wartość wyłącznie z pracy. Wprawdzie się okazało, że tak nie jest i że wartość pochodzi przede wszystkim z użyteczności i rzadkości, a praca jest tylko o tyle jednym z czynników wartości, że nie może ona zejść trwale poniżej jej kosztów. Ale socjaliści zyskali w argumentacji Ricarda doskonały argument. Skoro kapitał w najrzadszych wypadkach powstaje z samej pracy właściciela, a tylko praca może być rzekomo źródłem wartości, przeto rozumowali logicznie, że własność wielkich przemysłowców, wielkich banków i wielkich właścicieli ziemskich winna być znacjonalizowana czy uspołeczniona.



Państwo nazwał Nietzsche nowym bożyszczem. Sąd ten krytyczny cytuje Mises z upodobaniem, dodając pod adresem państwa dalsze ujemne określenia. Nazywa je „najzimniejszym z pomiędzy wszystkich zimnych potworów”, „istotą tajemniczą wzniesioną na tron bożka”. Dla Misesa nie ma znaczenia, „czy ta lub owa ziemia jeszcze »do nas« należy, czy też nie” (str. 213 pierwszej książki). W świecie kapitalistycznym wedle Misesa granice państw są bez znaczenia (str. 221). Wszelka czynność państwowa to „zło, które jeden człowiek wyrządza innym” (Liberalizm str. 51).



Naród, jedyna prawdziwa, pulsująca życiem emanacja ulubionej w obozie liberalnym „ludzkości” – pozostawia Misesa zimnym. Dla religii, pokarmu, pociechy i prawdy setek milionów ludzi, zna tylko szyderstwa. Jedyne nietykalne tabu to dla niego własność prywatna, oparta nie na ustanowieniu Bożym, zmierzającym do solidarności rodzaju ludzkiego i stąd ograniczającym własność szeregiem obowiązków wobec bliźnich – ale na „szczególnym porządku” prawnym, sankcjonującym i uwieczniającym krzywdę i zbrodnię, wymyślonym przez ateistyczny materializm a nieoględnie przyswojonym wraz z filozofią deterministyczną przez liberalizm.



Jednostka, powtarza Mises za koryfeuszami liberalizmu w przeszłości, wie sama najlepiej, co jej przynosi korzyść lub szkodę. A kto tego nie wie, zginąć musi. A więc zwycięstwo tych, którzy są najlepiej przystosowani do walki życiowej, survival of the fittest! Znamy tę piosnkę, faktycznie brzmiącą na cześć lichwiarzy, spekulantów giełdowych oraz wyzysku robotników po fabrykach czy kopalniach!



Czyż nie bowiem te ciemne indywidua w naszych oczach zwyciężają ciągle, czyż nie one są dziś królami epoki w państwach rządzących się liberalizmem, w których spryt dzierży berło, depcąc to wszystko, co dawne epoki czciły: honor, narodowość i wiarę?



Nauka ekonomii społecznej, odpowiada Mises, nie jest nauką normatywną, nie opiera się na etyce. Wszystkie stosunki ludzkie oparte są na prawie silniejszego. Do tego faktycznego stanu rzeczy winna zastosować się nauka, nie zaś wskazywać ideały, wypracowywać programy. Oczywiście, że takie stawianie kwestii degraduje człowieka do poziomu maszyny, skazanej z góry i beznadziejnie na wykonywanie takich a nie innych czynności; wyklucza głos a niejednokrotnie przewagę czynników altruistycznych, które nawet w dżungli, wśród dzikich zwierząt, nie są pozbawione znaczenia.



Altruizmu w stosunkach ludzkich Mises nie dostrzega. A jednak, ile go jest w dziejach, ile w każdym społeczeństwie! I właśnie on stwarza ciągły postęp, zagrzewa do działania, wskazuje cel wszelkich usiłowań. Ale w deterministycznej filozofii „nadludzi”, wychodzącej na korzyść ludzi przebiegłych i sprytnych a odnoszącej się z pogardą do prostodusznych i mniej świadomych wykrętów w rzeczach gospodarczych i w rozumowaniu na tej filozofii opartym Misesa nie ma miejsca dla słabszych i dlatego nie ma miejsca dla ich ochrony przez państwo, a więc dla czegoś, co zwalcza zawzięcie jako etatyzm.



Mises nie zastanawia się nad tym, że umowy o pracę czy o cenę towaru nie zawsze przychodzą do skutku przy obustronnej równości i wolności decyzji. Zbyt często słabszy musi zgodzić się na niską płacę czy wygórowaną cenę, ponieważ nie posiada zapasów gotówki, pozwalających mu żyć choćby przez czas krótki bez płatnego zajęcia lub zaopatrywać się w namiastkę zamiast towaru o cenie wyśrubowanej przez producenta czy pośrednika. Czy krzywda wyrządzona słabszemu ma być zatwierdzoną przez państwo? Czy raczej nie jest obowiązkiem państwa, które spełniać winno zawsze szlachetną misję stawania po stronie słabszego, wyrównywać szanse tegoż, stając po jego stronie? A to właśnie nazywa się etatyzmem.



Wiadomo, że zezwolenie obdłużenia i dzielenie gruntów włościańskich, udzielone np. w b[yłej] Austrii w r[oku] 1868 miało najfatalniejsze następstwa: proletaryzację wsi, rozdrobnienie posiadanych gruntów, tysiące licytacji. Powstały wskutek tego w Niemczech niepodzielne zagrody włościańskie, w b[yłej] Galicji w r[oku] 1906 włości rentowe, w Stanach Zjednoczonych nieobdłużalne, niepodzielne i niesprzedajne zagrody zwane home-steads. Cały ten ruch ma oczywiście na celu utrzymanie ziemi w rękach rolników i w rozmiarach zdolnych do produkcji, więc w gruncie rzeczy ma na celu poparcie i ochronę własności prywatnej. Dla prof. Misesa jest atoli ten ruch „komunistycznym” (str. 30 pierwszej książki) – ponieważ jest oczywistym mieszaniem się państwa do spraw gospodarczych, a więc etatyzmem!



Przeciwko kartelom nie mówi nic, choć są one oczywiście naruszeniem zasady wolności handlu. Za to potępia zmowy robotnicze. Czyż jednak strajk generalny z zaniechaniem dostawy węgla, gazu, elektryczności i wody nie byłby czysto liberalnym? Wszak gdyby robotnik nie mógł odmówić swych usług, byłby niewolnikiem. Zdaje się jednak, że Mises domagałby się w takim razie słusznie – ale niekonsekwentnie – interwencji państwowej.



Nic dziwnego więc, że p. M[ises], który nie ma zrozumienia dla idei państw narodowych, odnosi się z pogardą do ich intencji tworzenia własnego przemysłu, porównując je do usiłowań poszczególnych powiatów tego samego państwa podczas wojny światowej, zabraniających wywozu środków żywności do innych powiatów, czy też dowozu butów i ubrań, jeśli w obrębie danego powiatu istnieje czy to fabryka włókiennicza, czy garbarnia! Jak Niemcy nie powinny np. w oranżeriach sadzić kawę zamiast sprowadzenia jej z Brazylii, bo to wypada taniej, tak samo państwa rolnicze powinny sprowadzać wyroby przemysłowe z zachodu Europy (czytaj: z niem[ieckiej] Austrii i Niemiec), bo i to taniej wypada (str. 218).



Oba porównania kuleją: co innego powiaty a co innego odrębne państwa, po wtóre zaś podczas wojny głodne powiaty chciały sprowadzać środki żywności, a bogatsze w żywność powiaty chowały ją dla siebie – państwa przemysłowe natomiast nie tylko nie wzbraniają wywozu swej produkcji przemysłowej, ale pragną ją w każdym kierunku ułatwiać. Tym, który nie chce, nie jest producent, ale konsument, żyjący w państwie przemysłowo zacofanym, o ile usiłuje stworzyć własny przemysł i zastąpić nim cudzy. A tak samo co innego są przeszkody, wynikające z warunków naturalnych klimatu jako stałe i nieusuwalne, a co innego wynikające z zaniedbania czy z czasowo niekorzystnych warunków politycznych lub gospodarczych jako zmienne i przejściowe.



Zdaniem Misesa nie ma różnicy między gospodarstwem obliczonym na zysk, a mającym na celu jedynie zaspokojenie potrzeb (str. 131). Spekulacja pozostanie i w państwie kolektywistycznym (str. 194 i n[astępne]). O ile idzie o spekulację w znaczeniu przewidywania, obliczenia szans, to ona naturalnie pozostanie. Ale między taką beznamiętną czynnością mózgową człowieka gospodarującego i troszczącego się o dobro ogółu a spekulacją chciwego łupu Shylocka, mającego na celu wyłącznie korzyść własną i stąpającego obojętnie po ofiarach życia i dobrobytu swych bliźnich, istnieje głęboka jakościowa różnica.



Zdaniem Misesa nie można mówić o rozdziale dochodów, ponieważ np. robotnik czy kapitalista otrzymuje swój udział przedtem, nim gotowy wytwór nadaje się do spożycia (str. 139). Ale wszak nie idzie o czas, kiedy uczestnicy produkcji otrzymują swoje udziały ani nawet o to tylko, co każdemu z nich przydziela targ czyli chwilowa koniunktura – lecz o to także i przede wszystkim, ile powinno mu w ustroju, opartym na własności prywatnej, ale sprawiedliwym, przypaść.



Innymi słowy podział dochodu społecznego nie może być traktowany inaczej, jak tylko z punktu widzenia prawa naturalnego i etyki. Dowiodłem tego szczegółowo w rozprawie pt. Wesen und Grenzen der Sozialökonomik, ogłoszonej w „Archiv für Rechts- und Wirtschaftphilosophie” (kwiecień 1928) a po polsku pt. Sądy wartościujące w ekonomice w „Przegl[ądzie] Współcz[esnym]” (lipiec 1928) i na zawarte tam wywody się powołuję.



Kto lepiej produkuje, winien bezwzględnie utrzymać pole, twierdzi Mises w dziele o liberalizmie. Wszystkie cła ochronne i premie, mające na celu sztuczne wyśrubowanie własnego przemysłu, winne odpaść. Począwszy od konferencji brukselskiej z 1920 r. aż do odezwy 160 bankierów z 1926 r. słyszymy tę piosenkę. Na ten rzekomy postulat racjonalizmu niech mi wolno się zapytać: Czy Niemcy w pierwszej połowie XIX w[ieku] nie były jeszcze krajem wybitnie rolniczym? Jakim okolicznościom i wpływom zawdzięcza rozwój wielki przemysł tego państwa? Wszakże nie wolnemu handlowi, tylko opiece państwowej. I czyż wobec tego nie jest zrozumiałym, że narody opóźnione w rozwoju widzą w wolnym handlu jedynie sposób uwieczniania ich gospodarczej zależności?



Mises natomiast sądzi, że kto uważa alkohol czy nikotynę za szkodliwe, niechaj nie pije i nie pali – ale państwo mieszać się do tego nie może. Przedsiębiorca ma prawo dostarczyć konsumentowi trucizny i broni morderczej, jeśli on tego zażąda (str. 438/9). Rozstrzygającym dla Misesa jest interes producenta, nikt więc nie powinien mu przeszkadzać w zarobkowaniu.



Dlaczego liberalizm nie może być i nie wejdzie nigdy bez reszty w życie państwowe? Ponieważ wychodzi wbrew swemu założeniu i wbrew swym hasłom racjonalistycznym z irracjonalnego i całkowicie błędnego założenia o człowieku gospodarczym. Wszystkie namiętności, których nie zdołaliśmy dotąd zgładzić z życia doczesnego, krzyżują dążność gospodarczą człowieka; wojny periodyczne, które zawsze są dziełem irracjonalistycznych pobudek, przedzierają mozolnie utkaną nić zarobku i zysku. Wszelkie imponderabilia z dziedziny miłości i nienawiści nie tylko rozstrzygają w gruncie rzeczy o losach gospodarczej działalności miliarda ośmiuset milionów ludzi, zamieszkujących kulę ziemską, ale wdzierają się nawet do londyńskiej City i na New-Yorską Wall Street i biorą i tu udział w rozstrzyganiu problemów gospodarczych. Mówiłem o tym obszernie w rozprawie Le matérialisme économique comme un des fondements du marxisme („Revue Mondiale” nr 13, lipiec 1926), w której wykazałem, że liberalizm i marksizm siedzą na tym samym niskim szczeblu drabiny, że dla obu jedyną podstawą społeczeństwa i wyłącznym źródłem dziejów ludzkich są stosunki gospodarcze, a cała tysiącletnia praca serca i myśli ludzkiej, balsam wiary, zdobycze nauki to tylko nadbudowa, okrasa i nic więcej. Wykazałem tam również gruntowną błędność i sprzeczność tego światopoglądu z rzeczywistym stanem rzeczy, częściowo rozszerzając i modyfikując doniosłe argumenty, przytoczone przez Masaryka, Tugan-Baranowskiego, Simkovitcha, Hammachera, Woltmanna, Stammlera, Wallace’a, Weismana i wielu innych przeciw materialistycznemu pojmowaniu dziejów.



Mises pomija tych autorów w zupełności, argumenty jego więc, zaczerpnięte z szczupłego bojowego rynsztunku liberalizmu przeciw marksizmowi opierają się głównie na twierdzeniu, które już dawno przed nim wypowiedział Paweł Barth w dziele: Philosophie der Geschichte als Soziologie (1897), że mianowicie przed zdobyciem żywności musiała być praca a przed pracą teleologiczny jej zamiar, że przeto myśl istniała przed gospodarstwem. To jest naturalnie prawdą, ale nie dowodzi wiele, wszak bowiem myśl w tym wypadku zwrócona jest ku ziemi, ku korzyści własnej.



Natomiast uczucia religijne i etyczne czerpią źródło swe poza tą poziomą sferą. A któż zaprzeczy, że najwspanialsze karty historii zapisane są czynami, nie płynącymi bynajmniej z pobudek gospodarczych. Idei walki klasowej zadała kłam w naszych oczach wojna światowa, w której węzły narodowe okazały się wśród różnych warstw społeczeństw europejskich o wiele silniejsze i trwalsze, niż przeciwieństwa gospodarcze. Przewagę pierwiastków ideologicznych i emocjonalnych nad gospodarczo-racjonalistycznymi udowodniło cudownie rozszerzenie się chrześcijaństwa, do którego garnęli się i „możni tego świata”, mimo że przez to narażali się na najcięższe prześladowania, a nawet w razie utrzymania życia i majątku musieli zgodzić się na ofiary dotkliwe i znaczne na rzecz ubogich współwyznawców.



A teraz z drugiego końca, ze strony nienawiści czy zemsty. Czy może prześladowania murzynów w Stanach Zjednoczonych a masowe mordy setek tysięcy wykształconych Rosjan w państwie sowietów podyktowane były względami gospodarczymi?



Engels twierdzi (Die Entwicklung des Sozialismus von der Utopie zur Wissenschaft), że nauka Kalwina o predestynacji wypłynęła z przeświadczenia o niepewności dróg morskich, zagrożonych przez piratów. Szczególna rzecz w takim razie, że rozszerzyła się nie w państwie morskim, np. w Wenecji czy w Genui, które pozostały katolickie, ale przede wszystkim w Genewie, w której rozbójników morskich na jeziorze genewskim już za czasów Kalwina nie było.



Otóż konsekwentny liberalizm idzie tu w ślady marksizmu. Jak on, i liberalizm usiłuje ściągnąć wszystko, co wzniosłe i wielkie do ciasnoty własnego widnokręgu, do punktu widzenia kreta, którego razi światło słoneczne. To też Mises powiada w „Gemeinwirtschaft”: „Nie ma niczego, co byłoby samo przez się etycznym”. Nie może się na to zgodzić, by „to, co zostało uznane za pożyteczne i rozsądne, mogło być przez jakąś ciemną i nieznaną siłę… określone jako niemoralne” (str. 390). Chrześcijaństwo wedle Misesa jest „nauką, zabraniającą ludziom tak troski o utrzymanie jak i pracy, dającą pełen ognia wyraz rozgoryczeniu przeciw bogatym, głoszącą nienawiść przeciw rodzinie i zalecającą dobrowolne pozbawienie się męskości” (str. 413). Przytaczając te nonsensy, wyrazić muszę ubolewanie, że śmiał je wypowiedzieć człowiek, zajmujący katedrę profesorską. W związku z ustępami, zwróconymi w ewangeliach przeciwko bogatym, powiada Mises: „Złe to żniwo, które wzrosło ze słów Zbawiciela. Więcej krwi popłynęło z ich powodu, więcej wywołały nieszczęść, niż prześladowanie kacerzy i palenie czarownic na stosach” (str. 411). Oto, co spotyka Syna Bożego za to, że wypędził przekupniów z świątyni Pańskiej i potępiał nieuczciwie zdobyte i samolubnie zużytkowane bogactwo!



Naturalnie, że zdaniem Misesa Kościół trzyma „każdorazowo z tym kierunkiem, który lepiej odpowiada jego interesom” (str. 414). „Destrukcjonizm dzisiejszego świata to nie w ostatniej mierze dzieło Kościoła zarówno katolickiego jak protestanckiego” (str. 415). „Pośród kultury współczesnej wierzący chrześcijanin obraca się z tajemnym drżeniem, nie mogąc jej pojąć” (tamże).



Zbytecznym jest chyba szczegółowe odpieranie tych wszystkich oszczerstw i potwarzy. Przytoczenie jednak tych opinii Misesa było potrzebnym ze względu na reklamę, jaką mu czynią w Polsce niektórzy ekonomiści.



W jednym tylko przyznać muszę bezwzględną rację Misesowi. Oto w opinii, że „żywe chrześcijaństwo nie może istnieć obok ani pośród kapitalizmu” (str. 421). Niestety, nasi zwolennicy kapitalizmu nie są tak szczerzy i nie chcą zdać sobie sprawy z tej nieuchronnej sprzeczności.



Mises stoi na stanowisku „międzynarodowego podziału pracy”, tym samym, jakie zajmował sam wielki kapłan liberalizmu, Ricardo. Kierunek ten wierzy w przyszłe powszechne wynarodowienie poszczególnych narodów, w powolny zanik patriotyzmu. Oto dalsza cecha, łącząca liberalizm z komunizmem międzynarodowym Lenina i Bucharina.



Cała nadzieja w tym, że póki żyć będą w stawie ludzkim obok szczupaków i karpie, co mądrzejsze karpie nie zdecydują się chyba na samobójcze oświadczenie, iż jest ich obowiązkiem dać się pożreć szczupakom, na co zgadzają się chętnie „w imię podziału pracy, kultury i postępu rodzaju rybiego”. Niemiecki poeta mówi słusznie: Nur die allerdümsten Kälber, Gehen auf die Schlachtbank selber! [niem. „Tylko najgłupsze cielęta same idą do ubojni!” – przyp. red.].



W „Zmierzchu Bogów” (Götterdämmarung) pióra jednego z najgłębszych myślicieli (nie tylko muzyków i poetów), Ryszarda Wagnera, smok Fafner przygarnia do siebie złoto Renu i jako jedyne uzasadnienie swej przewagi przytacza stan faktyczny słowami: Hier lieg’ ich und besitze [niem. „Tu leżę i posiadam” – przyp. red.].



Liberalizm przypomina smoka Fafnera. Ani na obecny podział własności, ani na przewagę własną żadnych nie przytacza racji głębszych; nie przytacza, bo ich nie ma. Kapitalizm jest dla niego nie zjawiskiem historycznym, które kiedyś ustąpi miejsca innym formom ustrojowym, ale „jedyną dającą się pomyśleć i jedyną możliwą formą gospodarstwa społecznego” (str. 210), „każda zmiana podziału własności sprowadziłaby dla całego ogółu obniżenie przeciętnego dochodu” (str. 429). Dzisiejszy podział własności jest więc wedle twierdzenia M[isesa] nieomylny i wyklucza możliwość jakichkolwiek zmian.



Faktycznie „wolnej konkurencji” dawno już nie ma. Usunęły ją kartele i trusty. Powtarza się atoli tę bajkę dla małych dzieci w podręcznikach dla najnaiwniejszych i powtarza ją także Mises. Zbyt wiele pewności siebie okazuje Mises, zbyt napastliwie obchodzi się ze wszystkimi, którzy myślą odmiennie, zbyt wiele nagromadził pseudo argumentów, z których zaledwie małą część przytoczyłem, abym mógł wierzyć, że istotnie tak myśli, jak mówi. Fatalnie świadczyłoby to o poziomie intelektualnym niemieckich profesorów ekonomii społecznej.



(…)



Porozumienie między narodami jest istotnie rzeczą wielką i w zasadzie pożądaną, ale ani Mises, ani Delaisi, ani w ogóle żaden reprezentant skrajnie egoistycznej i klasowej teorii liberalizmu nie nadają się na zwiastunów tego zbliżenia. Głosić je mogą z wiarą i skutecznością jedynie zwolennicy solidaryzmu, uznającego prawo wszystkich jednostek i wszystkich państw narodowych do pełnego i niezawisłego współżycia..."



prof. Leopold Caro
@Ahk4iePaiv8u
Rh-
2012-07-11 19:18:49

"...za to samodzielnie jesteś w stanie zapewnić je sobie w stu procentach :)"

Przekonaj o tym rodziny:

- piszych zabitych przez pijanych, brawurowych kierowców

- pasażerów zabitych przez kierowców

- kierowców i pasażerów zabitych przez kierowców niesprawnych ciężarówek bez przeglądów technicznych

- dzieci zabitych przez pijanych kierówców niesprawnych autokarów

Penalizacja i karanie za pewne czyny statystycznie zmniejsza ilość popełnianych czynów - to jest fakt, z tym też chcesz dyskutować????

?
Ahk4iePaiv8u
2012-07-11 19:20:30

A kto ci na tyle wiarygodnie obiecał zapewnienie bezpieczeństwa, że uwierzyłeś że jest w stanie? No cóż, kłamał. Zabrał pieniądze, zabrał wolność, na zarzuty odpowiada że "robi co może, ale niestety potrzebuje więcej pieniędzy, weryfikacji, kontroli i zakazów", ale najwyraźniej żadnych wniosków z tego nie wyciągnąłeś niestety. Na "zieloną sprawiedliwość" też się nabierasz? Ci przejechani motocykliści - żałuję ich, ale niestety tak jest na motocyklu - dowolny pojazd w dowolnym momencie może cię okaleczyć lub zabić, trzeba o tym niestety wiedzieć, im się zapomniało - zamiast własnej spostrzegawczości zaufali tabliczkom i kreskom namalowanym nie wiadomo przez kogo - ponieważ ktoś im obiecał że skoro już są te kreski i tabliczki taki przypadek nie będzie miał miejsca. Ten ktoś wziął pieniądze za to że im to obiecał, a teraz jest niewinny. Zapłata za ochronę przed meteorytem w postaci kółek i dołków jakie meteorytom wolno wpadać - już wkrótce. Ech. Zostawmy to, bo i tak nie rozumiesz a temat odbiegł od głównego wątku :/
człowieku
Ahk4iePaiv8u
2012-07-11 19:25:04

Jeżdżę motocyklem od wielu lat, widziałem już wszystko - uważasz, że jeżeli wciąż żyję i cieszę się dobrym zdrowiem to dlatego, że "penalizacja" ? Być może dzieci ofiar pijanych kierowców nie da się do niczego przekonać - ale to nie jest mój problem - mój problem polega na tym, że dzieci ofiar pijanych kierowców żądają wprowadzenia dla wszystkich, w tym mnie, przepisów które zmieniają świat w pokój bez klamek, "bo tak będzie bezpieczniej". Współczuję im, ale wcale nie mam ochoty ani potrzeby opłacać takiej ilości poduszek, limitów, zakazów i ograniczeń żeby zaspokoić ich roszczenia co do stanu rzeczywistości jaki według nich zapewni "całkowite bezpieczeństwo". Nie, i już.
RH+
Rechu
2012-07-11 19:27:09

"Porozumienie między narodami [...] Głosić je mogą z wiarą i skutecznością jedynie zwolennicy solidaryzmu, uznającego prawo wszystkich jednostek i wszystkich państw narodowych do pełnego i niezawisłego współżycia..."



Pan prof. Leopold Caro był zwolennikiem głębokiego interwencjonizmu państwa w gospodarkę. Jak to się sprawdziło wszyscy wiemy dzięki PZPRowskim geniuszom "centralnego planowania".

No nie przystoi go cytować na tym forum - tak jak nie przystoi pierdzieć przy stole....
[ Penalizacja i karanie za pewne czyny statystycznie zmniejsza ilość popełnianych czynów ]
Ahk4iePaiv8u
2012-07-11 19:31:13

To prawda - ale bynajmniej nie jest to wyjątek od zastosowania pewnej krzywej Laffaire'a. Zmniejsza - ale tylko do pewnego stopnia. Powyżej jakiejś granicy absurdu, która z całą pewnością została już przekroczona - ZWIĘKSZA. Poczytaj na forum motocyklowym refleksje dot. np. obowiązku kasków i ich homologacji ( jedna z opinii to taka, że ludzie bez kasków jeżdżą ostrożniej, kask ogranicza pole widzenia i stwarza złudzenie bezpieczeństwa, chociaż powyżej 70 czy 50 zapewnia je w równym stopniu co skorupka jajka ), i o wprowadzeniu prohibicji w USA. Ówcześni urzędnicy i piewcy walki z alkoholizmem też byli zdania że "zmniejsza ilość alkoholików" - no cóż jedni kłamali, inni się nabrali, kto miał zarobić ten zarobił.
@ Rechu...
RH+
2012-07-11 19:34:58

"....Pan prof. Leopold Caro był zwolennikiem głębokiego interwencjonizmu państwa w gospodarkę. Jak to się sprawdziło wszyscy wiemy dzięki PZPRowskim geniuszom "centralnego planowania".



No nie przystoi go cytować na tym forum - tak jak nie przystoi pierdzieć przy stole...."



Idiocie przystoi pierdzieć... Nawet podczas rozmowy :)
..
Ahk4iePaiv8u
2012-07-11 19:57:03

Na świecie istnieją również zgwałcone kobiety oraz okaleczeni w bezsensownych konfliktach żołnierze i rodziny ofiar ataku na WTC. Czy powinno się w ich ręce oddać na wyłączność ustalanie prawa, licząc na to że tylko ich opinie zapewnią właściwy poziom zabezpieczenia żeby powyższe wypadki się nie powtórzyły? Echh. Zielone certyfikaty.. najlepiej na wszystko :/
Uczyć się.
RH +
2012-07-11 20:55:36

>>> Zacznijmy od Misesa. Ułatwia on sobie polemikę z wszystkimi zwolennikami odmiennych od niego poglądów, określając ich w czambuł jako socjalistów lub pseudosocjalistów <<<





>>> Zdawałoby się, że broniąc własności prywatnej á outrance, wraz z prawem jej używania choćby ze szkodą dla innych lub dowolnego zaniechania produkcji, a więc zarzuconego w nowszym prawie ius abutendi [łac. „prawo do nadużycia” – przyp. red.], wystrzegać się będzie bodaj cynicznego przyznania, że początkiem własności było przywłaszczenie sobie cudzego dobra. Tymczasem tak właśnie twierdzi, dodając, że zadaniem prawa jest ochrona dokonanego przywłaszczenia, a więc sankcja i utrwalenie dokonanego bezprawia! ….



...Jeśli bowiem prawo wywodzi swój początek z bezprawia, to nie ma powodu go bronić i w jego obronie życie swoje narażać.<<<





>>>Jedyne nietykalne tabu to dla niego własność prywatna, oparta nie na ustanowieniu Bożym, zmierzającym do solidarności rodzaju ludzkiego i stąd ograniczającym własność szeregiem obowiązków wobec bliźnich – ale na „szczególnym porządku” prawnym, sankcjonującym i uwieczniającym krzywdę i zbrodnię, wymyślonym przez ATEISTYCZNY MATERIALIZM a nieoględnie przyswojonym wraz z filozofią deterministyczną przez liberalizm <<<



>>>Jednostka, powtarza Mises za koryfeuszami liberalizmu w przeszłości, wie sama najlepiej, co jej przynosi korzyść lub szkodę. A kto tego nie wie, ZGINĄĆ MUSI. A więc zwycięstwo tych, którzy są najlepiej przystosowani do walki życiowej, survival of the fittest! Znamy tę piosnkę, faktycznie brzmiącą na cześć lichwiarzy, spekulantów giełdowych oraz wyzysku robotników po fabrykach czy kopalniach! ... Czyż nie bowiem te ciemne indywidua w naszych oczach zwyciężają ciągle, czyż nie one są dziś królami epoki w państwach rządzących się liberalizmem, w których spryt dzierży berło, depcąc to wszystko, co dawne epoki czciły: honor, narodowość i wiarę? <<<



>>>w deterministycznej filozofii „nadludzi”, wychodzącej na korzyść ludzi przebiegłych i sprytnych a odnoszącej się z pogardą do prostodusznych i mniej świadomych wykrętów w rzeczach gospodarczych i w rozumowaniu na tej filozofii opartym Misesa nie ma miejsca dla słabszych i dlatego nie ma miejsca dla ich ochrony przez państwo, a więc dla czegoś, co zwalcza zawzięcie jako etatyzm. <<<





>>>PRZECIWKO KARTELOM NIE MÓWI NIC, CHOĆ SĄ ONE OCZYWIŚCIE NARUSZENIEM ZASADY WOLNOŚCI HANDLU. ZA TO POTĘPIA ZMOWY ROBOTNICZE. ,,<<<



>>>Zdaniem Misesa nie ma różnicy między gospodarstwem obliczonym na zysk, a mającym na celu jedynie zaspokojenie potrzeb (str. 131). Spekulacja pozostanie i w państwie kolektywistycznym (str. 194 i n[astępne]). O ile idzie o spekulację w znaczeniu przewidywania, obliczenia szans, to ona naturalnie pozostanie. Ale między taką beznamiętną czynnością mózgową człowieka gospodarującego i troszczącego się o dobro ogółu a SPEKULACJĄ CHCIWEGO ŁUPU SHYLOCKA, MAJĄCEGO NA CELU WYŁĄCZNIE KORZYŚĆ WŁASNĄ I STĄPAJĄCEGO OBOJĘTNIE PO OFIARACH ŻYCIA I DOBROBYTU SWYCH BLIŹNICH, ISTNIEJE GŁĘBOKA JAKOŚCIOWA RÓŻNICA.<<<



>>>LIBERALIZM I MARKSIZM SIEDZĄ NA TYM SAMYM NISKIM SZCZEBLU DRABINY, ŻE DLA OBU JEDYNĄ PODSTAWĄ SPOŁECZEŃSTWA I WYŁĄCZNYM ŹRÓDŁEM DZIEJÓW LUDZKICH SĄ STOSUNKI GOSPODARCZE, A CAŁA TYSIĄCLETNIA PRACA SERCA I MYŚLI LUDZKIEJ, BALSAM WIARY, ZDOBYCZE NAUKI TO TYLKO NADBUDOWA, OKRASA I NIC WIĘCEJ. <<<



>>>Otóż konsekwentny liberalizm IDZIE TU W ŚLADY MARKSIZMU. Jak on, i liberalizm usiłuje ściągnąć wszystko, co wzniosłe i wielkie do ciasnoty własnego widnokręgu, do punktu widzenia kreta, którego razi światło słoneczne. <<<<



>>>

Chrześcijaństwo wedle Misesa jest „nauką, zabraniającą ludziom tak troski o utrzymanie jak i pracy, dającą pełen ognia wyraz rozgoryczeniu przeciw bogatym, głoszącą nienawiść przeciw rodzinie i zalecającą dobrowolne pozbawienie się męskości” (str. 413). Przytaczając te nonsensy, wyrazić muszę ubolewanie, że śmiał je wypowiedzieć człowiek, zajmujący katedrę profesorską. W związku z ustępami, zwróconymi w ewangeliach przeciwko bogatym, powiada Mises: „Złe to żniwo, które wzrosło ze słów Zbawiciela. Więcej krwi popłynęło z ich powodu, więcej wywołały nieszczęść, niż prześladowanie kacerzy i palenie czarownic na stosach” (str. 411). Oto, co spotyka Syna Bożego za to, że wypędził przekupniów z świątyni Pańskiej i potępiał nieuczciwie zdobyte i samolubnie zużytkowane bogactwo <<< ( Misses był Żydem – dziwne, prawda ? Czytając jego takowe poglądy...). Podobnie jak Marks i Lenin.



>>>

LIBERALIZM PRZYPOMINA SMOKA FAFNERA. ANI NA OBECNY PODZIAŁ WŁASNOŚCI, ANI NA PRZEWAGĘ WŁASNĄ ŻADNYCH NIE PRZYTACZA RACJI GŁĘBSZYCH; NIE PRZYTACZA, BO ICH NIE MA. KAPITALIZM JEST DLA NIEGO NIE ZJAWISKIEM HISTORYCZNYM, KTÓRE KIEDYŚ USTĄPI MIEJSCA INNYM FORMOM USTROJOWYM, ALE „JEDYNĄ DAJĄCĄ SIĘ POMYŚLEĆ I JEDYNĄ MOŻLIWĄ FORMĄ GOSPODARSTWA SPOŁECZNEGO” (STR. 210), „KAŻDA ZMIANA PODZIAŁU WŁASNOŚCI SPROWADZIŁABY DLA CAŁEGO OGÓŁU OBNIŻENIE PRZECIĘTNEGO DOCHODU” (STR. 429). DZISIEJSZY PODZIAŁ WŁASNOŚCI JEST WIĘC WEDLE TWIERDZENIA M[ISESA] NIEOMYLNY I WYKLUCZA MOŻLIWOŚĆ JAKICHKOLWIEK ZMIAN. <<<



>>>FAKTYCZNIE „WOLNEJ KONKURENCJI” DAWNO JUŻ NIE MA. USUNĘŁY JĄ KARTELE I TRUSTY. POWTARZA SIĘ ATOLI TĘ BAJKĘ DLA MAŁYCH DZIECI W PODRĘCZNIKACH DLA NAJNAIWNIEJSZYCH I POWTARZA JĄ TAKŻE MISES. ( a to jest dwudzistolecie międzywojenne !!! A nie „zielona wyspa Pułtuka”...) >>>





















@RH +
Mantas
2012-07-11 21:22:47

[...FAKTYCZNIE „WOLNEJ KONKURENCJI” DAWNO JUŻ NIE MA. USUNĘŁY JĄ KARTELE I TRUSTY. POWTARZA SIĘ ATOLI TĘ BAJKĘ DLA MAŁYCH DZIECI W PODRĘCZNIKACH DLA NAJNAIWNIEJSZYCH I POWTARZA JĄ TAKŻE MISES...]



Kto jest autorem tych głupot?
mówi
Michał
2012-07-11 21:25:51

Rób pan partie bo nie ma na kogo głosować.
@ Mantas
RH +
2012-07-11 21:33:52

Do rzeczy, jełopie liberalny.



@RH +
Mantas
2012-07-11 21:40:34

Mam nadzieję, że nie Pan, bo tylko kompletny przygłup może jęczeć nt. "braku konkurencji z powodu wstrętnych korporacji" w warunkach systemu koncesyjnego zwanego "kapitalizmem kompradorskim", przymusu bankowego, przymusu ubezpieczeniowego, ...



;)



innych bzdetów pozwolę sobie nie komentować ... szkoda czasu

@ Mantas
RH+
2012-07-11 21:44:41

Za późno. Zła nuta na początku. Teraz idioto spadaj.
&RH+
Krzysiek
2012-07-11 21:51:47

Spadaj, jełopie demagogiczny.

Myślisz, że jak powyjmujesz z kilku książek ( a może i nie) parę cytatów, dodasz zagranicznych słówek,

to twój przydługi post zostanie uznany za wielce mądry i przekonujący?



Nie tylko ty masz wiedzę, jak być demagogiem i manipulować.

Więc spadaj.
...
Michał
2012-07-11 21:53:20

[Rób pan partie bo nie ma na kogo głosować]



Tak, tak jasne...co piszę to wiem, czego nie piszę to nie...ech...
@ Krzysiek
Józek
2012-07-11 21:56:26

Spierdalaj materialistyczny liberale...



Jak chcesz coś napisać - nawet "demagogicznie" ( uff)

to pisz...



Ty pisz swoje, ja BĘDĘ PISAŁ swoje.



A tobie h...j w dupę, Mantas :)

@ Materialistyczni wyznawcy mamony...
RH+
2012-07-11 22:04:34

Opanujcie się.



Wstyd tak alergicznie reagować na słowa krytyki. Czy mamy do czynienia z sektą Moon ?



"Kto nie z nami..."



Ps Autor powyższych twierdzeń zresztą wskazał "nauczyciela" takich zachowań - Missesa, który wolał lżyć, niż rozmawiać ( ot taki ekonomiczny Sun Myung Moon ).



Dla wszelkich jełopów - liberałów, stosujących taktykę sekty Moon - nie ze mną te numery, padalce.
@Józek
Mantas
2012-07-11 22:04:36

Swoich to Pan spotka w klubie "Błękitna ostryga". Powodzenia. ;)

@ Mantas & Krzysiek
Józek
2012-07-11 22:10:03

Idiota właśnie "odniósł się" do krytyki liberalizmu przedwojennego profesora ze szkoły lwowskiej...



Ową krytyką była "Niebieska ostryga" z filmu dla intelektualistów... Czyli Akademia Policyjna...



FINE.



Ps Nie wysilaj się idioto...
ZOO
q
2012-07-11 22:13:42

Proszę nie karmić, przecież jest tabliczka a Wy jak dzieci....
@Józek
Mantas
2012-07-11 22:13:44

No i co, mam paść na kolana i bić pokłony?

;)
ps
q
2012-07-11 22:20:41

Będziemy tą energię "łykali" jak bramki na AW, cały czas najdroższa ona nam :) Stalexport tylko bije za swojego króciaka.



Płakać i płacić...bo prądu w Polsce za 4 (?) lata nie będzie, niby skąd ?
@ Mantas
RH+
2012-07-11 22:22:18

Jako że ta wymiana przybiera rynsztokowe formy...



Pozwolę sobie przypomnieć nader istotne tezy:



>>> Zacznijmy od Misesa. Ułatwia on sobie polemikę z wszystkimi zwolennikami odmiennych od niego poglądów, określając ich w czambuł jako socjalistów lub pseudosocjalistów <<<











>>> Zdawałoby się, że broniąc własności prywatnej á outrance, wraz z prawem jej używania choćby ze szkodą dla innych lub dowolnego zaniechania produkcji, a więc zarzuconego w nowszym prawie ius abutendi [łac. „prawo do nadużycia” – przyp. red.], wystrzegać się będzie bodaj cynicznego przyznania, że początkiem własności było przywłaszczenie sobie cudzego dobra. Tymczasem tak właśnie twierdzi, dodając, że zadaniem prawa jest ochrona dokonanego przywłaszczenia, a więc sankcja i utrwalenie dokonanego bezprawia! ….







...Jeśli bowiem prawo wywodzi swój początek z bezprawia, to nie ma powodu go bronić i w jego obronie życie swoje narażać.<<<











>>>Jedyne nietykalne tabu to dla niego własność prywatna, oparta nie na ustanowieniu Bożym, zmierzającym do solidarności rodzaju ludzkiego i stąd ograniczającym własność szeregiem obowiązków wobec bliźnich – ale na „szczególnym porządku” prawnym, sankcjonującym i uwieczniającym krzywdę i zbrodnię, wymyślonym przez ATEISTYCZNY MATERIALIZM a nieoględnie przyswojonym wraz z filozofią deterministyczną przez liberalizm <<<







>>>Jednostka, powtarza Mises za koryfeuszami liberalizmu w przeszłości, wie sama najlepiej, co jej przynosi korzyść lub szkodę. A kto tego nie wie, ZGINĄĆ MUSI. A więc zwycięstwo tych, którzy są najlepiej przystosowani do walki życiowej, survival of the fittest! Znamy tę piosnkę, faktycznie brzmiącą na cześć lichwiarzy, spekulantów giełdowych oraz wyzysku robotników po fabrykach czy kopalniach! ... Czyż nie bowiem te ciemne indywidua w naszych oczach zwyciężają ciągle, czyż nie one są dziś królami epoki w państwach rządzących się liberalizmem, w których spryt dzierży berło, depcąc to wszystko, co dawne epoki czciły: honor, narodowość i wiarę? <<<







>>>w deterministycznej filozofii „nadludzi”, wychodzącej na korzyść ludzi przebiegłych i sprytnych a odnoszącej się z pogardą do prostodusznych i mniej świadomych wykrętów w rzeczach gospodarczych i w rozumowaniu na tej filozofii opartym Misesa nie ma miejsca dla słabszych i dlatego nie ma miejsca dla ich ochrony przez państwo, a więc dla czegoś, co zwalcza zawzięcie jako etatyzm. <<<











>>>PRZECIWKO KARTELOM NIE MÓWI NIC, CHOĆ SĄ ONE OCZYWIŚCIE NARUSZENIEM ZASADY WOLNOŚCI HANDLU. ZA TO POTĘPIA ZMOWY ROBOTNICZE. ,,<<<







>>>Zdaniem Misesa nie ma różnicy między gospodarstwem obliczonym na zysk, a mającym na celu jedynie zaspokojenie potrzeb (str. 131). Spekulacja pozostanie i w państwie kolektywistycznym (str. 194 i n[astępne]). O ile idzie o spekulację w znaczeniu przewidywania, obliczenia szans, to ona naturalnie pozostanie. Ale między taką beznamiętną czynnością mózgową człowieka gospodarującego i troszczącego się o dobro ogółu a SPEKULACJĄ CHCIWEGO ŁUPU SHYLOCKA, MAJĄCEGO NA CELU WYŁĄCZNIE KORZYŚĆ WŁASNĄ I STĄPAJĄCEGO OBOJĘTNIE PO OFIARACH ŻYCIA I DOBROBYTU SWYCH BLIŹNICH, ISTNIEJE GŁĘBOKA JAKOŚCIOWA RÓŻNICA.<<<







>>>LIBERALIZM I MARKSIZM SIEDZĄ NA TYM SAMYM NISKIM SZCZEBLU DRABINY, ŻE DLA OBU JEDYNĄ PODSTAWĄ SPOŁECZEŃSTWA I WYŁĄCZNYM ŹRÓDŁEM DZIEJÓW LUDZKICH SĄ STOSUNKI GOSPODARCZE, A CAŁA TYSIĄCLETNIA PRACA SERCA I MYŚLI LUDZKIEJ, BALSAM WIARY, ZDOBYCZE NAUKI TO TYLKO NADBUDOWA, OKRASA I NIC WIĘCEJ. <<<







>>>Otóż konsekwentny liberalizm IDZIE TU W ŚLADY MARKSIZMU. Jak on, i liberalizm usiłuje ściągnąć wszystko, co wzniosłe i wielkie do ciasnoty własnego widnokręgu, do punktu widzenia kreta, którego razi światło słoneczne. <<<<







>>>



Chrześcijaństwo wedle Misesa jest „nauką, zabraniającą ludziom tak troski o utrzymanie jak i pracy, dającą pełen ognia wyraz rozgoryczeniu przeciw bogatym, głoszącą nienawiść przeciw rodzinie i zalecającą dobrowolne pozbawienie się męskości” (str. 413). Przytaczając te nonsensy, wyrazić muszę ubolewanie, że śmiał je wypowiedzieć człowiek, zajmujący katedrę profesorską. W związku z ustępami, zwróconymi w ewangeliach przeciwko bogatym, powiada Mises: „Złe to żniwo, które wzrosło ze słów Zbawiciela. Więcej krwi popłynęło z ich powodu, więcej wywołały nieszczęść, niż prześladowanie kacerzy i palenie czarownic na stosach” (str. 411). Oto, co spotyka Syna Bożego za to, że wypędził przekupniów z świątyni Pańskiej i potępiał nieuczciwie zdobyte i samolubnie zużytkowane bogactwo <<< ( Misses był Żydem – dziwne, prawda ? Czytając jego takowe poglądy...). Podobnie jak Marks i Lenin.







>>>



LIBERALIZM PRZYPOMINA SMOKA FAFNERA. ANI NA OBECNY PODZIAŁ WŁASNOŚCI, ANI NA PRZEWAGĘ WŁASNĄ ŻADNYCH NIE PRZYTACZA RACJI GŁĘBSZYCH; NIE PRZYTACZA, BO ICH NIE MA. KAPITALIZM JEST DLA NIEGO NIE ZJAWISKIEM HISTORYCZNYM, KTÓRE KIEDYŚ USTĄPI MIEJSCA INNYM FORMOM USTROJOWYM, ALE „JEDYNĄ DAJĄCĄ SIĘ POMYŚLEĆ I JEDYNĄ MOŻLIWĄ FORMĄ GOSPODARSTWA SPOŁECZNEGO” (STR. 210), „KAŻDA ZMIANA PODZIAŁU WŁASNOŚCI SPROWADZIŁABY DLA CAŁEGO OGÓŁU OBNIŻENIE PRZECIĘTNEGO DOCHODU” (STR. 429). DZISIEJSZY PODZIAŁ WŁASNOŚCI JEST WIĘC WEDLE TWIERDZENIA M[ISESA] NIEOMYLNY I WYKLUCZA MOŻLIWOŚĆ JAKICHKOLWIEK ZMIAN. <<<







>>>FAKTYCZNIE „WOLNEJ KONKURENCJI” DAWNO JUŻ NIE MA. USUNĘŁY JĄ KARTELE I TRUSTY. POWTARZA SIĘ ATOLI TĘ BAJKĘ DLA MAŁYCH DZIECI W PODRĘCZNIKACH DLA NAJNAIWNIEJSZYCH I POWTARZA JĄ TAKŻE MISES. ( a to jest dwudzistolecie międzywojenne !!! A nie „zielona wyspa Pułtuka”...) >>>









@ Rh+
uncool_ben
2012-07-11 23:08:29

z dedykacją: http://www.youtube.com/watch?v=5r2OQqIhfog&feature=related

@RH +
Mantas
2012-07-11 23:12:52

[>>> Zacznijmy od Misesa. Ułatwia on sobie polemikę z wszystkimi zwolennikami odmiennych od niego poglądów, określając ich w czambuł jako socjalistów lub pseudosocjalistów <<<]



I co w tym dziwnego? Jeśli ktoś ma ochotę podejmować decyzje za innych ludzi, dokonywać redystrybucji dóbr, czyli kraść jednym i dawać innym ... cóż, w pełni zasługuje na epitet socjalista. Przyzna Pan, że to są odmienne oglądy niż te, które głosi Mises?





[>>> Zdawałoby się, że broniąc własności prywatnej á outrance, wraz z prawem jej używania choćby ze szkodą dla innych lub dowolnego zaniechania produkcji, a więc zarzuconego w nowszym prawie ius abutendi [łac. „prawo do nadużycia” – przyp. red.], wystrzegać się będzie bodaj cynicznego przyznania, że początkiem własności było przywłaszczenie sobie cudzego dobra. Tymczasem tak właśnie twierdzi, dodając, że zadaniem prawa jest ochrona dokonanego przywłaszczenia, a więc sankcja i utrwalenie dokonanego bezprawia! ….]



Po pierwsze, to że ktoś ukradł, nie unieważnia prawa własności. Po drugie, co to konkretnie ma znaczyć, nie jakieś "odebrać burżujom"?



[...Jeśli bowiem prawo wywodzi swój początek z bezprawia, to nie ma powodu go bronić i w jego obronie życie swoje narażać.<<<]



Obrona własności oznacza zabezpieczenie interesów tego, kto własność uzyskał w drodze dobrowolnej transakcji, darowizny, itp.





[>>>Jedyne nietykalne tabu to dla niego własność prywatna, oparta nie na ustanowieniu Bożym, zmierzającym do solidarności rodzaju ludzkiego i stąd ograniczającym własność szeregiem obowiązków wobec bliźnich – ale na „szczególnym porządku” prawnym, sankcjonującym i uwieczniającym krzywdę i zbrodnię, wymyślonym przez ATEISTYCZNY MATERIALIZM a nieoględnie przyswojonym wraz z filozofią deterministyczną przez liberalizm <<< ]



7. Nie kradnij

Materialistyczne?

Liberalne tak - zgoda.



[>>>Jednostka, powtarza Mises za koryfeuszami liberalizmu w przeszłości, wie sama najlepiej, co jej przynosi korzyść lub szkodę. A kto tego nie wie, ZGINĄĆ MUSI.]



Socjalista nie pojmie, że chcącemu nie dzieje się krzywda. Wolna jednostka chce to pije, ćpa, albo nie zapina pasów.



[A więc zwycięstwo tych, którzy są najlepiej przystosowani do walki życiowej, survival of the fittest!]



A tak, najlepiej żeby ci lepiej przystosowani karmili tych "nieprzystosowanych" i to pod lufą karabinu.



[Znamy tę piosnkę, faktycznie brzmiącą na cześć lichwiarzy, spekulantów giełdowych oraz wyzysku robotników po fabrykach czy kopalniach! ...]



I znowu stara śpiewka o "lichwie" (cokolwiek to jest), spekulantach (a jakże, przecież nie wolno szukać korzystniejszych transakcji), oraz "wyzysku" (co to jest ten wyzysk, jeśli nikt nikogo nie zmusza do pracy, ani nie ogranicza jego swobody działania gospodarczego, czyli nie koncesjonuje i nie zabrania? ;) )



[Czyż nie bowiem te ciemne indywidua w naszych oczach zwyciężają ciągle, czyż nie one są dziś królami epoki w państwach rządzących się liberalizmem, w których spryt dzierży berło, depcąc to wszystko, co dawne epoki czciły: honor, narodowość i wiarę? <<<]



Belkot.





[>>>w deterministycznej filozofii „nadludzi”, wychodzącej na korzyść ludzi przebiegłych i sprytnych a odnoszącej się z pogardą do prostodusznych i mniej świadomych wykrętów w rzeczach gospodarczych i w rozumowaniu na tej filozofii opartym Misesa nie ma miejsca dla słabszych i dlatego nie ma miejsca dla ich ochrony przez państwo, a więc dla czegoś, co zwalcza zawzięcie jako etatyzm. <<<]



Brednie do kwadratu. Nazistowska (narodowo-socjalistyczna) śpiewka przypisana ... liberałom?



I dlaczego ludzie spieprzali z etatystycznych Chin do liberalnego Hong-Kongu? To jest głosowanie nogami (i dlaczego to etatyści zamykają granice? ;)).





[>>>PRZECIWKO KARTELOM NIE MÓWI NIC, CHOĆ SĄ ONE OCZYWIŚCIE NARUSZENIEM ZASADY WOLNOŚCI HANDLU. ZA TO POTĘPIA ZMOWY ROBOTNICZE. ,,<<<]



Przykłady karteli, które powstały w drodze konkurencji wolnorynkowej, bez etatystycznej pomocy państwa, bez koncesji, bez państowych przywilejów?



[>>>Zdaniem Misesa nie ma różnicy między gospodarstwem obliczonym na zysk, a mającym na celu jedynie zaspokojenie potrzeb (str. 131). ]



Każda dobrowolna transakcja ma na celu zysk. Jeśli ktoś kupuje chleb, to znaczy, że ma dla niego większą wartość niż 2 zł. Nawet jeśli się nie handluje, to celem jest korzyść (zysk), np. zyskanie ziemniaków do jedzenia.



[Spekulacja pozostanie i w państwie kolektywistycznym (str. 194 i n[astępne]). O ile idzie o spekulację w znaczeniu przewidywania, obliczenia szans, to ona naturalnie pozostanie. Ale między taką beznamiętną czynnością mózgową człowieka gospodarującego i troszczącego się o dobro ogółu a SPEKULACJĄ CHCIWEGO ŁUPU SHYLOCKA, MAJĄCEGO NA CELU WYŁĄCZNIE KORZYŚĆ WŁASNĄ I STĄPAJĄCEGO OBOJĘTNIE PO OFIARACH ŻYCIA I DOBROBYTU SWYCH BLIŹNICH, ISTNIEJE GŁĘBOKA JAKOŚCIOWA RÓŻNICA.<<< ]



Każde zachowanie na wolnym rynku jest spekulacją. Każdy chce kupić ogórki jak najtaniej i sprzedać własną pracę, jak najdrożej ... jeśli nie jest idiotą. I Pan mi wyjaśni, dlaczego mimo to, ceny nie są astronomiczne, a zarobki ani nie pon. pensji minimalnej, ani nie księżycowe?

Taa wiem, zapewne dzięki ustawie o płacy minimalnej. ;)



[>>>LIBERALIZM I MARKSIZM SIEDZĄ NA TYM SAMYM NISKIM SZCZEBLU DRABINY, ŻE DLA OBU JEDYNĄ PODSTAWĄ SPOŁECZEŃSTWA I WYŁĄCZNYM ŹRÓDŁEM DZIEJÓW LUDZKICH SĄ STOSUNKI GOSPODARCZE, A CAŁA TYSIĄCLETNIA PRACA SERCA I MYŚLI LUDZKIEJ, BALSAM WIARY, ZDOBYCZE NAUKI TO TYLKO NADBUDOWA, OKRASA I NIC WIĘCEJ. <<<]



Geniusz to napisał. ;)



liberalizm - poszanowanie własności, odpowiedzialność i swoboda działania gospodarczego ... ergo, ty wydajesz zarobione przez siebie pieniądze



marksizm - brak poszanowania własności, brak swobody działania gospodarczego ... ergo, państwo wydaje zarobione przez ciebie pieniądze na dwu-leworęcznych i cwaniaków



No identycznie. ;)



[>>>Otóż konsekwentny liberalizm IDZIE TU W ŚLADY MARKSIZMU. Jak on, i liberalizm usiłuje ściągnąć wszystko, co wzniosłe i wielkie do ciasnoty własnego widnokręgu, do punktu widzenia kreta, którego razi światło słoneczne. <<<<]



Bełkot.











>>>







[Chrześcijaństwo wedle Misesa jest „nauką, zabraniającą ludziom tak troski o utrzymanie jak i pracy, dającą pełen ognia wyraz rozgoryczeniu przeciw bogatym, głoszącą nienawiść przeciw rodzinie i zalecającą dobrowolne pozbawienie się męskości” (str. 413).]



Szkoda, że nie znam tego tesktu Misesa. Jak Pan znajdzie, proszę podrzucić.



[Przytaczając te nonsensy, wyrazić muszę ubolewanie, że śmiał je wypowiedzieć człowiek, zajmujący katedrę profesorską. W związku z ustępami, zwróconymi w ewangeliach przeciwko bogatym, powiada Mises: „Złe to żniwo, które wzrosło ze słów Zbawiciela. Więcej krwi popłynęło z ich powodu, więcej wywołały nieszczęść, niż prześladowanie kacerzy i palenie czarownic na stosach” (str. 411). Oto, co spotyka Syna Bożego za to, że wypędził przekupniów z świątyni Pańskiej i potępiał nieuczciwie zdobyte i samolubnie zużytkowane bogactwo <<< ( Misses był Żydem – dziwne, prawda ? Czytając jego takowe poglądy...). Podobnie jak Marks i Lenin.]



Dalej bełkot.



[LIBERALIZM PRZYPOMINA SMOKA FAFNERA. ANI NA OBECNY PODZIAŁ WŁASNOŚCI, ANI NA PRZEWAGĘ WŁASNĄ ŻADNYCH NIE PRZYTACZA RACJI GŁĘBSZYCH; NIE PRZYTACZA, BO ICH NIE MA.]



Nie kradnij, nie pożadaj rzeczy bliźniego swego? Mówi to coś? ;)



[KAPITALIZM JEST DLA NIEGO NIE ZJAWISKIEM HISTORYCZNYM, KTÓRE KIEDYŚ USTĄPI MIEJSCA INNYM FORMOM USTROJOWYM, ALE „JEDYNĄ DAJĄCĄ SIĘ POMYŚLEĆ I JEDYNĄ MOŻLIWĄ FORMĄ GOSPODARSTWA SPOŁECZNEGO” (STR. 210),]



Brawo dla Misesa ... kapitalizm jest realizacją "nie kradnij". Mam nadzieję, że będzie go jak najwięcej.





[„KAŻDA ZMIANA PODZIAŁU WŁASNOŚCI SPROWADZIŁABY DLA CAŁEGO OGÓŁU OBNIŻENIE PRZECIĘTNEGO DOCHODU” (STR. 429). DZISIEJSZY PODZIAŁ WŁASNOŚCI JEST WIĘC WEDLE TWIERDZENIA M[ISESA] NIEOMYLNY I WYKLUCZA MOŻLIWOŚĆ JAKICHKOLWIEK ZMIAN. <<< ]



Ten podział ma charakter dobrowolny (dobrowolne transakcje). Wniosek, że każdy niedobrowolny spełnia kryteria kradzieży.





[>>>FAKTYCZNIE „WOLNEJ KONKURENCJI” DAWNO JUŻ NIE MA. USUNĘŁY JĄ KARTELE I TRUSTY. POWTARZA SIĘ ATOLI TĘ BAJKĘ DLA MAŁYCH DZIECI W PODRĘCZNIKACH DLA NAJNAIWNIEJSZYCH I POWTARZA JĄ TAKŻE MISES. ( a to jest dwudzistolecie międzywojenne !!! A nie „zielona wyspa Pułtuka”...) >>>]



Kartele i trusty zawdzięczają swoje istnienie etatyzmowy, tzn. państwowej opiece. Słyszał Pan o bankach, które państwo ratowało pieniędzmi podatników? O koncesjonowanych towarzystastwach ubezpieczeniowych do których spływają pieniądze od milionów ludzi pod przymusem? O państwowych patentach chroniących korporacjom tyłki?





Podsumowanie:

Nadal uważam, że autor to kompletny idiota. ;)







uncool ben
RH+
2012-07-11 23:14:04

A oto "dedykacja" przedwojennego profesora...



"...>>>LIBERALIZM I MARKSIZM SIEDZĄ NA TYM SAMYM NISKIM SZCZEBLU DRABINY, ŻE DLA OBU JEDYNĄ PODSTAWĄ SPOŁECZEŃSTWA I WYŁĄCZNYM ŹRÓDŁEM DZIEJÓW LUDZKICH SĄ STOSUNKI GOSPODARCZE, A CAŁA TYSIĄCLETNIA PRACA SERCA I MYŚLI LUDZKIEJ, BALSAM WIARY, ZDOBYCZE NAUKI TO TYLKO NADBUDOWA, OKRASA I NIC WIĘCEJ. <<<















>>>Otóż konsekwentny liberalizm IDZIE TU W ŚLADY MARKSIZMU. Jak on, i liberalizm usiłuje ściągnąć wszystko, co wzniosłe i wielkie do ciasnoty własnego widnokręgu, do punktu widzenia kreta, którego razi światło słoneczne. <<<<"





A jak w gębie słów brak - pojawiają się linki i zaproszenia do "ostrygi"...



Pajace- nic więcej.

@ Mantas
RH+
2012-07-11 23:20:05

Macie liberalny towarzyszu takie braki w filozofii, historii i prawie, iż dyrdymały ekonomiczne Missesa traktujecie na poważnie.



Najpierw co nieco poczytajcie. Nie lektury "liberalne", nie lektury "socjalistyczne" - ale lektury wcześniejsze - poczynając od Arystotelesa i Platona.



Na razie spieprzaj lewaku.
@RH +
Mantas
2012-07-11 23:23:32

Czy u Pan wszystko w porządku z głową, bo zaczynam się niepokoić? :)

Śmierć konserwatystom !
Euro-Liberał
2012-07-11 23:33:12

Przypominam tylko wolnorynkowcom, że konserwatyzm (podobnie jak socjalizm) jest ideologią kolektywistyczną. Zresztą - konserwatyści twierdzą, że człowiek jest z natury kolektywistą, jest zły, upadły i zepsuty. W związku z tym, nie można mu pozwolić na zbyt daleko posuniętą wolność. Potrzebne są kajdany zinstytucjonalizowanej tradycji, religii, tu i ówdziesz "socjalizmu", który zmusza niesforny motłoch do odkładania pieniędzy na emeryturę, służbę zdrowia i edukację. To wszystko w celu uniknięcia WIĘKSZEGO ZŁA, jakim byłoby zdychanie moherowych starców. Dzięki systemowi emerytalnemu i wsparciu państwa, mają oni większe emerytury, których wilczą część mogą przekazywać Ojcu Dyrektorowi. Gdyby państwo im nie płaciło...
Przypominam euro-liberałom,
Mantas
2012-07-11 23:39:26

że "euro-liberalizm" nie jest liberalizmem. Do złudzenia przypomina mieszankę etatyzmu z socjalizmem w rodzaju karty praw podstawowych, limitów produkcji rolnej i karania za gejosceptycyzm oraz globciosceptycyzm.

Konserwatysta to socjalista,
Euro-Liberał
2012-07-11 23:39:46

aczkolwiek specyficzny. Konserwatysta nie ma nic przeciwko socjalizmowi tak długo, jak długo socjal jest wydatkowany na wspieranie tradycji, cywilizacji łacińskiej, katolickiego szkolnictwa, emerytur księży, nauczanie religii, sponsorowanie świątyń i innych obiektów sakralnych. Poza tym konserwatywny socjalizm dotuje wielodzietne, pobożne rodziny, gdzie dzieci są wychowywane w duchu katolickim.
Szacunek dla tradycji
Mantas
2012-07-11 23:45:54

nie oznacza bynajmniej futrowania z budżetu.

Nie, to nie jest to samo. ;)

Są też pobożni socjaliści, którzy chyba nie do końca zrozumieli "nie kradnij".
Pisał o tym Hayek.
Euro-Liberał
2012-07-11 23:47:22

Wielu współczesnym konserwatystom, sfrustrowanym dzisiejszym światem, stosunkowo łatwo jest znaleźć schronienie o obozie socjalistycznym i vice versa. Zarówno socjaliści, jak i konserwatyści czują dużą potrzebę wspólnotowości i są przywiązani do bezpieczeństwa. Liberalizm jest dla jednych i dla drugich zbyt indywidualistyczny, wiążących się ryzykiem, szybkim rozwojem, ciągłymi zmianami, migracjami zarobkowymi, brakiem statyczności. To niszczy poczucie bezpieczeństwa i stary porządek świata. Dlatego też idee konserwatywne oraz socjalistyczne mają tak silne poparcie u ludzi starych, którzy nie nadążają za pędzącym światem, którzy są słabi, zniedołężniali i bojaźliwi.
Konserwatywne jest
Mantas
2012-07-11 23:51:56

"nie kradnij". Poszanowanie własności nie zostało wymyślone ostatnio. Postępowe jest "redystrybuuj".

W Ameryce liberałami nazywają socjalistów i stąd pomysł na termin "konserwatywny-liberał", czyli liberał w sensie klasyczny (od wolności gospodarczej).
Drodzy Współkomentujący
Romuald Myga
2012-07-12 05:04:11

To, że dyskutujemy jest piękne. To, że troszeczkę ponoszą nas nerwy; to i też pewne konsekwencje aktualnej sytuacji światowej gospodarki; już nie tak chwalebne.

Solidaryzm, a takiemu kierunkowi myślowemu w pewnym stopniu patronował Leopold Caro, swe początki niechybnie bierze z pięknej idei pierwszych chrześcijan. Cóż wspaniała idea Chrystusowego społeczeństwa setkami lat przemian przyoblekła się w coś, co najbliżej byśmy scharakteryzowali, jako współczesny watykanizm w sferze myśli i postępków.



http://pl.wikipedia.org/wiki/Leopold_Caro

http://www.omp.org.pl/stareomp/index01ad.html?module=subjects&func=viewpage&pageid=397



To tak w kontekście dziejów europejskiej myśli zwanej europejskim dziedzictwem chrześcijaństwa.

Jestem w stanie pojąć rozterki, tej części europejczyków czujących zagrożenie związane z wyjątkową agresją opresyjnej myśli pewnego odłamu islamu, lecz to i tak rozwiąże się na poziomie ekonomii.



A jaki ta myśl miała koleje losu w Polsce?

Ot 1980 rok. Wspaniała idea solidaryzmu pod postacią Solidarności. Rok 2012 gdzie jesteśmy?

Na zgliszczach tej wspaniałej idei. Przykłady? Rządy Platformy Obywatelskiej, a wcześniej różnych odłamów poprzez AWS, do Prawa i Sprawiedliwości. SLD? Klasyczny przykład judaizmu myślowego i ideowego.



A teraz zaproponuję zamiast wzajemnego obrażania się, poszukać, co jest takiego bliskiego i aż do bólu szczerego w liberalizmie i pięknej idei Chrystusowego solidaryzmu?

Nie jest tym czynnikiem spajającym te dwie idee wolność?

Piękna wolność myśli, pozwalająca pierwszym chrześcijanom mimo ogromnego poświęcenia aż po największa ofiarę własnego życia, zachować godność człowieczeństwa?

Mimo bycia pariasami ekonomicznymi, pierwsi chrześcijanie poczuli się równymi tym największym, rządzącym ówczesnym imperium, cesarzom.

A co się aktualnie dzieje w świecie?

Czyż my współcześni pariasi [bez obrazy, bo i takim ja się czuję], nie pytamy się czy dalej tak jak jest musi być?

Proponuję szukać tych rzeczy, co łączą, a nie tych, co dzielą, bo te, które wydają się, że dzielą to po głębszej analizie nie wydają się, iż są podrzucane manipulacyjnie?

A tak na zakończenie. Cóż jest takiego wspólnego w chrystianizmie, liberalizmie i konfucjanizmie, pamiętając jednakowoż, iż Konfucjusz swe idee głosił w wyjątkowo represyjnym systemie myślowym cesarskich Chin?

Wiem, zaraz nas nachodzi myśl w czymże się wyraża droga, iż piękne początkowo idee oblekają się z czasem w tak karykaturalne swe przeciwstawności. Ale o tym dyskutujemy na blogu Miłego Gospodarza już od paru ładnych lat.

A to, iż pewnych spraw nie był w stanie pojąć Leopold Caro?

Cóż żył w latach XIX i XX wieku. Nie było mu dane doświadczyć tragedii II wojny światowej, holokaustu, będącego zaprzeczeniem idei solidaryzmu.

A my ubogaceni empirią ekonomiczną możemy powiedzieć to było piękne, lecz tak idealistyczne, że aż niemożliwe.

A jak ja bym tą myśl Leopolda Caro scharakteryzował?

Można by ją nazwać tak jak i nazywa się wczesny socjalizm utopijny. Próbą przeniesienia na ziemię idei raju pomieszanego z najgorszymi cechami już wyewoluowanego chrystianizmu [watykanizmu] . A tu na ziemi mamy tylko czyściec.

No i wyjaśniło się gdzie Bóg umieścił czyściec.

A gdzie w takim razie szukać piekła i nieba?

To pozostawiam do dalszych dociekań.

A gdzie tu słynny spekulant ups… inwestor giełdowy Doktor Jan?

A czy tak trudno to dostrzec?

Koledzy nie dajmy się manipulować i wciągać w niepotrzebną dyskusję.

Nie karmmy troli.

Dlaczego nie napisałem …
Romuald Myga
2012-07-12 05:25:02

Dlaczego w poprzednim wpisie napisałem Koledzy, a wcześniej nie wpisałem Koleżanki?



>Koledzy nie dajmy się manipulować i wciągać w niepotrzebną dyskusję<



Czy to tak trudno zauważyć?

Koleżanki na ogół zdecydowanie mniej są podatne na manipulację.

Ot taka cecha intuicyjna.

@ RH+, Józek
Wojtek__
2012-07-12 10:05:25

to, że ktoś jest profesorem przedwojennej szkoły lwowskiej (przyjmuję na wiarę, nie chciało mi się sprawdzać) nie oznacza automatycznie, że nie może pisać głupot. A wszyscy myślący socjalistycznie profesorowie celnie piętnują niedostatki wolnego rynku i liberalizmu nie potrafiąc (nie chcąc) wszakże dostrzec, że proponowane i co gorsza aplikowane wskutek ich analiz lekarstwo etatyzmu i regulacji gorsze jest od samej choroby. Bardzo ładnie pokazał to zresztą Friedman. A we fragmentach tekstu profesora ze szkoły lwowskiej tyle jest humanistycznej i socjalistycznej utopii, że aż szkoda czytać ...
@Romuald Myga
zuch6
2012-07-12 10:31:43

"Koleżanki na ogół zdecydowanie mniej są podatne na manipulację."

gdyby tak było nie cały przemysł 'modowy' wszystkie diety itd nie miałyby się tak świetnie jak się mają. Nie byłoby również tylu nieszczęśliwych dziewczyn z tego powodu, że nie są w stanie wyglądać jak wieszaki.

Obawiam się więc, że koleżanki są bardziej podatne na manipulację niż koledzy.
Co to znaczy tańsza ?
Z.
2012-07-12 10:45:13

Obawiam się, że odpowiedź na pytanie, która energia jest tańsza, nie jest wcale taka prosta. Ta energia z węgla dofinansowywana sklepami za żółtymi firankami i emeryturami, czy ta energia z gazu z Rosji, która dziś jest, a jutro może nie być, a może ta energia z ropy naftowej z poligonu mocarstw ? Pewnie, że nie ta z biopaliw, która zatem ?
@Z.
Wielki Elektronik
2012-07-12 11:29:11

Jak to jaka energia? Atomowa!



- najmniej odpadów (jeśli ktoś nie wie: popiół z elektrowni węglowych też jest radioaktywny :> )

- zero C02 emission :), jedynie trochę pary wodnej z chłodnic + straty cieplne

- najwyższa sprawność

- 3GW z jednej elektrowni - no problem --> goodbye Bełchatów

- odpady nie jest trudno zabezpieczyć na te kilkaset lat, niewiele miejsca zajmują. Poza tym są reaktory które mogą po raz drugi wykorzystać ten odpad. Hmm czemu się o tym nie mówi?..

- niewielu pracowników potrzeba do obsługi



Jedna wada w stosunku do reszty: długa amortyzacja.



Prawda jest trochę bardziej skomplikowana...
LOL, Polen
zet is dead
2012-07-12 11:38:49

http://www.youtube.com/watch?v=2PrTLHEOVEU&feature=related
@ Romuald Myga
uncool_ben
2012-07-12 11:56:01

dobrze powiedziane, nie zgodzę się jednak z: 'Koleżanki na ogół zdecydowanie mniej są podatne na manipulację.'

@ Mantas, Wojtek_, Rechu, Krzysiek, Ahk i wszyscy normalni
uncool_ben
2012-07-12 12:01:20

NIE KARMIĆ! NIE ODPOWIADAĆ! NIE DOTYKAĆ! NIE ZAUWAZAĆ!



przecież wiadomo, KTO o jest, i wiadomo - im więcej z nim rozmawiamy, tym będzie tu czesciej przychodził, takiej wody ten kwiatek potrzebuje, proste



koleś zaczyna być obrzydliwie wulgarny i agresywny - nie ma sensu z nim prowadzić dyskusji



jaka energia
uncool_ben
2012-07-12 12:04:29

w krótkiej perspektywie - węgiel (mamy go od cholery, w tym nieeksploatowane potężne złoża brunatnego pod Legnicą), w dłuższej - atom



w cholerę z OZE! a jeśli juz jakieś certyfikaty, to za kogenerację



@Ahk4iePaiv8u, robisz tym razem dobry użytek ze swego talentu.
MAT
2012-07-12 12:12:25

"Pojmuję, że istnieją osoby stare i zniedołężniałe. Pojmuję też, że teoretycznie dla ich dobra ich dzieci, inni krewni lub przyjaciele mogą chcieć ich ubezwłasnowolnienia. Rzecz w tym, że to nie jest rozwiązanie - to dorosły człowiek, nawet jeśli jest chory albo chce się zabić w dowolny sposób, nie możesz mu tego zabraniać i przymusem egzekwować nakazu, bo zmienisz jego sztucznie przedłużane w ten sposób życie, w nieprawdopodobny koszmar. Jeżeli nie odpowiada ci że ma Parkinsona i jeździ - nie musisz z nim jeździć. Jeżeli obawiasz się o swoje bezpieczeństwo na drodze mieszkając w okolicy, możesz przeprowadzić się do innego miasta. Przestrzegam również, że mityczne "bezpieczeństwo na drogach", wbrew temu co pasuje urzędnikom i zawodowym weryfikatorom, bynajmniej nie zależy od tego żeby wszystkim zabronić a następnie niektórym, warunkowo, pozwolić. To tak nie działa - a jedynym efektem propagandy ubezwłasnowolnienia będzie urzędniczy zysk. Nie dawaj się nabierać - szanuj wolność rodziców nawet jeśli są starzy i chorzy, ponieważ odebranie im tej wolności w jakimkolwiek stopniu oznacza, że w tym samym lub większym stopniu następnie zostanie ona odebrana tobie - przez twoje dzieci jeśli je masz, lub przez innych młodych, pełnych fałszywego "współczucia" i "troski o bezpieczeństwo na drogach"."



Lepiej bym nie odpowiedział lotnemu inaczej @RH-.
jak obstawiacie ?
Fryderyk
2012-07-12 13:34:36

kiedy Niemcy wycofaja sie z "EURO" ?



Ja stawiam druga polowa 2013r.



Panie Robercie, swietny wyklad w klubie Ronina gratuluje
Totalitaryzm medyczny i szczepienia w Polsce.
...
2012-07-12 13:46:48

Poniżej publikujemy artykuł Romualda Barkowicza pt “OBOWIĄZKOWE SZCZEPIENIA DLA WSZYSTKICH!”

"Tym razem rząd ani minister zdrowia nie będą mieli nic do powiedzenia. Będą MUSIELI kupić szczepionki a wszyscy Polacy będą PRZYMUSZENI do ich wstrzyknięcia. I to nie jest teoria spiskowa. Właśnie teraz przez sejm (z tylko jednym głosem przeciwnym) przepychana jest zmiana Ustawy o zapobieganiu epidemiom oraz Ustawy o inspekcji sanitarnej. Zmiany polegają między innymi na rozszerzeniu obowiązku szczepień na wszystkich Polaków (nie tylko jak dotąd dzieci), zmianie definicji choroby zakaźnej (teraz to będzie po prostu każda choroba wywołana przez biologiczny czynnik chorobotwórczy), rozszerzenie uprawnień inspekcji sanitarnej o nadzór nad wykonywaniem obowiązku szczepień (dotąd był to tylko ogólny nadzór nad szczepieniami), oraz zmiany w zasadach stosowania przymusu bezpośredniego (czyli siły fizycznej) przy aplikowaniu procedur medycznych.



http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/totalitaryzm_medyczny_i,p1863265159
!!!!!
Ahk4iePaiv8u
2012-07-12 14:17:09

Cechy pierwszorzędowe etc [nie tylko, jako płciowe, ale i społeczne]
Romuald Myga
2012-07-12 14:21:27

Współkomentujący uncol_ben i zuch6; podając przykłady odmiennie świadczące nie do końca zgadzają się z tym, iż koleżanki są mniej podatne na czynniki manipulacyjne.

Mam swoja tezę, która pozwoli mi dowieść prawdziwości tych słów.

Częściowo o tym już dyskutowaliśmy biorąc za podstawę najnowsze zdobycze nauki w dziedzinie badania naszych mózgów.

Częściowo o tym już dyskutowałem z Panią Lotse biorąc, jako przykład prace z dziedziny psychologii głównie ze szkoły austryjackiej zwanej z grubsza freudyzmem i uczniów typu Junga.

Temat rzeka bardzo dobrze rozeznany na przykładach jednostkowych, lecz gdy interpolujemy go do wielkości ”mega” to jak by jeszcze w powijakach.

Mam tu i swoje przemyślenia, troszkę obalające powszechnie tkwiące w nas mity, symbole i uogólnienia.

Sądzę, iż dla wielu może to być nie do przyjęcia mentalnego.

Dlatego i problem odsuwam czasowo, chłonąc nowinki w tym zakresie ze świata naukowego.

W dyskusji z Panią Lotse, którą ta drogą serdecznie pozdrawiam:) wynikło [w każdym razie tak to odczytałem], iż być może kobiet nie jestem w stanie tak do końca pojąć [w sferze indywidualnej zapewne tak]. Lecz spróbuję pójść inną drogą i zastanowić się, dlaczego to tak mężczyźni boją się marzeń kobiet, iż to doprowadziło aż do talibizacji ich umysłów.

Wiem jednostkowych przykładów nie należy czasami zbytnio uogólniać, lecz matematyczny czynnik, jeśli sprawdza się w dziedzinach takich jak fizyka nie ma przeciwwskazań by i w dziedzinach miękkich jak socjologia miał swe odpowiedniki.

To tak na początek

W końcu i tak nam „wyjdzie” praca, jako czynnik sprawczy.

Reasumując, cały przemysł „modowy”, farmaceutyczny „diety cud”, etc to cechy socjologiczne pierwszo, drugo, trzecio czy nawet dalszo rzędowe?

Oczywiście któreś tam stojące w kolejce rzędowości.

Jest to trudny czasami dowód dla umysłów „nie matematycznych” [a czy takie w ogóle istnieją?]jako dowodzenie przez zaprzeczenie.

Lecz jako i w matematyce można przeprowadzać dowody tego samego problemu na wiele sposobów, zatem i ten z czasem, jako składnik głębszego zagadnienia postaram się w miarę mych skromnych możliwości naświetlić [udowodnić?] „dowodem wprost”.

A ponadto nie ma dowodów by rozum/mózg kobiecy był genetycznie odróżniający się od męskiego, a jego specyficzne rozróżnienia równie się w obu populacjach rozkładają.

Zatem ekonomia naszych wspólnych działań tu polem poszukiwań?

@Romuald Myga
zet is dead
2012-07-12 15:19:21

Pójdę o krok dalej Panie Romualdzie i rzucę hipotezę, ze w przyszłości to kobiety będą oblegały zdecydowaną ilość miejsc pracy w gospodarkach, czego Panią życzyć:)



Kobiety chętniej sięgają do literatury niż faceci a literatura jeśli nie zmanipulowana dostarcza wiedzy, wiedza natomiast będzie potrzebna do bycia na rynku.



Kobiety na większości stanowisk i faceci na zasiłkach i utrzymaniu kobiet:)? Dziś to całkiem możliwe
eh
Ahk4iePaiv8u
2012-07-12 16:03:41

Jak się wścieknę, to zrobię, kurna, stronę, na której zamieszczę swój osobisty ranking komentatorów bloga "blog.gwiazdowski.pl" i najlepsze cytaty z głupot jakie co poniektórzy wypisują, jakiś taki odpowiednik bash.org.pl :> Twoje kwiaty, Romek, w rodzaju "talibizacji umysłów" z pewnością umieszczę na topie :)
@zet is dead
Romuald Myga
2012-07-12 16:10:01

>Kobiety na większości stanowisk i faceci na zasiłkach i utrzymaniu kobiet:)? Dziś to całkiem możliwe<



No tutaj to troszeczkę ”pojechaliśmy po bandzie”

Nie bierzmy marzeń niektórych za prawidłowość.

Rodzić dzieci, potem je wychowywać, prowadzić dom a i do tego jeszcze czasami pracować na lenia chłopa.

Czyż nie za dużo jak na jedną maleńką istotkę?

A może tak etycznie w miarę sił i środków dzielić obowiązki i przyjemności?

Jak facet niemożen prowadzić firmy, być samodzielnym przedsiębiorcą to zawsze zostaje praca najemna, a w końcu tyle rowów do przekopania, łąk do skoszenia, śmieci do wyniesienia …..

Czas panowie pochylić karku, przeca praca podobno nie hańbi. No, znam ideologie jak przykładowy mentalny judaizm, co to od wieków próbuje przekonać o czymś innym.

A gdzie ten nasz wrodzony liberalizm.

To kobiety tak łatwo dadzą się ograbić z podatków [podatkami]?

Ej, przecież mówiliśmy, iż są mniej podatne na manipulacyjne działanie to odpowiednio i prawo [ekonomię] obowiązujące zmodyfikują, gdy zasiądą w większości w gremiach decyzyjnych [sejmy, senaty]. Ciekawe, że kobiet, jako dyktatorów to choćby na lekarstwo, a to też jeden z organów sprawujących władzę prawną i ekonomiczną, czasami bezwzględną.

Ostatnią to chyba była Jiang Quing, a i to nie samodzielną.

Pana myśl to bym zmodyfikował przykładowo tak;

> Kobiety na większości stanowisk, a faceci do roboty<

>Dziś to jeszcze nie do końca możliwe, lecz w przyszłości? To kto wie<

"Po 2020 r. wszystkie nowe budynki muszą być energooszczędne - tak głosi unijna dyrektywa."
Mantas
2012-07-12 16:45:21

"Po 2020 r. wszystkie nowe budynki muszą być energooszczędne - tak głosi unijna dyrektywa. To dobrze, bo w przyszłości rachunki za prąd i gaz będą niższe. Ale najpierw więcej zapłacimy za domy. Nawet do 40 proc."



http://biznes.interia.pl/budownictwo/news/szczelne-domy-z-wlasnym-zrodlem-ciepla-to-nasza-przyszlosc,1821287



:)
Ahk4iePaiv8u
2012-07-12 16:56:49

Anonimowy głos z przyszłości: "Nie mam na energooszczędny dom, na razie ledwo zapłaciłem za ekologiczne żarówki" :)
Tak, tak energo...coś żarówki...
Michał
2012-07-12 17:25:54

Żarówka energooszczędna to głęboko absurdalny pomysł. Potrafi zużyć więcej energii niż tradycyjna żarówka żarowa zawiera szkodliwą rtęć i emituje promieniowanie ultrafioletowe jak lampy w solarium - stwierdza w TVN24 znany fizyk prof. Łukasz Turski.

Skomentował w ten sposób fakt, że z półek sklepowych znikają zwykłe "setki".





http://energetyka.wnp.pl/zarowki-energooszczedne-gleboko-absurdalna-decyzja,87745_1_0_0.html
nie, to nie miejsca postoju prostytutek ani miejscowości w których zamknięto oddziały ZUS
Ahk4iePaiv8u
2012-07-12 17:42:42





To miejsca ustawienia nowych 300 fotoradarów..
@ RH+
Matt
2012-07-12 17:56:55

"Altruizmu w stosunkach ludzkich Mises nie dostrzega. A jednak, ile go jest w dziejach, ile w każdym społeczeństwie! I właśnie on stwarza ciągły postęp, zagrzewa do działania, wskazuje cel wszelkich usiłowań."



"Jedyne nietykalne tabu to dla niego własność prywatna, oparta nie na ustanowieniu Bożym, zmierzającym do solidarności rodzaju ludzkiego i stąd ograniczającym własność szeregiem obowiązków wobec bliźnich"



I to w zasadzie wystarcza, by wiedzieć z kim mamy, w przypadku prof. L. Caro, do czynienia. Ilekroć widzę kolejnego "zbawcę ludzkości" wiem jedno: trzeba od tej zarazy uciekać jak najdalej, bo się skończy w przytułku dla ubogich albo w obozie koncentracyjnym.
he he
Fryderyk
2012-07-12 18:28:06

widze ze na tym blogu sie juz nie polemizuje a wylacznie wyglasza monologi :D
@Fryderyk
Michał
2012-07-12 18:44:47

Prawie jak w "filozoficznych" Atenach...;)
Demon-kreacja...
Michał
2012-07-12 20:12:56

Demokracja rządzi się "swoimi prawami" o czym dowiedział się Sokrates :



[ Do rosnącej niechęci społeczeństwa ateńskiego przyczyniała się też sama metoda nauczania Sokratesa. Często na ulicy wdawał się w dysputy z przypadkowo napotkanymi osobami (często na wysokich stanowiskach), którym, zadając odpowiednie pytania, wykazywał niewiedzę.]



[Przedstawiając treść trzech mów, jakie Sokrates wygłosił na procesie w 399 r. p.n.e., na którym został skazany na karę śmierci.]



No tak, Chrystus też ofiarą "demonkracji" i poronionego systemu demokratycznego i sądu obywatelskiego ostatniej instancji...ech...prawda...
...
Michał
2012-07-12 21:16:00

Sterowany przez system człowiek, ma tyle z demokracją wspólnego, co tradycyjne salami z wieprzowiną...
.....
Leon
2012-07-12 22:32:37

Jednostka może być odporna na ideologię, lecz "tłum" sterowany przez "rząd", może narzucić siłą ideologię" tą" wprowadzając w życie jednostki ...



Sterowanie "tłumem" innymi słowy, sekretem do

władzy nad wszystkim... lecz tylko prawie, nad wszystkim..., gdyż istnieje "prawo" chaosu czyli próżni pierwotnej, a "to" nie poddaje się "prawu" ideologii...;)))

@Ahk4iePaiv8u
dyletant
2012-07-12 22:39:03

re: nie, to nie miejsca postoju prostytutek ani miejscowości w których zamknięto oddziały ZUS

To miejsca ustawienia nowych 300 fotoradarów..



Skoro jeździsz na motorze to nieobca Ci będzie dawna maksyma: frontem do wroga

Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-12 22:40:34

Ropa tanieje przez obawy o spowolnienie gospodarcze

gazeta.pl

Ropa naftowa tanieje po podaniu przez Międzynarodową Agencję Energetyczną informacji, że spowolnienie gospodarcze może ograniczyć ceny surowca.



O godzinie 13.58 ceny londyńskiej ropy Brent spadały o 1,3 proc., do 98,94 dol. za baryłkę. Ropa notowana w Nowym Jorku traciła natomiast 1,48 proc., zniżkując do 84,55 dol.



Inwestorzy wstrzymują się z decyzjami, czekając na publikację piątkowych danych o tempie wzrostu gospodarczego Chin.



Globalne spowolnienie popytu może hamować tempo wzrostu cen ropy, jednak "przykra niespodzianka z rynku podaży" może przyczynić się do wzrostów - podaje w czwartek IEA. Agencja, która doradza krajom uprzemysłowionym w sprawach polityki energetycznej, poinformowała, że fundamentalne czynniki kształtujące cenę wyraźnie się pogorszyły od początku roku, a w ostatnich miesiącach zapasy ropy znacznie wzrosły. W czwartek dolar umacniał się wobec koszyka głównych walut, ponieważ rynek nie dostał wyraźnego komunikatu od Rezerwy Federalnej (Fed) o dalszym luzowaniu polityki pieniężnej. Fed jest gotowy, by skupować więcej obligacji w celu stymulowania gospodarki w razie dalszego pogorszenia warunków - wynika z protokołu czerwcowego posiedzenia banku.



Silniejszy dolar sprawia, że maleje zainteresowanie nabywców spoza USA surowcami denominowanymi w dolarach. W dłuższej perspektywie spowolnienie w Chinach może zwiększyć ceny ropy, jeśli Fed podejmie działania wspierające gospodarkę - uważają analitycy. Mamy styczność z wieloma sprzecznymi sygnałami, z jednej strony ceny ropy napędza sytuacja w Iranie, a z drugiej obniżają cenę słabsze perspektywy gospodarcze - powiedział Roy Jordan z Facts Global Energy.



- Jeśli PKB Chin będzie dobre - pojawi się program stymulowania gospodarki, co podniesie ceny, zatem nie ma dużej możliwości, by jeszcze mogły spadać - dodał Jordan



Planowane jest niższe tempo wzrostu gospodarczego w drugim kwartalne i będzie najniższe od trzech lat.



Produkcja przemysłowa strefy euro spadła w maju o 2,8 proc. rok do roku i wzrosła o 0,6 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca - poinformował w czwartek urząd statystyczny Eurostat. Dane te były lepsze od prognoz analityków. Wkrótce po publikacji tych danych cena za baryłkę wzrosła o jednego dolara.



Słabe prognozy dla gospodarki światowej oraz pogłębiający się kryzys strefy euro powodują spadek cen większości surowców. Najbardziej staniała ropa, której ceny zanotowały największy kwartalny spadek od 2008 r. - W oczach inwestorów w kwestii gospodarki szklanka jest w połowie pusta, więc tracą aktywa postrzegane jako ryzykowne, w tym ropa - powiedział analityk rynkowy OptionsXpress Ben Le Bun. - Przed publikacją danych z Chin rynki są ostrożne - dodał.

---------------------------------------------------------

"Globalne spowolnienie popytu może hamować tempo wzrostu cen ropy, jednak "przykra niespodzianka z rynku podaży" może przyczynić się do wzrostów - podaje w czwartek IEA."



Pseudoekonomia w całej okazałości. Podoba mi się ten cytat. Hahaha.
potrzeba ochrony ropy i pozostałych surowców
dyletant
2012-07-12 23:06:26

Jak w bajce o kurze która znosiła złote jajka i chłop zarżnął ją spodziewając się mega skarbu odnajdując tylko wnętrzności, tak my powinniśmy jednak spojrzec bardziej perspektywicznie na problem surowców naturalnych

1) ropa się skończy

2) ropa to nie tylko paliwo, ale mnóstwo innych niezbędnych produktów

3) bez alternatywy energetycznej wymordujemy się o ostatnią kroplę ropy



Gdyby nasi pradziadkowie nie inwestowali w droższe i wolniejsze od koni maszyny i pojazdy parowe ... śmierdzielibyśmy po powrocie z pracy końskim zadem

Może trzeba spojrzec na to w tej perspektywie?
Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-12 23:06:56

Miliardy złotych wypływają z Polski

rp.pl

W tym roku z polskich banków do zagranicznych central mogło już wpłynąć kilkanaście miliardów złotych. Wszystko w świetle obowiązującego prawa, bo średnio na trzy banki w Polsce dwa kontroluje obcy kapitał - alarmuje "Gazeta Polska Codziennie"



Tylko przez pierwsze cztery miesiące br. działające w Polsce banki zarobiły na czysto ponad 5 mld zł. Nic dziwnego, że ich zagraniczni właściciele chętnie transferują zyski do swoich central. W ten sposób 800 mln zł w postaci dywidendy trafi z Pekao SA do włoskiego Unicreditu, a 550 mln zł z Banku Zachodniego WBK do hiszpańskiego Banco Santander.



Marek Łangalis, ekspert Instytutu Globalizacji, uważa, że działania te osłabiają złotego oraz mogą wpłynąć na wzrost opłat i oprocentowania w bankach. W ostatnim dwudziestoleciu zachodni inwestorzy przejęli blisko 70 proc. naszego sektora bankowego. Dla porównania, w Wielkiej Brytanii zagraniczny kapitał kontroluje jedynie 30 proc. branży, a w Niemczech tylko 10 proc.

--------------------------------------------------------

Rzeczpospolita Obca. A jak jest w innych branżach?
Panie Romualdzie ,
lotse
2012-07-12 23:14:27

jakże to słuszne : "nie bierzmy marzeń niektórych za prawidłowość "...Mnie się np.marzy, by na tzw."stanowiskach" byli przede wszystkim ludzie mądrzy.Kobiety częściej czytają, jak mówi Pan Zet is Dead - och tak , ale CO CZYTA większość kobiet?Proponuję spacerek po księgarniach lub rozmowę z Paniami Księgarkami -One szczerze powiedzą :"żeby nie harlekiny , podręczniki i poradniki o dietach, toby było ciężko...".

Mnie przeraża pojawienie się nowego w Polsce zawodu:wypełniacza półek , oczywiście książkami.

Może i to "lepsze niż nic" ,ale ja nie rozumiem , jak można WYPOSAżAć dom w książki , do których niczego się nie czuje ,bo nie wybrało się ich samodzielnie , ew. nie odziedziczyło - wówczas chociaż jakieś wspomnienia z dzieciństwa...Nie rozumiem ustawiania na półkach masy albumów z "designerskimi , nowoczesnymi dziełami"-książek tak martwych , że żywiej aniżeli wśród nich , jest na cmentarzu....No i ostatecznie , czytanie często , niestety,nie świadczy o talencie do jego wykorzystania :) , tutaj więc byłabym daleka od przydawania jednej płci plusa na niekorzyść drugiej.

Pan Zet is Dead niedawno pisał , że to nieprawda , że społeczeństwo jest zindoktrynowane .... Nie mogę się z tym zgodzić:gdyby tak nie było , gdyby większość - niestety, większość , nie była zmanipulowana , taki stan , jaki mamy obecnie w kraju , nie byłby możliwym.A jest możliwy m.in.dzięki temu , że gros pań , zamiast zagłębić się chociażby w literaturę klasyczną , upaja się

poświatą romansideł , często przenosząc ją na grunt realny , na którym następuje zderzenie - co najmniej , jak z transporterem opancerzonym ;)

Nie dziwi,że potem pani skarmiona "żyli długo i szczęśliwie w pałacu o złotych klamkach"

( najlepiej od zewnątrz;)) dobiera się z panem żądającym odpowiedzialności za zdrowie i życie od państwa i "para doskonała" ;) i takież wychowanie .....

Nawet na forum wyłaniają się osoby "oczekujące od państwa zapewnienia bezpieczeństwa"-jaskrawy przykład pojmowania specyficznego typu.



Podobnie z zapałem do "powstrzymania zmian klimatycznych ":)))) - miłośnikom teorii globalnego o.... przepraszam - dość tu ostatnio padło słów, temu miejscu nieprzystojnych -wprawdzie pisaliśmy wiele , ale polecę ostatnią relację ze zjazdu noblistów ( normalnie :) bym nie polecała , ale przecież wielu klimabiznesmenów powołuje się właśnie na Noblistów :)) -www.lindau-nobel.org, Lindau Nobel Laureate Meeting:From the Big Bang to the Big Controversy (aka Climate Change ) , 02 July 2012 , na którym wypowiedziało się sporo naukowców uprzednio akceptujących teorię ocieplenia , ale nie tylko ...przekaz "żywy" jest na mediatheque.lindau-nobel.org/#/Video?id=1410.

Prof.I.Giaever wprost kpił z "religii klimatu" i jej wyznawców, nie oszczędzając komitetu noblowskiego za przyznanie nagród P.A.Gore'owi czy R.K.Pachauri...Ale ciągle doi się społeczeństwa na "klimat", w międzyczasie, ciszej, wzmacniając kontrolę i zaciskając smycz :

www.washington.cbslocal.com- new-homeland -security-laser-scanner-reads-people-at-molecular-level, co ni mniej ni więcej oznacza,iż na lotnisku delikwenci zwani pasażerami mają mierzony poziom adrenaliny , analizowana jest też zawartość żołądka ...



Panie Romualdzie... a może ,kiedy ja tak kontruję ;)

,a nuż panie wezmą się za porządek,z oburzenia :) i ...faktycznie cosik się zmieni? Bo na razie przykro patrzeć -a rzekł był niedawno Pan Fryderyk ,jak wiele nie ma znaczenia...Zasmuciłam się , czytając Pana Gospodarza , jak biedni nie mogą sobie pozwolić na kredyt... Z jednej strony faktycznie , to przykre , bolesne , z drugiej : dlaczego wolny człowiek musi brać kredyt ?Niech on nie będzie okradany przez państwo , to już i kredyt mu nie będzie potrzebien....



Pozdrawiam najcieplej , o genetyce sobie myśląc , gdyż , wedle mnie , to na genetykę zrzuca się mnóstwo grzechów , czyniąc grzechy nowe i gorsze jeszcze ( vide przemysł medyczny) , a przecież , jak kiedyś , dawno już dyskutowaliśmy- istnieje mnóstwo czynników niezbędnych do zaistnienia , uwydatnienia się tego czy owego i na geny wszystkiego zwalać też nie mogę... A co ma , przykładowo, robić istota , w której żyłach od Sefardego po Aszkenazego z wszelkimi możliwymi odgałęzieniami ;))) narodów ze stron 4 świata krew płynie ? Toż jakby się nie wgryzła i z której strony w historię-winę jakowąś wyszuka...I nic ,że dobrego też się znajdzie - win zawsze więcej ...I na jedną istotę cały ciężar wieków ?... Kochany Panie Romualdzie.... przekaz ,a czynniki ... Co , jeżeli ktoś uwierzy , że "genetycznie jest leniwy" ? Czy to go nie sprowokuje do " tak musi być" ? A ja bym chciała ( no tak , marzenia , a rzeczywistość:)

,żeby bez względu na pochodzenie każdy za siebie odpowiedzialności uczył się i tego , że nie sam na tym świecie , że każdy czyn jego oddźwięk wśród Innych znajduje , a i respons namacalny :) się kiedyś pojawi...



Snów dobrych , a spokojnych , ściskając serdecznie :)

Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-12 23:15:20

Rosyjski budżet na plusie

rp.pl

Ponad 7,5 mld dol. nadwyżki budżetowej jest w rosyjskim budżecie za pierwsze półroczne. To ok. 0,9 proc. PKB kraju.



Dane o wynikach budżetu kraju podało dziś rosyjskie ministerstwo finansów. Dochody zostały wykonane w 48,9 proc. rocznych a wydatki 46,7 proc.. Fiskus przekazał do kasy panstwa już 50,2 proc. zaplanowanych wpływów na ten rok; celnicy - 47,4 proc., skarb panstwa z tytułu prywatyzacji tylko 13,8 proc. swojego planu na ten rok.



Minister finansów Anton Siłujanow zapowiedział, że planowany na ten rok na 1,5 proc. PKB deficyt, może taki być na koniec roku, jeżeli średnia cena ropy (na niej bazuje budżet Rosji) utrzyma się poniżej 100 dol. w drugiej połowie roku.



Ministerstwo gospodarki jest większym optymistą i widzi cenę na poziomie dokładnie 100 dol.. W znowelizowanej w maju ustawie budżetowej zapisano cenę 115 dol. i wtedy rosyjski deficyt wyniesie na koniec roku 0,1 proc. PKB, przypomina agencja Nowosti.



Ostatni raz rosyjski budżet miał nadwyżkę w 2008 r (+3,3 proc. PKB). W 2009 r zanotował największy deficyt (-9,4 proc.).

--------------------------------------------------------

Mówiłem, że KGB kradnie.
@Naprzód
Mantas
2012-07-12 23:17:31

[W tym roku z polskich banków do zagranicznych central mogło już wpłynąć kilkanaście miliardów złotych. ]



Czyją własnością są te pieniądze, banku, czy misia puchatka?



Bo może pewnego dnia Pana zatrzymają na granicy z powodu wywożenia auta, gotówki i 80 kG żywego Polaka.



...
lotse
2012-07-12 23:18:11

Bardzo ważny wpis.Przyznam , przygotowywałam dłuższe opracowanie (a wspominałam wielokrotnie we wcześniejszych)o takiej perspektywie , jednak Pan ujął to krótko i lepiej nie trzeba.

Dziękuję.Szybkość ważnych informacji MA znaczenie.
Dyletant
lotse
2012-07-12 23:24:53

:).... całe szczęście , że codziennie mogę wąchać cudowną , końską sierść :)))))Panie Dyletancie , Którego nigdy nie mam za dyletanta ;) ... gdybyż Pan wiedział,jak "pachną" ludzkie wnętrzności na stole operacyjnym , nie powiedziałby Pan o końskiej woni "śmierdzi" ...chyba , że znalazłby Pan jakiś nowy czasownik :)))))))
Ahk....
lotse
2012-07-12 23:35:38

Panie Szyfrant , w planowanym rankingu proszę łaskawie nie zapomnieć o umieszczeniu mądrości własnych & zapożyczonych/skompilowanych ,ale podpisanych własnym nickiem -liczę,że znane już dobrze tutaj Pańskie ego pozwoli Panu na znalezienie dla owych odpowiedniego miejsca:)))

Nawiasem mówiąc...Nie tak dawno uparcie męczył Pan bezimiennie biednego Kanta oraz jego przedmyślców ;))) pisząc o granicach rozumu oraz Hume'a - głupoty :).

Gdyby był Pan łaskaw zauważyć - SWOIM intelektem :) ,możliwość , iż granice rozumu mogą znajdować się tam , gdzie zaczynają...

świadomości :) , być może nie byłoby to takie złe rozwiązanie :) Co do głupoty- jest Pan ekspertem ,

więc z pewnością jeszcze poda Pan definicję osobistą :)Poza tym coraz częściej - jeżeli zapomni Pan o jadzie , czyni Pan naprawdę istotne wpisy....nawet , kiedy to tylko komentarza fragmenty :)
@lotse
dyletant
2012-07-13 00:05:42

Droga Pani Lotse

Wiem jak pachną ludzkie wnętrzności

Podtrzymuję jednak dotychczasowy ranking zapachów

Ot, dygresja
M.Friedman: "Gdzie są te korporacje w Hong-Kongu?" :)
Mantas
2012-07-13 00:26:56

http://www.youtube.com/watch?v=PJWLt1TmAy4&feature=related



M.Friedman:
Mantas
2012-07-13 00:43:54

"Nigdy nie byłem pro-biznesowy, zawsze byłem pro-wolnorynkowy"

Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-13 09:08:17

Rosjanie podbijają ofertę na akcje Zakładów Azotowych w Tarnowie!

gazeta.pl

Według opublikowanego właśnie komunikatu cena w wezwaniu na akcje wzrosła do 45 zł z 36 zł.



Jest to o 25 procent więcej od ceny oferowanej na początku wezwania i o 47,9 procent więcej niż wynosiła średnia z okresu 6 miesięcy poprzedzających wezwanie - głosi komunikat.



Inwestorzy mogą składać zapisy na sprzedaż akcji do poniedziałku 16 lipca 2012 roku.



W wyniku wezwania Acron chce nabyć akcje dające prawo do 66 procent głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy tarnowskich Azotów.



Zarząd Azotów Tarnów, kluczowej polskiej firmy chemicznej, jest zdecydowanie przeciwny planom przejęcia firmy przez rosyjski koncern chemiczny Acron.



Azoty się bronią i chcą rozwodnić akcjonariat i wyemitować 48,1 mln akcji, wtedy kapitał spółki wzrósłby maksymalnie o 75 proc. Czy propozycja zarządu przejdzie? Jak raportował w swoim biuletynie dom maklerski Trigon zarządzający funduszami, którzy w sumie mają więcej akcji niż Skarb Państwa żądają szczegółów planowej emisji akcji. Jednym słowem mogą się na nią nie zgodzić.

-------------------------------------------------------

Wykopać KGB z Polski. Polskie firmy muszą być w polskich rękach.
@Naprzód
Mantas
2012-07-13 09:48:58

[Polskie firmy muszą być w polskich rękach.]



A niby jakie jest uzasadnienie?

eeee
Ahk4iePaiv8u
2012-07-13 09:54:50

Pieprzysz od rzeczy Naprzód, jak zwykle. Co zrobiłeś, pacanie, żeby do owego "KGB" nikt nie zaliczył CIEBIE? Wiesz jak działa komputer? Albo silnik spalinowy? Potrafisz go naprawić, albo chociaż zmienić opony w aucie? Czy swoją egzystencję opierasz wyłącznie na domaganiu się "realnych cen" za realizację swoich potrzeb? Cen które ktoś ma ci zapewnić bo "sprawiedliwość wymaga" żeby ktoś zdolny do jakiegokolwiek wysiłku zapewnił ci "sprawiedliwy" twoim zdaniem udział w efektach tego wysiłku jaki uznajesz za stosowny? Baran z ciebie, i tyle.
Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-13 09:58:08

A niby jakie jest uzasadnienie?

------------------------------------------------------

Patriotyczne. Pan Mantas chce sprzedać polską chemię KGB. Czy jest to zdrada?
@Naprzód
Mantas
2012-07-13 10:22:22

[Patriotyczne. Pan Mantas chce sprzedać polską chemię KGB. Czy jest to zdrada?]



A co w tym niepatriotycznego? Np. jeśli Niemiec chce dać więcej pieniędzy, to te więcej pieniędzy można przeznaczyć na realizację zobowiązań emerytalnych. Jeśli Niemiec potrafi lepiej prowadzić interes, to i ludziom da pracę i więcej zapłaci. Jeśli Niemiec potrafi więcej niż tubylcy, to się można czegoś od niego nauczyć.

Niemiec podlega tak samo polskiemu prawu.



"Patriotycznie" jest:

-wypłacić emerytom mniej pieniędzy,

-nie mieć pracy,

-pracować w gorszej firmie,

-umieć mniej? ;)

@Naprzód
Mantas
2012-07-13 10:24:32

A jakiż ten Niemiec "niepatriotyczny", to aż się strach bać ... zamiast zapłacić swoim więcej, zamiast więcej wybulić na niemiecką firmę ... ;)

Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-13 10:33:12

A co w tym niepatriotycznego? Np. jeśli Niemiec chce dać więcej pieniędzy, to te więcej pieniędzy można przeznaczyć na realizację zobowiązań emerytalnych. Jeśli Niemiec potrafi lepiej prowadzić interes, to i ludziom da pracę i więcej zapłaci. Jeśli Niemiec potrafi więcej niż tubylcy, to się można czegoś od niego nauczyć.

Niemiec podlega tak samo polskiemu prawu.

"Patriotycznie" jest:

-wypłacić emerytom mniej pieniędzy,

-nie mieć pracy,

-pracować w gorszej firmie,

-umieć mniej? ;)

----------------------------------------------------

Totalna utopia Panie Mantas. Premierem Polski też powinien być Niemiec? Pańskim domem też powinien zarządzać Niemiec? Pańskimi dziećmi też powinien opiekować się Niemiec? Nie rozumie Pan pojęcia patriotyzm.
@Naprzód
Mantas
2012-07-13 10:38:23

[Totalna utopia Panie Mantas. Premierem Polski też powinien być Niemiec? Pańskim domem też powinien zarządzać Niemiec? Pańskimi dziećmi też powinien opiekować się Niemiec? Nie rozumie Pan pojęcia patriotyzm.]



Właściciel, Panie Naprzód, właściciel ... i swoim domem, a nie moim, i mało mnie obchodzi, jakiej jest narodowości.

Panu się patrioryzm chyba pomylił z "nur fur deutsche".

Ja bym stawiał raczej na odniesienie jak największych korzyści.
a tymczasem w biurokratycznym szambie..
Ahk4iePaiv8u
2012-07-13 10:42:36

..nowe kompetencje ministra "administracji i cyfryzacji", Pana Boni. Tenże będzie odtąd odpowiadał również za "przeciwdziałanie klęskom żywiołowym". Czyli za zasiłki dla osób które "zarabiają" pieniądze jakich nie zobaczyłyby w życiu w zamian za pomieszkiwanie na terenach zalewowych. Nieważne że lepianka, nieważne że alkoholik, nieważne że śmierdzący leń, nieważne że zamiast mózgu użył tego samego zmysłu który stosuje do okradania sklepów - utrata "środków do życia" i "dachu nad głową" musi zostać zniwelowana pieniędzmi kogoś, kto miał pecha i zamiast na łasze w zakolu rzeki pechowo wybudował się na górce. Już wkrótce pewnie podatek katastralny na podstawie wysokości nad poziomem morza - złośliwy kułak który woli mieć sucho zamiast trzepać zasiłek musi zapłacić za swe zbrodnie. Dla polityków i ich rodzin oczywiście waloryzacja wynagrodzeń, przeca nie może tak być, żeby zło.. pardon, piewcy dobrobytu społecznego na własnych barkach dźwigali odpowiedzialność za swoje decyzje. Precz z zaplutą odpowiedzialnością i prymitywną konsekwencją - niech żyje cywilizacja! Hura! Byle do przodu!



http://www.rp.pl/artykul/10,912853-Sejm-uchwalil-zmiany-w-ustawie-o-dzialach-administracji-dot--MAC.html
"Ciekawe" pomysły Gargamela...
...
2012-07-13 11:14:29

Ponownie minister popisał się przebłyskiem "geniuszu" z dodatkiem nutki szaleństwa ...



"Panie ministrze, tak nie można".



Nieoczekiwana propozycja resortu finansów dotycząca nowych zasad liczenia polskiego zadłużenia jest - zdaniem Pracodawców RP - działaniem z zakresu kreatywnej księgowości i nie ma nic wspólnego z przejrzystymi finansami.



http://www.hotmoney.pl/artykul/finanse-przedsiebiorcy-oskarzaja-rostowskiego-o-kreatywna-ksiegowosc-26370
@ Naprzód
uncool_ben
2012-07-13 13:43:07

' Premierem Polski też powinien być Niemiec?'



oczywiście lepiej nie... choć gubernatorem Kalifornii jest Austriak ;-)



'Pańskim domem też powinien zarządzać Niemiec?'



jesli będę miał na to ochotę - tak





'Pańskimi dziećmi też powinien opiekować się Niemiec?'



au pair z Niemiec? czemu nie





'Nie rozumie Pan pojęcia patriotyzm.'



Pan nie myli przypadkiem patriotyzmu z szowinizmem?

@...
uncool_ben
2012-07-13 13:45:01

to może oznaczac tylko jedno - Polska przekroczy progi szybciej, niż się wszyscy spodziewają
Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-13 14:07:14

Właściciel, Panie Naprzód, właściciel ... i swoim domem, a nie moim, i mało mnie obchodzi, jakiej jest narodowości.

Panu się patrioryzm chyba pomylił z "nur fur deutsche".

Ja bym stawiał raczej na odniesienie jak największych korzyści.

---------------------------------------------------

Nie zna Pan historii świata. I dlatego głupoty Pan wygaduje. Takie bezkrytyczne wpuszczanie obcych doprowadziło do wielu wojen, w tym dwóch światowych. Słowiańskie ziemie zamieszkiwane przez Niemców (Śląsk, Pomorze, Wielkopolska), ukraińskie ziemie zamieszkiwane przez Polaków (Wołyń, Podole), europejskie ziemie zamieszkiwane przez Żydów (holocaust), fińskie ziemie zamieszkiwane przez Rosjan (Karelia), germańskie ziemie zamieszkiwane przez Włochów (Tyrol), kurdyjskie ziemie zamieszkiwane przez Turków (Kurdystan). To sa wszystko przykłady realizacji pańskiej idei w praktyce. Popiera Pan wojny.

---------------------------------------------------

' Premierem Polski też powinien być Niemiec?'

oczywiście lepiej nie... choć gubernatorem Kalifornii jest Austriak ;-)

---------------------------------------------------

Naprawdę Niemiec nie może być Premierem Polski?

---------------------------------------------------

'Nie rozumie Pan pojęcia patriotyzm.'

Pan nie myli przypadkiem patriotyzmu z szowinizmem?

---------------------------------------------------

Z Wikipedii: Szowinizm (fr. chauvinisme) - na ogół skrajna postać nacjonalizmu, głosi solidarność wszystkich grup społecznych danego narodu, a wobec mniejszości narodowych i innych narodów nakazuje przyjmować wrogą postawę. Wyrażenie pochodzi od Nicolasa Chauvin, żołnierza napoleońskiego z komedii Le soldat laboureur Eugene'a Scribe'a. Bohater tej opowieści był fanatycznie i naiwnie oddany Napoleonowi.

---------------------------------------------------

Patriotyzm nie oznacza wrogiej postawy. Niesprzedanie Rosjanom ważnych zakładów chemicznych to nie jest wroga postawa i to nie jest szowinizm. To jest patriotyzm.
@uncool_ben
...
2012-07-13 14:30:25

[to może oznaczac tylko jedno - Polska przekroczy progi szybciej, niż się wszyscy spodziewają]



Gargamel... wije się jak piskorz gdyż wie ile i gdzie zamiótł...



A tymczasem...:



[Polska odnotowała w 2011 r. – według Eurostatu – zadłużenie na poziomie 56,3 proc. PKB wobec 54,8 proc. PKB w 2010 r.]
@Naprzód
Mantas
2012-07-13 14:37:46

[Niesprzedanie Rosjanom ważnych zakładów chemicznych to nie jest wroga postawa i to nie jest szowinizm. To jest patriotyzm.]



wiki:

"Patriotyzm (łac. patria,-ae = ojczyzna, gr. patriates) – postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar; pełna gotowość do jej obrony, w każdej chwili. Charakteryzuje się też przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste, a także gotowością do pracy dla jej dobra i w razie potrzeby poświęcenia dla niej własnego zdrowia lub życia. Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka. Patriotyzm oparty jest na poczuciu więzi społecznej, wspólnoty kulturowej oraz solidarności z własnym narodem i społecznością."



No to jak Pan wywnioskował, że "niesprzedanie Rosjanom ważnych zakładów chemicznych" jest przejawem patriotyzmu?

@Naprzód
zet is dead
2012-07-13 14:43:57

Patriotyzm nie oznacza wrogiej postawy. Niesprzedanie Rosjanom ważnych zakładów chemicznych to nie jest wroga postawa i to nie jest szowinizm. To jest patriotyzm.

----------------------------------------------------------------

Jak się zmęczy laskę w łóżku i ona nie będzie chciała ... no..wie....Pan...do ust... to czy to oznacza, czy nie było seksu czy, że było go za dużo?



Patriotyzm,,,
@Mantas
zet is dead
2012-07-13 14:45:29

"Patriotyzm (łac. patria,-ae = ojczyzna, gr. patriates) – postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar; pełna gotowość do jej obrony, w każdej chwili.

--------------------------------------



Zajebiście... będzie trupów...
@zet is dead
Mantas
2012-07-13 14:52:36

[Zajebiście... będzie trupów...]



To chyba trochę kwestia tego, czy się ma ochotę bronić własnego kraju, czy zjeżdżać z niego, jak najdalej. Patriotyzm wymuszony jest przy zamkniętych granicach, albo z oficerami NKWD strzelającymi w plecy zbyt mało żarliwie atakującym żołnierzom.



Groteska zatacza coraz szersze kręgi.. :-/
Ahk4iePaiv8u
2012-07-13 14:55:58

http://wyborcza.pl/1,75248,12119663,Pokaz_prawko_i_glosuj_na_Romneya.html



Parodia totalna - demokratyczna lewica - wyznawcy mitycznego "bezpieczeństwa publicznego" - żądają mniejszej biurokracji żeby wprowadzić ją kiedy już uzyskają głosy potencjalnych pasożytów które niczego sobą nie reprezentują, konserwatywna quasi-prawica, teoretycznie wyznawcy liberalizmu i wolności gospodarczej, żądają biurokratycznych ograniczeń i zakazów żeby "utrzymać wolność".



Dowodzi to wyłącznie jak beznadziejnie sprzecznym wewnętrznie systemem jest demokracja, jako wynalazek oparty "wspólnym" decydowaniu o czymkolwiek.
..
Ahk4iePaiv8u
2012-07-13 14:58:14

Jakiś koleś na forum wyborczej, w obliczu mojego psioczenia na demokrację, zwyzywał mnie od "cwaniaków ukrywających jaki tak naprawdę system chcą wprowadzić". Kosmos.. ech.
trudno sobie wyibrazić
Mantas
2012-07-13 15:08:29

"Przeciętnemu Europejczykowi wydaje się absolutnie oczywiste, że na wybory należy zabrać dowód osobisty albo paszport, tudzież w ogóle taki dokument posiadać. Trudno sobie wyobrazić głosowanie "na słowo honoru" i w ogóle trudno sobie wyobrazić życie bez dokumentu tożsamości. "



Może klips na uchu z numerem, jak u bydła w Europie?



@ Naprzod
uncool_ben
2012-07-13 15:30:41

'Naprawdę Niemiec nie może być Premierem Polski?'



wolałbym, aby to był lnianowłosy potomek Piasta Kołodzieja, ale w sumie może to też biseksualny Żydomurzyn z różowym irokezem, byleby miał polskie obywatelstwo i placił z 10 lat podatki - ważne, żeby dobrze rządził Polską
uzytkowanie wieczyste gruntów
odkłamać rzeczywistość
2012-07-13 15:31:30

Niestety ok. 90% Polaków dało się okłamać i wierzy że w Polsce mamy kapitalizm.



Wobec tego dlaczego w tym niby kapitaliźmie są takie kwiatki i relikty socjalizmy jak użytkowanie wieczyste gruntów ? Oczywiście takich reliktów socjalizmu jest znacznie więcej np. przymus ubezpieczeń społecznych i inne.



Donald i spółka nie dał koncesji TV Trwam ponieważ mówią i przypominają o tych bzdurach. Dlaczego nigdy nie widziałem programu w reżimowej telewizji wyśmiewającego istnienie wieczystego prawa użytkowania ?



Tylko Radio Maryja przypomina że użytkowanie wieczyste to dziwny twór i niesie liczne zagrożenia np. zwrot majątków Niemcom.



http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1145454



Oj o. Rydzyk naprawdę będzie potrzebował pomocy Boga aby dostać koncesję ponieważ za dużo sobie pozwala - tzn mówi prawdę . :)
nowa lista kułaków i garbatonosych
Ahk4iePaiv8u
2012-07-13 15:38:32

dlaczego nienawidzą Radia Maryja ?
odkłamać rzeczywistość
2012-07-13 15:38:33

ponieważ mówi prawdę a prawda bardzo boli !

Przykładem mogą być m.in. felietony Stanisława Michalkiewicza.

Do słuchania przez Internet i poczytania.

Takie teksty nie zostaną pokazane nigdy w reżimowej telewizji.



Cierpliwie i metodycznie





Szanowni Państwo!

W swojej znakomitej książce pod tytułem "Głos Pana" Stanisław Lem napisał między innymi, że nawet konklawe można doprowadzić do ludożerstwa, byle tylko postępować cierpliwie i metodycznie. Podobną myśl wyraża Janusz Szpotański, charakteryzując taktykę generała Jaruzelskiego wobec Solidarności podczas słynnego, solidarnościowego karnawału w roku 1980 i 1981: "nie płoszmy ptaszka; niech mu się zdaje, że naszej partii siły nie staje(...)aż o poranku za oknem dojrzy kontury tanku, potem na schodach usłyszy kroki."

Skoro ta taktyka jest tak skuteczna, to nic dziwnego, że legła ona u podstaw budowania IV Rzeszy. Jak pamiętamy, Niemcy w dwudziestym wieku dwukrotnie próbowały zjednoczyć Europę pod swoją egidą. Wybitnemu przywódcy socjalistycznemu Adolfowi Hitlerowi prawie się to udało - ale jakim kosztem! Europa została skotłowana, całe narody zapłoneły nienawiścią do Niemców, a w końcu Europa została podzielona na sowiecką i amerykańską strefę wpływów - a więc na strefy wpływów państw w zasadzie pozaeuropejskich. To wszystko musiało doprowadzić do zmiany taktyki; zamiast "radosnej wojny", a więc - marszu na skróty - postępowanie cierpliwe i metodyczne, obliczone z jednej strony na uśpienie czujności europejskich narodów, a z drugiej - na wykorzystanie mechanizmu uzależnienia.

W 1990 roku Radek Sikorski, wtedy jeszcze sympatyczny i normalny młody człowiek, przeprowadził wywiad telewizyjny z Henry Kissingerem, podczas którego zapytał go między innymi, czy pożyczki, jakimi w latach 70-tych Zachód obdarzał kraje socjalistyczne, wynikały jedynie z dobrego serca, czy też towarzyszyła temu jakaś kalkulacja. Henry Kissinger bez chwili wahania odpowiedział, że oczywiście kalkulacja. Chodziło o to, by kraje socjalistyczne uzależniły się od zachodnich pożyczek , tak, jak narkoman uzależnia się od narkotyków - a kiedy już się uzależnią - to przydusić je do ściany warunkami politycznymi. Skoro raz sie taka rzecz udała, to dlaczego nie powtórzyć jej po raz drugi? Więc na tej właśnie zasadzie skonstruowany został mechanizm Unii Europejskiej. Chodziło o uzależnienie krajów członkowskich od unijnych subwencji tak, żeby nie mogły sobie już bez nich wyobrazić dalszego funkcjonowania - a także uzależnienie od unijnych subwencji tubylczych Umiłowanych Przywódców - a następnie wykorzystać to uzależnienie do wymuszania coraz to kolejnych cesji politycznej suwerenności. Ta metoda była korzystna podwójnie; wprowadzenie wspólnej waluty sprawiło, że Niemcy stały się w Unii Europejskiej największym eksporterem, realizując w ten sposób w całej Europie program skonstruowany w roku 1915 dla Europy Środkowo-Wschodniej. Program ten, pod nazwą "Mitteleuropa", przewidywał między innymi przekształcenie gospodarek tych niemieckich protektoratów w gospodarki peryferyjne i uzupełniające gospodarkę niemiecką. I tak właśnie się dzieje nie tylko w Europie Środkowej, ale również - Południowej, która w ten sposób, za sprawą tamtejszych, tubylczych elit politycznych, zaczyna popadać w coraz większe uzależnienie od Niemiec. Krótko mówiąc - wszystkie te kraje w coraz większym stopniu nabierają charakteru części składowych IV Rzeszy.

W tej sytuacji musiało to doprowadzić do pojawienia się koncepcji organizacyjnych, które właśnie przybrały postać unii bankowej, do której powinny przystąpić wszystkie kraje członkowskie UE, bez względu na to, czy należą do strefy euro, czy nie. Konsekwencją przynależności do unii bankowej będzie przejęcie przez władze Unii Europejskiej kontroli nad budżetami wszystkich państw członkowskich - a więc powstanie swojego rodzaju Ministerstwa Finansów Unii Europejskkiej. Byłby to milowy krok na drodze stopniowego przejmowania suwerenności państw członkowskich przez Unię, której politycznym kierownikiem, jak wiadomo, są Niemcy.

A co na to nasi Umiłowani Przywódcy? Pan Piotr Serafin nie ukrywa nawet entuzjazmu wobec ewentualnego wejścia Polski do unii bankowej. Chodzi tylko o zachowanie pozorów - żeby wyglądało to tak, że wchodzimy z własnej woli, a nie zostajemy tam wciągnięci. Jestem pewien, że budowniczowie IV Rzeszy na zachowanie pozorów nam pozwolą. Bo przecież nie pozory się liczą, tylko rezultat.

Mówił Stanisław Michalkiewicz



zachęcam do odwiedzenia http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=31259

Czym skorupka za m młodu nasiąknie, tym na starość ... będzie cuchnąć.
Luby
2012-07-13 15:41:05

„Słynny amerykański inwestor w nietypowy sposób nagrodził piętnaścioro dzieci w wieku od 7 do 16 lat, które zostały finalistami konkursu „Rozwiń swój własny biznes”. Szczęśliwcy otrzymali akcje firmy Berkshire Hathaway

Konkurs był częścią telewizyjnego animowanego serialu edukacyjnego "The Secret Millionaire's Club", w którym występuje również sam Warren Buffett. Ma on na celu naukę reguł rządzących biznesem, dobrych nawyków z zakresu finansów osobistych oraz pokazanie tego, jak prowadzenie własnej działalności gospodarczej może być pomocne również dla społeczeństwa.”

http://www.ekonomia24.pl/artykul/705493,912965-Warren-Buffett-rozdaje-akcje-dzieciom.html No proszę, jaka dobra lekcja dla dzieci i młodzieży. Teraz możemy być spokojni o przyszłość, Buffet uczy młodych „reguł biznesu” i „DOBRYCH nawyków z zakresu finansów”. I co najważniejsze (jeszcze trochę grotesek typu, kto kapitalista, kto socjalista), w kapitalistycznym świecie uczy się ,,jak prowadzenie własnej działalności gospodarczej może być pomocne również dla społeczeństwa.” A mnie w komunistycznym świecie w latach ’80, Adam Słodowy uczył jak zrobić coś DLA SIEBIE.

http://www.youtube.com/watch?v=rOUrHaMvFMA

Świat staje na głowie. :)
..
Ahk4iePaiv8u
2012-07-13 15:41:58

Nowa lista kułaków, garbatonosych, spekulantów, parówkowych skrytożerców i zaplutych karłów przez których nie ma dobrobytu. Brawo. Szkoda, że nie opublikował pełnej listy osób które mogą ukrywać że pracują, a w rzeczywistości pobierają pensję za op..nie się jako udział w haraczu wyssanym z podatnika.. W razie czego mogę spisać na poczekaniu i podesłać, ale ostrzegam lojalnie, że tak z połowa tej listy to będą koledzy i podwładni Pana Ministra - pracownicy budżetówki, a druga połowa - ich rodziny oraz byli współpracownicy zatrudnieni na "rynkach finansowych"
Dzień wolności podatkowej w Radiu Maryja
Prawda wam wyzwoli
2012-07-13 15:43:23

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=31175



Prawdziwy katolik to człowiek wolny lub przynajmniej do tej wolności dążący i sprzeciwiający się zniewoleniu - to mój prywatny pogląd - nie jestem ani księdzem ani żadnym teologiem
"Rzuciłem normalną pracę. Ludzie uważają, że zwariowałem"
Mantas
2012-07-13 15:43:50

ok 20 min.



http://www.youtube.com/watch?v=k3w07pxD5_w

@Prawda wam wyzwoli
Ahk4iePaiv8u
2012-07-13 16:05:31

Odwrotnie. Nie "Prawdziwy katolik to człowiek wolny lub przynajmniej do tej wolności dążący i sprzeciwiający się zniewoleniu" - lecz człowiek wolny lub przynajmniej do tej wolności dążący i sprzeciwiający się zniewoleniu to ten który, jeśli zechce, może być nawet katolikiem.
@Luby
Mantas
2012-07-13 16:08:41

Buffet to zdaje się powiedział, o ile się nie mylę, i było to całkiem sensowne. Stwierdził, że sukces osiągnął dzięki temu, że inwestował w dziedziny, na których się znał (tekstylia czy coś takiego), a nie np. w mikroprocesory, czy inny hi-tec.

Widocznie obecnie jest w fazie altruistyczne troski o innych, co prawda nie do końca szczerej sądząc po lobbowaniu za ratowaniem jego banku z pieniędzy publicznych. ;)

Drżyj emerycie
Mantas
2012-07-13 16:24:24

"O blisko 30 proc. więcej zaległego abonamentu RTV oraz z opłat za używanie niezarejestrowanego odbiornika ściągnęły urzędy skarbowe z tytułów wykonawczych wystawionych przez Pocztę Polską.



...



Małgorzata Brzoza, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów, wyjaśnia, że naczelnicy urzędów skarbowych uprawnieni są do stosowania m.in. egzekucji z wynagrodzenia za pracę, ze świadczeń z zaopatrzenia emerytalnego oraz ubezpieczenia społecznego, a także z renty socjalnej, rachunków bankowych oraz praw majątkowych, ruchomości i nieruchomości."



http://biznes.interia.pl/media/news/fiskus-sciagnal-w-tym-roku-ponad-360-tys-zl-zaleglego,1821559
"TVP nie wie, jak przetrwać"
Mantas
2012-07-13 16:26:16

"Gazeta wyjaśnia, że kierownictwo telewizji publicznej, ratując fatalną sytuację finansową TVP, tnie swoim pracownikom wynagrodzenia - w tym roku już o 20 procent. Efektem tego jest wchodzenie w spór zbiorowy z kolejnymi związkami zawodowymi i rozpaczliwe próby ratowania sytuacji. "



http://biznes.interia.pl/media/news/tvp-nie-wie-jak-przetrwac,1821578
poczta
Ahk4iePaiv8u
2012-07-13 16:30:57

No cóż, już wkrótce okaże się, że zamiast ściągać te "długi" prościej, łatwiej i przyjemniej jest sprzedać je bohaterskim piewcom dobrobytu i sprawiedliwości o silnych, szerokich ramionach wypychających podkoszulki, wystrojonych w pasiaste narodowe stroje nowohuckiego plemienia Barbarzyńców Ze Wschodu :)
Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-13 16:56:47

No to jak Pan wywnioskował, że "niesprzedanie Rosjanom ważnych zakładów chemicznych" jest przejawem patriotyzmu?

---------------------------------------------------------

Nie sprzedaje się swoich dzieci. Zrozumiano?
...
Michał
2012-07-13 17:13:48

[Prawdziwy katolik to człowiek wolny lub przynajmniej do tej wolności dążący i sprzeciwiający się zniewoleniu]



A nieprawdziwy katolik, to garbatonosy spekulant lub parówkowy skrytożerca...;)))







@Naprzód
Mantas
2012-07-13 17:15:54

[Nie sprzedaje się swoich dzieci. Zrozumiano?]



A swoje buty już można? :)
@ all...
hehe
2012-07-13 18:50:02

Ale się dzieje - przypadkowo zerknąłem :)



1. Państwo - Lewiatan



2. Wolny rynek - Eden.



3. Obecna degrengolada - a tu już samowolka.



Ad 3



Radzę się Państwu - wszystkim - liberałom i socjalistom - skupić na punkcie 3-cim - jak wyjść z "pierdla lichwy" - a nie perorować o idealnym ustroju.

Bo bez garbu długu to i "komunistyczny koń" by pociągnął - vide Chiny ( ktoś zaprzeczy, iż to jeden z nielicznych w świecie "komunistycznych koni" :) ?)



Skupcie więc Państwo myśli na tym problemie...



Jak zlikwidować "głupotę Mantasa" ( import jest celem ) - w możliwie krótkim terminie.



Papa



...
Mantas
2012-07-13 19:10:06

[2. Wolny rynek - Eden.]



Pierdoła powtarzana bez końca. Wolny rynek to nie żaden Eden. ;)



[jak wyjść z "pierdla lichwy" - a nie perorować o idealnym ustroju.]



Banalnie proste - zmienić system na mniej demokratyczny, zapisać w konstytucji zakaz zadłużania państwa i naprawić sądownictwo tak żeby ten zakaz był egzekwowany. Mają działać zasady (np. nie kradnij), a nie wola ludu żeby żyć na cudzy koszt.



I jak zlikwidować głupotę proroka hehe, że eksport (wywożenie dóbr z kraju) jest celem ... żeby uzyskać jak największą ilość zielonych papierków do podcierania tyłka (ew. sztabek złota ... ale te nie nadają się do podcierania tyłka)? :)



ps.

Przypominam, że miejscowy drzewostan nadaje się świetnie do produkowania papieru toaletowego.



:)
hehe
2012-07-13 19:15:31

POWOLUTKU...



Na razie skupmy się więc na pierwszym z narzędzi "cytatora Goebbelsa" - czyli... EUREKA !!! Cytujemy za "cytatorem Goebbelsa" - aby nikt nie zarzucił nam kłamstwa - "...zmienić system na mniej demokratyczny..."



Czy cytator mógłby to rozwinąć ? :)



Ps Bo ja kocham wolność - i każde jej ograniczenie budzi mój zdecydowany sprzeciw :)
...
Mantas
2012-07-13 19:22:21

[Ps Bo ja kocham wolność - i każde jej ograniczenie budzi mój zdecydowany sprzeciw :)]



Za przeproszeniem, co ma wolność wspólnego z wolą większości żeby "tym bogaczom dowalić domiar", albo żeby 40% dopłaciło 60% miłośników piłki kopanej do Euro 2012? :)



"Wolność" proroka hehe? :)

:)
hehe
2012-07-13 19:23:53

Drugie "ps"...



Jeśli "cytatorowi Goebbelsa" tak uwiera ten zasłużony tytuł ( do odszukania w "archiwum bloga" ) - i w miejsce "proroka" zaczyna używać słów typu "pierdoła"...



"Cytatorze Goebbelsa" - jeśli to ma być konkurs na "malo przystojne" określenia interlokutora - - też go wygram. Jak wszystko dotychczas, Tu i gdzie indziej :)



Papa.

:)
hehe
2012-07-13 19:29:17

Albo "cytator Goebbelsa" ( sic ! ) ma coś do powiedzenia - albo nie. Skoro sam "cytator Goebbelsa" wskazał, iż chce ".zmienić system na mniej demokratyczny" - no to ja pytam, jakby to miało wyglądać...



Proste pytanie w związku z zaproponowanym rozwiązaniem...



A że każdy wolny człowiek zapewne by je zadał... W tym wypadku byłem to ja.

...
Mantas
2012-07-13 19:29:21

["Cytatorze Goebbelsa" - jeśli to ma być konkurs na "malo przystojne" określenia interlokutora - - też go wygram. Jak wszystko dotychczas, Tu i gdzie indziej :) ]



Podobnie, jak i konkurs na słowność. :)

(może by mu ksywkę "bumerang" przykleić? hmmm)



:)
hehe
2012-07-13 19:41:19

Cytatorze Goebbelsa...



Skoro "bumerang" jest dla "cytatora" - czym ?



Zobowiązaniem honorowym, przysięgą ? To w końcu peierdolenie w necie ":)



Raz się chce, a raz nie..



Pełny virtual.



Natomiast warto byłoby - moim zdanim - aby cytator rozwinął swoją myśl z cyklu "...zmienić system na mniej demokratyczny..."



Przecież to nie ja tę myśl poddałem - tylko "cytator Goebbelsa"... Czyżby "cytator Goebbelsa" ujawnił zbyt dużo, niżby chciał ? Czy wolność od "socjalizmu" ma oznaczać totalitarym ? A jeśli tak - po ilu dziesiątkach lat ludzie będą wolnymi ? I w końcu - przecież każdy może się pomylić... Nawet gdy pomyłka "znamienna" :)... Pora na rzeczową odpowiedź "cytatora J. Goebbelsa" - odnośnie pomysłu "cytaora J.G." "zmienienia systemu na mniej demokratyczny"... Bo tutaj jest spektrum od cenzusów do obozów koncentracyjnych...







...
Mantas
2012-07-13 19:57:52

[Czy wolność od "socjalizmu" ma oznaczać totalitarym ?]



Totalitaryzm, to taki system, w którym państwo włazi w różne aspekty życia obywateli z butami. Np.:



- każe im się obowiązkowo szczepić,



- każe im obowiązkowo prześwietlać płuca,



- każe im zapinać pasy w samochodzie,



- każe im posyłać dzieci do szkół,



- decyduje czego te dzieci mają się w szkołach uczyć,



- zakazuje palić papierosy w prywatnych knajpach,



- nie pozwala kupić lekarstwa bez pozwolenia, tj. recepty,



- ściga gości za próbę sprzedania "własnej" nerki,



- interesuje się dochodami obywateli,



- każe obywatelom nosić identyfikatory zwane dowodami osobistymi,



- nie pozwala się utopić bez karty pływackiej,



- każe podać adres miejsca zamieszkania,



- wtrąca się w prywatną rozmowę dwóch osób ... tzn. nie wszystko można powiedzieć,



- zmusza do ubezpieczeń zdrowotnych,



- zmusza do ubezpieczeń emerytalnych,



- zmusza do innych ubezpieczeń,



- zmusza do korzystania z usług banków,



- zmusza do korzystania z usług księgowych,



- zabrania gry w pokera,



- zabrania uprawiania hazardu,



- zabiera większość dochodów,



...



i może dodajmy do tego ;)



- zabrania kupowania chińskich towarów,



...





Zrozumiał Pan coś z tego? :)

:)
hehe
2012-07-13 20:06:22

"Cytatorze Goebbelsa"...



Czy odpowie "cytator J.Goebbelsa" na pytanie, co miał "cytator" na myśli pisząc o "zmianie systemu na mnie demokratyczny"...



Ps Pouczenia sobie "cytator" daruje :) Dążmy do wzajemnego zrozumienia - nie mnóżmy niezrozumienia...

Na moje pytanie "jak - nie dług" - "cytator J.G." wskazał jako pierwsze ( potem przejdę do pozostałych :)) "zmianę systemu na mniej demokratyczny"...

Staram się więc zachęcić "cytatora J.G.", aby tę jakże interesującą myśl rozwinął... W szczególności na gruncie wolności każdego człowieka...
...
Mantas
2012-07-13 20:18:01

[pisząc o "zmianie systemu na mnie demokratyczny"...]



Jedna z możliwości to monarchia konstytucyjna. Inna, to system prezydencki. Lepsza jest republika, gdzie suwerenem jest niewielka grupa ludzi niż "demokracja" z fikcyjnym suwerenem-ludem. ;)



Przypomnę Wielmożności, że A.Hitler doszedł do władzy legalnie w ulubionej przez tegoż demokracji. :)



[ W szczególności na gruncie wolności każdego człowieka...]



Wolność każdego człowieka, to w moim mniemaniu poszanowanie własności tego człowieka. Wolność osobista i polityczna jest ściśle związana z wolnością ekonomiczną, tzn. bez wolności ekonomicznej nie ma ani wolności osobistej, ani politycznej.



Wolność ekonomiczna nie może w żadnym wypadku oznaczać zmuszania do kupowania towarów produkowanych przez wielmożnego Pana, przy pomocy ceł. :)



Wolność nie polega na tym, że Jego Miłość hehe z kolegami przegłosuje sobie skubanie jakichś delikwentów. :)





:)
hehe
2012-07-13 20:39:36

ALE ZABAWA ! :):):)



"...Jedna z możliwości to monarchia konstytucyjna. Inna, to system prezydencki. Lepsza jest republika, gdzie suwerenem jest niewielka grupa ludzi niż "demokracja" z fikcyjnym suwerenem-ludem. ;)..."



Czyli nie żadna "high-tech" ustroju państwa - a stare, sprawdzone wzory... Mógłbym powiedzieć "tak" :)



Ale nie mogę :)



Bo widzicie "cytatorze" - dla większości Polaków jest jasne, iż własność - ta "wielka" ( nie ta mała - "szczękami malowana" ) - nie powstała w sposób sprawiedliwy. I jako taka własnością nie jest - a jedynie żałosną próbą oszustwa. Jako taka zaś - nie może podlegać ochronie - choćby była w rejestrach.

Nie może - bo jest niesprawiedliwa.

Jeśli własność wynika z pracy, przemyślności, zmysłu handlowego etc. - ok. Ale nie z "szacher-macher" np przy prywatyzacji. Bo to kurestwo jest.



I drugie "bo"...



Dlaczego "cytator" chce zmusić swoich rodaków do prywatnej służby zdrowia... Na przykład...

Kto dał "cytatorowi" prawo do takich skrajnych idei... Problemu nie widzę, gdy "cytator" wali podobne mądrości na domowym kompie... Problem bym widział o wiele większy, gdyby "cytator" chciał takie rozwiązanie narzucić wbrew swoim wyborcom...





Ou, pardon... Przecież "wyborcy" nie będą mieli u "cytatora" nic do gadania...



Pojawi się JKM ( sic !!! ) albo 'RADA EFORÓW" ( czyli po jednym przedstawicieli ze służby - ABW, BOR, CBŚ, CBA etc... ) - i już się "poprawi" :)



Ps Ignorancja "cytatora" odnośnie historii gospodarczej państw europejskich - zdumiewa mnie nie od dziś.



Papa







...
Mantas
2012-07-13 20:48:13

[nie powstała w sposób sprawiedliwy. I jako taka własnością nie jest - a jedynie żałosną próbą oszustwa. Jako taka zaś - nie może podlegać ochronie - choćby była w rejestrach.]



Skupmy się na tym fragmencie, Ekscelencjo. Waszym zdaniem, jeśli ktoś chodzi do roboty codziennie, to jego własność nie powstała w "sposób sprawiedliwy", w związku z czym można go z czystym sumieniem opodatkować tak, że się popłacze, oraz zmusić przy pomocy ceł do kupienia trampek marki hehe? :)



Dobrze, drążmy dalej ;) - po czy Wasza Miłość poznaje to "sprawiedliwe powstanie własności"? Jakie kryteria do tego służą, poza zapachowymi oczywiście? :)



...
Mantas
2012-07-13 20:53:50

[Ou, pardon... Przecież "wyborcy" nie będą mieli u "cytatora" nic do gadania...]



Zgadza się Wasza wysokość, "wyborcy" dokładnie nic nie będą mieli do powiedzenia w kwestii poszanowania własności uzyskanej w drodze dobrowolnej transakcji stron, przy spełnieniu warunków tej transakcji. A nawet jeśli warunki transakcji zostaną złamane, albo użyta zostanie przemoc, albo oszustwo do zmiany stanu własności, to nadal "wyborcy" nic nie mają do gadania - do gadania mają mieć coś sądy.

"Wyborcy" nic do gadania mieć nie będą, choćby nie wiem jak im się oczy z zawiści świeciły.
:)
hehe
2012-07-13 20:55:36

Widzę, iż "cytatorowi J.G." puszcza logika....



Cła byłyby dla wszystkich, mociumpanie - pełna demokracja - to dla demokratów. A dla innych - te cła byłyby tym, co kiedyś zbudowało wielkość USA - dziś traconą.



Prywatyzacja była dla tych z "czerwoną książeczką" - i za publiczne pieniądze :)



:)
hehe
2012-07-13 20:57:36

"...do gadania mają mieć coś sądy.."



A "sądy" będą takie jak dziś - czy "oczywiście sprawiedliwe" :):):) ?
paradoks paradoksem paradoks pogania
Ahk4iePaiv8u
2012-07-13 21:07:23

Po amerykańskich republikanach niespodziewanie żądających dowodów osobistych przy głosowaniu i demokratach żądających aby głosowanie było bez, następna niespodzianka, tym razem z Czech



http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12126875,Czechy__Koniec_podatku_liniowego_i_wyzszy_VAT.html



Mianowicie Czesi wprowadzają podwyżkę VAT, PIT ( dla "najbogatszych" tj zarabiających powyżej 4000 MIESIĘCZNIE ) oraz likwidują liniowy. Dziwnym trafem czeska lewica jest PRZECIW, natomiast te zmiany "przeforsowała" czeska prawica. Doczekałem się lewicowców (!) oprotestowujących opodatkowanie "najbogatszych" pod hasłem troski o podwyżkę VAT (boją się o swoją uświęconą stymulację konsumpcji), oraz "prawicowców" forsujących podatek dla "najbogatszych" i "ulgi dla emerytów".



Wniosek z tego taki, że jedni i drudzy co do swoich "orientacji" politycznych robią czeskich podatników zwyczajnie w konia. Albo raczej w muła albo jakieś okapi, bo ten scenariusz to chyba nawet na osła nie zasługuje.
...
Mantas
2012-07-13 21:11:49

Boszszsz...





[Cła byłyby dla wszystkich, mociumpanie - pełna demokracja - to dla demokratów. A dla innych - te cła byłyby tym,



Cła zawsze są tylko i wyłącznie dla producentów chronionego towaru. Cała reszta jest robiona w bambuko. ;)



[co kiedyś zbudowało wielkość USA - dziś traconą.]]



Brawo, dawno nie słyszałem takiego idiotyzmu. Wielkość buduje praca i wymiana handlowa ... cóż, jak się zamknie granice, to nie ma żadnej wymiany. Cła są tylko innym stopniem zamknięcia granic.









Cyganka i linia życia "dłoniowego"...
Michał
2012-07-13 21:12:08

Na dłoni mizerna, a na dupie długa...;)))
...
Mantas
2012-07-13 21:17:22

[Prywatyzacja była dla tych z "czerwoną książeczką" - i za publiczne pieniądze :) ]



Nawet jeśliby obebrano by ten majątek i dano Panu, to gwarantuję, że nikt w kraju by tego nawet ni zauważył, tzn. efektów.



Co innego zniesienie ceł i zlikwidowanie systemu koncesyjnego ... wtedy nie ma znaczenia, kto jest włascicielem, bo kiepski właściciel szybko straci swoją pozycję.



Podobno w Hong-Kongu nie ma żadnych ceł, ani bogactw naturalnych ... wg hehe to zapewne najbiedniejsze miejsce na świecie, a kartele wszystko trzymają w garści ;)





:)
hehe
2012-07-13 21:22:42

Cytatorze Goebbelsa...



Co było przyczyną wojny secesyjnej ? :)





Ps Nie ograniczajcie się :) Naprawdę do 1860 r. "Coś" też wcześniej było...



A potem - jak już dojdziecie do ładu... Zastanówcie się "cytatorze" - kto "byłby" importerem do USA w dobie secesji :) ?



Przednia zabawa :)
...
Michał
2012-07-13 21:26:09

[Co innego zniesienie ceł i zlikwidowanie systemu koncesyjnego ]



To jak postulat zniesienia podatków, koncesji, biurokracji, i pozbawienia pracy x... urzędasów...tak, tak , też jak AKH lubię jednorożce...;)))
...
Mantas
2012-07-13 21:38:04

[A potem - jak już dojdziecie do ładu... Zastanówcie się "cytatorze" - kto "byłby" importerem do USA w dobie secesji :) ?]



Skoro się Ekscelencja tak świetnie bawi, to może po raz pierwszy w historii doczekam się konkretnej argumentacji, a nie jedynie aluzyjnego bełkotu. ;)

A zresztą ile razy jakiś konkret z Waszmości uda mi się w końcu wyciągnąć, tyle razy niesmak mnie ogarnia i żołądek zaczyna wyczyniać harce. :)



(gościu myśli, że kluczową kwestią jest, kto jest właścicielem, bo to niby gwarantuje w warunkach wolnej konkurencji ciepłą posadkę do końca życia ... przednie :) )



zielona energia
RG
2012-07-13 21:40:18

Czekałem aż wreszcie ktoś powie głośno o tych głupotach, gorsze jest jeszcze to, że te głupoty "rodzą" następne np. granty na określone cele, czyli dalsze głupoty.

Realizowany jest program PPR - Program Powszechnego Rozdawnictwa. który jednym zabiera, a drugim daje.

Jestem za odnawialnymi źródlami energii pod warunkiem, że nie będą dotowane.

Czas najwyższy skończyć ze wszelkimi dotacjami bo to rodzi tylko spoekulacje, a nie ma nic wspólnego z ekonomią.
:)
hehe
2012-07-13 21:41:51

"Nawet jeśliby obebrano by ten majątek i dano Panu, to gwarantuję, że nikt w kraju by tego nawet ni zauważył, tzn. efektów."



I TO JEST KLU....

"Święta własność" - okazuje się własnością "psiego ogona" - więc przymiot własności jest - po pierwsze niestosowny ( między ludźmi dobrze wychowanymi ), po drugie - wymaga SANACJI na gruncie prawnym.

I to jest rozumienie "sprawiedliwości" tradycyjne - podobnie jak oddanie byłym wlaścicielom ich własności albo ( jak niemożliwe ) rekompensaty."



Ps Nie poczuwam się do niczego, co nie było własnością mojej rodziny, odebranej "decyzją". Zajarzył w końcu "cytator" ? Mnie "cudze" nigdy nie interesowało - bo to drobnostki w życiu doczesnym. Mnie interesuje idea.



"Co innego zniesienie ceł i zlikwidowanie systemu koncesyjnego ... wtedy nie ma znaczenia, kto jest włascicielem, bo kiepski właściciel szybko straci swoją pozycję."



Hmm... Niech "cytator" mnie - jak to "cytator J.Goebbelsa" raczył określić - "pierdole" raczy przypomnieć, jakim kapitałem dysponuje firma Monsanto - a jakim Kowalski, rolnik z Podlasia...



Ps Radzę się "cytatorowi" zaznajomić z kolejnym "nowym dla niego faktem" ( a parę wcześniej było ;)) - jaka jest "otwartość" na usługi zagranicznych firm w Chinach... :)



Ps2 Ależ w akolitach wolnego rynku mają Chińczycy pożywny nawóz dla własnego wzrostu...

Gdybyż żył Napolen... Albo choćby Ludwik XIV...

Co za degrengolada...











Podobno w Hong-Kongu nie ma żadnych ceł, ani bogactw naturalnych ... wg hehe to zapewne najbiedniejsze miejsce na świecie, a kartele wszystko trzymają w garści ;)

:)
hehe
2012-07-13 21:50:31

"...(gościu myśli, że kluczową kwestią jest, kto jest właścicielem, bo to niby gwarantuje w warunkach wolnej konkurencji ciepłą posadkę do końca życia ... przednie :) )..."



Cytatorze Josepha Goebbelsa...



Podobne "głupawki" i "próby dorobienia brody" puszczałem dotychczas bez reakcji...



Ale - jeśli to jest "dzisiejszy fun" - to ja "cytatorowi zademonstruję" jajcarstwo w przypisach :)



Ps I znowu - dla potomnych - nie ja prowokowałem.
...
Mantas
2012-07-13 22:00:45

["Święta własność" - okazuje się własnością "psiego ogona" - więc przymiot własności jest - po pierwsze niestosowny ( między ludźmi dobrze wychowanymi ), po drugie - wymaga SANACJI na gruncie prawnym. ]



Ekscelencja tradycyjnie nie zrozumiał. Tutaj nie chodzi o odstąpienie od prawa własności, ale np. o to, że kolega "sprywatyzował" państwowy zakład, a nie własność konkretnej osoby. Ok, dostał nieuczciwie, i licytacja byłaby lepsza. Tyle, że powtarzam po raz n-ty, to nie jest największy problem. Tym problemem jest brak wolności gospodarczej.



[I to jest rozumienie "sprawiedliwości" tradycyjne - podobnie jak oddanie byłym wlaścicielom ich własności albo ( jak niemożliwe ) rekompensaty."]



Nie rozumiem. Mówiłem kiedyś, że nie? ;)



[Ps Nie poczuwam się do niczego, co nie było własnością mojej rodziny, odebranej "decyzją". Zajarzył w końcu "cytator" ? Mnie "cudze" nigdy nie interesowało - bo to drobnostki w życiu doczesnym. Mnie interesuje idea.]



Kit Ekscelencja wciska i to w biały dzień - cła oznaczają, że cudza własność jak najbardziej znajduje się w kręgu zainteresowań hehe, co powtarza na każdym kroku. ;)



[Hmm... Niech "cytator" mnie - jak to "cytator J.Goebbelsa" raczył określić - "pierdole" raczy przypomnieć, jakim kapitałem dysponuje firma Monsanto - a jakim Kowalski, rolnik z Podlasia...]



Ech ta wiara w złoto. Głupek nic nie musi umieć, byle kasę miał, a kasa z nieba spadać będzie do końca świata.

Kapitał Monstanto nie bierze się przypadkiem z patentów i braku konkurencji? ;)





[Ps Radzę się "cytatorowi" zaznajomić z kolejnym "nowym dla niego faktem" ( a parę wcześniej było ;)) - jaka jest "otwartość" na usługi zagranicznych firm w Chinach... :) ]



I zapewne to akurat sprzyja rozwojowi Chin ... przednie :)



[Ps2 Ależ w akolitach wolnego rynku mają Chińczycy pożywny nawóz dla własnego wzrostu...]



A skąd, Chińczycy nie dzięki zwiększaniu własnych umiejętności zyskują przewagę, ale dzięki "wypasowi na akolitach wolnego rynku".

Zdradzi Miłość szczegóły tego mechanizmu? :)



(tak, tak, Chińczycy nic nie potrafią, niczego nie importują i są bogaczami dzięki zielonym papierkom ... no geniusz )

...
Michał
2012-07-13 22:07:26

Majątek nie jest własnością, jak życie jest terażniejszośią, majątek jest rzeczą dodaną, lecz często upokarzną...
Dyletant
lotse
2012-07-13 22:42:45

Drogi Panie Dyletancie ,



dziękuję za cenną możność ujrzenia kwestii woni z bliższej Pańskiej perspektywy, która niewątpliwie wzbogaca mój krajobraz:) Wprawdzie teraz łudzę się , że miał Pan do czynienia ze świeżutkim sercem ludzkiego roślinożercy ;) , ale coś mi podpowiada , że osobniczy zakres wonnych upodobań mógł był utrwalić się również wskutek obcowania z całą resztą zawartości organizmu wszystkożerców , co potwierdzałoby powiedzenie:

"człowiek istotą nieodkrytą", przypominające mi jeszcze raz podziękować za to doświadczenie :)
Utopia...
Michał
2012-07-13 22:42:48

Czyż jakiś statystyczny pracownik wie, iż "statystyczny" inwestor jego emeryturę właściwsie "inwestuje" na giełdzie "ZUS", pewnie nie, tak, tak emerytura jest tak pewna, jak PORSCHE na Polskich drogach, korupcji nie ma, "przewidywanie jest

więć niemożliwe" ...MR. Mantas,



Myślę, iż jest i to istotą problemu...;)))
:)
hehe
2012-07-13 22:45:25

"Ekscelencja tradycyjnie nie zrozumiał. Tutaj nie chodzi o odstąpienie od prawa własności, ale np. o to, że kolega "sprywatyzował" państwowy zakład, a nie własność konkretnej osoby. Ok, dostał nieuczciwie, i licytacja byłaby lepsza. Tyle, że powtarzam po raz n-ty, to nie jest największy problem. Tym problemem jest brak wolności gospodarczej."



Och... :) Cytator znowu czegoś nie rozumie :)

Ale to dobrze :) Mniej majątku zostanie u czerwonych :) Idea jest - wystarczy wdrożyć...





Nie rozumiem. Mówiłem kiedyś, że nie? ;)



"Ciężko było"...





"Kit Ekscelencja wciska i to w biały dzień - cła oznaczają, że cudza własność jak najbardziej znajduje się w kręgu zainteresowań hehe, co powtarza na każdym kroku. ;)"



A teraz chwila niepomiernej ZABAWY ( fun )...



Dlaczego "cytator J.G." chce wprowadzać "ustrój ograniczonej demokracji" ???

Nie dlatego, iż "plebs" nie rozumie "myśli światłej" :) ??? :):):):):)



Voila :) A ja mam pod górkę zdecydowanie :) Bo w masmediach może o liberałach coś wspomną... Ale o cłach ??? Nigdy :)





"Ech ta wiara w złoto. Głupek nic nie musi umieć, byle kasę miał, a kasa z nieba spadać będzie do końca świata."





WTF... ???







"Kapitał Monstanto nie bierze się przypadkiem z patentów i braku konkurencji? ;)"



Misiu kolorowy - a skąd ma się brać ? Z wytworzenia pojęcia "osoby prawnej"... Zamiast Mr Monsanto - John Monsanto - odpowiadającego całym swoim majątkiem za "kurwiki biznesowe" :)







"I zapewne to akurat sprzyja rozwojowi Chin ... przednie :)"



I po co tu pisać... Tyle razy dał "cytator J.G." dupy w sprawie Chin... Powyższe "cytatorze" było jedynie gwoździem - nie mówię że ostatnim - do "cytatora" jesionki...





"A skąd, Chińczycy nie dzięki zwiększaniu własnych umiejętności zyskują przewagę, ale dzięki "wypasowi na akolitach wolnego rynku".



Zdradzi Miłość szczegóły tego mechanizmu" ?





Koszt pracy. I zysk dla producenta.



Czy zna "cytator" podstawowe pojęcia ekonomiczne ?







"tak, tak, Chińczycy nic nie potrafią, niczego nie importują i są bogaczami dzięki zielonym papierkom ... no geniusz "



A któż to twierdzi podobne debilizmy ? Debil "cytator"... No tak... Po debilu można spodziwać się podobnych wtrętów...

Chińczycy do pewnego momentu potrafili zrobić dokładnie tyle - ile im zachód" pozwala...



Potem - dzięki ideologi "Chicago blues" - zaczęli zyskiwać kompetencjrosnąe. Przy niższej płacy.



Efekt: Chiny rosną, USA i UE karleją, koledzy Chicago Blues już od dawno nie wiedzą, co zrobić z taką masą mamaony...



Papa
@Michał
Mantas
2012-07-13 22:50:25

[Czyż jakiś statystyczny pracownik wie, iż "statystyczny" inwestor jego emeryturę właściwsie "inwestuje" na giełdzie "ZUS", pewnie nie, tak, tak emerytura jest tak pewna, jak PORSCHE na Polskich drogach, korupcji nie ma, "przewidywanie jest



więć niemożliwe" ...MR. Mantas,]



Monsieur Michael,



1. przede wszystkim, statystyczny pracownik nie może być zmuszany do powierzania swoich pieniędzy statystycznemu inwestorowi,



2. jesli dobrowolnie powierzy swoje pieniądze inwestorowi, to niestety ryzykuje tak samo, jak każdy inny i odpowiada za skutki własnego rozeznania/nierozeznania w temacie,



3. od łamania umów, czy oszustw są sądy,



4. są metody regulowania poziomu ryzyka - podstawową jest dywersyfikacja, czyli nie wkładanie wszystkich jaj do jednego koszyka.







Jeszczę trochę o Buffecie, do kolekcji paradoksów @Ahk
Luby
2012-07-13 23:02:58

@Mantas

[Stwierdził, że sukces osiągnął dzięki temu, że inwestował w dziedziny, na których się znał (tekstylia czy coś takiego), a nie np. w mikroprocesory, czy inny hi-tec. ]

Możliwe, że Buffett inwestował i zarabiał na tym na czym się znał. Chociaż nie wiem co potrafił tak świetnie produkować, że miliony ludzi postanowili kupować jego wyroby. :) Ale nawet ci, którzy robili wyśmienite produkty maja coś za kołnierzem. Na przykład Antony Philips był jednym z tych, którzy dogadali się po cichu żeby żarówki nie działały za długo (informacja do znalezienia na YT, bodajże w filmiku ,,Spisek żarówkowy"). Lub pan Henry John Heinz, który robił wyśmienity ketchup (i inne przetwory), ale wolał się zabezpieczyć lobbując we władzach o ustawowym narzuceniu norm i inspekcji sanitarnych (informacja w programie dokumentalnym o Henrym Heinz w Viasat History). A wracając do Buffetta, wiem, miał po prostu smykałkę do interesów.

Chociaż jego ostatnie wypowiedzi dają w wątpliwość jego umiłowanie do wolności gospodarczej. (Ta wypowiedź pasuje do zestawienia paradoksów, które wyszukuje @Ahk, kapitalista mówi jak socjalista)

„Trzeba podnieść podatki dla najzamożniejszych Amerykanów - (…) uważa Warren Buffett. W artykule wezwał Kongres do podwyższenia podatków od obywateli o dochodach ponad milion dolarów rocznie (...). Jeszcze większym podatkiem proponuje obłożyć osoby o dochodach powyżej 10 milionów dolarów (...).

Autor ujawnia, że w zeszłym roku zapłacił fiskusowi 6 938 744 dolary, co - jak zauważa - "może się wydać wielką kwotą", ale stanowi tylko 17,4 proc. jego zeszłorocznych dochodów. Tymczasem nawet jego podwładni, pracownicy w jego firmie, zapłacili w podatkach dużo więcej - średnio 36 procent swoich dochodów. (…) W czasie kampanii wyborczej Baracka Obamy w 2008 r. Buffett był jednym z jego nieformalnych doradców ekonomicznych.” (http://www.rp.pl/artykul/702142.html )

Ciekawe dlaczego nie wpadł na pomysł żeby w ramach sprawiedliwości zmniejszyć podatek zwykłym Amerykanom do tych 17.4 proc. Bo przecież idąc jego tropem, to można wprowadzić podatek 90 proc. Bardzo bogaci będą płacić wielkie sumy, ale i tak zostanie im jeszcze na luksusowe życie, a zwykli ludzie, no cóż, sprawiedliwie też zapłacą 90% podatku, ale później to już zęby w ścianę.

A i jeszcze filantropia Buffetta i jemu podobnych. Czytałem kiedyś, że płaci on na fundacje Billa Gatesa. A propos Gatesa, fajnie być pomagierem. Najpierw karze się płacić za Windowsa, Offica kupę kasy (o … temat ceny, pan @Naprzód przyzna mi rację :) ), a później sponsoruje się różne, dziwne organizacje. Jak Gates stwierdził, że ma za dużo pieniędzy, to najwidoczniej ma za duże marże i jeśli chce być taki fajny, to niech wspaniałomyślnie obniży ceny swoich produktów, a klienci zaoszczędzone pieniądze przeznaczą na dobre cele, ale takie jakie oni chcą, a nie pan Bill.

@Ahk.

[...lecz człowiek wolny lub przynajmniej do tej wolności dążący i sprzeciwiający się zniewoleniu to ten który, jeśli zechce, może być nawet katolikiem.]

Świetnie powiedziane. Kwintesencja chrześcijaństwa. Bóg dał wolność wyboru.
@Mantas
Michał
2012-07-13 23:05:15

Tak, tak miliardy to nie biliony - wiem, że ktoś "inwestujący" podpowie gdzie pieniądz będzie inwestowany, a to spekulacją nie jest, lecz zakup jest ...



" stara się nakłonić do tego innych inwestorów...



Spekulacja jest "mitem", handel nim nie jest...ech...



Pojęcie handel i spekulacja ...ciekawe...
klub Ronina
Grzegorz
2012-07-13 23:10:41

Z uwagą obejrzałem na YT Pana zmagania z niereformowalnymi lewakami w klubie Ronina, przede wszystkim gratuluję CIERPLIWOŚCI, ja po godzinie wysłałbym 3/4 tych ludzi do Korei Płn.

Jednakoż mam pewną uwagę a raczej pytanie do Pana: dlaczego uważa pan, że Korwin-Mikke "odleciał", czyż nie jest on polityczną tubą w sumie również Pańskich poglądów? Przecie nie łatwo jest przekonać do liberalizmu prostych ludzi a on wydaje mi się to próbuje robić. Przecież Pana wywody na tym spotkaniu ( jak najbardziej słuszne) nie docierały nawet do wykształconych (tak im się zdaje) ludzi.
...
Michał
2012-07-13 23:23:20

Mr Mantas spekulacja to "mit" ile statystyczny płatnik ZUS zyskał przez 13 lat...ciekawe...?
...
Michał
2012-07-13 23:26:01

No, no o GWP nie chodzi widzimisie...;)))
@Luby
Mantas
2012-07-13 23:27:36

[Możliwe, że Buffett inwestował i zarabiał na tym na czym się znał. Chociaż nie wiem co potrafił tak świetnie produkować, że miliony ludzi postanowili kupować jego wyroby.]



Pokerzysta w sumie także niczego nie produkuje. Nie przyszłoby mi jednak do głowy tego zakazywać, póki każdy to może robić, nie ma oszustw i przymusu. Zawsze może Pan na to spojrzeć, jako wyrównanie szans gościa, który jest inteligentmy, ale zbyt wiele nie zarabia. W przypadku inwestorów sprawa wygląda jednak trochę inaczej - oni pożyczają swoje pieniądze i ryzykują. Bezpośrednio niczego nie produkują, ale powinni raczej inwestować w tych, którzy mają szansę zarobić na pożytecznych rzeczach (przynajmniej na wolnym rynku ;) ). I to także jest metoda na wyrównianie swoich szans dla ludzi inteligentnych (zamiast jęczeć, że są wyzyskiwani).



A dalej zgoda. Osobiście drażnią mnie teksty w rodzaju "pomagania biznesowi", "ułatwienia dla przedsiębiorców". Bynajmniej nie oznaczają one posunięć wolnorynkowych, gdzie przecież wolna konkurencja jest jak najbardziej utrudnieniem dla nich. Ułatwienia mają być dla konsumentów, żeby przedsiębiorców było jak najwięcej i żeby konkurencja była zażarta.







@Michał
Mantas
2012-07-13 23:30:18

[No, no o GWP nie chodzi widzimisie...;)))]



Kupił Pan w życiu choć jedną akcję i zobaczył na własne oczy, jak to działa?

@Mantas
Michał
2012-07-13 23:33:37

Tak, tak jak traktora się nie kupi to MACLAREN F1 może być zabójczy"
@Michał
Mantas
2012-07-13 23:39:03

[Tak, tak jak traktora się nie kupi to MACLAREN F1 może być zabójczy"]



Strasznie niejasno się Pan wyraża. ;)
@Mantas
Michał
2012-07-13 23:43:47

Niejasno...ciekawe...



Kapitał ZUS jest łatwym kąskiem, inwestycje w akcje ...pole do korupcji wielkie...bardzo wielkie... na tak , niejasno...więc ciemno...;;)))
@Michał
Mantas
2012-07-13 23:49:18

[Pojęcie handel i spekulacja ...ciekawe...]



Taa ... okłopna spekulacja. Producent cukru podniesie cenę w Krakowie, a niedobły spekulant sprowadzi cukier z Gdańska. "Nic nie zrobił", a zarobił ... i jeszcze klient ma taniej.



A ciekawe, jak ten okłopny spekulant zarobi w przypadku zrównoważonego popytu i podaży, gdzie producent dopasowuje cenę do aktualnych chęci klientów?



Bo widzi Pan, jeśli spekulant może zarobić dużo tylko w przypadku braku wolnego rynku i zaniżonych cen urzędowych. W przeciwnym razie, producenci i sprzedawcy robią mu świetną konkurencję w temacie konkurencja, szukając rynkowych cen równowagi.



Niech Pan sobie wyobrazi cenę towaru, przy której znajdzie od nabywców tylko w 50%. "Sprytny" spekulant wykupuje 100% towar i oferuje po jeszcze wyższej cenie. Sądzi Pan, że dużo zarobi? ;)

@Michał
Mantas
2012-07-13 23:50:30

[Kapitał ZUS jest łatwym kąskiem, inwestycje w akcje ...pole do korupcji wielkie...bardzo wielkie... na tak , niejasno...więc ciemno...;;)))]



ZUS jest przymusem, czyli narusza prawo własności. Giełda nie. ;)

...
Michał
2012-07-13 23:53:33

[Niech Pan sobie wyobrazi cenę towaru, przy której znajdzie od nabywców tylko w 50%. "Sprytny" spekulant wykupuje 100% towar i oferuje po jeszcze wyższej cenie. Sądzi Pan, że dużo zarobi? ;)]



Pewnie zarobi, gwarantem jest pan Komorowski i Tusk...;)))

@Michał
Mantas
2012-07-13 23:56:26

[Pewnie zarobi, gwarantem jest pan Komorowski i Tusk...;)))]



To akurat nie jest dobry przykład wolnego rynku. :)

...
Michał
2012-07-14 00:09:16

Handel a spekulacja...ech...



W handlu ceny nie zmieniają się nagle...o 10 czy 20 procent, gdyż popyt wacha się -/ + 10 rocznie, (recesja lub wzrost PKB )spekulacja może zmienić cenę o 100% w ciągu miesiąca, to nie "prawo" popytu-podaży, to spekulacja jest właśnie...



Może, może powódż na plantacji kawy w Brazylii, tak,tak ...jasne...;)
...
Michał
2012-07-14 00:20:33

Innymi słowy, samolubny idiota, lub komputer nie powinien decydować, czy ktoś 5 000 km dalej kupi chleb za 10 centów czy 60 ...
@Michał
Mantas
2012-07-14 00:34:07

[W handlu ceny nie zmieniają się nagle...o 10 czy 20 procent, gdyż popyt wacha się -/ + 10 rocznie, (recesja lub wzrost PKB )spekulacja może zmienić cenę o 100% w ciągu miesiąca, to nie "prawo" popytu-podaży, to spekulacja jest właśnie..]



Czyżby? ;)

Właśnie mi doniesiono o zmianie ceny papryki z pon. 4zł na 7zł.



I czy ktoś komu zabrania zmiany ceny towaru o 1000%? ;)

@Michał
Mantas
2012-07-14 00:36:25

[spekulacja może zmienić cenę o 100% w ciągu miesiąca, to nie "prawo" popytu-podaży, to spekulacja jest właśnie... ]



1. I co z tego?



2. Spekulacja czym? Prawo dysponowania własnością przypominam.



3. Nie ma ani zakazu ani przymusu, więc nie rozumiem, w czym problem? Choroba czerwonych oczu? ;)





@Mantas
Michał
2012-07-14 00:45:30

Jakowoś Pan omija spekulana zwanego "GOSPODARKA RYNKOWA" czyli "silniejsze państwa narodowe", ciekawe...



Czyje pieniądze..?. pośrednio moje..?.własność moich składek, co potwierdził TK nie jest moją własnością, a socjalistycznymi składkami... "aby żyło się lepiej"...ech...
@Michał
Mantas
2012-07-14 00:48:11

[Jakowoś Pan omija spekulana zwanego "GOSPODARKA RYNKOWA" czyli "silniejsze państwa narodowe", ciekawe...]



?



@Mantas
Michał
2012-07-14 09:28:31

Znak niezrozumienia...;)





[Spekulacja – jeden z rodzajów transakcji sprzedaży określonej rzeczy. Celem spekulacji jest osiągnięcie określonego dochodu poprzez wykorzystanie przewidywanych zmian cenowych w określonym czasie pomiędzy danym terminem zawarcia określonej umowy, a jej terminem realizacji.]



Jeden z rodzajów...!!! więc po co cały mieszać handel ze spekulacją...?



Jakoś tak przewidywanie zmian cenowych PRL-em mi pachnie i korupcją...:)))



Ciekawe ile w spekulacji jest przewidywania, a ile do przewidzenia, szczególnie przy stymulatorach typu EQ1, EQ2, EQ3 itd...? ciekawe...





...
Michał
2012-07-14 09:29:46

Nigdy bystry nie byłem, więc błędy logicznego myślenia to norma...:(
@Michał
Mantas
2012-07-14 10:33:22

[Jeden z rodzajów...!!! więc po co cały mieszać handel ze spekulacją...?







Jakoś tak przewidywanie zmian cenowych PRL-em mi pachnie i korupcją...:)))







Ciekawe ile w spekulacji jest przewidywania, a ile do przewidzenia, szczególnie przy stymulatorach typu EQ1, EQ2, EQ3 itd...? ciekawe...]



A tak ciężko władza ludowa pracowała żeby obrzydzić spekulantów. No i się udało - "zły spekulant" zostało wbite głęboko do głów. Spekulant dla władzy był zły, bo był realizacją wolnego rynku i pokazywał prawdziwą efektywność sosjalistycznej gospodarki - prawdziwe, rynkowe, ceny produktów. Jedyny szkopuł był taki, że to spekulant dostawał rynkowe ceny do ręki, a nie producent. ;)



A może Pan pamięta inny rodzaj spekulantów, cinkciarzy, którzy skupowali i sprzedawali waluty obce? Też im się całkiem kurs nie zgadzał z kursem w banku, ale tylko ceną skupu. ;)



A ceny pewnych rzeczy wahają się bardziej, albo mnie nie z powodu wytępienia "niedobrych" spekulantów, ale np. z powodu głębokości/płytkości rynku, tego czym się handluje i po co ... i bardzo mogą się nasilić z powodu radosnych działań rządu, np. udzielenia gwarancji na kredyty hipoteczne, albo dofinansowania kredytów dla młodych małżeństw, itd. I "niedobry" spekulant wtedy próbuje przewidzieć skutki i przynajmniej nie stracić pieniędzy. ;)



Tak, tak, "nie powinno się spekulować", czyli szukać optymalnej alokacji własnego kapitału, bo niektórzy się bardzo denerwują niestabilnymi cenami ... tyle, że spekulant też ryzykuje, że kupi na górce, albo sprzeda w dołku. ;)



Jedyne z czym się zgodzę, nie wolno wykorzystywać rządu do manipulowania zachowaniem się wielu drobnych kupców i sprzedawców, czyli tych "niedobrych" spekulantów. Sprowadza się to do tego, że to rynek powinien dedydować, a nie urzędnik.



@Mantas
Michał
2012-07-14 10:46:56

Czyli rolnik z Ciechanowa po zasianiu żyta dostaje kasę od spekulanta (np.1000 zł/tona) a ten ryzykuje czy odsprzeda po 3 miesiącach za 500 czy 1500, ciekawe..., nie wiedziałem że to tak działa...;)))
@Mantas
Michał
2012-07-14 11:03:30

Jakoś tak żyłem w świadomości, iż rolnik z Ciechanowa po żniwach dowiaduje się czy zarobi czy nie...



No i te ryzyko rolnika związane z anomaliami pogodowymi jakoś nieco inne niż za biurkiem z komputerem...;)))
@Michał
Mantas
2012-07-14 11:07:20

[Czyli rolnik z Ciechanowa po zasianiu żyta dostaje kasę od spekulanta (np.1000 zł/tona) a ten ryzykuje czy odsprzeda po 3 miesiącach za 500 czy 1500, ciekawe..., nie wiedziałem że to tak działa...;)))]



Zakładając, że nie ma innych czynników, jak np. limity produkcji, itp. pomysłów, pośrednik jest dokładnie spekulantem, tzn. chce kupić jak najtaniej i sprzedać jak najdrożej. Całkiem podobnie, jak rolnik, który chce sprzedać jak najdrożej, a kupić towary jak najtaniej. Całkiem podobnie, jak ten, co kupuje od pośrednika - też chce kupić jak najtaniej.



I dokładnie tak, jeśli któryś z nich źle oszacuje cenę rynkową, to zostanie z towarem, albo poniesie stratę sprzedając taniej. Naprawdę nie wiedział Pan o tym? ;)



Cena rynkowa to wypadkowa działania tysięcy, dziesiątek tysięcy, setek tysięcy, milionów, ... spekulantów. I można stacić także ... nie wiedział Pan o tym? ;)



A mimo wszystko, bez gwarancji bezpieczeństwa, całkiem nieźle to działa.





@Michał
Mantas
2012-07-14 11:11:06

[Jakoś tak żyłem w świadomości, iż rolnik z Ciechanowa po żniwach dowiaduje się czy zarobi czy nie...]



Że niby jak już mu urośnie, to zarobek ma pewny zarobek niezależnie od tego, co robi konkurencja, jakie ceny zaproponuje, jak poprawi efektywność? ;)



Ech to pragnienie poczucia bezpieczeństwa ... żeby dobry tatko pogłaskał po główce i zapewnił, że nic złego stać się nie może. ;)



Ewidentnie muszą być te limity produkcji, żeby producent nie żył w stresie. ;)

@Mantas
Michał
2012-07-14 11:28:22



O jakiej konkurencji Pan mówi ...? zaprawdę nie wiem...?



Jak rolnik z Ciechanowa ma konkurować z rolnikiem z Bawarii...?



Wyrównano już dopłaty do produkcji...ciekawe...;)))



Panie Mantas, żyjemy w UE nie na księżycu...

@Mantas
Michał
2012-07-14 12:12:12

Bogactwo powstaje z pracy, brakiem szacunku do niej są wysokie podatki, biurokracja, rozdawnictwo poństwowe, wspieranie banków uniwersalnych i inwestycyjnych (spekulacyjnych), cła, deficyty państwowe itd...



Więc pewne rodzaje spekulacji są też oznaką braku szacunku do pracy...no...;)))
@Michał
Mantas
2012-07-14 12:19:51

[Jak rolnik z Ciechanowa ma konkurować z rolnikiem z Bawarii...?]



A co, rolnik z Bawarii ma podobną pensję, jak rolnik z Zielonej Górki? ;)



Poza tym, może, skoro niemiecki podatnik ma ochotę dopłacać do chleba, który jemy, niekoniecznie musimy produkować żywność?



Może ja się mylę, ale chyba nie da się dopłacać do wszystkiego, tak żeby wszystko, co niemieckie było tańsze?



A poza tym, cóż my możemy sprzedać tym Niemcom żeby zdobyć eurosy na zakup taniego, niemieckiego pieczywka? Przecież nie produkty rolne, które mamy droższe z powodu dopłat. ;)

A umiemy produkować auta konkurujące z niemieckimi? A może robimy lepsze telewizory? Nie?



Skąd Pan weźmie eurosy żeby kupić niemiecki chleb z dopłatami zamiast chleba ze zboża Franciszka Gruszki ze wsi Łękoty Górne? ;)

@Michał
Mantas
2012-07-14 12:26:53

Bo żeby nie brać unijnych pieniędzy ... na to mamy wpływ. Żeby nie pożyczał rząd pieniędzy ... teoretycznie również.



A jeśli nie nie dostaniemy/pożyczymy eurosów, to skąd je weźmiemy na tanie pieczywko z Niemiec?



I to by było na tyle w kwestii dopłat do czegoś tam. ;)



Czego nie widać - jeśli się dopłaca do jednego, to inne rzeczy stają się mniej konkurencyjne ... skadś te pieniądze na dopłaty musiały się wziąć.





Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-14 12:27:38

Zakładając, że nie ma innych czynników, jak np. limity produkcji, itp. pomysłów, pośrednik jest dokładnie spekulantem, tzn. chce kupić jak najtaniej i sprzedać jak najdrożej. Całkiem podobnie, jak rolnik, który chce sprzedać jak najdrożej, a kupić towary jak najtaniej. Całkiem podobnie, jak ten, co kupuje od pośrednika - też chce kupić jak najtaniej.

----------------------------------------------------------

Panie Mantas spekulant podwyższa cenę nie dając nic w zamian. Pośrednik (np. hurtownik, przewoźnik) podwyższa cenę dając coś w zamian. To jest zasadnicza różnica.

pilna wiadomość dla obywatela "Naprzód"
Ahk4iePaiv8u
2012-07-14 12:47:17

Od twojego "Porządek musi być" chce mi się już rzygać.
@Naprzód
Mantas
2012-07-14 12:53:20

[Panie Mantas spekulant podwyższa cenę nie dając nic w zamian. Pośrednik (np. hurtownik, przewoźnik) podwyższa cenę dając coś w zamian. To jest zasadnicza różnica.]



Naprawdę?

Ma Pan sklep, w którym jest mnóstwo towaru. Spekulant go wykupuje (nie wiem za co, ale powiedzmy, że tak) i staje z tym towarem obok sklepu, oczywiście podnosząc cenę.

A do sklepu dowożą kolejną partię towaru, skoro taki popyt, z tym, że z pierwotną ceną.



No dobrze, sklep jest w innym województwie niż stragan niż stragan spekulanta.



a) nie ma tańszej konkurencji - spekulant w takim razie dostarczył towar, czyli jednak coś zrobił, i to dokładnie to samo, co pośrednik



b) jest tańsza konkurencja - patrz sytuacja, gdy spekulant stoi obok sklepu z tańszym towarem



To w takim razie, jaka jest różnica między pośrednikiem, a spekulantem? ;)

Obaj nie wyprodukowali, obaj chcą zarobić i obaj dowieźli tam, gdzie się da w ten sposób zarobić? ;)



Poza tym, spekulant, nabywszy towar, staje się włascicielem towaru ... nabywszy, czyli zapłacił producentowi podobnie, jak każdy inny konsument. Nikt nikogo nie zmuszał, czyli transakcja była dobrowolna.







@Mantas
Michał
2012-07-14 12:59:14

[Poza tym, może, skoro niemiecki podatnik ma ochotę dopłacać do chleba, który jemy, niekoniecznie musimy produkować żywność?]



A kto pyta niemieckiego podatnika czy ma ochotę dopłacać do rolnictwa, banków, Grecji ...itd.



Kto pyta Kowalskiego czy chce zadłużać państwo czy nie, było jakieś referendum...? przeoczyłem pewnie.



Cła są złe, a dopłaty dobre...ciekawe rozgraniczenie...;)

Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-14 13:14:24

Ma Pan sklep, w którym jest mnóstwo towaru. Spekulant go wykupuje (nie wiem za co, ale powiedzmy, że tak) i staje z tym towarem obok sklepu, oczywiście podnosząc cenę.

A do sklepu dowożą kolejną partię towaru, skoro taki popyt, z tym, że z pierwotną ceną.

No dobrze, sklep jest w innym województwie niż stragan niż stragan spekulanta.



a) nie ma tańszej konkurencji - spekulant w takim razie dostarczył towar, czyli jednak coś zrobił, i to dokładnie to samo, co pośrednik



b) jest tańsza konkurencja - patrz sytuacja, gdy spekulant stoi obok sklepu z tańszym towarem



To w takim razie, jaka jest różnica między pośrednikiem, a spekulantem? ;)

Obaj nie wyprodukowali, obaj chcą zarobić i obaj dowieźli tam, gdzie się da w ten sposób zarobić? ;)



Poza tym, spekulant, nabywszy towar, staje się włascicielem towaru ... nabywszy, czyli zapłacił producentowi podobnie, jak każdy inny konsument. Nikt nikogo nie zmuszał, czyli transakcja była dobrowolna.

---------------------------------------------------------

Konia z rzędem temu, kto zrozumiał o co tu chodzi. Jaśniej Panie Mantas... Chociaż ja oczywiście wiem, że mojego poglądu Pan nie obali.
jeszcze jedna pilna wiadomość dla "towarzysza Naprzód"
Ahk4iePaiv8u
2012-07-14 13:36:48

Jak już ten "porządek" będzie i wszystkie naleśniki będą miały "realną cenę", to wtedy przyjdzie do ciebie Pan Minister i powie "no, brawo, brawo, a teraz jeszcze hmm...3.14% * 0.9 na nawis inflacyjny pomnożony przez przyciąganie ziemskie, plus 78.3% za wpływ lodowca na owłosienie białych myszek, reszta dla mnie i gotowe. A ty weź sp..".



I tak się skończy heroiczna epopeja o "realną cenę naleśnika". Właściwie, to już niejeden naleśnikowy realnocenowiec w ten sposób poległ, "a kości ich bieleją na wszystkich frontach tej wojny".



%-)
@Naprzód
Mantas
2012-07-14 17:58:39

[Cła są złe, a dopłaty dobre...ciekawe rozgraniczenie...;) ]



Jak Pan do tego doszedł, nie mam pojęcia. :)



Ani dopłaty, ani cła nie są dobre. Jeśli robią to inne kraje, to robią krzywdę i własnym i cudzym obywatelom. Jeśli własny kraj robi to samo, to tylko spotęguję tę krzywdę.
@Naprzód
Mantas
2012-07-14 18:02:50

[Konia z rzędem temu, kto zrozumiał o co tu chodzi. Jaśniej Panie Mantas... Chociaż ja oczywiście wiem, że mojego poglądu Pan nie obali.]



A czego Pan konretnie nie zrozumiał? :)



1. Rozumie Pan już na czym polega poszanowanie własności?



2. Rozumie Pan już, co to takiego kradzież?



3. Rozumie już Pan, że cudza własność się Panu nie należy choćby nie wiem jaką cenę Pan sobie obliczył? I Podobnie - Pana własność nikomu innemu się nie należy.





Michał
lotse
2012-07-14 19:21:27

Twoje "nigdy bystry nie byłem" .. mnie się wydaje ,

że to troszkę nie tak ...Spójrz : gdybyś , odruchowo napisał "zawsze byłem niebystry" -o, to by podświadomie zdradzało, że faktycznie zawsze..

Ale "nigdy nie byłem ...", więc Twoja

Wewnętrzność;) broni się przed "wieczną niebystrością" :)

A poważnie -Michał , to nie jest tak,że "bystry jest zawsze bystry" - się bywa bystrym-czasem częściej , czasem rzadziej ...tak , jak największa bystrota ;) może się stać/bywać otępiałą . Tłumacząc błędy tzw."logicznego myślenia" ( do którego to zwrotu też bym się przyczepiła,ale nie teraz , bo miałam wejść tylko na przeczytanie :))) "nigdyniebystrością" , odmawiasz sobie prawa do ...bystrego rozumowania, przyzwalając na lenistwo ;) , określasz się jednoznacznie , tymczasem , kiedy się zastanowisz , piszesz nieraz intrygująco i stawiasz ciekawe pytania...nic , że często nie znam na nie odpowiedzi :))))Krócej :myślenie o sobie "jestem niebystry" powoduje utkwienie w pewnym schemacie i ułatwia klasyfikowanie Ciebie tym , którzy chętnie z tego -niekoniecznie konstruktywnie-skorzystają ,a tego , sądząc z Twoich wpisów , mam nadzieję, że nie chcesz . Uśmiechnij się i dość samokrytyki :)
Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-14 20:29:51

Kobra kąsa Chińczyków

dzialzagraniczny.wordpress.com

- Aresztujemy każdego, kogo złapiemy z siekierą, maczetą, albo inną bronią – ogłosił w poniedziałek Francis Kabonde, szef policji w Zambii. Mundurowi wyciągnęli lekcję z poprzednich wyborów i przed wtorkowym głosowaniem postanowili dmuchać na zimne. Nie pomogło: już dzień później, na górniczej północy kraju doszło do zamieszek. Którymi bardziej od samych Zambijczyków, przejęli się zapewne Chińczycy.



Ponad 1000 miejsc do obsadzenia we władzach lokalnych. 150 etatów posła do zgarnięcia. I ten najważniejszy fotel – prezydencki. O który zmagała się dziesiątka kandydatów. Ale tak naprawdę, liczyło się tylko dwóch starców.



Rupiah Banda, znany po prostu jako RB i Michael Sata, powszechnie nazywany King Cobra, przyszli na świat w tym samym, 1937 r. i obaj od dawna ocierali się o najwyższe stanowisko w kraju.



Banda przez lata służył w dyplomacji i wytrwale piął się po szczeblach partyjnej kariery. W 2006 r. został mianowany wiceprezydentem, a gdy dwa lata później urzędująca wówczas głowa państwa – Levy Mwanawasa – zmarła nagle na zawał, przejął stery i kilka miesięcy później zwyciężył w wyborach. Co ulica przyjęła zamieszkami, nie wierząc w oficjalny wynik. Banda pokonał zaledwie o włos (różnica niecałych 35 tys. głosów) ze swoim konkurentem, któremu wygraną wróżyły wcześniej wszystkie sondaże. Z King Cobrą.



Michael Sata przygotowywał się do nowej roli przez całe życie. Do szerszej świadomości przebił się po raz pierwszy w 1985 r., kiedy został burmistrzem Lusaki. Okazał się sprawnym administratorem, budował mosty, drogi, usprawniał komunikację. Z takimi osiągnięciami, bez problemu dostał się do parlamentu, gdzie powierzono mu funkcje rządowe. Szefował resortowi pracy, potem zdrowia, a w 1995 r. został ministrem bez teki i według większości analityków, trzecim najważniejszym człowiekiem w państwie, zaraz po prezydencie i wiceprezydencie. Ambitnie liczył, że w 2001 r. to właśnie on zostanie namaszczony jako kandydat partii rządzącej na prezydenta. Kiedy jednak zaszczyt spotkał nie jego, a Mwanawasę, Sata obraził się, zabrał zabawki i założył opozycyjne ugrupowanie. Z którym przegrał w 2006 r. i dwa lata później.



We wtorek udało mu się wreszcie pokonać złą passę. Dziś rano ogłoszono oficjalne wyniki i wiadomo już, że to Sata wprowadzi się teraz do Pałacu Prezydenckiego. Co musi pewnie strasznie martwić Chińczyków.



Na pierwszy rzut oka, zwycięstwo polityka niechętnego Pekinowi, jest dziś w Zambii kompletnie bez sensu. Ale świetnie pokazuje skomplikowane relacje azjatyckiego giganta z afrykańskim kontynentem.



Kiedy w 1964 r. Zambia uzyskiwała niepodległość od Wielkiej Brytanii (wtedy jeszcze jako Rodezja Północna), była jak na miejscowe warunki stosunkowo zamożna i miała szansę jeszcze bardziej się wzbogacić. Ale fatalne zarządzanie gospodarką, w połączeniu z korupcją, źle przeprowadzoną nacjonalizacją i spadającymi cenami miedzi (która jest głównym towarem eksportowym w kraju; w okresie międzywojennym był on wręcz jego największym producentem na świecie), sprowadziło dawną gwiazdę do roli pariasa. Długi rosły, a kasy nie było. Jeszcze dekadę temu, Zambia zaliczała się do najbiedniejszych państw na świecie. I wtedy pojawili się Chińczycy.



Rozwijające się w niesamowitym tempie Państwo Środka, porzebuje ogromnych ilości minerałów. Które najłatwiej zdobyć właśnie w Afryce, więc Chińczycy postanowili machnąć ręką na pośredników i zaangażować się bezpośrednio w ich wydobycie. Zambia jest tego idealnym przykładem. Pekin inwestuje tu ogromne sumy w górnictwo, wydobywana jest nie tylko miedź, ale też kobalt i nikiel. Wymiana handlowa skoczyła z niecałych 100 mln dolarów w 2000 r. do prawie 3 mld w roku ubiegłym. Ba! Lusaka ma od niedawna pierwszą na kontynencie filię Bank of China, która obsługuje na miejscu transakcje w juanach.



I wydawać by się mogło, że kraj tylko na tym korzysta. Od pięciu lat ma roczny wzrost 6 proc., a w tym prawdopodobnie przekroczy 7 proc. No więc, skoro jest tak świetnie, to czemu jest tak źle? I dlaczego w wyborach wygrywa kandydat, który zapowiada gruntowną przebudowę relacji z Chinami?



Sytuacja w Zambii przypomina trochę tę z Peru. Tam też wielu analityków nie mogło się nadziwić, jak to się stało, że chociaż krajowa gospodarka jest rozpędzona jak Usain Bolt, to większość wyborców pokazuje swój sprzeciw, wybierając populistę. A dzieje się tak, bo liczby na papierze, a rzeczywistość na miejscu, nie zawsze idą w parze.



Zambia rozwija się fantastycznie, ale jako gospodarka narodowa. Przeciętni obywatele jak na razie w ogóle z tego nie korzystają. Dwie trzecie z nich wciąż zarabia mniej niż 2 dolary na dzień. Wielu twierdzi wręcz, że Chińczycy ich “okradają”. Nie tylko załatwiają sobie tanie minerały (praca w kopalniach jest źle opłacana, a warunki opłakane), ale jeszcze zalewają kraj tanią elektroniką, tekstyliami, które wypierają lokalną produkcję, a nawet całkowicie zmonopolizowali miejscowy rynek drobiu.



Sata zyskał przydomek King Cobra, ze względu na swoją retorykę, w której “kąsa” przeciwników. I chociaż w obecnej kampanii nieco stonował swoją anty-chińską retorykę, to aż do jej rozpoczęcia przekonywał, że po dojściu do władzy, całkowicie zmieni zasady współpracy. Oraz, że tylko w nim nadzieja, bo Banda i jego rząd siedzą Pekinowi w kieszeni (faktycznie, partia rządząca ma problemy z wyjaśniem, skąd wzięła tak duże fundusze na kampanię).



Najwyraźniej jego rodacy uwierzyli w te słowa i postanowili pokazać Chińczykom żółtą kartkę. Na wybory zarejestrowało się niemal o milion osób więcej niż poprzednio (co daje w sumie 5,2 mln wyborców – rekord w historii kraju), głównie młodych i albo bezrobotnych, albo zasuwających za grosze w kopalniach. Sata wygrał przekonująco. Być może jego triumf będzie początkiem szerszej zmiany na kontynencie, gdzie coraz częściej słychać głosy, że Pekin za często robi tu co chce.

--------------------------------------------------------

Lekcja stosunków międzynarodowych i lekcja ekonomii dla niedoinformowanych. Realia zamiast bajek.
No to min Rostowski będzie miał zgryz
Romuald Myga
2012-07-14 20:49:19

To, iż rząd Tuskolandii wraz z szefem musi jak najszybciej odejść do historii nikogo, kto ma choćby minimalne pojęcie o zasadach światowego podziału gospodarczego nie dziwi. My, a w każdym razie ja pozwalam sobie pisać od dobrych paru lat. Kiedy go już nie powinno być? Koniec musi nastąpić w 2014 roku. Dlaczego? Szkoda chyba pisać kolejny raz.

Min finansów bardzo dobrze „prorokuje”, iż w 2013 roku nastąpią kolejne trudne decyzje wpływające na dalsze pogorszenie gospodarcze Polski.

No to mu min skarbu Budzanowski szykuje cios finansowy, konsolidując „wielką chemię”.

Akcjonariusze Tarnowa zdecydują w sobotę o podwyższeniu kapitału na NWZ spółki.

A drodzy panowie, gdzie środki na dalsze działanie tego molocha? Gdzie i komu chcecie sprzedać ową produkcję. Skąd, bo polski farmer, a tym bardziej chłop niema ich, weźmiecie kapitał. A skąd kapitał by wejść na rynki światowe.

Polskie banki córki już zostały „ograbione” na kilkadziesiąt miliardów euro przez ich bankowe światowe „matki”.

Tak się zastanawiam czy to ewidentna głupota polskich oligarchów manipulujących polskimi politykami, czy mega głupota polskich pożal się boże polityków chcących jeszcze ugrać konfitury z stanowisk prezesowskich, w zarządach i radach nadzorczych etc wszak już, albo niedługo zniosą ustawę kominową. Może to chytre decyzje tych oligarchów, którzy widzą nieodzowność usunięcia w niebyt tego rządu, który jak nikt inny z gracją słonia w składzie porcelany potrafił ponaobrażać społeczeństwo Chin, czego nawet przywódcy zachodni się z grubsza się ustrzegli.

A może to wszystko naraz i diabeł teraz tylko miesza w kotle.

http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/decydujace-starcie-o-nasza-wielka-chemie,1822062

A może ta decyzja okaże się takim strzałem w dziesiątkę, bo wtedy wszystko jednym działaniem zakończone mogło by być i kupione za 1/3 aktualnej ceny, gdy widmo strachu zajrzy w oczy?

Co ja bym uczynił? Przecież napisałem iż żadnym ministrem czy premierem przez najbliższe pięć lat to nie zechcę być. A potem? Potem to już będę za stary.

@Mantas
Michał
2012-07-14 20:59:19

[Aby zarobić na spekulacji należy posiadać odpowiedni kapitał oraz wiedzę. Wielkość potrzebnego kapitału zależy od skali akcji, zależy od ilości pieniędzy jakie trzeba zainwestować aby wpłynąć na kurs waluty lub notowań danej spółki. Oczywiście, w praktyce na takie działania mogą sobie pozwolić tylko najwięksi gracze na światowym rynku finansowym. Międzynarodowe instytucje finansowe, banki czy fundusze inwestycyjne, są w stanie wyłożyć nawet kilka miliardów dolarów na akcję spekulacyjną.]



i



[Obecnie, działania spekulacyjne uważane są powszechnie za naganne i zarówno państwa jak i władze poszczególnych giełd starają się przeciwko nim przeciwdziałać.]



Jakoś nie mogę znaleźć uzasadnienia Pana tezy, iż mamy kilka milionów spekulantów.

No chyba że gracza giełdowego nazwie Pan SPEKULANTEM...;)



Czy ktoś inwestujący w akcje spekuluje... z definicji wprost to nie wynika... ciekawe

..
Michał
2012-07-14 21:14:14

A już naprawdę nie mogę pojąć, jak Pan połączył wykup towaru ze sklepu "Pani Mariolki" i sprzedaż po wyższej cenie wykupionego towaru ze spekulacją...



Lotse
Michał
2012-07-14 21:27:40

[Wewnętrzność;) broni się przed "wieczną niebystrością" :)]



Mogłem napisać, iż jestem bystry jak się zapomnę...;)



Pewnie żartowałem z tą "wieczną niebystrością", albo się odmyśliłem...;)))









@Michał
Mantas
2012-07-14 21:29:56

[Jakoś nie mogę znaleźć uzasadnienia Pana tezy, iż mamy kilka milionów spekulantów.



No chyba że gracza giełdowego nazwie Pan SPEKULANTEM...;)]



Aaa, bo to spekulacja musi dotyczyć giełdy. ;)

Bo kiedyś w Nowym Jorku zgasło światło i jacyś ludzie wykupili na pniu wszystko, co się nadawało do świecenia. Ale to pewnie nie spekulacja, bo nie giełda. No i kobieta, która chodzi po sklepach porównując ceny, to również żadna spekulacja przecież. ;)

A facet, który przegląda oferty pracy i szuka lepiej płatnej ... też nie spekulant.

A pewien człowiek w Nieczech wpadł na pomysł żeby przed zaćmieniem słońca wyprodukować duże ilość ciemnych okularów i podobno nieźle i szybko na tym zarobił. Ale to przecież też żadna spekulacja.

A jeśli ktoś kupuje złoto, to przecież nie dlatego, że obstawia wzrost jego ceny, tylko dlatego, że mu się ten żółty blask podoba.

A facet, który kupuje obraz jakiegoś malarza rónież nie liczy na zwrost ceny.

A ludzie, którzy wykupują ziemię, bo liczą na wzrost ceny z powodu planowanych inwestycji.

A babka na targu, co widzi, że ludzie jej się pchają po pomidory i cenę podnosi, to też nie spekulantka.



Nie, nie wolno kupić w celu odsprzedaży, ani sprzedać licząc na tańsze odkupienie, bo to przecież takie nieładne.



Wolno się tylko gapić i jęczeć i strajkować, że za kopanie rowów za mało płacą. :)





@Michał
Mantas
2012-07-14 21:35:16

[A już naprawdę nie mogę pojąć, jak Pan połączył wykup towaru ze sklepu "Pani Mariolki" i sprzedaż po wyższej cenie wykupionego towaru ze spekulacją...]



No skoro "ten niedobry spekulant" może obracać jedynie gotówką, to w 100% tłumaczy Pana niezrozumienie. :)



To że rynek w ten sposób staje się bardziej płynny, tzn. można na nim zawrzeć transakcję w dowolnym momencie, także się nie liczy.



Liczy się tylko to żeby ceny były stałe i było bezpiecznie, czyli bez ryzyka. Szkopuł w tym, że nikt nie wie, jakie są te "prawidłowe" ceny oprócz Pana Naprzód i paru innych kolesi. Rynek cały czas ich szuka i nie może znaleźć. ;)

@Mantas
Michał
2012-07-14 21:52:04

[To że rynek w ten sposób staje się bardziej płynny, tzn. można na nim zawrzeć transakcję w dowolnym momencie, także się nie liczy.]



Tak, tak "pieniędzmi emerytalnymi" rynek staje się też bardziej płynny...poda pan stopę zwrotu przez 13 lat, jestem przeciwny spekulacji moimi pieniędzmi emerytalnymi, jak pewnie, pewna liczba amerykanów co "emerytury mają na giełdzie"..ech...
@Mantas
Michał
2012-07-14 21:55:47

[ "emerytury mają na giełdzie"..ech...]



lub za kilka lat powiedzą ...mieli...;)
@Michał
Mantas
2012-07-14 22:22:51

[Tak, tak "pieniędzmi emerytalnymi" rynek staje się też bardziej płynny...poda pan stopę zwrotu przez 13 lat, jestem przeciwny spekulacji moimi pieniędzmi emerytalnymi, jak pewnie, pewna liczba amerykanów co "emerytury mają na giełdzie"..ech...]



Przymus Panu nie przeszkadza? Bo gdyby nie było przymusu, to Pan wybrałby firmę, która nie spekuluje, a kapitał pomnaża hodując pieczarki. :)

ta, gdyby nie było przymusu :>
Ahk4iePaiv8u
2012-07-14 22:24:26





:P
@Mantas
Michał
2012-07-14 22:53:22

[Przymus Panu nie przeszkadza? Bo gdyby nie było przymusu, to Pan wybrałby firmę, która nie spekuluje, a kapitał pomnaża hodując pieczarki]



Gdyby nie było przymusu, zainwestowałbym w wibratory...tfuu defilibratory dla ośmiokopytnych Pegazów...mogę...czy karalne...???



@Ahk4iePaiv8u
Mantas
2012-07-14 23:03:58

[ta, gdyby nie było przymusu]



Ta, lepiej jęczeć, że źle zarządzają ukradzionymi pieniędzmi. :)

@Michał
Mantas
2012-07-14 23:06:55

[mogę...czy karalne...???]



Pewnie, że karalne. Jeszcze by się okazało, że to hit, i że zostałby Pan multimilionerem, który może się wypiąć na ZUSy i podobne. Pewnie i tak dowaliby 99.999% podatku dla burżuja. :)

@Mantas
Michał
2012-07-14 23:07:47

[ firmę, która nie spekuluje]



Tranzakcja kupna sprzedaży nie jest spekulacją...



Tak jak wykupienie CAŁEGO ZASOBU folii aluminiowej w sklepie u "U Mariolki' nie jest kradzieżą, no chyba że pani "Mariolka" ma sklep zwany giełdą w Londynie...;), to spekulacja będzie gdyż Pani "Mariolka" ma wiele do powiedzenia w "świecie" biznesu, w przeciwieństwie do pani Jałmużnej z Knurowa...;)
@Michał
Mantas
2012-07-14 23:20:01

[Tranzakcja kupna sprzedaży nie jest spekulacją...]



A poszukanie najkorzystniejszej transakcji nosi już znamiona spekulacji, bo to także chęć oszczędzenia na ludziu pracy? :)







@Michał
Mantas
2012-07-14 23:21:35

[to spekulacja będzie gdyż Pani "Mariolka" ma wiele do powiedzenia w "świecie" biznesu]



To nie da się spekulowac stówką? Oj szkoda. :)

@Michał
Mantas
2012-07-14 23:27:40

[to spekulacja będzie gdyż Pani "Mariolka" ma wiele do powiedzenia w "świecie" biznesu,]



A widzi Pan - to akurat nie jest żadna spekulacja. Spekulacja to zgadywanie rzeczy niepewnych, np. zachowania wolnego rynku, a nie telefon do kolegi w sprawie zmiany stóp procentowych, czy wprowadzenia ceł na czosnek z chin.



Można spekulować, jak się zmieni cena soku pomarańczowego w wyniku słabszych zbiorów. Nie jest żadną spekulacją uzyskanie informacji o usztywnieniu kursu dolara na poziomie 9500 zł.

@Mantas
Michał
2012-07-14 23:48:25

[A widzi Pan - to akurat nie jest żadna spekulacja. Spekulacja to zgadywanie rzeczy niepewnych, np. zachowania wolnego rynku, a nie telefon do kolegi w sprawie zmiany stóp procentowych, czy wprowadzenia ceł na czosnek z chin.]



Pan się z uporem mamiaka czepia rzeczy niepewnych, a spekulacja opiera się na pewnikach, GoldmanSachs "audytował" Grecję ,lecz kilka lat póżniej obniża retingi i gra na rentowność obligów greckich...

@Mantas
Michał
2012-07-15 00:01:18

I te miliony spekulantów, oni starają się odgadnąć sposób "myślenia" banków inwestycyjnych, lecz mają problem, nie mają kompetencji takich jak "za wielcy żeby upaść"...;)
@Michał
Mantas
2012-07-15 00:51:21

[Pan się z uporem mamiaka czepia rzeczy niepewnych, a spekulacja opiera się na pewnikach, GoldmanSachs "audytował" Grecję ,lecz kilka lat póżniej obniża retingi i gra na rentowność obligów greckich...]



"rozumowanie oparte na przypuszczeniach, których nie można udowodnić; wyciąganie wniosków na podstawie domysłów i niepewnych wiadomości; wróżenie z fusów: Od spekulacji nie stronili politycy największego kalibru. Kuluary sejmowe pełne były spekulacji na temat osoby przyszłego premiera. łac. speculatio ‘badanie, wypatrywanie’ od: speculari ‘wyszukiwać, badać’"



http://slowniki.gazeta.pl/pl/spekulacja



@Michał
Mantas
2012-07-15 00:53:34

[I te miliony spekulantów, oni starają się odgadnąć sposób "myślenia" banków inwestycyjnych, lecz mają problem, nie mają kompetencji takich jak "za wielcy żeby upaść"...;) ]



Decycję o zmianie stóp procentowych podejmuje bank centralny, ew. rada polityki pieniężnej i nie ma ona wiele wspólnego z wypadkową decyzji wielu banków i wielu innych podmiotów, czyli wolnym rynkiem.
Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-15 07:18:17

Decycję o zmianie stóp procentowych podejmuje bank centralny, ew. rada polityki pieniężnej i nie ma ona wiele wspólnego z wypadkową decyzji wielu banków i wielu innych podmiotów, czyli wolnym rynkiem.

-------------------------------------------------------

A kursy walut kto ustala? Wolny rynek? Czy kursy walut są logiczne?

1 dolar = 3,41 zł

1 euro = 4,16 zł

1 funt = 5,27 zł

1 jen = 0,04 zł

1 korona norweska = 0,56 zł

Dlaczego funt jest droższy od dolara i euro? Dlaczego jen jest taki tani? Jak Pan to wytłumaczy?
@Naprzód
Mantas
2012-07-15 10:21:17

[Dlaczego jen jest taki tani?]



A po czym Pan poznał, że jest tani, a nie drogi? ;)

@Mantas
Michał
2012-07-15 10:55:35

Ciekawie się robi...;)



[Decycję o zmianie stóp procentowych podejmuje bank centralny]



Bank centralny i wolny rynek...;), a urząd skarbowy to też przejaw wolnego rynku...;)
@Mantas
Michał
2012-07-15 11:11:43

Ciekawe czy kojarzenie złodzieja z wolnością to dobry trop...:)))
@ Michał....
hehe
2012-07-15 11:19:29

"...Mogłem napisać, iż jestem bystry jak się zapomnę...;)..."



:):):)

@Michał
Mantas
2012-07-15 11:20:24

[Bank centralny i wolny rynek...;), a urząd skarbowy to też przejaw wolnego rynku...;)]



Teraz to się zgubiłem w meandrach Pańskiego rozumowania. :)

@Mantas
Michał
2012-07-15 11:28:41

[Teraz to się zgubiłem w meandrach Pańskiego rozumowania. :)]



Szuka Pan "mitycznego" złodzieja, spekulanta, oszusta wszędzie, lecz nie tam gdzie znika w magiczny sposób Pana kasa...;)))

@Michał
Mantas
2012-07-15 11:53:51

[Szuka Pan "mitycznego" złodzieja, spekulanta, oszusta wszędzie, lecz nie tam gdzie znika w magiczny sposób Pana kasa...;)))]



Czyli? :)

@Mantas
Michał
2012-07-15 11:57:05

Czyli, czyli...liczy...;)))



Wychodzi, iż państwo jako takie do wzornika pasuje jak ulał...:(((
@Michał
Mantas
2012-07-15 12:02:31

[Wychodzi, iż państwo jako takie do wzornika pasuje jak ulał]



Dobrze zgaduję, że szukam winnego w państwie, a znikają całkiem gdzie indziej? :)

@
hehe
2012-07-15 12:03:43

"Wychodzi, iż państwo jako takie do wzornika pasuje jak ulał...:((("



:):):)
@Mantas
Michał
2012-07-15 12:05:56

[Dobrze zgaduję, że nie szukam winnego w państwie ?;)]



Mr Mantas myśl, myśl...;)))
@Michał
Mantas
2012-07-15 12:11:31

Kawa na ławę, Panie Tajemniczy. :)
:)
hehe
2012-07-15 12:47:17

Cytator zapozna się z listą "najbogatszych"...



I temu właśnie służy szulernia zwana giełdą. Gdzie trendy są generowane przez banki inwestycyjne. Oczywiście jakiś "cytator" może się podlączyć pod trend :)



Ale czy to ma coś wspólnego z realną gospodarką ?



Giełda powstała wszak nie dla "spekulacji" - a dla pozyskania środków od inwestorów dla realnej gospodarki. Obecnie jest wyścigiem procesorów gwoli spekulacji po parę groszy za akcję. Jak ma się 100 zł - uzyskanie satysfakcjonującego zysku w perspektywie 100 lat jest niemożliwe. Jak ma się 100 000 000 000 000 $ - osiągnięcie dodatkowych 20 000 000 $, dysponując najnowszym "Cray'em" i dostępem do informacji - zajmuje sekundy.





I czy "cytator" będzie na tyle kumaty ( i przez jaki czas - zawsze ? ) aby wyjść wtedy gdy należy ?

:)
hehe
2012-07-15 13:14:37

Wniosek



Jak obecnie ktoś ma 1 00 000 000 000 $, dostep do informacji i najnowszego "Cray'a" - utopia wolnego rynku w niczym mu nie zaszkodzi :)

A i pomóc może :) Bo "Lewiatan" wycofa się jeszcze bardziej z nadzoru nad giełdą ( bo w końcu stado jeleni "dobrowolnie inwestuje... Swoboda umów i inne pierdoły ).

A cwaniacy z dostępem do informacji - jak kosili kasę - tak kosić będą ( teraz już "limit is the sky" ) - bo przecież "dysponują własną własnością" - a to jest o tyle ciekawe, iż de Soto wyraźnie stwierdza, iż to nie żadna "własność" a oszustwo ( fałszerstwo ) - w przypadku banków.





"
...
Mantas
2012-07-15 13:22:15

[I temu właśnie służy szulernia zwana giełdą. Gdzie trendy są generowane przez banki inwestycyjne. Oczywiście jakiś "cytator" może się podlączyć pod trend :) ]



Och, kolejny ekspert od giełdy, w sny prorocze wyposażony, przemówił i rzekł:



"Zaprawdę powiadam wam, bogactwo bierze się z ochrony celnej."



"Uuuu" - zawył zgromadzony tłum.



"Aaaaa" - odpowiedział echo.



"Hehe" - zawtórował prorok, drapiąc się za uchem.



Potem przez chwilę tajemniczo milczał, myślał i wykoncypował:



"A kasę to biorą z cudu wtórnej emisji"



"Oooo, nie miałem pojęcia" - zdziwił się demokratyczny tłum.



"No to co, teraz sobie zagłosujemy żeby zabrać tym burżujom i dać nam?" - rzucił przebiegły mesjasz.



"Niech żyje demokracja" - jęknęło coś.



Prorok uśmiechnął się delikatnie.



KONIEC

...
Mantas
2012-07-15 13:27:46

[dostep do informacji i najnowszego "Cray'a"]



Prorok był także wybitnym znawcą maszyn o dużym ciężarze gatunkowym. Nawet jedna mu taka stała w oborze i obliczała, jak ma zainwestować w szulerni giełdą zwanej. A kasa płynęła strumieniami, hop-hop-hop ... a firma proroka zwała się Lehman Brothers Bank.



THE END

:)
hehe
2012-07-15 13:31:01

Cieszy nas "szukanie ukojenia przed bezlitosną prawdą nt obecnej giełdy" przez "cytatora" w liryce :)



Ps Tak też można :) Przymknąć oko na realia i udawać, że giełda i spekulacja na niej to też "free market" :)









:)
hehe
2012-07-15 13:34:23

"Cray" - to dla znawców przedmiotu :)



"Narybek" to nie mój target...
...
Mantas
2012-07-15 13:45:18

[bezlitosną prawdą nt obecnej giełdy]



Prorok buty oczyścił, spojrzał w lustro i rzucił od niechcenia:



"Lustereczko powiedz przecie - kto jest najyntelygentniejszy na świecie"



"Prawdę mówiąc, jest ktoś bystrzejszy od ciebie" - odpowiedziało zwierciadło.



Lekko zderwowany prorok wypalił - "Gadaj mi tu zaraz, bo cię stłukę!"



"Ano konstruktor tego Craya, co to go ekscelencja na klepisku trzyma."



THE END
@ Michał
hehe
2012-07-15 13:46:59

Tak więc widzisz, czym kończy się zapędzenie "koziołka matołka" w róg bez wyjścia...



Ale mnie to nadal bawi :)
...
Mantas
2012-07-15 13:55:26

A prorok chichotał i tarzał się po klepisku, i głaskał po głowie, i chwalił sam siebie bez ustanku w tym, i tamtym temacie. Od małego czuł się wybitnie niedowartościowany i niedoceniony. Rzucał takimi spostrzeżeniami, że ludziska powinni padać z wrażenia ... a tu nic.

Wiedzę posiadł taką, że płodził potomków poprzez wirtualne łącza o wysokiej przepustowości.



I szukał ciągle sojuszników, którzy go popierają ... chociaż świnie się potem tego wypierały. I rozumiał się świetnie z różnymi ludźmi, którzy potem tłumaczyli mu, iż nie zrozumiał.



I czytał de Soto, co ukształtowało 100% jego poglądów ... chociaż skąd wziął zamiłowanie do clenia? hmmm, tego nikt nie odgadnie.



THE END

...
hehe
2012-07-15 14:01:47

:):):)



KNP... ... ... 0... Brak startu w wyborach...





"...Od małego czuł się wybitnie niedowartościowany i niedoceniony. Rzucał takimi spostrzeżeniami, że ludziska powinni padać z wrażenia ... a tu nic..."



:):):)



Czegoś się "cytoator Goebbelsa" od swojego mistrza Kardaszewskiego nauczył... Tylko czego ? :)



Reszta bez komentarza :) Dobry fun :)



Dziękuję "cytatorze" :) W ponurej rzeczywistości liberalnej podobne rojenia są na wagę Laskowika :)



...
Mantas
2012-07-15 14:14:40

Z rzadka jednak, zdarzało się prorokowi bredzić - "W ponurej rzeczywistości liberalnej"



Gdzie on ujrzał tę "rzeczywistość liberalną", niejeden w głowę zachodził? Prorok musiał wiedzieć coś więcej.



A prorokowi kompletnie już odbiło i chichotał niczył łaskotany piórkiem. Jak to zachowanie pojąć, jakże je zrozumieć w tej ponurej?



Prorok argumentację miał nie do zbicia ... bo nikt nie był się w stanie połapać, na czym ona polega. Chyba, że za argument uznać "bo oni tak robią".



Wiadomość z ostatniej chwili:

Prorok właśnie sprzągł się bezpośrednio z Crayem, co zwielokrotniło mu wielokrotnie moc obliczeniową. Skąd wziął pieniądze na tego Craya? Clił, clił i wyclił bogactwo nieskończone.

Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-15 14:27:25

Ziemniaki w skupie po 7 gr/kg. Rolnicy rozważają blokady dróg

portalspozywczy.pl

Rolnicy z powiatu sieradzkiego rozważają blokady dróg. Wszystko dlatego, że gwałtownie obniżyła się cena skupu ziemniaków. W tej chwili plantatorzy dostają za kilogram zaledwie 7 groszy, podczas gdy koszty produkcji sięgają 30. Od ubiegłego roku wstrzymano również eksport ziemniaków na Wschód - rolnicy stracili więc podstawowe źródło dochodu - podano w programie "Agrobiznes" w TVP.

Michał Zdunek z Kościerzyna posadził jedenaście hektarów ziemniaków. Zdecydował się na taką plantację zaraz po wejściu Polski do Unii. Teraz czuje się oszukany, bo swoich zbiorów nie może sprzedać na europejskim rynku.

------------------------------------------------------------

Panie Mantas co Pan sądzi o rynku ziemniaków w Polsce?
:)
hehe
2012-07-15 14:32:02

Ja naprawdę rozumiem "fun" :)



Więc...



"...Z rzadka jednak, zdarzało się prorokowi bredzić..."





No to "uczepię się kapoka" :) Kiedy "nie z rzadka nie bredziłem" :):):)





"Gdzie on ujrzał tę "rzeczywistość liberalną", niejeden w głowę zachodził? Prorok musiał wiedzieć coś więcej."



W GPW :):):) Matecznik i wzór dla "dalszego udoskonalania systemu liberalnego". Z obroną "cytatora" "spekulacji" - po parę groszy na akcji - zupełnie oderwane od idei założycielskiej tworu zwanego giełdą :)







"A prorokowi kompletnie już odbiło i chichotał niczył łaskotany piórkiem. Jak to zachowanie pojąć, jakże je zrozumieć w tej ponurej? Prorok argumentację miał nie do zbicia ... bo nikt nie był się w stanie połapać, na czym ona polega. Chyba, że za argument uznać "bo oni tak robią"."



"Cytaotrze" - czyż to tak trudno zrozumieć ? :):):)

"Akcja" budzi "reakcję"...

Od roku wałkowana przeze mnie głuopota "import-celem" - i zupełny mur-beton na remedium w postaci ceł... Obudź się dziś - jutro będzie za późno.



"Prorok właśnie sprzągł się bezpośrednio z Crayem, co zwielokrotniło mu wielokrotnie moc obliczeniową. Skąd wziął pieniądze na tego Craya? Clił, clił i wyclił bogactwo nieskończone."



No tak... Gdy brak jakichkolwiek argumentów - pora na próbę dezawuowania...

Czyż to nie "bolszewizm-socjalizm" :):):)



PS Kolibry mają w sobie tyle tej "marksistowskiej metody", iż nawet gdyby pisali same głupoty logiczne - dla samej semantyki i dialektyki warto dyskutować :)



Pełny skansen :)



@Naprzód
Mantas
2012-07-15 14:39:12

[Panie Mantas co Pan sądzi o rynku ziemniaków w Polsce?]



To jest jakiś rynek z cenami skupu, czy limitami produkcji?



Na wolnym rynku do transakcji dochodzi wtedy, gdy obie strony się dobrowolnie dogadają ze sobą. Jeśli nie, to nie ma handlu i tyle.

...
Mantas
2012-07-15 14:41:12

[No to "uczepię się kapoka" :) Kiedy "nie z rzadka nie bredziłem" :):):)]



It was wrily. :)

...
Mantas
2012-07-15 14:47:22

[Od roku wałkowana przeze mnie głuopota "import-celem" ]



Boszszsz ... Czy do Pana naprawdę kompletnie nic nie dociera?



Merkantylizm uznano za bezsens setki lat temu, a Pan się jeszcze nie połapał, podobnie, jak inni piewcy "nadwyżki w handlu zagranicznym".



Inaczej, zakłada Waść firmę i produkuje jak najwięcej, ale niczego nie kupuje, a jedynie gromadzi kasę? Po jaką cholerę, że tak spytam? ;)

Import-eksport nie jest niczym innym, jak kupowaniem i sprzedawaniem dóbr, czyli zwykłym handlem.



:)
hehe
2012-07-15 14:49:14

"It was wrily. :)"



I nie warto było od podobnego stwierdzenia zacząć na "jakimś etapie po-zapoznawczym" ? Nie traciłbym na marketingowca giełdy czasu...



Papa
:)
hehe
2012-07-15 14:56:41

"MGCG" - czyl "marketingowiec giełdy cytator Goebbelsa"...



"""...Merkantylizm uznano za bezsens setki lat temu..."



Jakież to gremium, kiedy i gdzie uznało PROTEKCJONIZM 9 ( nie merkantylizm ) za "chorobę wsytdliwą" ? :)



Rada banków czy rada ekonomów - pardon, ekonomistów - na zlecenie banków ?
...
Mantas
2012-07-15 15:03:51

7.30





:)
hehe
2012-07-15 15:08:36

"...7.30..."



Już w "1:35" bzdura :)



Ale sobie nadal posłucham tego, co kiedyś odczytałem :)
:)
hehe
2012-07-15 15:10:44

Poprawka - bzdura koło "1;00"
:)
hehe
2012-07-15 15:15:39

Ale jaja :)



"1;50"....



Kto "ma pomóc dostosować się" ?



Znowu "prywatyzacja zysków, upublicznianie kosztów"

:)



Jesteście "cytatorze" masochistą :):):)



Nawet nie wiedziałem, iż podobne "materiały głupoty" istnieją - bazowałem na lekturze :)



Pełna wyżerka :)
...
Mantas
2012-07-15 15:18:36

i prawdziwy hit:

20.25

:)
hehe
2012-07-15 15:19:33

"Znaczna wolność" - to nie to samo co wolność bezwzględna.



A dalej Arni z lepszych lat... Już odwołany z urzędu gubernatora Kalifornii... Pewnie chciał "za dużo wolności" ( jakby kapitałowi na wolności zależało :))
:)
hehe
2012-07-15 15:22:47

5:28 - Adam Smith był idiotą :)
...
Mantas
2012-07-15 15:27:53

[5:28 - Adam Smith był idiotą :)]



No tak, stierdzenie, że dbanie o własne interesy przez miliony ludzi przyczynia się do poprawy losu wszystich, jest taką herezją, że hej. :)



Ludzie powinni dbać o cudze interesy, np. Pana hehe, a nie własne, nieprawdaż? :)

...
Mantas
2012-07-15 15:29:45

Osobiście czuję, że chcę wybudować Panu hehe piękną chatę, i że to mnie uszczęśliwi. :)



(prawda, jakie to mądre? :) )



:)
hehe
2012-07-15 15:32:18

JAJCA NIE Z TEJ ZIEMI :):):)



5-35-5:50...



Amerykańska "kronika filmowa" - dla rozpędzonego amerykańskiego przemysłu...



Ale "to se na vrati" Pane Havranek...



Już Chicago Blues przeżarło, co miało przeżreć - najzwyczajniej obstawi innego konia. Może będzie starało się zaoszczędzić na kosztach propagandy i walnąć podobny filmik w oparciu o Chiny "konsument kupi taniej... " Dopóki tanje nie będzie w "bangladeszu" - potem kolejny filmik. A jak "bangladesz" będzie juz "be" - pora na Kambodżę... Żadne bluźnierstwo nie jest wystarczające :)



Efekt: równia pochyła, równanie w dół a nie w górę dla mas.

Dalsza maksymalizacja zysku dla "zleceniodawców Friedmana" ( Chicago Blues )...



"Cytator" sam sobie jesionkę dopasowuje do rozmiaru :)
...
Mantas
2012-07-15 15:34:30

[Już w "1:35" bzdura :) ]



No tak, potrzeba stawienia czoła konkurencji, to bzdura. :)



("liberał lokalny", kruca fuks :) )



...
Mantas
2012-07-15 15:40:15

[Efekt: równia pochyła, równanie w dół a nie w górę dla mas.]



Jeden przykład, chociaż jeden, gdzie jest wolność gospodarcza, rząd pilnuje żeby nie było przemocy, żeby własność była szanowana, a ludzie żyją w coraz większej biedzie. Doczekam się? :)





[sam sobie jesionkę dopasowuje do rozmiaru :) ]



Motłoch pod przywództwem proroka hehe mnie dopadnie? Sztandary klasy robotniczej unurzane we krwi i te rzeczy? :)
:)
hehe
2012-07-15 15:42:20

I ten "zadęty ton" :) Rodem z PRLowskich agitek filmowych :)



"bo chodzi o to, aby konsument kupił taniej... I nikt dotychczas tej prawdy nie zakwestionowal..." :):):):):)



PFFFFFF...



No to ja TERAZ KWESTIONUJĘ !!!



Nie chcę chińskiego, taniego szmelcu. Chcę produktu - który będzie miał gwarancję na 20 lat - a nie na dwa.



Jasne ?
...
Mantas
2012-07-15 15:45:50

[Chcę produktu - który będzie miał gwarancję na 20 lat - a nie na dwa.]



To ktoś Panu zabrania kupić? Wystarczy, że będzie więcej takich miłośników drogiego sprzętu wysokiej klasy, a już jest popyt. A skoro jest popyt, to przecież znajdą się chętni żeby Panu wyprodukować takie cudo i drogo sprzedać. :)



Nie ma drogich i ekskluzywnych produktów? :)

...
Mantas
2012-07-15 15:47:21

A pieniądze uzyska Pan na to ze sprzedaży równie drogich i elitarnych wyrobów. :)

Rozumiem, że Pan potrafi? :)

:)
hehe
2012-07-15 15:47:46

"...Jeden przykład, chociaż jeden, gdzie jest wolność gospodarcza, rząd pilnuje żeby nie było przemocy, żeby własność była szanowana, a ludzie żyją w coraz większej biedzie. Doczekam się? :)..."



WOW.... Tytan intelektu kolibrów bodajże :):):)



JKM do pięt "cytatorowi" nie dorasta :)



PS To "cytator" ma udowodnić, iż "więcej liberalizmu" niż dotychczas - ma sens. Zawsze istnieje opcja druga.

A "koliber" to ptaszek, który dużo macha skrzydełkami - a efektu jest tyle, co jedno machnięcie piastowskiego orła :)







...
Mantas
2012-07-15 15:49:21

Osobiście od drogiego, elitarnego produktu wolę tani, elitarny produkt. :)

...
Mantas
2012-07-15 15:51:52

[ma udowodnić, iż "więcej liberalizmu" niż dotychczas - ma sens]



Z rentgenem w oczach, prorok wyszukiwał najmniejsze ślady liberalizmu. Były one odpowiedzialne za wszelkie krzywdy i niepowodzenia, jakie w życiu go spotkały.



THE END

:)
hehe
2012-07-15 15:54:24

Co za ....



Chodzi o post z 2012-07-15 15:45:50...



Te "warunki brzegowe" miałyby sens - gdyby - jak za czasów Smitha - teoria odnosiła się do terenu państwa.



Ale od czasu Chicago Blues już zastosowania nie ma - stąd pauperyzacja klasy średniej w krajach UE i USA.



Wniosek: obecnie to nie "potrzeba konsumenta" jest wyznacznikiem rynku ( popytu ) - a cena jak najniższa ( pauperyzacja ).



W krótkim naprawdę czasie liberalizm w sensie globalnego handlu zje własny ogon.

To, co miałoby sens - przestaje mieć sens przy włączeniu do produkcji "wygłodniałych miski ryżu". Bo wtedy zanika konsumpcja.
...
Mantas
2012-07-15 15:59:04

Prorok ze zgrozą zauważył, że jeszcze nie wszystkie dziedziny życia gospodarczego wymagają koncesji, jedynie niecałe 300. Z przerażeniem stwierdził, że jest aż kilka sieci telefoni komórkowej. Aż dwie firmy szalały na rynku telewizji! Grozą przepełniał go fakt, że zaledwie 50% PKB stanowi budżet. Włosy stawiała mu na głowie wiedza, że karciana gra w wojnę nie jest powodem do wcadzenia do więzienia.

I martwił go jeszcze zbyt niski przymusowy ZUS, i śmiesznie niskie przymusowe ubezpieczenia zdrowotne.



"Cały syf przez nadmiar liberalizmu" - myślał sobie prorok.

...
Mantas
2012-07-15 16:01:45

[Te "warunki brzegowe" miałyby sens - gdyby - jak za czasów Smitha - teoria odnosiła się do terenu państwa.]



Tak się jakoś składa, że handel zagraniczny nigdy nie odnosi się do terenu jednego państwa, i jakoś tak się składa, że właśnie w dawnej Anglii cła zniesiono ... a chyba nie było WTO, ani innych międzypaństwowych porozumień. :)

...
Mantas
2012-07-15 16:04:27

[a cena jak najniższa ( pauperyzacja )]



Boszszsz ...

Czyli, jak będę miał własny helikopter za 1200 zł, to świadczy to o moim zubożeniu? :)

Pan sobie to porzędnie przemyśli. :)



:)
hehe
2012-07-15 16:06:09

A z uwagi na pewną specyficzną manierę "cytatora" - oleję resztę tej agitki :)



Ps "cytator" nadal nie wie, dlaczego mimo otwarcia granic, ujemnego salda handlu zagranicznego, wzrosu PKB etc.... Konsumpcja spada.



Dżos...



I tak będzie przez 10 kolejnych lat - chyba że "świadomość się zmieni"...



Belfrem być nie zamierzam. Raczej prześmiewcą tego steku bzdur :)



Papa
...
Mantas
2012-07-15 16:10:25

[Ps "cytator" nadal nie wie, dlaczego mimo otwarcia granic, ujemnego salda handlu zagranicznego, wzrosu PKB etc.... Konsumpcja spada.]



Jeny, jeny - "konsumpcja spada"?

Zwykle spada, jak trzeba pospłacać długi i oszczędzać z tego tytułu ... tyle, że to zwykle powoduje ruch w drugą stronę w handlu zagranicznym. Innymi słowy, żeby coś zaimportować, trzeba za to zapłacić eksportem ... no chyba, że się nic nie umie, a wtedy jest kłopot.



("nauczyciel hehe" - no też ładnie :) )



:)
hehe
2012-07-15 16:20:16

Jakaś trauma z powodu Dżeny ? :)



"Zwykle spada, jak trzeba pospłacać długi i oszczędzać ztego tytułu ... tyle, że to zwykle powoduje ruch w drugą stronę w handlu zagranicznym. Innymi słowy, żeby coś zaimportować, trzeba za to zapłacić eksportem ... no chyba, że się nic nie umie, a wtedy jest kłopot."



No to się "cytatorze" przyzwyczaj :)

O tym od niemal roku mówiłem - równanie z dół, a nie w górę - co więcej... To nie jest proste "splacanie długów"z aktywów... O nie :) Aktywa już dawno przejęto w drodze "złodziejskiej prywatyzacji"... Obecnie zaś Polska, podobnie jak inne kraje zadłużone - wcale nie spłacają zadłuzenia ( bo nie mogą - produkcji nie ma, konsupcja siada, obywatele są ostrożni ) - a jedynie próbują uzyskać z roku na rok kolejne rolowanie długu...



Wniosek:



NIE MA TO JAK TANIE CHIŃSKIE.



Bez odbioru.



Papa
...
Mantas
2012-07-15 16:27:04

[To nie jest proste "splacanie długów"z aktywów... O nie :) Aktywa już dawno przejęto w drodze "złodziejskiej prywatyzacji"... Obecnie zaś Polska, podobnie jak inne kraje zadłużone - wcale nie spłacają zadłuzenia ( bo nie mogą - produkcji nie ma, konsupcja siada, obywatele są ostrożni ) - a jedynie próbują uzyskać z roku na rok kolejne rolowanie długu...]



Bo Panie, jest całkiem inaczej, gdy się ponosi konsekwencje własnych decyzji, niż, gdy konsekwencje tych decyzji ponosi frajer podatnik. :)



Pan lepiej pomyśli, czy równie chętnie będzie brał kredyt w przypadku, gdy sam musi go spłacić, niż gdyby go Pan brał na konto Pana Michała, któremu chce się Pan w ten sposób podlizać? Bo Pan Michał na Pana zagłosuje, jak dostanie z nieba spadający zasiłek z tego kredytu. :)

...
Mantas
2012-07-15 16:29:56

[NIE MA TO JAK TANIE CHIŃSKIE.]



Yntelygentny kupuje droższe, choćby i z Niemiec. Jak zapłaci więcej, to nie będzie miał środków na głupoty. :)

:)
hehe
2012-07-15 16:31:37

Cytatorze - nie zauważyłeś ? ja cały czas "podlizuję się" cytatorowi :)



Jako temu, który zaciąga kredyty, spekuluje, uspołecznia straty i prywatyzuje zyski - i dodatkowo prowadzi propagandę na rzecz " to nie ja - to Lewiatan" :):):)



Ps Przecież nie mógłbym krytykować takiego debeściaka :) Sam w sobie stanowi fenomen i wzór dla każdego "mamonisty" :)
...
Mantas
2012-07-15 16:36:03

[ja cały czas "podlizuję się"]



Naprawdę? :)

Dzieki za jasną informację, bo w życiu bym na to nie wpadł. Szkoda tylko, że to kompletne bzdury. :)

...
Mantas
2012-07-15 16:37:16

I koniecznie, jak Pański ojciec duchowy, musi Pan to tysiące razy powtórzyć. Uwierzą. :)

:)
hehe
2012-07-15 16:37:54

No to jesteśmy kwita :):):)
"Ku pokrzepieniu serc"...;)))
Michał
2012-07-15 17:20:13

[ wzór dla każdego "mamonisty"]



W walce o Wielką Polskę Narodową stajemy naprzeciw nie tylko wrogom jawnym ale i ukrytym wrogom wewnętrznym,którzy wprowadzają do naszego Obozu ideologie,pojęcia i nawyki rozkładowe ze szczególnym uwzględnieniem materializmu i liberalizmu gospodarczego.Szczególnie ciężką i zaraźliwą postacią materializmu i liberalizmu jest mamonizm.Pojęcie to ukuł chyba pierwszy w Polsce wielki Polski Narodowiec i były minister skarbu oraz autor olśniewającego uzdrowienia polskiego gospodarstwa narodowego w 1926 roku,Jerzy Zdziechowski na oznaczenie ideologii rozkładu narodowego za pomocą sprytnie ukutych frazesów o wolności maskujących prywatę i sobiepaństwo jej wyznawców.



http://blognarodowo-radykalny.blogspot.com/2012/04/mamonizm-choroba-umysowa.html
@ Michał
hehe
2012-07-15 17:27:13

???



Szczerze mówiąc myślałem, iż "mamonizm" mój to słowotwórstwo... Tak intuicyjnie na podstawie lektur i dyskusji.



Okazuje się, że nie :(



Z drugiej strony dobrze :)



Pzdr



Hehe
Michał
2012-07-15 17:30:18

Bywa tak...;)))
@Michał
Mantas
2012-07-15 17:33:16

[Szczególnie ciężką i zaraźliwą postacią materializmu i liberalizmu jest mamonizm.]



Boszszszsz ... następny. :)

Leksykon postępu :)
Mantas
2012-07-15 17:44:36

hehe - anty-mamonista marzący o jak największej nadwyżce w handlu zagranicznym, ergo, jak największej ilości zielonych do tapetowania WC; jest również zainteresowany pieniędzmy konsumentów zmuszonych do kupowania jego towarów po nałożeniu ceł na produkty konkurencji, zwłaszcza chińskiej ... oczywiście dla dobra klientów, którzy powinni kupować drogie i świetne



Michał - anty-materialista zwalczający zażarcie zabobony i ciemnotę; anty-manonista toczący bój ze spekulantami, którzy niczego nie zgadują, ani nie przewidują, ani nie ryzykują, a wiedzą po wykonaniu telefonu do kolegi z ministerstwa;



Element wspólny: wrogowie "szulerni zwanej giełdą" oraz "tych niedobrych banksterów"



Wewnętrzna sprzeczność: obaj nie są ani wrogami, ani zwolennikami wolnego rynku i swobody poszanowania własności



errata
Mantas
2012-07-15 17:48:56

jest:

"swobody poszanowania własności"



winno być:

"poszanowania swobody dysponowania własnością"

@Mantas
Michał
2012-07-15 17:56:16

[poszanowania swobody dysponowania własnością]



Płaci Pan podatki...? czy Pana własność jest szanowana, czy rozdawana...?
:)
hehe
2012-07-15 17:56:42

Dołożę "cegiełkę" do "dzieła cytatora" - zarówno tekst pierwotny jak i "errata" w kwestii własności mogłyby posłużyć się słowem "indyferentne" - i skrócić myś.

Co oddawałoby myśl cytatora - w żadnym jednak razie nie oddawałoby myśli "hehe".

Podobnie zresztą jak pozostała część "kompendium dla zagubionego pisklęcia kolibra" :)



Papa
@Michał
Mantas
2012-07-15 17:59:06

[Płaci Pan podatki...? czy Pana własność jest szanowana, czy rozdawana...?]



Poszanowanie własności polega na jej nieodbieraniu (niskie podatki). Swoboda dysponowania włanością polega m.in. na możliwości zawierania transakcji z dowolnymi osobami w kraju i poza nim (płacenie bezpośrednio lekarzom zgodnie z wolną wolą, kupowanie chińskiego, jeśli ktoś ma ochotę).
...
Michał
2012-07-15 18:02:43

Ludzi dyma państwo, państwo dymane jest przez UE, UE dymana jest przez banki inwestycyjne, a te są za wielkie aby upaść...
@Mantas
Michał
2012-07-15 18:05:45

[Poszanowanie własności polega na jej nieodbieraniu (niskie podatki).]



Zgoda pełna...:)))
@Michał
Mantas
2012-07-15 18:06:36

[przez banki inwestycyjne, a te są za wielkie aby upaść...]



Nie są zbyt wielkie i upadłyby, gdyby nie państwo. UE to też państwo. Państwo ma aparat przymusu.
Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-15 18:09:52

Boże Narodzenie w 1925 r. Spekulanci podnieśli cenę cukru

poranny.pl

Drożyzna, drożyzną, ale przecież święta są tylko raz w roku. To i białostoczanie szaleli z zakupami. Działały na nich reklamowe chwyty, a miejscowi kupcy byli w tym dobrzy. Białystok tonął w reklamach.



Nadchodziły święta 1925 r., ale białostoczanom sen z oczu spędzała spekulacja. Ceny szalały. Handlarze chcąc przed świętami zwiększyć swe zyski chowali towar, aby podbić jego cenę. Towarem szczególnie podatnym na takie praktyki był cukier. Tuż przed świętami nie można było go uświadczyć w całym mieście. Władze uspokajały, że "cukier jest w Białymstoku. Ceny podbijają paskarze". Interwencję w sprawie cukru podjął nawet minister spraw wewnętrznych.



"Zadyskontował do Białegostoku 220 ton cukru, w tym firmie Dostawa 25 ton, firmie Paktor i Prozowski 105 ton, firmie Sugar 90 ton".



Oficjalne ogłoszenie tego komunikatu tylko na chwilę uspokoiło mieszkańców. Okazało się jednak poważnym błędem strategicznym w walce ze spekulantami. Paskarzom udało się bowiem ukryć całe te 220 ton! Zdezorientowanych białostoczan uspokajano twierdząc, że "władze administracyjne wszczęły obecnie poszukiwania ukrytego cukru". A wigilia była tuż, tuż.



23 grudnia przed białostocką farą rozpoczęto sprzedaż choinek. Ale i tu paskarskie ceny odstraszyły nabywców. Uczciwi kupcy narzekali, że "ze względu na złą pogodę i brak gotówki w handlu przedświątecznym bardzo słabo".



Na Boże Narodzenie 1926 r. nowością w Białymstoku było zorganizowanie charytatywnego Wielkiego Kiermaszu Gwiazdkowego. Odbył się on 4 i 5 grudnia w Pasażu Warnholtza, czyli w słynnym domu ze szklanym dachem przy Lipowej 6. Ceny były przystępne, a towar "w wielkim wyborze - jak również prezenta gwiazdkowe". Kiermasz miał atrakcyjną oprawę artystyczną. W holu pasażu występowała orkiestra 42. pułku piechoty i był też "bufet na miejscu".



Przedświąteczną spekulację próbowano powstrzymywać wszelkimi sposobami. W połowie grudnia 1927 r. Stowarzyszenie Kupców Polskich ustaliło "nowe zniżkowe cenniki" na towary kolonialne i spożywcze. Jednocześnie ostrzegano o karaniu sprzedawców, którzy nie zastosują się do nowych cen. Sposobem na zwiększenie obrotów było też wydłużenie czasu otwarcia sklepów. Drożyzna, drożyzną, ale przecież święta są tylko raz w roku. To i białostoczanin jak mógł to szalał. Działały na niego reklamowe chwyty, a miejscowi kupcy byli w tym dobrzy. Oto próbki. "Boże Narodzenie i Taky". Co to takiego? Ano depilacja Anno Domini 27. Tłumaczono, że święta to "czas kiedy panie muszą być piękne. W tym celu na twarzy, ramionach i nogach nie powinno być zbytecznych włosków". Zapewniał to krem Taky. Po takym kremie, święta i bez cukru były, że ho, ho.



Białystok mimo ubóstwa tonął w reklamach. "Miód na Święta Bożego Narodzenia", "Na żadnym wigilijnym stole nie może braknąć tradycyjnego Benedyktynu", "Najlepsze w kraju biszkopty i pierniki oraz karmelki i marmeladki". Albo "Resztki Gwiazdkowe". To wymyślił Chaim Lewin, właściciel sklepu galanteryjnego przy Kilińskiego 23. Ogłosił, że na święta 1927 r. specjalnie dla swych klientów sprowadził "resztki manufaktury i galanterii o cenach najtańszych". Nowością były też "Osramówki choinkowe w kształcie świeczek". Sceptyków zapewniano, że to "idealnie bezpieczne oświetlenie choinki". W księgarniach i kioskach z prasą pojawiło się też "Świąteczne pieczywo", czyli przepisy doktora Oetekera. Ta sama firma polecała proszek do pieczenia Backin zapewniając, że "radość świąteczna tem większą będzie jeżeli pieczywo się uda".



W 1928 r. Związki Kupców, polski i żydowski zwróciły się do Inspektora Pracy z prośbą, aby wzorem lat ubiegłych w ostatnich przedświątecznych tygodniach, zezwolił na wydłużenie czasu otwarcia sklepów. Ku zaskoczeniu sprzedawców i klientów inspektor prośbę odrzucił. Kupcy byli oburzeni. Nie dość, że kryzys to jeszcze niespodziewana blokada. Stowarzyszenie Kupców Polskich podjęło interwencję w Warszawie. Ministerstwo przedłużyło godziny otwarcia białostockich sklepów do godziny 21. I jak co roku wszyscy prześcigali się w złapaniu klienta. Znany księgarz Albin Brzostowski ogłaszał, że "najtaniej sprzedaje błyskotki, ozdoby choinkowe, karty świąteczne i książki na gwiazdkę".



Ale wszystkich przebiła reklama przedstawicielstwa Towarzystwa Pepege mieszczącego się przy Sienkiewicza 12. Jako, że Boże Narodzenie było "po wodzie" ogłosiło ono, że "najpraktyczniejszy podarek gwiazdkowy - kalosze i śniegowce Pepege" Święty Mikołaj pewnie też je nosił.

------------------------------------------------------

Lekcja ekonomii dla Pana Mantasa.
@Mantas
Michał
2012-07-15 18:10:55

[Państwo ma aparat przymusu.]



Taa, kółko różańcowe...;)))
@Naprzód
Mantas
2012-07-15 18:12:10

[Boże Narodzenie w 1925 r. Spekulanci podnieśli cenę cukru]



Bzdura już w pierwszym zdaniu. Ja się poddaję, niech ktoś inny się męczy. ;)

:)
hehe
2012-07-15 18:12:39

"...Nie są zbyt wielkie i upadłyby, gdyby nie państwo. UE to też państwo. Państwo ma aparat przymusu..."



Gdyby więc "cytator" był intelektualnie uczciwy - prwadziłby raczej dyskusję w kierunku "dlaczego obecne państwo jest tak słabe, że nie może sobie poradzić z bandą bankierów"...



Nieprawdaż ?



Gdyby "cytatorowi" rzeczywiście chodziło o likwidację patologii :)
@Mantas
Michał
2012-07-15 18:16:21

Ludzie płacą za kaganiec, i myślą, iż na wolność płacą podatki...tak to życie "poukładane jest"...
...
Mantas
2012-07-15 18:17:22

[prwadziłby raczej dyskusję w kierunku "dlaczego obecne państwo jest tak słabe, że nie może sobie poradzić z bandą bankierów"...]



No takie słabe, bo zżera tylko 50% PKB. ;)

Musi pochłonąć znacznie więcej i zabrać się za hołotę. :)



(za 50% PKB państwo nie jest w stanie mieć ani sprawnej policji, ani sprawnych sądów ... no interesujące :) )



Panie hehe, to co, te cła na chińskie produkty pomogłyby coś? :)

@Michał
Mantas
2012-07-15 18:19:37

[Ludzie płacą za kaganiec, i myślą, iż na wolność płacą podatki...tak to życie "poukładane jest"...]



Ludzie nie chcą żadnej wolności, odpowiedzlaności i ryzyka ... oni chcą mieć ciepło.



Pchają się dopiero do Hong-Kongu wtedy, gdy zobaczą, że to pragnienie ciepła i bezpieczeństwa daje skutki dokładnie odwrotne.
@Michał
Mantas
2012-07-15 18:23:09

Z tego, co zrozumiałem, w Hong-Kongu nie ma ani demokracji, ani taryf celnych ... a każdy może robić to, co uważa za stosowne i handlować z kim tylko chce.

@Mantas
Michał
2012-07-15 18:31:23

[Ludzie nie chcą żadnej wolności]



Pewność, czy może brak wiary w ludzi, iż można szukać czegoś co teoretycznie nie istnieje, dla tych ludzi żyjących w utopi kolejnych systemów...?



Kanarek w klatce...;)))
:)
hehe
2012-07-15 18:35:13

"No takie słabe, bo zżera tylko 50% PKB. ;)

Musi pochłonąć znacznie więcej i zabrać się za hołotę. :)"

(za 50% PKB państwo nie jest w stanie mieć ani sprawnej policji, ani sprawnych sądów ... no interesujące :) )



???



Państwo zżera 50 % PKB ? I w jakiej postaci wydala ? :) Państwowej służby zdrowia na przykład - niewydolnej i niedofinansowanej ? Z drugiej strony mamy USA z Medicare - szczątkowym i równie niewydolnym...



Czy cytator rozumie, iż Polska to nie Hong-Kong i ludności jest "nieco więcej" ? I wydatki są "nieco większe" ?



"Panie hehe, to co, te cła na chińskie produkty pomogłyby coś? :)"





No proszę...



Jak się "debeściak" zastanowi - to i coś mądrego powie :)

@Michał
Mantas
2012-07-15 18:36:17

[Pewność, czy może brak wiary w ludzi, iż można szukać czegoś co teoretycznie nie istnieje, dla tych ludzi żyjących w utopi kolejnych systemów...?]



Niech Pan przeprowadzi ankietę.



Co wolisz:



a) wolność,



b) dobrobyt ?



:)



@Mantas
Michał
2012-07-15 18:43:05

Ogłupianie ludzi prowadzi do tego, iż ankieta wypadnie pewnie na farmat c:...;)))
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-15 18:44:00

[Państwo zżera 50 % PKB ? I w jakiej postaci wydala ? :) Państwowej służby zdrowia na przykład - niewydolnej i niedofinansowanej ? Z drugiej strony mamy USA z Medicare - szczątkowym i równie niewydolnym...]



To mówi Pan, że ile musi pożreć PKB żeby służba zdrowia była super? A może to tylko kwestia super władzuchny, która, gdy tylko dojdzie... ? :)



[Czy cytator rozumie, iż Polska to nie Hong-Kong i ludności jest "nieco więcej" ? I wydatki są "nieco większe" ?]



Follower, a skąd tyle tej ludności się nabrało i dlaczego nie woli chińskich pustkowi? :)

:)
hehe
2012-07-15 18:46:17

Może doprecyzuję :)



Gdyby były te "cla" - państwo mogłoby "zżerać" mniej PKB - i być bardziej efektywne ( dla obywateli ).



Kwestia skali przychodów z podatków ( produkcji ).



Ps Ale to przecież bruździ Chicago Blues :)
:)
hehe
2012-07-15 18:48:41

Czytającym radzę zwrócić uwagę na "koincydencję czasową" wpisu "cytatora" i mojego :)



Chyba przeceniałem "cytatora J.Goebbelsa" :) Nic a nic nie kuma :)



Papa
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-15 18:48:45

[Gdyby były te "cla" - państwo mogłoby "zżerać" mniej PKB - i być bardziej efektywne ( dla obywateli ).]



Może coś Panu uświadomię - otóż cła są jednym z podatków. To naprawdę jeden zwis, jak sprytnie Pan złupi ludność. :)

:)
hehe
2012-07-15 18:52:52

Tiaa...



Zawsze pozostaje "łupienie obecnie tradycyjne" - czyli deficyt handlowy, obligacje, odsetki dla banków komercyjnych...



I właśnie przez kolejnych 10 lat będzie "cytator" miał wątpliwą przyjemność płacić za "import jest celem" :)



Na zdrowie :)



Papa







@Goebbels follower
Mantas
2012-07-15 18:55:16

[Zawsze pozostaje "łupienie obecnie tradycyjne" - czyli deficyt handlowy, obligacje, odsetki dla banków komercyjnych...]



No Panie drogi, a gdyby tak państwo nie zajmowało się zapewnianiem raju na Ziemi, to może nie musiałoby tych obligacji emitować? :)

Nie przyszło do głowy, hę? ;)

@Goebbels follower
Mantas
2012-07-15 18:58:02

[I właśnie przez kolejnych 10 lat będzie "cytator" miał wątpliwą przyjemność płacić za "import jest celem" :)]



Jak domuś kupiło na kredyt, to też trzeba bulić, nieprawdaż. ;)



Jednakże Pan Follower nadal się będzie upierał, że celem nie jest ten dom, ale bulenie bankowi za niego. :)

:)
hehe
2012-07-15 19:00:57

Hmm...



Może poczyta "cytator" Konstytucję RP ?



Papa
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-15 19:15:00

[Może poczyta "cytator" Konstytucję RP ?]



A może by tak Pan Follower zdradził do czego zmierza i ew. jakiś cytat? :)

Goebbels ?
hehe
2012-07-15 19:18:52

A cytator sam się nie domyśla ?



:)



Smutne dosyć...



Jak widać "biblioteczkę podręczną młodego kolibra" warto skonfrontować z Konstytucją RP - którego obywatelem cytator chyba jest.



I może być klops :)



Papa
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-15 19:23:09

[A cytator sam się nie domyśla ? ]



Nie mam najmniejszego zamiaru ... żeby Ekscelencja się potem wykręcił, że niby nie to miał na myśli. :)

(cwaniaczek)
...
Michał
2012-07-15 19:24:30

Amerykanie też kiedyś "czytali" konstytucję, lecz teraz nie czytają, gdyż po co szarpać nerwy na zmiany poczynione, i jeszcze je zrozumieć...;)))
...
Michał
2012-07-15 20:06:33

Liczy...czyli...



Narodowe Centrum Sportu, które zarządza obiektem szacuje, że jego roczne utrzymanie to ok. 18 mln zł (9 mln zł kosztuje prąd, 5 mln to koszt utrzymania budynku i jego konserwacja oraz inne drobniejsze prace



http://www.hotmoney.pl/artykul/tyle-zaplacimy-za-utrzymanie-narodowego-26402





Ciekawe gdzie się podziały odsetki od długu...propaganda czy Marks zniwelował ...
Free to Choose...
Michał
2012-07-15 21:39:24

[Państwo jest niezbędna dla naszego istnienia i ochrony naszego bezpieczeństw]...;)))



A drzewa niezbędne do wieszania tych co tak sądzą...



@Michał
Krzysiek
2012-07-15 22:00:53

Pewnie przez utrzymanie rozumieją literalnie utrzymanie.



Bo już przecież stoi, więc nawet jak nie zapłacą tych odsetek od kredytu, to go nikt nie rozmontuje.



Oczywiście tylko utrzymanie jest o wiele mniejsze od dalsze koszty uczciwego i sprawnego posiadania i działania Stadionu narodowego, które pewnie wynoszą te cytowane 18mln+ca. 2mld*6% (w pierwszym roku)=138mln!!!



Ja od opublikowania planu 5 meczy EURO2012 na Narodowym wściekałem się, że zapłacimy za każdy mecz EURO2012 w podatkach w sumie 400mln/mecz. I nadal się wściekam.



Swoją drogą oznacza to, że Narodowy powinien DZIENNIE zbierać 138 mln/365=380 tyś!!!

A jeśli pracuje tylko w weekendy (2 dni w tygodniu), to za weekend ok.138mln/108 dni=1,3mln!!! Czyli Bilety po 26 zł, ale pełna widownia, raz w każdą sobotę i niedzielę.



Żeby wyszło chociaż na zero.
@Krzysiek
Michał
2012-07-15 22:05:35

Dobra wiadomość, oprocentowanie 10-latek spadło do 5%...;)
@Michał - i errata
Krzysiek
2012-07-15 22:13:04

I oczywiście do tego spłata kapitału, czyli ok. z drugie tyle, przyjmując dla uproszczenia, że kredycik 16 letni.



Czyli Wszystkie kwoty mnożymy przez 2.

I wychodzi roczny pełny koszt w pierwszych latach w okolicach ĆWIERĆ MILIARDA!!!
@Krzysiek
Michał
2012-07-15 22:20:34

A kto spłaca kredyt...???, jakoś tak dług rośnie, a odsetki się spłaca tylko...chyba że coś przeoczyłem...;)))
M.Friedman:"Inflacja pochodzi z tego jednego miejsca"
Mantas
2012-07-15 23:35:35

23:20







Druk...
...
2012-07-16 10:11:40

Ciekawe czy Jan Gutenberg wiedział, iż przyczyni się do rozwoju "nowoczesnej" bankowości...
Pewnie...
...
2012-07-16 10:16:16

Pan Romuald znowu znajdzie coś dla siebie w druku i Gutenbergu...:)))
Chicago Blues
uncool_ben
2012-07-16 12:36:41

http://en.wikipedia.org/wiki/Chicago_blues



Panie hehe, FYI, Pana ignorancja co jakiś czas wyłazi jak słoma z butów
@ hehe
uncool_ben
2012-07-16 13:23:04

że tak się wtrącę do pasjonującej dyskusji



czepia się Pan trochę słówek, no ale może ma Pan 10% racji, więc doprecyzujmy - co do preferencji konsumenckich i cen:



w warunkach PEŁNEGO dostępu do informacji konsument w 95% wybierze tańszy z dwóch towarów O TEJ SAMEJ JAKOŚCI



i teraz uwagi:



1. nie zawsze (lub nawet nigdy) konsument posiada pełną informację - wtedy podejmuje analogiczną decyzję na bazie informacji cześciowych, to nie ma znaczenia w zasadzie dla tej tezy; natomiast wielu lewaków wskazuję problem braku symetrii jako kluczowy dla wykazania 'niesprawiedliwości' wolnego rynku; więc po pierwsze - jak ktoś jest debilem (lub leniem) i nie potrafi porównać cen, no to jest już jego problem; jak ktoś jest bystry, to nawet jak przepłaci raz czy dwa - to w końcu nauczy sie optymalizować koszty zakupów

2. 95% - no, pewnie w Niemczech ten odsetek jest niższy- 90, 85, może nawe 80%; tak, Niemcy (Francuzi też) są bardzo 'szowinistyczni; , jesli chodzi o wydatki - wolą wydać więcej na produkt, lub zapłacić więcej zleceniobiorcy - tylko dlatego, że jest tej samej nacji, wielokrotnie się o tym przekonałem, pracując z nimi - no ale to jest coś w rodzaju dobrowolnego opodatkowania sie na rzecz swego paqństwa; czy to jest dobre i efektywne - nie wiem, wazne, że jest to samodzielna decyzja konsumenta/biznesmena; no, ale co niektórzy chcą podejmować decyzję za klientów i wprowadzac cła/dopłaty/koncesje...

3. jakość - mam wrazenie, że tkwi Pan mentalnie w rzeczywistości sprzed 15 lat (chińszczyzna = taniocha i tandeta);

bulgot szamba
uncool_ben
2012-07-16 13:39:50

http://www.pb.pl/2636728,83827,przychodzi-lukasik-do-serafina-pelny-zapis-br
Ciekawe
...
2012-07-16 14:51:14

Co powstało pierwsze ;



korupcja polityków, czy może bezkarność polityków została "wymyślona" przez nich pierwsza.
@Mantas
Michał
2012-07-16 18:26:48

[poszanowania swobody dysponowania własnością]



Może się czepiam, lecz jeśli "ktoś" wymusza na mnie oddanie 75 % tego co wypracowałem to jest złodziejem...!!!(wysokie podatki)



Jeśli wymusi oddanie np. 20 % to złodziejem już nie jest...?(niskie podatki)



Poszanowania swobody dysponowania własnością nie ma przy 75% jak i 20 %. Swoboda byłaby w przypadku dobrowolnego zadysponowania lub umowy między stronami.





@Michał
Mantas
2012-07-16 18:38:33

[Jeśli wymusi oddanie np. 20 % to złodziejem już nie jest...?(niskie podatki)



Poszanowania swobody dysponowania własnością nie ma przy 75% jak i 20 %. Swoboda byłaby w przypadku dobrowolnego zadysponowania lub umowy między stronami.]



Nieważne ile procent, ważne, że siłą - wtedy kwalifikuje się grabież, ale ...

.. jest problem z prywatną kradzieżą, bo jeśli nie ma ogólnej umowy, że kraść nie można (łatwo się zorientować, że cudza własność nie jest specjalnym tabu dla niektórych ;) ), to ogólny rezultat gry może być kiepski.

Można oczywiście wynająć prywatną ochronę, można wynająć sędziego, ale jeśli ktoś nie może sobie na to pozwolić, to jest kompletnie pozbawiony szans na to żeby pracą poprawić swój byt. Może więc jednak państwo minimum, tylko zajmujące się ochroną własności i dobrowolnie zawieranych umów?



@Mantas
Michał
2012-07-16 19:36:45

Na państwo nimimum nie zgodzi się państwo maximum, gdyż władza ma pistolet, a płatnik druki przelewu do US i ZUS...;)))
@Michał
Mantas
2012-07-16 19:45:48

[Na państwo nimimum nie zgodzi się państwo maximum, gdyż władza ma pistolet, a płatnik druki przelewu do US i ZUS...;)))]



To faktycznie jest pewien problem. :)

Akt łaski
Mantas
2012-07-16 19:56:38

"Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przyznała fundacji o. Tadeusza Rydzyka koncesję na nadawanie programu TV Trwam przez kolejne 10 lat - poinformowała KRRiT po poniedziałkowym posiedzeniu."



http://biznes.interia.pl/media/news/krrit-koncesja-dla-tv-trwam-przedluzona-do-2023-r,1822589

@Mantas
Michał
2012-07-16 19:56:53

[To faktycznie jest pewien problem. :)]



"Pewien problem"...można czytać jak gwarantowany lub mały...;)))
@Mantas
Michał
2012-07-16 20:20:09

Dwa przykazania, a tyle wiedzy...;)))



Nie kradnij, i nie łóż na cudze...pewnie wyrocznia wolnego rynku...;)))



Bo cudze to tanie i łatwe do zagrabienia, i można szastać cudzą pracą...

@Mantas
Michał
2012-07-16 20:26:07

Człowiek może kiedyś zrozumie , iż pomoc jest rzeczą ważną, jak pojmie, że to on, nie państwo jest tą pomocną dłonią, lecz nie kajdanami co wiedzą lepiej, jak dysponować nie swoim...:)))
Nie hoduje gołębi...;))), lecz doradza Wzrostowskiemu...
Michał
2012-07-16 21:50:44

[Co genialny noblista robi w wolnym czasie]





Jak to jest możliwe, że oprócz wykładania na uczelni, pisania artykułów dla „The New York Times” i prowadzenia badań jest w stanie prowadzić na bieżąco bloga o ekonomii?



Odpowiedź jest prosta.



- Cholernie szybko piszę. Jestem chyba jednym z najszybciej piszących o gospodarce – powiedział Krugman dziennikarzowi Business Insider.





http://kariera.pb.pl/2637460,57878,genialny-noblista-zdradza-swoj-sekret-wideo
"świat wolnych ludzi"
Mantas
2012-07-17 00:19:22

"- Już wiem, dlaczego pan Korwin-Mikke przypomina mi konia. I nie chodzi tu tylko o wygląd, bo na to jak wygląda pan Mikke nie ma oczywiście wpływu, ale o horyzonty dorożkarskiej szkapy z oczami zasłoniętymi okularami. Mam wrażenie, że to prostackie chamstwo ma przykryć lęk tego małego, zacofanego człowieczka przed światem wolnych ludzi - to tylko jeden z takich głosów"



http://www.wykop.pl/ramka/1205357/korwin-mikke-szokuje-w-sieci-anna-grodzka-poplakalam-sie/
@ Michał
uncool_ben
2012-07-17 12:47:54

Krugman



http://rybinski.salon24.pl/
Specyficzne różnice w budowie naszych mózgów
Romuald Myga
2012-07-17 14:14:33

Rozmawialiśmy już o wykorzystaniu rezonansu magnetycznego w badaniach naszych mózgów.

Też i „zaglądaliśmy” do fizyki w kontekście spinu, mechaniki kwantowej troszkę „liznęliśmy”

Lecz nauka biegnie do przodu w zakresie wykorzystania nowinek dla bieżących zadań.

Takim i jest wykorzystanie technologii NMR do badania naszych mózgów, a ściślej dla zrozumienia, czym, a raczej, w jakim to zakresie różnimy się między sobą.

Biochemia, elektro fizyka już zastąpiły idealistyczne ujęcia naszego bytu.

Sięgamy już do badań dotyczących ingerencji w głębokie warstwy naszych mózgów [spektroskopia emisyjna i spektrografia NMR], wykorzystujemy elektrody umieszczane w głębokich warstwach naszych mózgów [encefalografia etc].

Wiodące centra badawcze? USA.

Wiele z tych badań stoi na pograniczu, albo i już dawno te granice przekroczyło, nie prawa, bo przykładowe USA z nim już dawno się nie liczą, lecz czegoś, co nazywamy etyką bytu ludzkiego.

Lecz skąd wziąć obiekty do tych badań? Oczywiście baza w Guantanamo na Kubie podległa siłom specjalnym USA w tym zakresie.

Stąd wydostają się naukowe potwierdzenia, iż wiele naszych zachowań nie w genetycznym należy szukać „garniturze, lecz w specyficznych przystosowaniach naszych mózgów.

Tu i należy szukać wyjaśnień wielu naszych specyficznych uwarunkowań związanych z przykładowymi ruchami tęczowymi.

Tak matka natura z niedostatecznie jeszcze pojmowanych przez nas jej decyzji postępuje.

Jeden z komentujących, gdy przyrównałem USA do takiego współczesnego Babilonu, Współczesnej Nierządnicy, żachnął się niebywale, nieomal o próby manipulacyjne posądzając. Teraz po przeczytaniu powyższego jaśniejszym to się staje?

Dla wolnej myśli będącej w stanie pojąć cykliczność czasokresów koniunkturalnych w kategoriach historycznych i uwarunkowań polityczno kapitałowych/bankierskich to nietrudne.

Lecz dlaczego o tym się tak rozpisałem?

W kontekście posłanki lub dziwadła jak to zbytnio drastycznie przedstawił Janusz Korwin Mikke pisząc o Annie Grodzkiej.

Jednego nie możemy Panu Januszowi odmówić, chociaż nie ze wszystkimi jego działaniami musimy się zgadzać; a to nieprzeciętnej inteligencji.

Tak problem Guantanamo, jak i Anny Grodzkiej, chociaż to nieporównywalne zakresy to tylko z dziedziny marketingu politycznego, a sięgając sedna to zakres marketingu ekonomicznego.

Lecz jeżeli problem jednostkowy uogólniamy do specyficznie łączących się grup ludzkich to już zakres nauki badaniami społecznościowymi w kontekście merkantylnym możemy nazwać.

Cóż tak na chłopski rozum to wszystko tylko po to by „oszołomić „ przeciwnika ekonomicznego.

Konkluzja?

Dalej nie jestem w stanie wymyśleć nic etyczniejszego niż praca i naszą zgodę, jaką jej część oddać na wspólny cel.

Zapewniam, iż nikt tego progu nie pokona. Dlaczego?

A tu już trzeba troszkę samodzielnej pracy wykonać i poduczyć się.

@Romuald Myga
Mantas
2012-07-17 14:27:14

[W kontekście posłanki lub dziwadła jak to zbytnio drastycznie przedstawił Janusz Korwin Mikke pisząc o Annie Grodzkiej.]



Sprawa wydaje się mieć banalnie proste podłoże. Zaczęło się od "obrzydzenia" *) i w odwecie powstało obrzydzenie zamiast klasycznej poprawności politycznej i nieszczerego obskakiwania. A następnie narodził się wrzask "świętego" oburzenia. **)



*) "Ruch Janusza Palikota zagroził pozwaniem do sądu... Sejmu! Za to, że wiszący tam krzyż ich brzydzi."



http://jkm.nowyekran.pl/post/68531,krzyz-i-grodzkie



**) http://www.youtube.com/watch?v=mGu4aNS5n_c





i konkluzja JKMa na zakończenie
Mantas
2012-07-17 14:29:00

http://jkm.nowyekran.pl/post/68548,o-posleciu-nazwiskiem-grodzkie
Prawda wyszła na jaw ;)
Mantas
2012-07-17 14:35:09

@ Romuald Myga
uncool_ben
2012-07-17 15:40:35

[spektroskopia emisyjna i spektrografia NMR] - oj, coś Pan delikatnie pokiełbasił ;-) ale pssst, nikomu nie powiem ;-)

@uncool_ben
Michał
2012-07-17 16:10:42

Krugman...



No tak, pisanie takich epokowych dzieł zakazane nie jest, Nobel zobowiązuje przecież...;)))



Niebezpieczne jest natomiast to, iż te swoje przemyślenia "sprzedaje" na wykładach...



Krugman ma typowo urzędniczy umysł myślę...:)))
@uncool_ben
Romuald Myga
2012-07-17 16:49:53

„… oj, coś Pan delikatnie pokiełbasił …”



Oj, chyba nie. Lecz zanudzilibyśmy innych komentujących.

Być może zmylił Pana związek przyczynowo skutkowy; spektrografia NMR, spektroskopia NMR spektroskopia absorpcyjna i emisyjna cząsteczek organicznych i obrazy, które uzyskujemy na wyjściu i na jakich przyrządach, oraz ich dalsza obróbka [moce obliczeniowe i ich koszty].

Na temat rezonansu pozytonowego PET też zasięgnę opinii praktyków. W świecie tu dopiero ogromne pole do popisu w badaniach mózgu. Lecz to stosunkowo nowatorska metoda stosowana w medycynie nuklearnej, a i badania PET-CT [połączenie urządzenia skanującego na zasadzie pozytonowej tomografii emisyjnej z „klasycznym” tomografem komputerowym dają „pole do popisu”. Tylko to stosowanie substancji znakujących izotopowych. Jednak przecież na wrogu wszystko można? Dlatego i to moje podezwanie amerykańskiego więzienia Guantanamo.

Tak swoją drogą to najidealniejszym przyrządem i zdaje się z nieosiągalną precyzją pomiarową do osiągnięcia jest nasz mózg. Nie istnieje drugi taki „przyrząd” o tak szerokim spektrum badawczym w sensie też mechanicystycznym. Rozumiem, tylko jego skalibrowanie, a tu znowu powracamy do syndromu jajka i kury. Przecież już stwierdziliśmy, iż różnimy się mózgami, a więc i ich stopniem „poznawczości”.

Zaczipujmy dzieci …
Romuald Myga
2012-07-17 17:07:07

http://www.rp.pl/artykul/914327-Nie-wszczepiajmy-dziecku-chipa.html



Proponuje rząd Platformy Obywatelskiej pod przewodnictwem Donalda Tuska.

Patrzę przecieram oczy i …

Chyba premier Donald Tusk przestał kompletnie panować nad swoimi ministrami.

Najpierw afera z ministrem Sawickim.

Teraz z ministrem Władysław Kosiniak-Kamysz coś tak nieprawdopodobnego.

Już znalazłem następny obiekt do wyjaśnień, na czym polega judaizm.

Ale wgooglowuję nazwisko i …czytam …

>>Jest synem Andrzeja Kosiniak-Kamysza, ministra zdrowia w rządzie Tadeusza Mazowieckiego<<

Wszystko jasne.

Ale czy można się spodziewać czegoś innego po posłach i rządzie aktualnego premiera dawcy ACTA?

@Romuald Myga
Mantas
2012-07-17 17:55:16

"po wykaz obowiązkowych szczepień i informacji medycznych"
ROTFL
Ahk4iePaiv8u
2012-07-17 18:00:53

sądząc po tym jak wyszły im różne cepiki, aiaxy, KSI, PL.ID, ePUAP, Tetry, "kwalifikowany" podpis elektroniczny i parę innych to raczej w tym stuleciu nie ma się czego obawiać buaha :)
@Romuald Myga
zet is dead
2012-07-17 18:31:03

Jeden z komentujących, gdy przyrównałem USA do takiego współczesnego Babilonu, Współczesnej Nierządnicy, żachnął się niebywale, nieomal o próby manipulacyjne posądzając. Teraz po przeczytaniu powyższego jaśniejszym to się staje?

---------------------------------------------------------------

Gdyby dzisiaj złapać się za przysłowiowe jaja i odrzec kto nierządnicą jest a nie to możemy śmiele stwierdzić, że mieszkamy w burdelu wyspecjalizowanym do najbardziej ekstremalnych technik seksualnych.



Mówiąc językiem prostym i dosadnym na świecie jest dużo więcej kurew gorszych niż USA. Różnica między ludźmi w USA a innymi krajami jest taka, że w USA ludzie mają dystans do siebie i są się w stanie przyznać kiedy kurwami są a kiedy nie. Tymczasem w przypadku słowian czy german jak ktoś jest kurwą to udaje coś przeciwnego kurwiąc się po kątach moralnych.



USA państwo pełniące rolę ogólnoświatowego ekonomicznego żandarma?
Romuald Myga
2012-07-17 20:46:28

@zet is dead



>>Mówiąc językiem prostym i dosadnym na świecie jest dużo więcej k...w gorszych niż USA<<



Zgoda, co do Słowian zamieszkałych w obszarze Rosji. Chociaż już, jeżeli przyjmiemy lata 1917 – 1990 to musielibyśmy dodać Słowian zarażonych specyficzna odmianą „wirusa” judaizmu zwanym sowietyzmem. Przed 1917 całkowita zgoda, co do Słowian wschodnich z maleńkim, „ale” dotyczącym wiele zapożyczeń z etyki mongolskiej.

Słowianie zamieszkujący południe Europy [Bałkany] to ze względu na długoletnią podległość obcym najeźdźcom zgadzam się w niewielkim stopniu

Polska w epoce jagiellońskiej mogłaby podlegać temu osądowi gdyż w dużym stopniu była niezależną, ale przecież nie będziemy aż tak historiozoficzni.

Germanie w okresie 1914 – 1945 to chyba klasyczny przykład pamiętając jednak, iż są wyjątkowo podatni na manipulację.

I tak udowodnił Pan [czy całkiem świadomie?] iż stracić siłę społeczeństw wyjątkowo jest łatwo, co i aktualnie już się odbyło w przypadku Rosji, a zaczyna postępować proces w przypadku USA.

Gdzie, zatem przebywają Chiny?

Zgodnie z teorią cykli koniunkturalnych wychodzą z całkowitej degrengolady ekonomicznej cesarstwa chińskiego poprzez okresy najeźdźctwa sowietyzmu do bieżącej odbudowy świadomości społecznej. Czy im się uda? Sądząc po reszcie świata być może otworzą nowy rozdział etyczny społeczeństw. Jeżeli nie? To przecież nie przekreśla teorii cykli koniunkturalnych w spojrzeniu globalnym.

Lecz dalej to nie przekreśla faktu, iż to USA poprzez zachodnią Europę ze szczególnym uwzględnieniem Wielkiej Brytanii przejęło pałeczkę czegoś, co w etyce chrześcijańskiej Europy nazwalibyśmy Babilonem, Wielką Nierządnicą, też i z roli, jaką bez niczyich zewnętrznych nacisków na siebie przyjęli, jako ogólnoświatowego ekonomicznego żandarma.

Maleńka podpowiedź. Wiele Pana mimo tak ostro wyrażanych opinii sądów jest słusznych, tylko należałoby im dodać odpowiedni ekonomiczny wstęp i epilog.

@Romuald Myga
Michał
2012-07-17 20:49:20

Innymi słowy, czarne białym nie jest, gdyz postrzeganie barwy jest złudzeniem, czarne pochłania światło, białe odbija bo tak natura stworzyła...
@Romuald Myga
Michał
2012-07-17 20:59:31

[Zgodnie z teorią cykli koniunkturalnych]



Czyżby "Teoria cykli koniunkuralnych" związana jest z polityką okradania człowieka przeż państwo, czy to przypadek jakiś...



Podatki rosną jak źle, lecz nie spadają jak dobrze...



Może to Krugmana teoria...ciekawe...;)))
@Romuald Myga
zet is dead
2012-07-17 21:16:28

Ja raczej patrze na to jak dane społeczeństwa adaptują wprowadzane im modele.



Jeśli spojrzeć na amerykanów to są to przecież niezwykle otwarci ludzie, którzy przyczynili się w sposób niebagatelny do rozwoju obecnej cywilizacji. Pomimo tego iż władza postępuje jak postępuje to lwia część amerykanów jest niezwykle otwarta i interesująca dla reszty świata a także nastawiona na dążenie do sukcesu.



Całkowitym przeciwieństwem jest Polska gdzie sukces jest uważany jako grzech, który trzeba jak najszybciej wytępić ze społeczeństwa. Sowieci którzy zagłębiali ewolucyjny charakter rozwoju człowieka podobnie jak Niemcy wiedzieli, że aby wyeliminować daną społeczność, jej siłę trzeba pozbawić życia elity. I tak też zrobiono, tymczasem to co zadaptował polski lud, zwany ziemkiewiczowskim polactwem robi to samo co robili sowieci dawniej. Zazdrość powodowana czyimś sukcesem dziś jest już tak powszechna, że praktycznie jest zero szans na jakikolwiek odwrót. Chyba, że...

No właśnie i słyszał Pan też. Że powstało coś takiego jak Odrodzenie Żydów w Polsce i chcą wrócić w liczebności 3.000.000 Tymczasem zamiast się cieszyć, że 3.000.000 ludzi przyjedzie tutaj wybudować domy rozwinąć ekonomicznie kraj i zmienić strefy wpływów to lud polski pieprzy o ponownym paleniu w piecach. Tak traktuje się ostatnią deskę ratunku, bo ja osobiście nie wierzę, że kto ktokolwiek inny niż Żydzi/Amerykanie są w stanie tutaj wprowadzić porządek. Prawica to publicystyka

Actions are better than words ...



I co Ameryka zła? Moim zdaniem to wybawienie w tym przypadku, to raz.



Dwa rozwój krajów islamskich. Prędzej czy później za 100 czy 1000 lat Muzułmanie, którzy mają zdrową ekonomię mogliby chcieć świętej wojny w imię Allaha. Gdyby nie Ameryka i jeśli nie Ameryka to kto im w tej chorej wojnie przeszkodzi? Chiny? Skądże.... Kulturowo Azjatom jest bliżej do Arabów niż Białym czy Czarnym...



Mówi się, że świat z USA jest zły ale bez nich mógłby być jeszcze gorszy :)

@zet is dead
Michał
2012-07-17 21:54:52

No tak, z tymi "germanami" ostatnio coś nie tak, nierząd jakiś, UE rządzi, jednocześnie nierząd mając za pasem...ciekawe...
@Michal
zet is dead
2012-07-17 22:20:10

No tak, z tymi "germanami" ostatnio coś nie tak, nierząd jakiś, UE rządzi, jednocześnie nierząd mając za pasem...ciekawe...

-----------------------------------------------------------

Pieniądz się zmieni, ale mechanizmy zostaną te same. Kto ma największy udział w spółce ? :)



Reszta nie ma znaczenia ...
Polska sprawność organizacyjno -logostyczno -inżynierska & q..stwo ...
marq
2012-07-18 00:36:24

Wg Dorocznego Raportu Lonkurencyjności publikowanym przez Światowe Forum Ekonomiczne w kategorii jakości dróg za rok 2011/12 Polska zajęła 134 na 142 oceniane kraje i wg. tegoż raportu jakość naszych dróg jest na poziomie takich krajów jak Mozambik i Mauretania :)

I nie pomogło tu nawet owe 11km obwodnicy Warszawy - Konotopa za dwa miliardy dwieście milionów z hakiem czyli 220 MLN PLN/km !!!!!



Niedościgniony na długi okres Światowy Rekord. Średnia cena 1km autostrady w Niemczech - jej budowy - o standardzie niemieckim, to w ost. 5 latach 6,5mln € za km.. Średnia Unijna to ~5,0 mln € /km.

1m przed przepaścią /?
marq
2012-07-18 01:05:20

>> http://nortus.pinger.pl/m/579911/bog-przestal-byc-bogiem%3F-papiez-benedykt-xvi-zmienil-imie-boga



Czyżby początek arcy szybkiego końca Wiary [??]



A niejednokrotnie mówiłem że o Zbawienie (skuteczne) nalezy zadbać samemu.



"Kościół", który nie zna miana własnego Boga... :( :( Ewenement w całej historii ludzkośc liczaceji ~65/70 mln lat.
...
marq
2012-07-18 01:16:37

>> http://www.youtube.com/watch?v=Y31blx7vT-g
Gdzie się podziała idea Ojców Założycieli.
Romuald Myga
2012-07-18 02:55:52

@zet is dead;

@Michał



>>Mówi się, że świat z USA jest zły, ale bez nich mógłby być jeszcze gorszy :)<<



Aby na pewno?

Idąc tokiem Pańskiego rozumowania to można i założyć, że i bez USA zostałaby wynaleziona bomba atomowa, a następnie dla ocenienia jej skutków rażenia użyta.

Ale to Amerykanie ją pierwsi skonstruowali i jej użyli.

Proszę pójść tym tokiem myślenia. Już o tym dyskutowaliśmy, w kontekście decyzji podejmowanych przez dwa genialne umysły Alberta Einsteina i Nielsa Bohra.

Obydwaj tej samej mojżeszowej wiary, lecz jakie zróżnicowanie etyczne. Ten pierwszy popierał ekonomiczną drogę wojennego zawłaszczania [nie tylko w sensie obrony granic], ten drugi był w stanie wyobraźnią przewidzieć skutki.

Co to znaczy? Musimy się pozbyć inklinacji krypto rasistowskiego oceniania faktów.

To proszę teraz sobie wytłumaczyć, jaka droga uzyskała pierwszeństwo w USA? Bezsprzecznie, droga Einsteinowska. Też to tłumaczy merkantylne konsekwencje przywódców i elit amerykańskich.

Tu też moje określenia o złych [chorych] umysłach, które zawładnęły ideą Ojców Założycieli doprowadzając do takiego wynaturzenia, jakie dziś obserwujemy.

Tu i zrozumienie faktu dlaczego przez niektóre środowiska amerykańskie Polska jest tak oczerniana.

Dyskutowaliśmy, czym rasizm.

Oj jak wiele w Pana słowach jego przykładów.

A na początku mego komentowania przywiodłem przykład Europy i Afryki, i wzajemne relacje.

Jak wspaniale Afrykanie z wielowiekowego narzuconego przez Europę systemu wartości [judaizmu?] ekonomicznych próbują wyjść.

Tu też gwoli zrozumienia dla komentującego Pana Michała, w czym się wyrażają cykle koniunkturalne naszej historii.

I dużo racji w słowach

>>Czyżby "Teoria cykli koniunkturalnych" związana jest z polityką okradania człowieka przez państwo, czy to przypadek jakiś...<<

Proszę tylko zmienić jedno maleńkie słówko przypadek na prawidłowość i wtedy dojdziemy do samego sedna/zrozumienia.

@marq @Romuald Myga
zet is dead
2012-07-18 09:46:46

@marq



"Kościół", który nie zna miana własnego Boga... :( :( Ewenement w całej historii ludzkośc liczaceji ~65/70 mln lat.

--------------------------------------------------------------

Kościół stworzył modlitwę, w której jego wyznawcy modlą się do szatana. I nie wódź Nas na pokuszenie...

Jak RPP podnosiła stopy procentowe to nie patrzyli oni na wykres, tak samo kościół nie patrzy na biblię.



Kościół to wylęgarnia bałwochwalstwa.

JP 2 Beatyfikował mordercę, proces wstrzymał Benedykt. Zajebiście, nie :)? Więcej figur, więcej figur, polska,polska....





@Romuald Myga



Ja jednak myślę, że gdyby nie USA to jeżdzilibyśmy na koniach wlokąc za sobą fraki zaniedbanych kobiet i zdychalibyśmy na gnijące z bólu zęby, bo medycyna byłaby grzechem...
ROTFL
zet is dead
2012-07-18 09:51:01

http://biznes.onet.pl/polskie-zarobki-najnizsze-w-oecd,18563,5192175,1,news-detal





Niestety w wywiadzie się Pan mocno myli. Potencjał polctwa jest zrobić siebie w ch...ja a żeby jeden zarobił drugi musi stracić, albo zginąć, zostać pobitym lub zgwałconym etc...



"Grecka wyspa chce się przyłączyć do... Austrii" :|
Mantas
2012-07-18 10:29:21

"Mieszkańcy idyllicznej greckiej wyspy Ikaria na Morzu Egejskim mają już dość kryzysu i chcieliby oderwać się od Grecji i przyłączyć do Austrii - poinformował we wtorek austriacki "Der Standard"."



http://fakty.interia.pl/swiat/news/grecka-wyspa-chce-sie-przylaczyc-do-austrii,1823124
Nowe fakty o NWO :|
Mantas
2012-07-18 10:38:54

"Wtajemniczeni internauci przestrzegają: największe gwiazdy pop należą do iluminatów - zrzeszenia służącemu szatanowi i mającemu na celu zaprowadzenie Nowego Porządku Świata! Specjalnie dla naszych czytelników demaskujemy tę okultystyczną sektę, do której należą Rihanna, Katy Perry, Lady Gaga i wielu innych artystów."



http://muzyka.interia.pl/pop/news/szokujace-fakty-gwiazdy-pop-czcza-diabla-i-chca-zawladnac,1822865,50
@Mantas
zet is dead
2012-07-18 11:08:35

http://muzyka.interia.pl/pop/news/szokujace-fakty-gwiazdy-pop-czcza-diabla-i-chca-zawladnac,1822865,50





Nie wiem co ma wspólnego chęć seksu/obcowanie z kosmitą do szatana :) bowiem o tym jest ta piosenka. Za dużo prozaku! :)
@zet is dead
Romuald Myga
2012-07-18 12:23:42

>>Ja jednak myślę, że gdyby nie USA to jeździlibyśmy na koniach wlokąc za sobą fraki zaniedbanych kobiet i zdychalibyśmy na gnijące z bólu zęby, bo medycyna byłaby grzechem...<<



No tu jednak chyba zbytnio pojechaliśmy po bandzie.

Jeszcze ktoś to przeczyta[niezorientowany] i każe się wrócić do podstawczaka.

Ale i to daje pole do wyciągania wniosków. Najpierw przeciwdziałać, a potem dopiero leczyć.

Jak sobie z próchnicą przykładowo dawały radę pierwotne plemiona przykładowo i teraz to stosujące w puszczy amazońskiej? Szczotkowały bardzo twardymi rozwarstwionymi „szczotkami” z roślin.

A dzisiejsze zęby amerykańskie? Trzeba zakładać systemy wspomagające rozrost zębów, tzw. aparaty ortodontyczne. Dlaczego? Tutaj nie popierając lenistwa umysłowego zaproponuję szanownemu koledze samokształceniowy sposób dojścia do zrozumienia przyczyn, przykładowo z sieci.

I cóż w konsekwencji się okazało? Broniąc USA niechcący sami go utopiliśmy.

Oj z tym logicznym myśleniem dalej jest u wielu współkomentujących nadal bardzo krucho.

A jeżeli chodzi o grzech to czy określamy się wierzącymi, czy nie to dowody poprzez tego rodzaju samookreślenie są równoważne, czyli mają tyle prawdy, co i fałszu.

@Romuald Myga
zet is dead
2012-07-18 12:59:14

Panie Romualdzie, moje odniesienie co do " gnijących zębów" nie charakteryzowało sensu dosłownie do zabiegu ich pielęgnacji i leczenia, ale jako problemu do rozwiązywania problemów ewolucyjnych na które w Ameryce jest największe parcie i otwartość...
:)
...
2012-07-18 13:11:51

Żyd i Arab lecą samolotem.

Siedzieli obok siebie, Arab przy oknie.

Na początku lotu Żyd zdjął buty i siedział w skarpetkach.

Po jakimś czasie Araba ogarnęło pragnienie, Żyd powiedział, że nie ma sensu, żeby ten się przeciskał przez fotele. Przyniesie mu.

Jak powiedział, tak zrobił. W czasie jego nieobecności Arab napluł mu do butów.

Żyd przyniósł mu cole.

Tuż przed lądowaniem Żyd zakłada buty i czuje wilgoć w jednym z nich.

Mówi głośno:

"No tak... i jak ma zapanować pokój między naszymi narodami... to plucie do butów... to sikanie do coli..."
eh
Ahk4iePaiv8u
2012-07-18 14:17:22

Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-18 14:21:11

Rynek apteczny w czerwcu '12 wzrósł o 6,1 proc. rdr do 2,25 mld zł

onet.pl

Wartość sprzedaży na aptecznym rynku farmaceutycznym w czerwcu 2012 r. wyniosła 2,25 mld zł, co stanowi wzrost o 6,1 proc. w porównaniu do czerwca 2011 r. - poinformowała w komunikacie prasowym PharmaExpert, firma badająca rynek farmaceutyczny.



Według PharmaExpert sprzedaż leków refundowanych w czerwcu 2012 roku wyniosła 921 mln zł, czyli spadła o 5,7 proc. w porównaniu do czerwca 2011 roku.



Sprzedaż odręczna wszystkich preparatów sprzedawanych bez recepty w aptece wyniosła 809 mln zł i była wyższa o 11,3 proc. w porównaniu do czerwca 2011 r., a sprzedaż leków na recepty pełnopłatne wyniosła 502 mln zł i wzrosła o 25 proc. rok do roku.



Obrót polskiej statystycznej apteki w czerwcu 2012 roku wyniósł 164 tys. zł (w cenach detalicznych brutto), co stanowi wzrost o 3,8 proc. r/r.



Wartość refundacji w czerwcu wyniosła 660 mln zł, co oznacza wzrost o 2 proc. w porównaniu do czerwca 2011 r.



"Rynek farmaceutyczny w czerwcu, po słabszych miesiącach wreszcie osiągnął wzrost wartości sprzedaży względem analogicznego okresu ub. r. Ta sytuacja miała miejsce również wobec wyników poprzedniego miesiąca br. Wartość sprzedaży na aptecznym rynku farmaceutycznym w czerwcu br. wyniosła 2,25 mld zł. Wobec maja br. sprzedaż zwiększyła się o 4,5 proc., a względem czerwca 2011 r. nastąpił wzrost o 6,1 proc." - powiedział cytowany w komunikacie Piotr Kula, prezes PharmaExpert.

-------------------------------------------------------

A tak się niektórzy martwili o aptekarzy. Z głodu jednak nie umarli.
USA a Austriacka obrona euro
Romuald Myga
2012-07-18 14:25:30

@zet is dead



>>Panie Romualdzie, moje odniesienie, co do " gnijących zębów" nie charakteryzowało sensu dosłownie do zabiegu ich pielęgnacji i leczenia, ale jako problemu do rozwiązywania problemów ewolucyjnych, na które w Ameryce jest największe parcie i otwartość...<<



Pozwoliłem sobie i to przyjąć, jako swego rodzaju elipsę myślową.

Jeżeli tak to i dalsza ma wykładnia w sensie myślowym „trzyma się kupy”.

Dlaczego?

Ponieważ mą drogę myślową, co do USA należałoby podążać biorąc do analizy najnowszy esej myślowy Jesus’a Huerty de Soto >>Austriacka obrona euro<<.

Jednakowoż nie chcąc wychodzić przed szereg nie wypada pierwszemu samemu oceniać; muszę się czymś pochwalić. I ja to, co w swoim sensie wypowiedział profesor, dochodząc inna drogą to potwierdziłem słowami, iż nie ma sensu rozbijać Unii Europejskiej [tak w wielkim uproszczeniu]. Może inne cele nam przyświecały, lecz inne drogi dojścia doprowadziły do podobnych sugestii.

Problem zaprawdy godny pracy, co najmniej habilitacyjnej. Niewielu w Polsce, a i na świecie jest zdolnych pójść tym tropem. Tu też droga zrozumienia tego, co się dzieje w Chinach.

By móc dalej dyskutować potrzebne jest minimum minimorum, znajomość dzieł de Soto, znajomość keynesizmu [to tu mój judaizm], oczywiście i wzmiankowanego eseju.

Gdzie znalazłem podstawy?

Kilkadziesiąt lat temu, czytając, uważam jednego z najinteligentniejszych nie tylko Polskich, ale i światowych ekonomistów Oskara Langego w kontekście teorii Stanisława Ulama. Oczywiście wiele z Langego należałoby czytać miedzy wierszami [to, co nienapisane, a jednak przekazane].

>>Kolejnym ważnym ośrodkiem w rozwoju nauczania matematyki była grupa matematyków i psychologów, jaka pracowała w Colorado pod przewodnictwem Stanisława Ulama<<

[to, co na aktualny czas może być przez USA udostępniane]

http://www.youtube.com/watch?v=Iv8DxzMqWMQ

To tak w ogromnym skrócie.

Ciekawy byłby film gdyby ktoś się odważył nakręcić na ten temat i znając sedno, zaczynając od drogi lwowskiej poprzez amerykańską i kończąc na …

@Romuald Myga
zet is dead
2012-07-18 15:07:22

Wyciągając dalekoidące wnioski, to gdyby POLSKA to ten człowiek mógłby skończyć conajwyżej jako żul pod sklepem:





Po zakończeniu studiów, nie mając większych szans na podjęcie pracy dydaktycznej, wyruszył w dłuższą podróż do Zachodniej Europy. Odwiedził ośrodki akademickie w Szwajcarii, Francji (Sorbona) i Anglii (Cambridge University). Wszędzie zdobywał sławę jako doskonały i oryginalny matematyk, pełny nowatorskich pomysłów. W czasie podróży nie tylko dał się poznać, lecz też poznawał kwiat naukowej elity starego kontynentu.



W 1935 Ulam otrzymał zaproszenie do Stanów Zjednoczonych do Princeton University. Po rocznym pobycie na tym uniwersytecie dostał propozycję pracy na Harvardzie, z której skorzystał.





----

To jest USA
@zet is dead
Romuald Myga
2012-07-18 18:16:48

„W 1935 Ulam otrzymał zaproszenie do ……

To jest USA”



A może należało napisać to były USA?

O tym też już wielokrotnie dyskutowaliśmy.



Proszę ponownie powrócić myślami do

>>AMERYKAŃSKIE CREDO: 3. KONSERWATYZM OJCÓW ZAŁOŻYCIELI<<

i do oceny ekonomicznych działań USA przez niezależnych ekonomistów.



Chyba, iż jak i w poprzednim przypadku „gnijących zębów” ma to ten sam negatywny wydźwięk wobec USA wszechświatowego złodzieja ubranego w piórka pawia.



Lecz tak już na poważnie, analizując ideę podaży/kreacji pieniądza przez FED dojdziemy do wniosków jak to USA roluje Europę coś w stylu; USA pomaga bogatym [Amerykanom], ale biedni [Polacy/Europejczycy] o tym nie wiedzą.

@Romuald Myga
zet is dead
2012-07-18 19:56:04

Tak jak powiedziałem już wcześniej każdy rząd miał swoje dzieje skurwysyństwa poza nielicznymi wyjątkami, to samo dzieje się w przypadku USA dziś.



Natomiast ja jestem wdzięczny Amerykanom za wkład naukowy, który dziś wykorzystuje i wiedzę, dzięki której mogę uniknąć wielu ekonomicznych błędów.



Zło na świecie to wina ludu, ciemnego jak noc. Jak kilka miliardów frajerów potrafi dać się dymać garstce ludzi?



I tak dalej i tak dalej.... Jak długo to jeszcze potrwa? Gdyby Hitler urodził się w Ameryce istnieje duża szansa, że byłby dzisiaj wielkim inwestorem, przedsiębiorcom, ponieważ urodził się w europie został kilerem...



Dlaczego Donald Trump i inni wielcy biznesmeni nie są uwikłani w żadne brudne spiski tylko dzielą się swoją mądrością podczas gdy inni pseudobiznesmeni siedzą cicho jak myszli i nawet im się śni, żeby kogoś wyedukować...



Ehkm... no tak... ble,ble,ble.... Tak to wygląda....NLP i nic więcej...



Nigdy nie czułem zagrożenia USA natomiast oddech na szyji Polski czuje za każdym razem kiedy przekraczam granicę...



Niech Pan Panie Romualdzie sprowadzi do Polski kilkaset różnych narodowości i zbuduje z nich jeden silny kraj, to się nie uda. Do USA walą wszyscy, oglądają ich produkcje filmowe i klepią w ich komputery, które wynaleźli. Chiny jeszcze co to tylko podróbka ich myśli...

Jesteś dobry jedziesz do USA ta zasada nie została jeszcze złamana...
...
zet is dead
2012-07-18 20:03:46

Pierwszy komputer http://pl.wikipedia.org/wiki/ENIAC

Pierwszy samolot http://pl.wikipedia.org/wiki/Bracia_Wright

Internet http://pl.wikipedia.org/wiki/Lawrence_Roberts
...
Michał
2012-07-18 20:14:39

[Zło na świecie to wina ludu, ciemnego jak noc]





Zło na świecie, to wina "jasnej" nie dla oczu ideologii , jak ciemna prawda odsłania swój widok, otwiera się istota myślenia...
@ RM...
hehe
2012-07-18 21:33:21

"...Proszę tylko zmienić jedno maleńkie słówko przypadek na prawidłowość i wtedy dojdziemy do samego sedna/zrozumienia..."



Wrily ?



Doprowadzoną na skraj perfekcji-załamania ( taki pradoks ) rezerwę cząstkową, inżynierię finansową etc. - i za to wszytko RM obciąża "państwo" ???



Krótka piłka RM - państwo jest winne "bo ogranicza" ( spekulacje na rynku żywności, paliw, surowców etc. ), czy państwo jest winne braku regulacji ? :)



Pytanie ma charakter prowokujący - i sam o tym mówię. Albowiem ma w istocie kluczowe znaczenie.



Papa



@Romuald Myga
Michał
2012-07-18 21:35:46

[Teoria cykli koniunkturalnych" związana jest z polityką]





Złodziejem jest rząd, paserem ministerstwa, a wyprana kasa trafia do urzędników i uważana za zarobioną, w gotówce trzynastkach i emeryturze, i pensjach, to jest dopiero deprawacja umysłu...ech...;)))



Praca poza budżetem to frajerstwo czyste...





@zet is dead
Michał
2012-07-18 22:31:25

[Ja raczej patrze na to jak dane społeczeństwa adaptują wprowadzane im modele.]



Model Eko "zielone ludki" , wprowadzają się doskonale, czerne charaktery medialne nie są choć są EKO, lecz urzędnicy też EKO są, zarabiają pieniądze, a tylko w "małym" zakresie

CO wytwarzają...;)))

...
Mantas
2012-07-18 22:56:40

[Krótka piłka RM - państwo jest winne "bo ogranicza" ( spekulacje na rynku żywności, paliw, surowców etc. ), czy państwo jest winne braku regulacji ? :)]



Jasne, im mniej uczestników gry wykoszonych państwową działalnością, tym rynek "głębszy" i mniej wrażliwy na działania urzędniczych wybrańców. ;)



Czyżby odwrócona logika? :)

:)
hehe
2012-07-18 23:49:57

HEHE...



"...Jasne, im mniej uczestników gry wykoszonych państwową działalnością, tym rynek "głębszy" i mniej wrażliwy na działania urzędniczych wybrańców. ;)

Czyżby odwrócona logika? :)..."



Primo - post miał adresata.



Secundo - pytanie o jabłka może skutkować odpowiedzią o "kozach" :)



Tertio - Nie uczcie "cytatorze" ojca dzieci płodzić... Bo znowu polegniecie :)



Papa
:)
hehe
2012-07-19 00:00:33

"Cytatorze" - a kultura gdzie ?



Nie wpierniczajcie się między wódkę i zakąskę :)



Jak "wódka" ( bądź "zakąska" ) odpowie - droga wolna. Ale powstrzymajcie się choć przez chwilę w tym "historycznym wpisie Autora" ( liczba komentarzy :))



@Goebbels follower
Mantas
2012-07-19 00:04:30

Czy Szanowny Pan odróżnia PRAWO od REGULACJI? ;)



Bo kozy od królika wiem, że nie. :)







Naiwny liberalizm [w kontekście naiwnego socjalizmu]
Romuald Myga
2012-07-19 07:43:13

Najsamprzód link do polskiego tłumaczenia najnowszej analizy współczesnych światowych problemów ekonomicznych J. H. de Soto >>Austriacka obrona euro<<

http://mises.pl/blog/2012/07/10/huerta-de-soto-austriacka-obrona-euro/

Teraz mając przed oczami polski tekst, a nie każdy ma czas by mierzyć się ze specyficznym językiem ekonomicznym i jeszcze w obcym języku; łatwiej będzie wyjaśniać pewne różnice zdań.

Sądząc, iż to, co nam się wydaje oczywiste nie zawsze musi być oczywistością dla każdego pozwolę sobie krótko [Gospodarz już ten problem wyjaśniał] tak „po chłopsku” rozwikłać różnicę między liberalizmem, a libertarianizmem.

Głównym ideą libertarianizmu jest aksjomat nieagresji.

I to chyba jasne tłumaczenie dla osób niechcących się wikłać w szczegółowości rozróżnień.

Tłumaczy też, dlaczego w USA libertarianizm ma duże pole do popisu. Tak naprawdę to nikt w dotychczasowej historii nie był na tyle szalonym [no poza Japonią i hitlerowskimi Niemcami] by próbować orężem podbijać USA. A Europa? Proszę sobie wyobrazić szaleńca, który w minionych wiekach liczyłby na to, iż własne rozbrojenie zapewni społeczeństwu bezpieczeństwo.

Ale jak prosto wytłumaczyć problem naiwnego liberalizmu?

Spróbujmy poprzez przykłady naszych dyskusji.

Wiadomo, iż najbliżej sprawiedliwego rozdziału podatków zabieranych przez państwo[abstrahując od aksjomatów liberalizmu] jest taki podział, by odbywało się to zgodnie z zasadami etycznymi [oczywiście problemem rzeką jest określenie etyczności społeczeństw].

Pozwoliłem sobie widząc w tym potrzeby przyszłych polskich pokoleń wykazać konieczność objęcia obowiązkową opieką zdrowotną dzieci i młodzież, co spotkało się z zarzutem jednego z komentujących, iż to typowe zawłaszczenie przez państwo idei złotej wolności liberalnej przysługującej każdemu.

Czy był to problem wydumany i podany przeze mnie?

Nie.

Powtórzyłem to tylko za profesorem medycyny, co myślę ma większą wagę niżbym to ja był tej teorii twórcą.

Jeżeli jeszcze bogate państwa europejskie wyznają ten problem socjologiczny za ważny, to czy my Polacy mamy podstawy by go negować?

Lecz jak tak „na chłopski” rozum to wyjaśnić?

Wiele osób tu „szczególnie” wyróżnia się komentujący „zet is dead” narzeka na szczególną właściwość naszego narodu do zbytniego zadufania w swą nieomylność i wszystkowiedztwo.

Można z nim dyskutować, lecz nie można odmówić specyficznego przejaskrawiania faktów.

To proszę sobie wyobrazić jak mają racjonalnie myśleć w sprawach podejmowania decyzji zdrowotnych rodziny gdzie problem alkoholizmu jest wiodącym problemem? A szacuje się, iż w Polsce problem na poziomie choroby alkoholizmu atakuje około dwu milionów osób spośród nas?

Dawno temu komentujący zastanawiali się, dlaczego liberalizm ma tak „trudne” wzięcie wśród społeczeństwa. Łatwiejsze jest to teraz do zrozumienia?

Zgodziliśmy się, iż by być liberałem to oprócz wielu innych cech, jedną z najważniejszych nabytych jest ogromna wiedza ogólna.

I to odpowiedź dla wielu mnie atakujących, lecz nie do końca rozumiejących sedna dyskutowanych problemów, no może poza osobami decydującymi się na manipulację jak przykładowy komentujący występujący pod Nickiem >młodzi<, ale tu już zdroworozsądkowość większości z nas pozwalająca szybko kogoś takiego „rozgryźć”.

Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-19 08:12:09

Kredyty walutowe i kryzys w Europie mogą zaszkodzić bankom

gazeta.pl

Polski sektor bankowy jest stabilny - zapewniły wczoraj niezależnie Narodowy Bank Polski i Komisja Nadzoru Finansowego. Bank centralny przekonuje, że banki poradziłyby sobie nawet wtedy, gdyby klienci wycofali z nich część oszczędności, a polska gospodarka mocno zwolniła. Co może im zaszkodzić?



Strach zagląda europejskim bankierom w oczy. Hiszpańskie banki, które poniosły ogromne straty m.in. na kredytach hipotecznych, dostaną 30 mld europomocy. Tak zdecydowała Eurogrupa. Coraz częściej mówi się też o problemach instytucji cypryjskich czy słoweńskich.



Na tym tle polskie banki to wręcz oaza stabilności. Nie tylko nie sprawiają kłopotów, ale są też maszynką do zarabiania pieniędzy. Z danych KNF wynika, że po maju tego roku zysk sektora wyniósł rekordowe 6,6 mld zł. To o 400 mln zł mniej niż przed rokiem. - Cały rok może nie być tak dobry jak rekordowy 2011, ale porównywalny z 2010 r. - zapewnia Andrzej Jakubiak, przewodniczący KNF.



Banki zarabiają, bo nadal rośnie akcja kredytowa. Po miesiącach stagnacji po kredyty ruszyli przedsiębiorcy. Spada co prawda dynamika sprzedaży kredytów mieszkaniowych, ale nadal jest dodatnia. Gorzej z kredytami konsumpcyjnymi - w ostatnich miesiącach banki udzielają ich mniej. Zdaniem NBP to zjawisko należy tłumaczyć spowolnieniem gospodarczym na świecie. Boimy się utraty pracy, a więc ostrożniej podchodzimy do pożyczek.



- Akcja kredytowa w Polsce cały czas rośnie, choć rośnie wolniej - uspokaja Piotr Szpunar, który w NBP kieruje departamentem systemu finansowego.



W ostatnim czasie bankom udało się też zwiększyć tzw. współczynnik wypłacalności. Pokazuje on, w jakim stopniu banki są w stanie pokryć ewentualne straty, a więc pod jaką ochroną są ci, którzy w bankach trzymają swoje oszczędności. Im wyższy współczynnik, tym lepiej.



KNF podała, że na koniec maja ten wskaźnik wzrósł do 14 proc. wobec 13 proc. na koniec 2011 r. Nadzór wymaga 8 proc. Wzrost tego współczynnika należy wiązać z zatrzymaniem przez banki części zysków z zeszłego roku.



Ale to, że są one w dobrej kondycji, nie oznacza, że tak będzie zawsze. NBP i KNF wskazały zagrożenia, z jakimi w najbliższym czasie mogą się zmierzyć polskie banki.



Obie instytucje podkreślają przede wszystkim ryzyko związane z kredytami mieszkaniowymi. W ubiegłych latach banki udzieliły za dużo - ich zdaniem - kredytów walutowych z niskim lub w ogóle bez wkładu własnego. W efekcie zadłużenie często przewyższa dziś wartość nieruchomości, bo w międzyczasie złoty się umocnił i spadły ceny nieruchomości.



Dzisiaj zagrożone kredyty hipoteczne w walutach stanowią nieco ponad 2 proc. Ale gdyby problem ze spłatą tych kredytów się pogłębił, wypowiadając umowy i sprzedając kredytowane mieszkania, banki odzyskałyby mniej, niż wynosi wartość zadłużenia.



Wymienione czynniki nie są dzisiaj zagrożeniem dla systemu finansowego. Bank centralny chce jednak dmuchać na zimne. Dlatego poddał banki testom szokowym. Założył mało prawdopodobny - według niego - scenariusz: gwałtowny odpływ kapitału z banków, recesję w Polsce oraz silne osłabienie złotego względem euro. Ale i w takim scenariuszu nie ma mowy o zawaleniu się polskiego sektora bankowego. Z wyliczeń NBP wynika, że dokapitalizowania wymagałoby w takiej sytuacji 24 proc. instytucji. - W sumie banki potrzebowałyby ok. 9 mld zł kapitału, ale te pieniądze mogłyby pochodzić np. z ich zysków - uspokaja Piotr Szpunar.

--------------------------------------------------------

Brawo. I o to chodzi. Porządek musi być. A jeżeli chodzi o wycenę nieruchomości to powinna być ona realna, a nie rynkowa (wirtualna). W ekonomii i nie tylko wszystko musi być oparte na solidnych fundamentach.
@ RM
hehe
2012-07-19 08:12:31

Jak zwykle...



Zadane konkretne pytanie - na gruncie rzeczywistości wyjącej i skrzeczącej - w "nadmiarze" regulacji czy "niedostatecznej" regulacji takich dziedzin jak bankowość czy giełda - nie doczekały się odpowiedzi :)



Za to pojawiło się wiekopomne rozróżnienie niszowych prądów liberalizmu i libertarianizmu - w oparciu o atom USA...



Ups.



Ps Specjalnie dla RM - żadne państwo, posiadające rakiety balistyczne z bronią jądrową - niezależnie od tego, czy jest "liberalne", "komunistyczne", "sgr-owskie" - bać się nie musi. Przecież to banał.



Pan się troszeczkę skupi - i odpowie na pytanie, które zostało zadane z uwagi na wcześniejsze Pana imaginacje.



Papa
to może śmieci też wyrzucajmy do lasu
prima
2012-07-19 08:48:34

Jak wyrzucisz śmieci do lasu to też będzie taniej niż oddać na składowisko. To może ja będę wyrzucał śmieci na Twoją działkę ? Kapitalizm to kapitalizm.....

Keynes v Hayek in China
Romuald Myga
2012-07-19 10:48:02

http://www.economist.com/node/21537010



Jakiś czas temu Pani Lotse zwróciła uwagę na problem zasygnalizowany w tym artykule.

Nie uważałem by to stanowiło większego krótkoterminowego zagrożenia dla Chin.

Lecz ten problem będzie jeszcze bardziej zrozumiały w kontekście >>Austriackiej obrony euro<< de Soto.

Nie podważam długoterminowych i nawet średnioterminowych niebezpieczeństw dla Chin, jakie dostrzega de Soto. Lecz problem Chiny vs reszta świata jest podobnego typu, jaki kreśli de Soto w przypadku USA vs Europa. Mówiąc prostym językiem, >kto kogo<. Moja ocena; to jak już napisałem, co jest lepsze dla Polski być tłustą makrelą, czy podnawką przy rekinie.

Problemem Chin jest jak długo tą politykę stosować i w którym miejscu się z niej wycofać.

Oczywiście jest jeszcze długi okres, wszak Azja dopiero wystartowała niektórzy określają to przebudzeniem ekonomicznym. I oczywiście nie należy lekceważyć czynnika globalizacyjnego [tu ilości pracowników].

Ale dla nas to nie nowina. Wszak wiemy, jaka jest chęć uczenia się wszystkiego i od wszystkich przez społeczeństwa Chin.

Konkludując typowy problem, kiedy wejść, a kiedy się wycofać, lecz na niebotycznych wyżynach marketingu ekonomicznego.

...
Mantas
2012-07-19 11:28:35

[Zadane konkretne pytanie - na gruncie rzeczywistości wyjącej i skrzeczącej - w "nadmiarze" regulacji czy "niedostatecznej" regulacji takich dziedzin jak bankowość czy giełda - nie doczekały się odpowiedzi :)]



Cóż to takiego PRAWO?



Dwóch ludzi zawiera dobrowolną umowę i ona właśnie stanowi prawo. Stać na straży prawa, to dopilnować żeby umowa została dotrzymana. Takie trudne? :)



No zastanówmy się, cóż to takiego takiego ta słynna REGULACJA (nota bene, Pan Naprzód nazywa ją "realną ceną").



Dwóch ludzi zawiera umowę, którą podyktował/narzucił im the Follower i wziął jeszcze za to kasę. Np. ty mi sprzedaż swoją pracę za X, które nie może być mniejsze od płaca minimalna. W wersji drastycznej, Pana Naprzód, dwóch ludzi umawia się, że jeden sprzeda drugiemu auto za X nawywane "realną ceną".



I dlaczego the Followera tak ciągnie do REGULACJI, że aż nogami przebiera? Oto jest pytanie. Zwłaszcza zagadką jest niechęć do rezerwy cząstkowej, która właśnie implikowałaby powrót do standardu złota, ergo minializację regulacji (deregulację), a nie jej zwiększenie. To się kupy nie trzyma the Follower. :)

@prima
Mantas
2012-07-19 11:33:32

[Jak wyrzucisz śmieci do lasu to też będzie taniej niż oddać na składowisko. To może ja będę wyrzucał śmieci na Twoją działkę ? Kapitalizm to kapitalizm.....]



Kapitalizm to poszanowanie cudzej własności, zatem wyrzucanie na czyjąś działkę odpada. Kapitalizm to ochrona cudzego nosa, czyli nie można zbyt blisko machać pięścią.



Niech Pan zgadnie, jaka byłaby dobrowolna umowa między posiadaczem śmieci, a posiadaczem takiej działki, albo nawet sąsiadem zmuszonym do wdychania takich aromatów?



Aaa, właściciel może sobie te śmieci zjeść ... i to jest kapitalizm. ;)

@Romuald Myga
Mantas (jeden z komentujących)
2012-07-19 11:51:32

[Pozwoliłem sobie widząc w tym potrzeby przyszłych polskich pokoleń wykazać konieczność objęcia obowiązkową opieką zdrowotną dzieci i młodzież, co spotkało się z zarzutem jednego z komentujących, iż to typowe zawłaszczenie przez państwo idei złotej wolności liberalnej przysługującej każdemu.]



Są zasadniczo dwa problemy:



1. Dlaczego to akurat państwa ma otaczać cudze (a może państwowe) dzieci "obowiązkową opieką medyczną", a nie ich rodzice?

Zasadnicze pytanie brzmi, czy wg "nienaiwnego liberała" dzieci są rodziców, czy może właśnie państwowe? A może rodzice są własnością państwa i stąd ich dzieci także? ;)



2. Dlaczego tylko to, skoro już uszczęśliwiać ludzkość? Skąd Pan zna granicę i czy ona nie ulegnie przypadkiem zmianie po źle przespanej nocy, albo kłótni z sąsiadem? I to byłoby tyle na temat "nienaiwnego liberalizmu".



3. Naprawdę piękna scena - rodzice aresztowani za niezaszczepienie swojego dziecka, albo za przerwanie przymusowego aplikowania środków przeciwko wirusowi HIV. Koncern produkujący specyfik ucierpiał z tego powodu.



4. Jeszcze piękniejsza scena - urzędnik państwowy tuli cudze (a może już państwowe ?) dziecko. Uwaga, za chwilę będzie je kochał, w odróżnieniu od jego niedobrych rodziców, którzy dopuścili się kidnapingu. ;)



ps.

Pozwolę sobie zauważyć, że liberalizm od libertarianizmu zasadniczo różni się tym, że ten pierwszy mówi głównie o wolności gospodarczej, w sferze obyczajowem stawiając na tradycję.



ps2.

Coraz bardziej z mroku wyłania się obraz "niejudejskiej ekonomii". ;)

Walka super buldogów pod dywanem [konsekwencja XIX wiecznego Quantitative easing]
Romuald Myga
2012-07-19 11:55:56

Dawno temu Pani Lotse:) postawiła pytanie, czy jestem pewien, iż judaizm zaczyna być passe.

Odpowiedziałem oczywiście, i przedstawiłem przykłady to potwierdzające. Sądzę, iż nie do końca chyba przekonałem.

Teraz uzyskałem tezy o wiele ode mnie w sprawach ekonomii mądrzejszej osoby, według mnie najbystrzejszej osoby pokroju światowego [z wyłączeniem Chin] autora wielu dzieł dotyczących ekonomii J. H. de Soto.

Lecz chciałbym podać następny przykład świadczący na poparcie mych tez.

Światowy skandal dotyczący prania brudnych pieniędzy przez bank HSBC

http://www.bankier.pl/wiadomosc/HSBC-pral-pieniadze-meksykanskich-karteli-2596292.html

Dla nas nie nowina wszak dyskutowaliśmy, dlaczego to dyktator Libii Muamar Kadafi musiał położyć głowę, chociaż socjal w Libii był niebotycznych rozmiarów, dla nas tylko w marzeniach osiągalny. Oczywiście i pobocznie stały tam w cieniu banki włoskie następne w kolejce do odstrzału. Oj Włosi, jacy wy jesteście naiwni.

Lecz dlaczego HSBC jako ostrzeżenie, wszak atak wyszedł z USA, a tam wśród ich banków przekręty nieporównanie większe.

Czyżby powtórka sytuacji z przełomu wieków XIX i XX, lecz w innym kontekście, gdy rodziny przykładowych amerykańskich familii Morganów, Rokefelerów walczyły o arabską ropę z familiami europejskich Rotszyldów?

Czyżby angielscy przykładowi Rokefelerowie i Rotszyldowie zmieniali front, bo co do niemieckich i francuskich Rotszyldów to o tym już dawno jestem przekonany. Zrozumieli długofalową ideę Chin? Wszak bank HSBC to taki diament Hongkongski w koronie Brytanii, a ta Wielka to nic ponad rodzaj piesków typu angielskich królów i aktualnej królowej. Znaj mocium panie miejsce w szeregu.

Idzie chyba na dobre, bo i minister Sikorski chyba mądrzeje wyrzucając amerykańskiego ambasadora.

A nie mówiłem wszak, że panie coraz bardziej decydującymi w polityce i ekonomii?

Wszak chyba nikt nie ma złudzeń, iż polski minister spraw zagranicznych taki kumaty. Wszak jest tylko mężem swojej żony, a ona to tak przyrównując do polskiej historii pierwszoplanowy senatorski łeb bez obrazy, bo mych ustach to najwyższe wyróżnienie.

Tak dla treningu umysłów komentujących i czytających. Czyimi pieniędzmi zawiadują banki szwajcarskie i czyją są własnością. Wszak bilionów dolarów w tak biednym jak w ubiegłych wiekach kraju jak Szwajcaria gdzie głównym dochodem było ubogie rolnictwo, a młodzież musiała wyjeżdżać „na saksy” do przykładowej watykańskiej gwardii papieskiej nie sposób w tak krótkim czasie zgromadzić nie mając większego przemysłu.

A pierwowzorem idei płukania pieniądza takiego pierwotnego poluzowania ilościowego nie były przypadkiem banki szwajcarskie, inwestorzy wojennych wynaturzeń Adolfa Hitlera?

@Romuald Myga
Mantas
2012-07-19 12:02:32

[Światowy skandal dotyczący prania brudnych pieniędzy przez bank HSBC]



Wystarczy zdepanalizować obrót narkotykami i problem "prania brudnych pieniądzy", jak ręką odjął. ;)



(dlaczego z coraz większą niechęcią myślę o panu de Soto? ;) )
@Romuald Myga
Mantas
2012-07-19 12:09:35

[Czyimi pieniędzmi zawiadują banki szwajcarskie i czyją są własnością. Wszak bilionów dolarów w tak biednym jak w ubiegłych wiekach kraju jak Szwajcaria gdzie głównym dochodem było ubogie rolnictwo, a młodzież musiała wyjeżdżać „na saksy” do przykładowej watykańskiej gwardii papieskiej nie sposób w tak krótkim czasie zgromadzić nie mając większego przemysłu.]



Jest banalnie proste wyjaśnienie:

- wścibstwo bankowe gdzie indziej,

- niepewność depozytów, gdzie indziej.



Czyli konkurencja w działaniu. ;)

"Ustawa hazardowa niezgodna z prawem UE" ;)
Mantas
2012-07-19 15:13:47

"Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał ustawę hazardową za niezgodną z prawem unijnym. Jak podała TVP Info, według ekspertów szykują się miliardowe odszkodowania."



http://fakty.interia.pl/raport/afera-hazardowa/news/ustawa-hazardowa-niezgodna-z-prawem-ue,1823752
Krugman, Rostowski i dodruk...
Michał
2012-07-19 17:45:21

[Interesujące zapewne byłoby wysłuchać uzasadnienia Krugmana dla konieczności wyjścia Grecji ze strefy euro. „Nieodpowiedzialność w okresie koniunktury” to wyjaśnienie niewystarczające, ponieważ nie dotyka sedna problemu. Warte odnotowania jest również to, że według noblisty, powodem słabości Grecji jest to, że nie może drukować euro. Jak gdyby zadrukowany papier miałby sprawić, że Grecja rosłaby w siłę, a ludzie żyli dostatniej. Paul Krugman zapewne dogadałby się z naszym ministrem Rostowskim, który ostatnio ratunek dla strefy euro widział w dodruku pieniądza przez Europejski Bank Centralny, jako „zaporę przeciwogniową”. Zadziwiające, niepalne właściwości ma ten papier. Obaj nie chcą najwidoczniej przyjąć do wiadomości, że to właśnie pusty pieniądz doprowadził do kryzysu.]





Dziwne, ekonomiści "pewni" mówiąc o dodruku pomijają słowo inflacja, czyli kradzież...nie znają skutków, czy może

kradzież jakoś tak źle się kojarzy...?



..
Michał
2012-07-19 17:53:08

Pojęcie kradzież nieznane może, lub działanie inflacji rozumiane nie całkiem...gorzej jak zrozumienie pojęcia i działanie znane doskonale...
@RG
Bogo
2012-07-19 18:40:53

Co z tą Ikarią p. Robercie?
@ All...
hehe
2012-07-19 19:12:50

http://gielda.onet.pl/adidas-przenosi-produkcje-z-chin-do-birmy,18726,5193679,1,news-detal



Ps A nie pisałem :) Ale "cytator" wie lepiej :):):)
@the Follower
Mantas
2012-07-19 19:17:09

Prywatna firma przenosi produkcję w inne miejsce, a the Follower nie może tego zdzierżyć i proklamuje sensację? Jednak ciągnie do cudzego, no nie? :)
Czy nie przychodzi na myśl, że …
Romuald Myga
2012-07-19 20:48:01

Afera taśmowa przychodzi Rywin do Michnika, ups… przychodzi biurokrata do działacza PSL to typowa przykrywka medialna na straszniejszą wieść, iż ustawa hazardowa to była „ustawka” jak wyciągnąć pieniądze podatnika? Co i tak nie przekreśla barbarzyńskiej etyczności tejże.

Jeżeli trzeba będzie w świetle prawa płacić odszkodowania za ustawę, która pozbawiła firmy hazardowe należnych dochodów to będą to miliardy dolarów [łącznie z ustawowymi odsetkami].

Gdzie pójdą te pieniądze? Za granicę, przecież tam są siedziby firm udziałowców.

Oj biedna Polsko, jakich to masz nierozgarniętych posłów i senatorów, dających się wodzić za nos paru cwaniakom będącymi na usługach obcych kapitałów.

Czyżby, więc medialny humbug typu Zdzichu, Rychu to też była medialna ustawka?

A ma ktoś wątpliwości?

Coraz łatwiejsze zrozumienie mej teorii, iż współczesny judaizm ekonomiczny to też jak przepompować pieniądze od biednych do bogatych?

Lecz jaki morał?

Coś z typu; dlaczego upadł starożytny Rzym.

Ale kto by tam mnie zrozumiał.

Na pewno wszyscy, którzy takie „ustawki” nakręcają.

Oj biedny Tusku rozjadą cię. Wszyscy twoi ministrowie myślą tylko jak jeszcze najwięcej się obłowić.

Coś jak z ekonomicznego Tytanika.



„Ustawka” to ustawiana ustawa głównie przez marketing ekonomiczno medialno polityczny.



@Romuald Myga
Michał
2012-07-19 21:09:42

Wybrać krowę to jedno, posadzić ją na cztery lata w stodole pełnej siana, to drugie...co , co krowa ma zdechnąć z "głodu", czy z głodu siana, będzie je konsumować na własne cele żywieniowe...pytam...;)))
do RG i forumowiczów prosba o koment
ustawa wilczka
2012-07-19 21:26:35

Panie Robercie, forumowicze,



prośba o komentarz do ekspertyzy Ruchu Wolności i godności o kreacji pieniądza w Polsce, którym finansujemy - pod przykrywką środków unijnych - nasze inwestycje w drogi, oczyszczalnie, itp. BRZMI MOCNO:



"Inwestycje rzekomo finansowane z pomocy unijnej są w Polsce w rzeczywistości finansowane przez drukowanie złotego przez NBP"

http://www.ruchwig.pl/index.php/pl/program/analizy/99-polska-na-kursie-do-hiszpanii-i-grecji
Oto Polska biurokratyczna właśnie/nie dajmy się manipulować
Romuald Myga
2012-07-19 21:29:56

Drzew, które uszkodziła wichura, nie można wyciąć bez pozwolenia.



http://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/drzew-ktore-uszkodzila-wichura-nie-mozna-wyciac-bez,1823927



Najpierw powinny kogoś zabić orzekł NSA ups … czyżbym źle odczytał sens wyroku?

Ja wiedziałbym jak problem rozwiązać zgodnie z literą prawa i zdrowo rozsądkowym lecz inni czy też?

Chyba jednak większość nie co i ten lapsus prawny i etyczny pokazał.



Nie o tej decyzji chcę porozmawiać, a o jej zakulisowych „ustawkach”



Panowie sędziowie czy tak trudno wam odczytać sens tego typu działań?

Państwo musi likwidować podatkowe obciążenia, wzięto się już za sądy „powiatowo grodzkie”.

Teraz na was kolej. Musi być medialna ustawka by uzasadnić społeczeństwu konieczność likwidacji sądów administracyjnych, tu nie dyskutuję o celowości czy nie tych działań od tego są fachowcy, choć swe zdanie mogę mieć.

Lecz na litość boską nie dajcie się tak manipulować tłumacząc to literą „martwego prawa”. Wszak o to chodzi by rozsierdzić społeczeństwo, a kasztany wybrać z ognia cudzymi rękoma.

Pamiętajcie, chociaż prawo dla was nie tajemnicą to zrozumcie, iż ono tylko na posługach ekonomicznych działań człowieczych.

A zgodnie z zasadą, iż na Tytaniku orkiestra gra do końca to politykierzy chcą być ostatnimi, którzy będą zjadać przysłowiowe „konfitury” i wszystkich utopią łącznie ze społeczeństwem by być tymi, których ostatnich „gryzą psy”.

NIC TO! Dla Ministerstwa Rolnictwa jest już Nowy Wspaniały PLAN!!!
Ahk4iePaiv8u
2012-07-19 21:42:48

@Ahk4iePaiv8u
Michał
2012-07-19 21:54:27

Jak wszystko, do bólu będzie uczciwe...;)))



Taka natura uczciwości właśne, jest ukryta i tajemnicza, lecz zarazem inflacyjna wielce...;)))
''Oj biedna Polsko, jakich to masz nierozgarniętych''....
***
2012-07-19 22:56:10

„Biada sercom tchórzliwym, rękom opuszczonym”

(Syr 2,12)!
....jak zwykle w Ministerstwie Rolnictwa.....
dyletant
2012-07-20 00:09:42

nowy priorytet w środku roku podatkowego? ...Aha, ale to przeciez tylko 60 mln ojro... przy długach budżetowych liczonych w miliardach złotych to przeciez pryszcz...przejdzie spokojnie, się nie bójcie....

Z drugiej strony drodzy pracownicy ministerstwa- występ Pana Józka Hodowcy Drobiu z kurczakami i psem i słynnym "mejla ślij" to był naprawdę kabaret i dowcip, a nie prawda objawiona.... (jeśli się myle to chyba skopie Halamie doop.....)
@Romuald Myga
zet is dead
2012-07-20 10:39:12

Lecz na litość boską nie dajcie się tak manipulować tłumacząc to literą „martwego prawa”. Wszak o to chodzi by rozsierdzić społeczeństwo, a kasztany wybrać z ognia cudzymi rękoma.

----------------------------------------------------------------

Ludzie są od tysiącleci hodowani jako niewolnicy. Społeczeństwo myślicieli różni się od społeczeństwa robotników/niewolników... Ale ludzie to lubią i nic z tym Pan nie zrobisz. No ewentualnie emigracja do bardziej rozsądnego kraju, ale generalnie ' zapomnij o Polsce' Nie ma nic gorszego niż wolny człowiek w społeczeństwie niewolników i niewolnik w społeczeństwie wolnych ludzi
Gwiazdowski o przyłączeniu greckiej wyspy do Polski :)
...
2012-07-20 11:13:00

Nasze MSZ powinno zaproponować mieszkańcom greckiej wyspy Ikaria, aby przyłączyli się nie do Austrii, tylko do Polski, a później należałoby na wyspie utworzyć specjalną strefę ekonomiczną – mówi nam prof. Robert Gwiazdowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha.





http://businesstoday.pl/artykul/inne/gwiazdowski-grecka-wyspa-ikaria-moglaby-sie-przylaczyc-do-polski,2630/
Szanowny Panie Wielokropek
Myśliwiec
2012-07-20 11:36:48

Tak pierwsze wrażenie, mnie jako sceptykowi - z nazwy Ikaria - to nie za halo. Ikar to było wznoszenie się wyżej, niż pozwalają warunki techniczne! Obawiam się, że mentalnościowo Ikarczycy dołożyliby takiego właśnie podejścia do naszego i tak fantazyjnego grajdołka - o ile oczywiście mają coś ze swojego imiennika.



Ale pomysł specjalnej strefy ekonomicznej... - no, no! - Dobre podejście do sprawy. My wierzymy w ludzi, w ich własne możliwości, np. Ikarczyków. Jeśli rzeczywiście są marzycielami, tak jak ich rzekomy "protoplastuś", to wariant rozwoju "róbta u siebie co chceta" jest najlepszym rozwiązaniem fiskalnym.



Ot co

@Myśliwiec
...
2012-07-20 11:51:30

"Obawiam się", iż Ikaria po przyłączeniu zostałaby najgęściej zaludnioną wyspą na świecie, bijąc na "głowę" w tym aspekcie JAWĘ...;)



Polska byłaby prawdziwym rajem urzędników, a Ikaria domem trzydziestu paru milionów Ikarów z POLSKI... :->
...
zet is dead
2012-07-20 15:33:06

Hehehe

Polska nie umie zarządzać swoim terytorium a co dopiero wyspy :)

Panie Robercie bywam w roku na kilkunastu wyspach. Jeżeli chciałby Pan żeby tamta nieszczęsna wyspa zamieniła się w wyspę gdzie gówna płynęłyby po ulicy a ludzie pieniliby się z nienawiści to wówczas Polska może startować w takim konkursie. Brud, smród i idiotyzm... Może Polska niech kupi Dubai albo Katar.
Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-20 20:53:33

Stop kapitałowi z Rosji

rp.pl Mariusz Staniszewski, Cezary Gmyz

Walka o zakłady azotowe to nie tylko biznes. To też trzymanie Moskwy z daleka od strategicznych gałęzi przemysłu



Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ostrzegała, że przejęcie Zakładów Azotowych Tarnów przez rosyjskiego giganta Arcon zagrozi nie tylko polskiej branży chemicznej, ale także energetycznej.



„Rz" dotarła do notatki ABW z 26 maja, w której twierdzi ona, iż Rosjanie chcą przejąć zakłady, by torpedować zastępowanie przy produkcji nawozów sztucznych importowanego gazu rosyjskiego rodzimym gazem łupkowym. Tarnowskie zakłady są największym odbiorcą błękitnego paliwa w Polsce, konsumują około 10 proc. całego naszego zapotrzebowania.



Ostrzeżenia ABW nie są zresztą jedynym powodem, dla którego resort skarbu nie dopuszcza na nasz rynek Rosjan. – W polskim rządzie panuje zgoda w sprawie trzymania rosyjskiego kapitału z daleka od strategicznych gałęzi przemysłu. Kilka miesięcy temu wprost powiedział to premier Donald Tusk – mówi „Rz" jeden z członków jego rządu proszący o zachowanie anonimowości. Obecna reakcja ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego, który nie chce pozwolić na wrogie przejęcie Zakładów Azotowych Tarnów, jest elementem tej strategii.



Wpisuje się w nią także stanowisko przedstawione w notatce. Czytamy tam: „... planujemy wydobycie gazu z łupków już za dwa lata, więc pojawi się na naszym rynku tani gaz rodzimego pochodzenia. Zanim to jednak nastąpi, Rosjanie mogą przejąć największych konsumentów gazu. Jeżeli rząd poczeka i nie skorzysta z oferty, to za kilka lat nasze zakłady chemiczne staną się bardzo konkurencyjne, gdyż koszt produkcji obniżą dzięki zasilaniu gazem LNG (Świnoujście) lub łupkowym".



W podobnym tonie sprawę ocenia Jacek Saryusz-Wolski, eurodeputowany PO. – Nie jest tajemnicą, że rosyjski kapitał inwestuje w strategiczne gałęzie przemysłu – mówi „Rz". A takie działanie ma znaczenie nie tylko biznesowe, ale również polityczne.



Kapitał ten jest zwykle powiązany z Kremlem. Kiedy zatem uda mu się podporządkować gdzieś branżę energetyczną, paliwową czy bankową, Moskwa dostaje możliwość wpływania na politykę innego kraju.



W takiej sytuacji znalazła się np. Ukraina. Z kolei w Bułgarii, gdzie Rosjanie kontrolują linie przesyłu gazu i są monopolistą w dostawach tego paliwa, parlament zakazał ostatnio poszukiwania gazu łupkowego.

--------------------------------------------------------

I słusznie. Handel z Rosją TAK, przejmowanie polskich firm NIE. W Polsce własność musi być polska. I dlatego trzeba np. odbić z rąk Niemców cukrownie, cementownie, prasę i tak dalej. Polak nie może być dziadem we własnym kraju.
@Naprzód
Michał
2012-07-20 21:18:31

Panie Naprzód, definicja własności jest źle skonstruowana w rzeczy samej...ale tą definicję podpasowano do władzy, nie władzę do mądrej definicji...
...
Michał
2012-07-20 21:54:53

Władza konkurencji nie lubi, a konkurencja władzy, czy władza może być monopolem choć jest, jak długo można utopię żywić, lub jak długo utopia może żywić się żywileciami...to pytanie do Krugmana pewnie...;)
@Naprzód
Mantas
2012-07-20 21:56:40

[W Polsce własność musi być polska]



Własność oznacza swobodę nią dysponowania, więc m.in. możliwość sprzedania jej komukolwiek za dowolną cenę. Skąd zatem pomysł, że można zagwarantować, iż właściciel polski nie sprzeda jej Niemcowi? Nie może sprzedać obcemu, bo będzie zakaz? W takim razie nie ma swodody dysponowania rzekomą własnością, ergo nie jest wcale właścicielem, ergo nie może być w przypadku szczególnym polskim właścicielem. Zgadza się? ;)

@Mantas
Michał
2012-07-20 22:16:05

[Własność oznacza swobodę nią dysponowania, więc m.in. możliwość sprzedania jej komukolwiek za dowolną cenę.]



Czy własność oznacza swobodę dysponowania tą własnością, są wyjątki , powinny być bynajmniej...państwo jest jednym z tych ...lecz tylko z jednych...
Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-20 22:18:48

Własność oznacza swobodę nią dysponowania, więc m.in. możliwość sprzedania jej komukolwiek za dowolną cenę. Skąd zatem pomysł, że można zagwarantować, iż właściciel polski nie sprzeda jej Niemcowi? Nie może sprzedać obcemu, bo będzie zakaz? W takim razie nie ma swodody dysponowania rzekomą własnością, ergo nie jest wcale właścicielem, ergo nie może być w przypadku szczególnym polskim właścicielem. Zgadza się? ;)

--------------------------------------------------------

Droższe cegły i cement

rp.pl

– Faktycznie obserwujemy znaczny wzrost wydawanych pozwoleń, ale też dochodzi do nas coraz więcej sygnałów o poważnych kłopotach z wykonawcami – mówi Bogdan Panhirsz, dyrektor ds. handlowych grupy Polskie Składy Budowlane PSB. – Budowy nie ruszają, bo nie ma ludzi do pracy. Dlatego szacujemy, że zapotrzebowanie na materiały nie wystrzeli nagle. Wraz z naszymi dostawcami prognozujemy, że w całym 2008 roku zapotrzebowanie na materiały, w zależności od rodzaju, wzrośnie od 3 do 10 proc. Sam wzrost zapotrzebowania na materiały budowlane to niejedyny powód podwyżek. Polska Izba Przemysłowo-Handlowa Budownictwa szacuje, że producenci dysponują 20 – 40 proc. tzw. prostych rezerw. – O tyle może wzrosnąć produkcja bez dodatkowych inwestycji – uważa Zbigniew Bachman, dyrektor izby. – Nie będzie zatem kłopotu z tynkami, płytkami czy klejami. Pamiętajmy jednak, że część sektorów jest w 100 proc. w rękach kapitału zagranicznego. To m.in. cement, karton-gips, wełna szklana, wełna mineralna. Obcy kapitał to też połowa produkcji styropianu, cegieł, bloczków. Nikt nie przewidzi, jak zachowają się międzynarodowe koncerny. Bachman przypomina, że bywały już sytuacje, w których sporą część produkcji z Polski międzynarodowe koncerny wysyłały tam, gdzie mogły uzyskać lepsze ceny. Wówczas przejściowo brakowało niektórych materiałów w kraju, co szybko skutkowało wzrostem cen. Eksperci izby uważają jednak, że podwyżki i bez takiego eksportu są nieuniknione.

--------------------

Panie Mantas zrozumiał Pan coś z tego? Jakie patologie gospodarcze dostrzegł Pan w tym tekście?
@Mantas
Michał
2012-07-20 22:24:23

W



gospodarce wolnej, mowa nie o podatkach...



lecz o poprawienie bytu społeczności wolnej od geniusza Krugmana...
@Naprzód
Mantas
2012-07-20 22:35:20

[Panie Mantas zrozumiał Pan coś z tego? Jakie patologie gospodarcze dostrzegł Pan w tym tekście?]



No niech Pan nie da się prosić i zdradzi, jakie to "patologie gospodarcze" dostrzegł Pan w tym tekście.

@Michał
Mantas
2012-07-20 22:38:11

[Czy własność oznacza swobodę dysponowania tą własnością, są wyjątki , powinny być bynajmniej...państwo jest jednym z tych ...lecz tylko z jednych...]



Własność oznacza swobodę nią dysponowania ... oczywiście nadal nie można tą własnością nikomu dać w łeb. ;)



Nie ma czegoś takiego, jak "własność państwowa". Niby co to jest to państwo, które nią swobodnie dysponuje? ;)



@Mantas
Michał
2012-07-20 22:46:01

[Nie ma czegoś takiego, jak "własność państwowa". Niby co to jest to państwo, które nią swobodnie dysponuje? ;)]



A to wiem, lecz politycy o ty jeszcze nie wiedzą...;)))
@Michał
Mantas
2012-07-20 22:47:05

[W







gospodarce wolnej, mowa nie o podatkach...







lecz o poprawienie bytu społeczności wolnej od geniusza Krugmana...]



Wolna gospodarka pozostaje w ścisłym związku z podatkami - raczej słabo się gospodarzy po oddaniu lwiej części dochodu. Wolna gospodarka nie służy bezpośrednio do "poprawiania bytu społeczności", ale do zaspokajania potrzeb konsumentów. Poprawianie bytu społeczności jest niejako efektem ubocznym.



Wolna gospodarka, to taka, w której jest znacząco mniej wymaganych koncesji niż 200, najlepiej żeby było ich do pliczenia na palcach jednej ręki.



Wolna gospodarka wytwarza dobra komuś innemu potrzebne - Krugman odpada ze swoim kopaniem i zasypywaniem dołów. Nikt dobrowolnie za to nie zapłaci.



System monetarny jest na drugim miejscu, o ile nie generuje wielkiej inflacji.

@Mantas
Michał
2012-07-20 22:53:01

[Krugman odpada ze swoim kopaniem i zasypywaniem dołów]



No, no...;))) ,nie do końca... może myślał o zakopaniu swojego geniuszu przez piekarza i rzeźnika...ciekawe...
@Mantas
Michał
2012-07-20 23:05:32

[Wolna gospodarka pozostaje w ścisłym związku z podatkami ]



To wolna, czy z podatkami związana...? jakoś nie kumam...
@Michał
Mantas
2012-07-20 23:11:28

[To wolna, czy z podatkami związana...? jakoś nie kumam...]



Z niskimi oczywiście ... żeby tylko starczyło na pilnowanie, aby wolna była

@Mantas
Michał
2012-07-20 23:15:11

Dziwne, Krugman chce podkręcić tempo... a przecie Noblistą jest... nie wiem co "sądzić" jakoś tak ...;)))
@Michał
Mantas
2012-07-20 23:24:05

[Dziwne, Krugman chce podkręcić tempo... a przecie Noblistą jest... nie wiem co "sądzić" jakoś tak ...;)))]



Jeszcze dziwniejsze jest to, że niedawno dali komuś innemu Nobla za wykazanie, iż pobudzanie gospodarki dodrukiem nie ma sensu, czyli, że Keyness nie miał racji.
@Mantas
Michał
2012-07-20 23:31:25

Racja wolnością jest, a gdzie racja tam pewnie dowody są, a że racja dowodów nie ma, tam nowe dowody są...
...
Michał
2012-07-20 23:39:52

Sektor publiczny w Polsce, rozumiany jako ogół osób zatrudnionych na państwowych posadach, się kurczy. Na koniec 2011 r. polskie państwo dawało pracę prawie 3,5 mln osób. To około 80 tys. mniej niż na koniec 2010 r. i 150 tys. mniej niż pięć lat temu — szacuje Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR).





http://kariera.pb.pl/2639811,62037,co-piaty-polak-pracuje-na-panstwowej-posadzie
...
Michał
2012-07-20 23:44:27

Dziwne...? nie rormalne i oczywiste...:)))



Zakopywanie, i odkopywanie rowów ...tak, tak...
@Mantas
Michał
2012-07-21 00:13:22

[Jeszcze dziwniejsze jest to, że niedawno dali komuś innemu Nobla za wykazanie, iż pobudzanie gospodarki dodrukiem nie ma sensu, czyli, że Keyness nie miał racji.}



Prawda gdzieś istnieje, pobudzenie gospodarki drukiem nie jest prawdą, lecz Keyness , Krugman mają rację, w tym, iż zrozumnienie fluktuacji pieniądza w teorii, nie jest"praktyczne" w realu..



Dyplomatycznie...ech....
Pan Romuald
lotse
2012-07-21 01:27:10

"Dawno temu"... ach , Panie Romualdzie , to było baaaardzo dawno , mniej więcej wtedy , kiedy pisałam o okultystycznej symbolice i ciemnym

posłannictwie tzw."gwiazd pop-(tfu)kultury" , czym raczył się był zająć aktualnie Pan Mantas :)))) , a i forma owego zapytania nieco prostszą była :) - nic to jednak ,bo przyczynek do dialogu chętnie widzianym zawsze :)



Ja się zastanawiam jeno , jak to historia wskazuje cyklicznie, z deszczu pod rynnę łatwo... No i co to za dziwne deszcze , ale jaka wielka ta rynna i gdzie ona się zaczyna , gdzie ( czym ) kończy - a w ogóle , to kto ją założył ;) :bo w Europie odnotowuje się "ucieczkę żydów na tle rosnącej fali antysemityzmu" - i tak np.Aftenposten

( Norwegia) pisała , że będzie pierwszym krajem bez żydów , co znalazło echo w www.jpost.com -

Norway paper afraid country losing jews, podobnie we Francji , gdzie ( pomijam wydarzenie w Tuluzie , bo jak nie wiem więcej ponad to , co w gazetach , to ja niczego nie wiem :)) , mnożą się ataki na żydów - np.koło Tuluzy,dwóch muzułmańskich Marokańczyków skopało prawie na śmierć żydowskiego 17-latka -"bo na szyi miał gwiazdę Davida" . Ciekawe są niektóre artykuły : "

Les juifs ils ont tout meme coca cola"-www.tempreel.nouvelobs.com i in., np.Joden trekken weg uit Antwerpen , czyli .... żydzi zwiewają z Antwerpii - przecież to nie brzmi normalnie :) - www.standaard.be.i ja się zastanawiam , czym to zaowocuje ....



A co do prawa ...

Prawo-mówi sędzia z miną srogą ,

Przemawia jasno oraz jest surowe,

Prawo jest takim , jak już mówiłem ,

Prawo jest takim , jak myślisz ,że było

I pozwól sobie objaśnić na nowo:

Prawo to PRAWO.



A uczeni w prawie piszą swoje:

Prawo nie jest dobre i nie jest złe,

Prawo to tylko zbrodnie ,

W danym miejscu i czasie karanie,

Prawo jest szatą wdziewaną przez ludzi

Wszędzie i zawsze,

Prawo to dzień dobry i do widzenia też .

( W.H.Auden)



Literatura uczonych w prawie .... delicje :) Ale , abstrahując od uczonych ...Proszę zwrócić uwagę ( podejrzewam , że poświęcił Pan już nieraz owemu uwagę ) na samo słowo "prawo" w różnych językach :)))))) Np., angielski :-"law"- również to , co pod powierzchnią , czego nie widać , ale jest i ma wpływ...W zasadzie , gdy zgłębić same interpretacje Talmudu :"ujrzałeś go z mieczem zakrwawionym , obok zaś człowiek wił się zakłuty... - jeżeli to wszystko , to nie widziałeś niczego" - mamy dyskusję na tygodni parę lub - przeciwnie :) - konkluzje najprostsze :) ....

najlepsze może ?.....

Jak Myśliwcowe "róbta u siebie co chceta".... jakkolwiek korci , by dodać cosik ;))))))



Pozdrowienia cieplutkie , nocki spokojnej :)

na marginesie forum
lotse
2012-07-21 01:34:58

.... co widzę , że niby w Polsce ino to "brud, smród... "? Indie - czyścioszki same zapewne , ha- co Indie , Amsterdam o piątej rano :))))))) - z domu się nie wyjdzie , żeby nie potknąć o śmieci i to w samym centrum , Paryż , Berlin - nie są lepsze , polskie miasta są w większości o wiele czystsze od ww., więc przydawanie "brudowi i smrodowi " przymiotnika "polski" budzi mój odruchowy wstręt.Tyle gwoli skomentowania dostrzeżonej osobliwości.
Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-21 07:24:47

No niech Pan nie da się prosić i zdradzi, jakie to "patologie gospodarcze" dostrzegł Pan w tym tekście.

----------------------------------------------------

Wraz z naszymi dostawcami prognozujemy, że w całym 2008 roku zapotrzebowanie na materiały, w zależności od rodzaju, wzrośnie od 3 do 10 proc. Sam wzrost zapotrzebowania na materiały budowlane to niejedyny powód podwyżek. Polska Izba Przemysłowo-Handlowa Budownictwa szacuje, że producenci dysponują 20 – 40 proc. tzw. prostych rezerw. – O tyle może wzrosnąć produkcja bez dodatkowych inwestycji – uważa Zbigniew Bachman, dyrektor izby. – Nie będzie zatem kłopotu z tynkami, płytkami czy klejami.

------------

Dlaczego mam płacić więcej za materiały budowlane? Bo wzrosło zapotrzebowanie? A co mnie to obchodzi? Dlaczego producenci zamiast zwiększać bogactwo kraju poprzez większą produkcję to zwiększają ceny?

-----------------------------------------------------

Pamiętajmy jednak, że część sektorów jest w 100 proc. w rękach kapitału zagranicznego. To m.in. cement, karton-gips, wełna szklana, wełna mineralna. Obcy kapitał to też połowa produkcji styropianu, cegieł, bloczków. Nikt nie przewidzi, jak zachowają się międzynarodowe koncerny. Bachman przypomina, że bywały już sytuacje, w których sporą część produkcji z Polski międzynarodowe koncerny wysyłały tam, gdzie mogły uzyskać lepsze ceny. Wówczas przejściowo brakowało niektórych materiałów w kraju, co szybko skutkowało wzrostem cen. Eksperci izby uważają jednak, że podwyżki i bez takiego eksportu są nieuniknione.

-------------

Polska to kraj skolonizowany przez zachodnie koncerny? Polska to kraj trzeciego świata? Polak parobkiem we własnym kraju?
Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-21 07:46:23

Nie SPEC a Dalkia Warszawa

onet.pl

Od sierpnia SPEC, czyli Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej zmieni nazwę na Dalkia Warszawa. To efekt prywatyzacji tej firmy – informuje „Puls Biznesu”.



W zeszłym roku SPEC zostało sprywatyzowane, a nowym właścicielem jest teraz francuski koncern Dalkia. O zmianie nazwy ma zadecydować walne zgromadzenie firmy 2 sierpnia tego roku.



Najbliższe plany spółki to modernizacja i rozbudowa sieci ciepłowniczej w Warszawie. Ma ona dotyczyć 700 tys. mieszkańców z Mokotowa, Targówka, Ursynowa, Śródmieścia i Bemowa – dowiedział się „Puls Biznesu”.

-----------------------------------------------------

Skandal. Polacy coraz większymi dziadami we własnym kraju. Tak dalej być nie może. Trzeba przywrócić własność Polakom.
Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-21 07:58:05

Nie ma pracy, nie ma rozwoju

onet.pl

W jednej czwartej powiatów bezrobocie przekracza 20 proc. To zaklęty krąg: jest wielu bezrobotnych, nie ma popytu na towary i usługi. Nie opłaca się zakładać firm i nie ma pracy – alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna".



Bezrobocie staje się coraz bardziej palącym problemem w niektórych częściach kraju. Z najnowszych danych GUS wynika, że w 86 spośród 370 powiatów stopa bezrobocia w maju przekraczała 20 proc. W siedmiu więcej niż przed rokiem.



Rekordzistą jest powiat szydłowiecki na Mazowszu, gdzie bez pracy jest aż 36 proc. osób. "Nie powinienem tego robić, ale zachęcam bezrobotnych do wyjazdu do dużych aglomeracji miejskich albo za granicę, gdzie mają dużo większe szanse na znalezienie płatnego zajęcia" - przyznaje Tadeusz Piętowski, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Szydłowcu.



W niechlubnym rankingu powiat szydłowiecki gonią: piski, radomski i braniewski. Wszędzie tam stopa bezrobocia przekracza 30 proc. Powiatów, gdzie bez pracy jest między 20 a 30 proc. osób, jest 82. Ich lista od wielu lat jest taka sama.

------------------------------------------------------

"To zaklęty krąg: jest wielu bezrobotnych, nie ma popytu na towary i usługi. Nie opłaca się zakładać firm i nie ma pracy – alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna"."

-----------------------

Najpierw trzeba zrozumieć na czym polega system towar za pieniądz. W przeciwnym razie krąg zawsze będzie zaklęty.
Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-21 08:47:38

Moskwa ponagla Białoruś w sprawie prywatyzacji

onet.pl

Rosja ponagla władze Białorusi w sprawie prywatyzacji państwowego koncernu chemicznego Belaruskali (Biełaruskalij) – poinformowała rosyjska agencja informacyjna RIA Nowosti.



O tym, że Białoruś powinna przyspieszyć prywatyzację przedsiębiorstwa chemicznego powiedział premier Rosji Dmitrij Miedwiediew podczas konferencji prasowej, która odbyła się po zakończeniu rosyjsko-białoruskich. Szef rosyjskiego rządu podkreślił, że Białorusini powinni jak najszybciej podjąć "odpowiednią" decyzję.



Według informacji RIA Nowosti, w maju br. prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka oznajmił, że nie spieszy się ze sprzedażą tego przedsiębiorstwa, wyceniając go na 30 mld dolarów.



Prezydent Białorusi wypowiedział się także na temat tego, że chce zmian we współpracy z rosyjskim producentem nawozów chemicznych Urałkalij, który jest głównym akcjonariuszem BKK, białoruskiego przedsiębiorstwa sprzedającego nawozy potasowe. BKK sprzedaje m. in. nawozy wyprodukowane przez Belaruskali. Produkcja ta jest sprzedawana na rynkach zagranicznych. Białorusini mają zastrzeżenie do podziału tych rynków zbytu.



Belaruskali jest jednym z największych przedsiębiorstw we Wspólnocie Niepodległych Państw, który zajmuje się produkcją i sprzedażą nawozów mineralnych. Zakład działa w Soligorsku, mieście położonym w obwodzie mińskim.

-----------------------------------------------------

Tak zwany kapitał rosyjski. Czeka na odpowiednią decyzję.
@Naprzód
Mantas
2012-07-21 10:29:43

[Polska to kraj skolonizowany przez zachodnie koncerny? Polska to kraj trzeciego świata? Polak parobkiem we własnym kraju?]



A po czym Pan poznał, że akurat to jest patologia? :)

@Naprzód
Mantas
2012-07-21 10:31:43

[Trzeba przywrócić własność Polakom.]



Pan nadal ni w ząb nie ruzumie pojęcia własność. :)

@Naprzód
Mantas
2012-07-21 10:34:31

[Najpierw trzeba zrozumieć na czym polega system towar za pieniądz. W przeciwnym razie krąg zawsze będzie zaklęty.]



Akurat Pan tego kompletnie nie rozumie. Wycenił już Pan kozę w królikach i potrafi Pan wytłumaczyć, dlaczego właściciel kozy, który nie zgadza się na Pańskie wyliczenie jest "złodziejem"? :)
@Naprzód
Mantas
2012-07-21 10:40:36

[Tak zwany kapitał rosyjski. Czeka na odpowiednią decyzję.]



Zagadka:



Chce Pan kupić kozę. Rosjanin oferuje ją za 5 królików, a Waldemar Brzęczyszczykiewicz Jagiełło, sąsiad narodowości polskiej, za 15 królików. Od kogo Pan kupi, jako "polski patriota"?



Załóżmy jeszcze, że dysponoje Pan 10 królikami. Czy wtedy przestanie Pan być "polskim patriotą"?



:)



:)
hehe
2012-07-21 12:21:50

Piszcie więcej "cytatorze" :)



Im więcej piszecie - tym bardziej wszystko staje się jasne i nie trzeba nic dodawać :):):)



Papa
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 12:38:43

Dobrze żeście Panie nie napisali, o co wam chodzi, bo jeszcze by się ktoś mógł do tego odnieść. :)

:)
hehe
2012-07-21 12:42:06

Popisy "cytatora" pod obecnym wpisem - prawdziwe "ciasteczko" :)



A jak jeszcze ktoś sięgnie do wpisów wcześniejszych...



:):):)



Nie ma to jak "stara, dobra" międzynarodówka - w tym wypadku kapitału :)



Papa
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 12:49:07

I nadal NIC, poza niejasnymi insynuacjami zwolennika "własności" kolektywnej i zarządzania cudzą własnością. :)

:)
hehe
2012-07-21 12:59:39

"Konkretów" było aż nadto w tym wpisie od "cytatora" :)



U mnie była pełna zabawa z absurdów - tak licznych u "cytatora" :)



Na poważniejsze terminy dla "cytatora" jeszcze przyjdzie czas :)



Na razie bawi mnie cały czas wałkowanie hasła "import jest celem" w sytuacji Polski :)



Papa



Lotse
Michał
2012-07-21 13:01:37

[A uczeni w prawie piszą swoje:



Prawo nie jest dobre i nie jest złe,]



Prawo nie jest dobre bo skompilkowane, złe też nie, gdyż ponaginane...;)



W mętnej wodzie i rak ryba, jeśli gróba to w niej pływa...



@Gobbels follower
Mantas
2012-07-21 13:11:54

Tak z ciekawości - czy może mi Pan wytłumaczyć, po cóż ten "międzynarodowy kapitał" miałby pchać się w firmę, która nie potrafi niczego interesującego wyprodukować, tzn. czegoś, kto ktoś inny chciałby kupić żeby tym sposobem "międzynarodowy kapitał" odzyskał to, co zainwestował? :)



Po cóż miałby się pchać ten "międzynarodowy kapitał"? Aaaaa, po surowce zapewne ... żeby wyzyskać ... np. po polski węgiel. :)



Z tym węglem to oczywiście żart. :)



Ala załóżmy, że jednak "międzynarodowy kapitał" pcha się po coś faktycznie atrakcyjnego ... to chyba wtedy pcha się wiele kapitałów i licytuje między sobą i chyba tanio nikt nie kupi. To chyba dobrze, no nie? :)



Ale dlaczego coś, co jest "własnością" państwa miałoby być taką wielką atrakcją? Co, prawa przyrody przestały obowiązywać? :)



A skoro to państwowe jest dziadowskie, to nawet "międzynarodowy kapitał" nie widziałby chyba powodu żeby przepłacać? No to może oznaczać tylko jedno - że to coś drogie nie będzie i może kupi to polski inwestor, z myślą o zysku oczywiście. :)



A skoro inwestor kupił to w drodze licytacji, to nikomu nie odsprzeda tak od razu, bo przecież to on właśnie za to najwięcej był skłonny zapłacić. :)



A jeśli już firmę rozwinie i zacznie ona nabierać wartości, to po cóż miałby ją sprzedawać nie widząc w tym dla siebie korzyści, np. możliwości kupienia odpowiednika biznesu, ale taniej? :)



papa, the follower :)





:)
hehe
2012-07-21 13:12:43

NOTABENE...



"...zwolennika "własności" kolektywnej i zarządzania cudzą własnością. :.."



Jak widzę, "cytator" zaczyna w swej bezsilności posługiwać się ordynarnymi kłamstwami...



Ciekawe... "Cytator" zaczyna już w praktyce stosować metody swojego guru... Czyli Josepha Goebbelsa.



Dalsze wymiany "poglądów" ( :)) będą tym bardziej ciekawe... Bo "kłamstwo ma krótkie, koślawe nóżki" :)



Papa
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 13:13:59

[Na razie bawi mnie cały czas wałkowanie hasła "import jest celem" w sytuacji Polski :) ]



A cóż to za sytuacja, w której to nie jedzenie jest celem, ale płacenie za nie? :)



Zdradzi Pan? :)



:)
hehe
2012-07-21 13:22:02

"...Tak z ciekawości - czy może mi Pan wytłumaczyć, po cóż ten "międzynarodowy kapitał" miałby pchać się w firmę, która nie potrafi niczego interesującego wyprodukować, tzn. czegoś, kto ktoś inny chciałby kupić żeby tym sposobem "międzynarodowy kapitał" odzyskał to, co zainwestował? :)

Po cóż miałby się pchać ten "międzynarodowy kapitał"? Aaaaa, po surowce zapewne ... żeby wyzyskać ... np. po polski węgiel. :)

Z tym węglem to oczywiście żart. :)"



:):):) ALE JAJA....



Panie "Naprzód" - Pan wytłumaczy "cytatorowi" - "po co" :):):)



Ps "Cytatorze" - czy przez ostatnie 20 lat przebywał "cytator" na Marsie ? Dzisiaj każdy w miarę kumaty Polak zdaje już sobie sprawę "po co"... A niektórzy ( mua ) zdawali sobie sprawę nieco wcześniej :)

Ale - jak widzę - wiedza ta jest zupełnie niedostępna dla "konserwo-liberała" ( hahaha :))



"... To chyba dobrze, no nie? :)"



A nie prowokuje to pytania - po co sprzedawać ? Skoro to "tak atrakcyjne" ? :)



Reszta to znowu pełna "międzynarodówka".



Papa











:)
hehe
2012-07-21 13:23:47

Zdradzę :):):)





ZA CO ??? :):):)



Ps Jak ktoś nie wie, o co chodzi - owo pytanie zadaję od co najmniej 5 wpisów...



Bez odpowiedzi :)
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 13:25:17

["...zwolennika "własności" kolektywnej i zarządzania cudzą własnością. :.."]



No mnie spoczywa obowiązek dowiedzenia, jako na tym, co zarzut czyni ... zatem: :)



1. Czy mnie pamięć myli, czy też o Szanowna Ekscelencja chce zmuszać do kupowania "swojego" poprzez nałożenie ceł na produkty chińskie? Oznacza to mniej ni więcej zmuszanie osób trzecich do niekorzystnego rozporządzania swoją własnością, czyli przepłacania. Nota bene, takie zachowanie podlega karze pozbawienia wolności do lat ... :)



2. Cóż to takiego własność? Czy z definicji, własność nie implikuje swobody nią rozporządzania? A skoro właściciel pieniędzy nie może ich wydać na chiński produkt, tzw. że te jego pieniądze mają jeszcze innych współwłaścieli, ergo są własnością kolektywną. To nie Pan coś nawijał o "korzyściach społecznych"? :)



Dalej, co to za misiek ostatnio narzekał na zbyt małą ilość regulacji? Bo widzi Pan - regulacja oznacza dalsze wtrącanie się w swobodę dysponowania własnością, ergo również oznacza jakąś "własność" kolektywną. No nie? :)



papa :)

@Goebbels
Mantas
2012-07-21 13:26:42

[Panie "Naprzód" - Pan wytłumaczy "cytatorowi" - "po co" :):):)]



O, widzę, że Pan znalazł w końcu bratnią duszę. :)



errata
Mantas
2012-07-21 13:27:53

miało być:

@Goebbels follower



:)

@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 13:33:41

[Ps "Cytatorze" - czy przez ostatnie 20 lat przebywał "cytator" na Marsie ? Dzisiaj każdy w miarę kumaty Polak zdaje już sobie sprawę "po co"... A niektórzy ( mua ) zdawali sobie sprawę nieco wcześniej :)



Ale - jak widzę - wiedza ta jest zupełnie niedostępna dla "konserwo-liberała" ( hahaha :)) ]



I znowu nie wyjaśni. Komplete ZERO rozwinięcia myśli. :)



[A nie prowokuje to pytania - po co sprzedawać ? Skoro to "tak atrakcyjne" ? :) ]



"Własność" państwową sprzedaje się żeby sprywatyzować i wywiązać się ze zobowiązań np. emerytalnych. Kojarzy Pan, emerytury i renty trzeba płacić, i jeszcze na lekarzy dla przymusowo ubezpieczonych? :)



Właściciel prywatny kieruje się własnym interesem i zapewne nie sprzeda, jeśli nie będzie w tym widział dla siebie korzyści. :)



[Reszta to znowu pełna "międzynarodówka".]



Polecam głębsze studia nad przygodami Jacka i Placka w mieście ze złota, gdzie nawet ludzie byli zrobieni z forsy, czyli z nadwyżki w handlu zagranicznym. :)





:)
hehe
2012-07-21 13:36:32

Zadanie mam już maksymalnie ułatwione :)



Dzięki "Michałowi"... I poniekąd "cytatorowi"... :)



1. PODATKI - są ograniczeniem własności w rozumieniu "cytatora" - są. Sam "cytator" stwierdził, iż "cło to podatek" :)...



2. w "wolnym rynku" podatki nadal będą... Patrz punkt pierwszy - czyżby "cytator" szermujący pojęciem "świętej własności" - w opozycji do "kolektywnej" - jednak na gruncie stworzonej przez samego siebie definicji i podatków i własności - nie był "zwolennikiem własności świętej-kolektywnej" :):):) ? Tak to jest, ja za definiowanie burki się biorą :)



3. A ten "wolny rynek" z czapą w postaci monarchii czy republiki... Na czym polegałaby rola owego monarchy czy republiki ? Miałaby owa "wadza" cokolwiek do powiedzenia - gdyby powiedzmy - zjawiło się "1000 atletów napompowanych fiat-money" w czasach "przebrzydłego socjalizmu obecnego" i chciało wykupić wszystkie przedsiębiorstwa polskie - prywatne i te resztki państwowych - w celu ogłoszenia ich upadłości.

Mogłaby coś taka wadza zrobić ? Czy też nie ?



Zabawy ciąg dalszy :)



:)
hehe
2012-07-21 13:48:47

"Ekonomika stulecia" w wykonaniu "cytatora" :):):)



Kolejne ciasteczka "cytator" serwuje :) Jak w najlepszej kawiarni :)



Cytujemy za "cytatorem" (:):):)):



"..."Własność" państwową sprzedaje się żeby sprywatyzować i wywiązać się ze zobowiązań np. emerytalnych. Kojarzy Pan, emerytury i renty trzeba płacić, i jeszcze na lekarzy dla przymusowo ubezpieczonych? :)"...



A co będzie z "emeryturami" - jak wszystko towarzyszu sprzedacie :) ? Umysł tak daleko nie sięgał ( nie sięga ) ???



"...Właściciel prywatny kieruje się własnym interesem i zapewne nie sprzeda, jeśli nie będzie w tym widział dla siebie korzyści. :).."



Ot, zagwozdka dla "cytatora"... Ja podrzucę myśl pewną... Niekiedy nie trzeba "sprzedać z zyskiem" - aby być na plus :)

Znowu zachęcę Pana Naprzoda do wyjaśnienia podobnej myśli "cytatorowi" - który nie rozumie niczego.





A swoją drogą - to wy "cytatorze" - już nawet złota nie chcecie zamiast "fiat" ?

Bardzo ciekawe :) Jesteście więc "cytatorze" kukułczym jajem wśród "konserwo-liberałów" ( hahaha :) - pardon, ten termin zawsze powoduje spontaniczną reakcję :)).
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 13:52:38

[2. w "wolnym rynku" podatki nadal będą... Patrz punkt pierwszy - czyżby "cytator" szermujący pojęciem "świętej własności" - w opozycji do "kolektywnej" - jednak na gruncie stworzonej przez samego siebie definicji i podatków i własności - nie był "zwolennikiem własności świętej-kolektywnej" :):):) ? Tak to jest, ja za definiowanie burki się biorą :) ]



No tutaj Pan mnie ma. :)

Rzeczywiście nawet w mini-państwie są podatki, czyli jest odbierana pod przymusem część cudzej własności ... tyle, że na ochronę własności, czyli policję, wojsko i sądy. :)



Na swoje usprawiedliwie dodam, że jest to konieczne minimum państwowej grabieży mające na celu zapobieżenie grabieży i przemocy prywatnej. :)



Zapewne Pan słyszał o ekstremach funkcji? :)



Weźmy taką:



zachowana_własność(wysokość_podatków_na_jej_ochronę)



No i teraz szukamy maksimum funkcji. :)



[3. A ten "wolny rynek" z czapą w postaci monarchii czy republiki... Na czym polegałaby rola owego monarchy czy republiki ? Miałaby owa "wadza" cokolwiek do powiedzenia - gdyby powiedzmy - zjawiło się "1000 atletów napompowanych fiat-money" w czasach "przebrzydłego socjalizmu obecnego" i chciało wykupić wszystkie przedsiębiorstwa polskie - prywatne i te resztki państwowych - w celu ogłoszenia ich upadłości. ]



No właśnie rola ma polegać na ochronie własności, co między innymi oznacza niską inflację. Tyle, że ta "czapa" nie może mieć nic wspólnego z powstawaniem nowych pieniędzy, ale jedynie z tworzeniem prawa, która ma być w tej kwestii przestrzegane. No wie Pan - nie można być sędzią we własnej sprawie, czyli nie można tworzyć prawa, przestrzegać jego wykonania i drukować pieniądze równocześnie. :)



[Mogłaby coś taka wadza zrobić ? Czy też nie ?]



Z pewnością nie cła (patrz wyżej). :)



Nota bene, Pan kojarzy - to nie banki tworzą prawo zgodnie z którym działają. Moim zdaniem, jedynym problemem jest generowanie nowych pieniędzy ... często jest za duże i nie podlega prawom rynku w konstrukcji z jednym bankiem centralnym.





@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 14:00:25

[A co będzie z "emeryturami" - jak wszystko towarzyszu sprzedacie :) ? Umysł tak daleko nie sięgał ( nie sięga ) ??? ]



Sięga. Dalej jest zniesienie przymusu ubezpieczeń, wolna konkurencja i nie Pański "problem społeczny", ale miliony indywidualnych problemów i decyzji. :)



[Ot, zagwozdka dla "cytatora"... Ja podrzucę myśl pewną... Niekiedy nie trzeba "sprzedać z zyskiem" - aby być na plus :) ]



No całkiem, jak nasz Prezydent - za, a nawet przeciw. :)



[Znowu zachęcę Pana Naprzoda do wyjaśnienia podobnej myśli "cytatorowi" - który nie rozumie niczego.]



Zabawna kompanija powstaje, antykomunisktów o totalniackich poglądach. :)



[A swoją drogą - to wy "cytatorze" - już nawet złota nie chcecie zamiast "fiat" ? ]



A nie woli Pan złota do wyrobu klipsów i pozłacania styków? :)



Bo widzi Pan, złoto, nie złoto - wszystko zależy od prawa, które obowiązuje, a te stanowi państwo. Równie dobrze, prawo może chronić przed nadmiernym dodrukiem, czyli inflacją. Friedman proponował banalnie proste rozwiązanie - zasoby pieniądza rosną z stałym tempie, np. jak zasoby złota. :)



[Bardzo ciekawe :) Jesteście więc "cytatorze" kukułczym jajem wśród "konserwo-liberałów" ( hahaha :) - pardon, ten termin zawsze powoduje spontaniczną reakcję :)). ]



Nie rozumiem. Coś ekscelencjo rozwiniecie? :)

:)
hehe
2012-07-21 14:02:33

"No tutaj Pan mnie ma. :)"



Albo "cytator" nie rozumie sam do końca, co implikuje postulowana "święta własność" - albo zupełnie celowo kłamie. I tyle.



Jak Polska wyszła na "import jest celem" - "cytator" będzie "odszczekiwał" przez kolejne lata - obecnie to dopiero preludium do prawdziwych skutków takiego myślenia. I tyle.



Pytam - o te 100 atletów napompowanych fiat-money... Nie uzyskałem odpowiedzi.



I to jest dla "cytatora" zadanie - odpowiedzieć na powyższe pytanie.



Ps W takim razie - jak nie złoto - to co ?
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 14:11:47

[Albo "cytator" nie rozumie sam do końca, co implikuje postulowana "święta własność" - albo zupełnie celowo kłamie. I tyle.]



Bardziej święta jest wtedy, gdy jej maksimum pozostaje przy pierwotnym właścicielu, czy wtedy, gdy bandyci napadną, a nie ma ich kto tępić, a może wtedy, gdy nie można kupić tańszego chińskiego? :)



Pan mi pokaże, gdzie popełniam błąd i jak własność jeszcze bardziej świętą można uczynić? :)



@Goebbels
Mantas
2012-07-21 14:16:23

[Jak Polska wyszła na "import jest celem" - "cytator" będzie "odszczekiwał" przez kolejne lata - obecnie to dopiero preludium do prawdziwych skutków takiego myślenia. I tyle.]



Noooo, trzeba chyba to spłacić, czyli zdobyć obce pieniądze, czyli sprzedać tym, co te obce pieniądze posiadają. :)

Tyle, że to import ZAWSZE jest celem. Pan w ogóle rozumie znaczenie słowa "cel"? :)

Może Pan odwrotnie, najpierw sprzedać Chińczykom kupę towarów, czyli wyeksportować, ale przecież po to żeby coś zza granicy kupić ... ergo - celem jest import. :)



:)
hehe
2012-07-21 14:17:28

Błąd jest w samej próbie definicji własności jako "świętej".



Własność nigdy nie będzie prawem "bez ograniczeń" - mogą być one większe, mogą być mniejsze.



"Cytator" - oprócz powyższego problemu ( absolytyzacji czegoś, co absolutnym być nie może - wlasność zalegalizowana z kradzieży ) ma jeszcze inny problem...



Rzucam wędkę...



Są sobie vat, cit, pit - w państwie bez ceł - ale i bez produkcji...



Jak będą wyglądały ( albo jak mogłyby wyglądać ) vat, pit i cit - w państwie z cłami ?



Zabawy ciąg dalszy :)
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 14:17:41

[Pytam - o te 100 atletów napompowanych fiat-money... Nie uzyskałem odpowiedzi.]



Znowu ekscelencja coś przegapił :)

Od tego jest prawo chroniące własność.

@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 14:20:08

[Własność nigdy nie będzie prawem "bez ograniczeń" - mogą być one większe, mogą być mniejsze.]



No a skoro własność święta "bez ograniczeń" nie będzie nigdy? ... no, no? to dlaczego nie kłaść na niej łap, gdy tylko taka chęć przyjdzie do głowy ... tyle "celów społecznych" czeka? :)





:)
hehe
2012-07-21 14:20:45

"...Może Pan odwrotnie, najpierw sprzedać Chińczykom kupę towarów, czyli wyeksportować, ale przecież po to żeby coś zza granicy kupić ... ergo - celem jest import. :).."



Naprawdę ? Mnie wystarczy fabryka w Chinach, Rosji, USA etc....



Wcale nie zamierzam kupować żadnych produktów "nie ze swoich fabryk"...



Ależ "arkana wiedzy" (:)) "cytatorowi" udostępniam :)



:)
hehe
2012-07-21 14:23:02

"...Od tego jest prawo chroniące własność."





A jakież to prawo ?



"Cytator" to opisze - szczególnie po oczywistych doświadczeniach ostatnich 20 lat...



Pełna bajka, ciasteczko i zabawa w jednym :)
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 14:24:08

[Są sobie vat, cit, pit - w państwie bez ceł - ale i bez produkcji...]



To jest jak biały jednorożec - nie ma czegoś takiego w przyrodzie. :)



Choćby nie wiem, jak Pan zatruł luziom życie, jakich kar stosował. Choćby Pan ludziom w głowę strzelał za produkowanie, to i tak Pana oleją i będą hodować świnie i uprawiać ziemniaki. To jest coś, czego Pan pojąć widzę nie zdoła. :)

:)
hehe
2012-07-21 14:24:58

"... tyle "celów społecznych" czeka? :).."



Pewnie - np "wojsko, policja i sądy" - nomen omen aparat przymusu oczkiem w głowie "lyberała" - hahaha.
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 14:27:09

[Wcale nie zamierzam kupować żadnych produktów "nie ze swoich fabryk"...]



Jestem jak najbardziej za tym żeby Pan kupował tylko od siebie ... pod warunkiem jednakże, że inni będą mogli podejmować wolne decyzje. No wiem Pan, konkurencja i te rzeczy - zobaczymy w praniu, kto ma rację. :)
:)
hehe
2012-07-21 14:28:53

"...Sięga. Dalej jest zniesienie przymusu ubezpieczeń, wolna konkurencja i nie Pański "problem społeczny", ale miliony indywidualnych problemów i decyzji. :)"



Czyli kłamał cytator gwoli "celu prywatyzacji"... Bo równie dobrze można było powyższe zrobić "przed prywatyzacją" - nieprawdaż ? :):):)
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 14:31:10

[Pełna bajka, ciasteczko i zabawa w jednym :)]



Chyba Ekscelencja nie sądzi, że poprę demokratyczną chętkę życia na cudzy koszt, zmuszania innych siłą do kupowania swojego ... bynajmniej nie dlatego, że lepsze, albo przynajmniej tańsze? Taka szarpanina piesków ciągnących za państwowy kawał płótna. No i kto wygra, czy aby na pewno the Follower?



:)

:)
hehe
2012-07-21 14:31:21

Bajka, ciasteczko i zabawa - c.d...



"...Jestem jak najbardziej za tym żeby Pan kupował tylko od siebie ... pod warunkiem jednakże, że inni będą mogli podejmować wolne decyzje. No wiem Pan, konkurencja i te rzeczy - zobaczymy w praniu, kto ma rację. :)..."



Przez ostatnie lata mieli właśnie taką możliwość :):):)



Prawda że piękne efekty ? :)
:)
hehe
2012-07-21 14:34:57

"...Chyba Ekscelencja nie sądzi, że poprę demokratyczną chętkę życia na cudzy koszt, zmuszania innych siłą do kupowania swojego ... bynajmniej nie dlatego, że lepsze, albo przynajmniej tańsze? Taka szarpanina piesków ciągnących za państwowy kawał płótna. No i kto wygra, czy aby na pewno the Follower?..."



Na pewno nie wygra "cytator" - chyba że ma "zieloną kartę" w kraju eksportującym do Polski. Stosując myślenie "import jest celem".



Tak właśnie obala się "kuriwnizm" :)

@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 14:36:35

[Czyli kłamał cytator gwoli "celu prywatyzacji"... Bo równie dobrze można było powyższe zrobić "przed prywatyzacją" - nieprawdaż ? :):):)]



Pudło, Ekscelencjo. Przymus istnieje nadal, a nawet po jego zniesieniu, pozostają stare zobowiązania. Obecnie te stare zobowiązania są zaspokajane z podatku zwanego "składka na ZUS" oraz częściowo z innych podatków.



:)



Sprzedaż, czyli w końcu byłby właściciel.

Sprzedaż w drodze licytacji, czyli uzyskanie maksymalnej ceny.

Sprzedaż, czyli wywiązanie się ze starych zobowiązań bez konieczności dojenia podatników.



:)

@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 14:38:47

[Przez ostatnie lata mieli właśnie taką możliwość :):):)]



Skoro to prywatni mają długi, to jest to ich problem, a nie "problem społeczny". A swoją drogą, muszą to być kompletni durnie, którzy nie mają pojęcia, co robią. :)



@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 14:41:02

[Na pewno nie wygra "cytator" - chyba że ma "zieloną kartę" w kraju eksportującym do Polski. Stosując myślenie "import jest celem".]



Pan naprawdę wierzy, że obali tezę "jedzenie jest celem"? :)

Oh boy, Wish You luck :)

:)
hehe
2012-07-21 14:51:32

"Pudło, Ekscelencjo. Przymus istnieje nadal, a nawet po jego zniesieniu, pozostają stare zobowiązania. Obecnie te stare zobowiązania są zaspokajane z podatku zwanego "składka na ZUS" oraz częściowo z innych podatków."





Żadne pudło :):):) Bo prywatyzacją zajęli się ci sami, którzy dziś są "dysponentami świętej prywatnej ( postnarodowej ) własności ) - sprzedanej za psi grosz byle komu i byle szybciej :)



Bez zastanowienia - co sprzedać - a co rozwijać...



"...Sprzedaż, czyli w końcu byłby właściciel..."



Panie Naprzód - Pan wytłumaczy "cytatorowi", jakimi wielkimi koncernami uczynili prywatni właściciele dawne państwowe polskie molochy :):):) Ale jaja... Nie wierzą :)





"...Sprzedaż w drodze licytacji, czyli uzyskanie maksymalnej ceny...."



Bo jak każdy znawca rynku - szczególnie "wolnego" - wie, iż licytacja w warunkach "wyprzedaży garażowej skutkuje uzyskaniem optymalnej ceny :):):)



"...Sprzedaż, czyli wywiązanie się ze starych zobowiązań bez konieczności dojenia podatników..."



Nie - bezrozumna sprzedaż była jedynie dowleczonym w czasie dojeniem podatnika - o czym "cytator" przekona się już niebawem :)





"...Skoro to prywatni mają długi, to jest to ich problem, a nie "problem społeczny". A swoją drogą, muszą to być kompletni durnie, którzy nie mają pojęcia, co robią. :)..."



Już to tłumaczyłem "cytatorowi J.G." - prywatne bilanse importerów się dopinają - gorzej z bilansem państwa i bilansem pracowników najemnych - parę wpisów temu "rozpisałem" to na części pierwsze.



Papa



:)
hehe
2012-07-21 14:53:10

"... tezę "jedzenie jest celem"? :)..."



A cóż w tym trudnego ? :):):)

@hehe
Michał
2012-07-21 15:19:12

["... tezę "jedzenie jest celem"? :)..."







A cóż w tym trudnego ? :):):)]





Myślenie jest celem, a cel uświęca środki...
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 15:21:26

[Żadne pudło :):):) Bo prywatyzacją zajęli się ci sami, którzy dziś są "dysponentami świętej prywatnej ( postnarodowej ) własności ) - sprzedanej za psi grosz byle komu i byle szybciej :)]



A kiedy Pan słyszał żeby jedynie tylko mówili o świętej własności? No chyba, że utrzymanie socjalu, kiełbaski przedwyborcze świadczą o zainteresowaniu ochroną własności. :)

@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 15:22:54

[A cóż w tym trudnego ? :):):)]



Go ahead. :)
:)
hehe
2012-07-21 15:24:15

Najpierw znaczenie "jedzenie jest celem" - wg "cytatora"...



Potem się pobawię :)
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 15:24:53

[Panie Naprzód - Pan wytłumaczy "cytatorowi", jakimi wielkimi koncernami uczynili prywatni właściciele dawne państwowe polskie molochy :):):) Ale jaja... Nie wierzą :)]



?

@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 15:28:02

[Bo jak każdy znawca rynku - szczególnie "wolnego" - wie, iż licytacja w warunkach "wyprzedaży garażowej skutkuje uzyskaniem optymalnej ceny :):):)]



No i Kubuś ma zagwozdkę. :)

Pierwsze słyszę żeby problem był z jakąś "garażową wyprzedażą". Główny problem był z tym, że sprzedawano bez licytacji, inwestorowi-wybrańcowi, za cenę znacznie niższą niż możliwa do uzyskania w drodze licytacji.



(odkrycia dokonał, hehe :) )



:)
hehe
2012-07-21 15:28:40

"...A kiedy Pan słyszał żeby jedynie tylko mówili o świętej własności? No chyba, że utrzymanie socjalu, kiełbaski przedwyborcze świadczą o zainteresowaniu ochroną własności. :).."



Od tego mają kolejną falę "awangardy liberalnego postępu" - czyli "cytatora" et consortes - którzy "zaklepią i zabetonują" - bo "święte" :)



Wszystko ma swój czas i nieco innych wykonawców. Grabież także...
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 15:29:42

[Nie - bezrozumna sprzedaż była jedynie dowleczonym w czasie dojeniem podatnika - o czym "cytator" przekona się już niebawem :)]



W drodze otwartej licytacji? :)



:)
hehe
2012-07-21 15:31:48

"Pierwsze słyszę żeby problem był z jakąś "garażową wyprzedażą". Główny problem był z tym, że sprzedawano bez licytacji, inwestorowi-wybrańcowi, za cenę znacznie niższą niż możliwa do uzyskania w drodze licytacji."





Ho,ho,ho... Czyli rozumiem, że prywatyzacja odbyła się w warunkach pełnej konspiracji :) ??? W szczególności dla obcego kapitału ? Ciekawe - jakich to metod wywiadowczych użył ów kapitał, aby dowiedzieć się, iż dane przedsiębiorstwo jest prywatyzowane ? :):):)



Bajeczka, ciasteczko, zabawa trwa :)

@Geobbels follower
Mantas
2012-07-21 15:33:53

[Już to tłumaczyłem "cytatorowi J.G." - prywatne bilanse importerów się dopinają - gorzej z bilansem państwa i bilansem pracowników najemnych - parę wpisów temu "rozpisałem" to na części pierwsze.]



No i Kubuś ma kolejny problem. "Własność" państwa i długi, które generuje nie są akurat przejawem poszanowania właności. :)



To, że Adam Szewulski się zapożyczył u Chińczyków oznacza, że to jego zlicytują. Realizacja zasady: prywatna korzyść i prywatna odpowiedzialność. :)







@Goebbels
Mantas
2012-07-21 15:38:38

[Od tego mają kolejną falę "awangardy liberalnego postępu" - czyli "cytatora" et consortes - którzy "zaklepią i zabetonują" - bo "święte" :)]



Taaa? :) Lansuję może wysokie podatki, państwo w gospodarce (etatyzm), oraz cła na chińskie produkty? :)



Ekscelencjo, po raz n-ty: poszanowanie własności polega na jej zwróceniu prawowitemu właścicielowi, jeśli zmiana właściciela nastąpiła pod przymusem, bez jego wiedzy, czy zgody. Więc co to za pieprzenie o betonowaniu? Przepraszam, ale to są brednie. :)

errata
Mantas
2012-07-21 15:39:47

Znowu freudowska pomyłka - powinno być:

@Goebbels follower



:)

@Goebbels
Mantas
2012-07-21 15:43:45

[Ho,ho,ho... Czyli rozumiem, że prywatyzacja odbyła się w warunkach pełnej konspiracji :) ??? W szczególności dla obcego kapitału ? Ciekawe - jakich to metod wywiadowczych użył ów kapitał, aby dowiedzieć się, iż dane przedsiębiorstwo jest prywatyzowane ? :):):) ]



Pan z Marsa przyleciał? :)

Ogłasza się sprzedaż i czeka na inwestora, który da największą łapówkę. Wtedy okazuje się, że jest on najlepszym inwestorem strategiczym, pomimo, że proponuje 10% ceny możliwej do uzyskania w licytacji. :)





:)
hehe
2012-07-21 16:04:55

"No i Kubuś ma kolejny problem. "Własność" państwa i długi, które generuje nie są akurat przejawem poszanowania właności. :)

To, że Adam Szewulski się zapożyczył u Chińczyków oznacza, że to jego zlicytują. Realizacja zasady: prywatna korzyść i prywatna odpowiedzialność. :)"



Nic a nic - grochem o ścianę :) Przecież wyżej wskazałem, jak to działa - dalej nic ? :):):)



ZA CO bezrobotny Kowalski ma kupować chińskie produkty ?



Jacuś w końcu odpowie na to pytanie - bo pozostaje bez odpowiedzi od x wpisów...



"...Przepraszam, ale to są brednie. :)..."



Żadne brednie :) "Cytator" zapozna się z raportami NIKu nt realizacji umów prywatyzacyjnych przez "inwestorów".



O... :):):) Widzę, iż moje przypuszczenie co do "pobycie na Marsie" - twórczo włączył "cytator" do jakże ubogiego arsenału własnego :):):)



Hehe...



Dalej "cytator" nie kuma - nic a nic...



10, 20, 30 procent więcej od lichwiarskiej ceny... Różnicę czyni ?



Zamiast odpowiedzieć sobie na pytanie - dlaczego Polska nie poszła drogą Chin ? :):):)



Przecież takie myślenie dzisiaj - gdy za moment trzeba będzie placić rachunki za głupotę prywatyzacji - jest kuriozalne.



Na dziś kończę- papa
Porządek musi być.
Naprzód
2012-07-21 16:18:55

[Polska to kraj skolonizowany przez zachodnie koncerny? Polska to kraj trzeciego świata? Polak parobkiem we własnym kraju?]

A po czym Pan poznał, że akurat to jest patologia? :)

----------------------------------------------------

Może Pan być właścicielem firmy, albo pracownikiem firmy. Co Pan wybiera?

----------------------------------------------------


Pan nadal ni w ząb nie ruzumie pojęcia własność. :)

----------------------------------------------------

Rozumiem i dlatego wiem, że w Polsce właścicielami muszą być przede wszystkim Polacy. Nikt normalny temu nie zaprzeczy.


----------------------------------------------------

Akurat Pan tego kompletnie nie rozumie. Wycenił już Pan kozę w królikach i potrafi Pan wytłumaczyć, dlaczego właściciel kozy, który nie zgadza się na Pańskie wyliczenie jest "złodziejem"? :)

----------------------------------------------------

Niech Pan czyta.

kapitalizm.republika.pl

Mylą się ci, którzy sądzą, iż zakłóca to ekonomiczną kalkulację. Ceny nie mają być "stabilne" (zresztą nie ma takiej możliwości, aby były), tylko mają być rynkowe. Bowiem jak są rynkowe, to są przewidywalne przez aktorów rynkowych, którzy uwzględniają wahania siły nabywczej w aktualnej strukturze cenowej. Na przykład, jeśli okazuje się, że nagle odkryto dodatkowe złoża złota, jakie zostaną wydobyte w przeciągu roku, to oczekiwania aktorów rynkowych prowadzą do wzrostu cen. Skoro bowiem oczekują wzrostu cen na skutek większej ilości pieniądza, to zaczynają pieniądz szybciej wydawać zanim ceny się podniosą, prowadząc w ten sposób do przyspieszenia procesu dostosowawczego i szybszego wzrostu cen (jak każda spekulacja zresztą). Tak samo, jeśli przewiduje się, że spadną zdecydowanie ceny w jakiejś branży, to aktualne ceny akcji w tej branży, zaczynają uwzględniać plany na przyszłość i ceny lecą w dół już dzisiaj.

------------------

Ceny rynkowe są przewidywalne. Koń by się uśmiał. Jak można taką bzdurę napisać? Panie Mantas jest Pan takim samym specjalistą jak autor powyższego tekstu.


----------------------------------------------------

Chce Pan kupić kozę. Rosjanin oferuje ją za 5 królików, a Waldemar Brzęczyszczykiewicz Jagiełło, sąsiad narodowości polskiej, za 15 królików. Od kogo Pan kupi, jako "polski patriota"?

Załóżmy jeszcze, że dysponoje Pan 10 królikami. Czy wtedy przestanie Pan być "polskim patriotą"?

-----------------------------------------------------

Znowu abstrakcja. A ja mając do wyboru porównywalne produkty staram się jak najczęściej wybierać polskie.
..
Michał
2012-07-21 17:16:09

[O... :):):) Widzę, iż moje przypuszczenie co do "pobycie na Marsie" - twórczo włączył "cytator" do jakże ubogiego arsenału własnego :):):)]



PSL zaprzecza aby takie praktyki miały miejsce, dowody mają na taśmie...:))), jak coś to mogą tą taśmę ujawnić jak sądzę..;), nieprawdą jest , iż wszystko obcy kapitał wykupuje za bezcen, prym wiodą nasi "przedsiębiorcy"...np. z PR-elu...;)))
..
Michał
2012-07-21 17:27:36

Ustawka Wilczka pożarta została przez zwierza z głową lwa i łapami niedźwiedzia...ciekawe...
..
Ahk4iePaiv8u
2012-07-21 17:36:57

Zerknąłem na tę stronę kapitalizm.republika.pl - strona jakich wiele, skądinąd dobrze że jest, ale taka nasunęła mi się smutna refleksja - jest tam data, że strona istnieje od marca 2001, a w sumie od marca 2001 sytuacja gospodarcza Polski pod kątem socjalizmu i wolnego rynku ZNACZĄCO się pogorszyła. Innymi słowy to super że Mises, że Bastiat, że to że tamto, ale tak naprawdę te dziesięć lat istnienia i propagowania g.. w gruncie rzeczy dało.. "Polish-American Foundation for Economic Research and Education PRO PUBLICO BONO" jakoś tak nie zabrzmiało w moich uszach dobrze, oczyma wyobraźni widzę te dziesięć lat rozpaczliwej walki o pobieranie pensji od fundacji za utrzymanie tej strony ;-)
SL, czyli jak wykorzystywać Lud do kręcenia Lod'ów
Michał
2012-07-21 17:45:44

Przymiotniki Polski i Ludowy mają się nijak do siebie.

'Polski' oznacza pański, szlachecki, katolicki, państwowy,czcigodny,wytworny

'Ludowy' oznacza chłopski, mieszczański, nie-szlachetny, poganski, pierwotny,pogardzany,biedny, związany z klasą robotniczą a nie Panami.





http://czterdziesci-i-cztery.salon24.pl/435195,psl-jak-wykorzystywac-lud-do-krecenia-lod-ow



@Ahk...
Michał
2012-07-21 18:01:33

Tak, tak doła masz ech...:)))żartuję...a może nie, tak naprawdę to nie wiem...:)))
@ Szyfrant
hehe
2012-07-21 19:35:14

"....Innymi słowy to super że Mises, że Bastiat, że to że tamto..."



A kiedy zrozumienie , iż to ideologia stworzona w zamyśle dla rozpędzonych, rozwiniętych przemysłowo państw kolonialnych ? :):):)



Obecnie zawłaszczona przez "Chicago Blues" - w związku z idiotyczną ideą globalizacji ( dla społeczeństw i państw - nie dla Chicago Blues :))...



A im dalej "w las" ten proces będzie postępował - tym większy "burdel, socjalizm i niepokoje społeczne" będą.

Aż do wybuchu. Oby nie w postaci grzybka.





Cześć - idę się bawić ( zamiast pierdolić o dupie Maryny ).
@Goebbels follower
Mantas
2012-07-21 23:07:13

[ZA CO bezrobotny Kowalski ma kupować chińskie produkty ?]



Aaaa, bezrobotny jest, bo ludzie kupują chińskie produkty, a nie jego. A skoro jest bezrobotny, to skąd ma wziąć pieniądze żeby kupić te chińskie produkty. I ta idea od dawna kołacze w głowie Kubusia - tik-tak-tik-tak.



:)



1. Po pierwsze ktoś jednak kupuje chińskie produkty, czyli ma za co. Pewnie sprzedaje coś za granicę, co inni chcą kupić.



2. Z jakiej racji ten, co coś potrafi ma zapewniać pracę bezrobotnemu? Jest to jedna z największych tajemnic przyrody. :)



3. Łatwiej znaleźć bezrobotnemu gorzej płatną pracę, czy lepiej płatną? I łatwiej się mu utrzymać wtedy, gdy mniej wydaje na chińskie, czy więcej na nasze? Innymi słowy, może bezrobotny powinien spuścić z tonu? :)



4. Kiedy bezrobotny zacznie bardziej się wysilać, jak mu dadzą za darmo, czy gdy nie? :)



ps.

Czy Kubuś może porafi wyjaśnić tajemnicę niskiego bezrobocia w gospodarkach o dużym stopniu wolności gospodarczej? :)





Pani Lotse
Romuald Myga
2012-07-22 17:29:11

Chciałbym mimo wszystko dalej kontynuować mą tezę o jedności w dwoistości. Problem dwu czynników męskiego i żeńskiego, w filozofiach dalekiego wschodu personifikującego się w Yin i Yang.

Lecz nie w kontekście filozofii, oddziaływań jednostkowych, lecz w zbiorowości tak znakomicie zinterpretowanej w działaniu ludzkim.

Nie chcąc by dyskusja na blogu stała się dyskusją dwu prędkości, co i jeden z komentujących słusznie zauważył trzeba będzie w większym stopniu posługiwać się linkami do szczególnie szybko postępujących zmian w wielu dziedzinach nauki, oczywiście w wymiarze popularnonaukowym.

Sadzę, iż takim kierunkiem bez wątpienia staje się kognitywistyka zajmująca się najmilszą częścią naszego ciała, czyli mózgiem. Oczywiście by móc nawet w minimalnym stopniu tu dyskutować trzeba mieć nieprawdopodobnie szeroki zakres wiedzy, a i to czasami może nie pomóc, gdy matka natura ze swoich tylko jej znanych przyczyn troszkę inaczej nas ukształtowała.



http://www.kognitywistyka.net/mozg/badania.html



Oczywiście należałoby przestudiować cały zakres tego wortalu.

Judaizm, ekonomiczne uwarunkowania tegoż, korzenie idące od Sumerów, ich pierwszego pisma [według aktualnie dostępnych odkryć naukowych], nauk matematycznych, medycznych, farmacji, teorii heliocentrycznych [tu Kopernik nie dzierży prawa pierwszeństwa, a i grecy byli wcześniej].

Pozwoliłem sobie poszukać takie w internecie kompendium świadomościowo informacyjne dla chcących podążać, a niemających dostatecznie dużo czasu by sięgnąć źródłowych materiałów [tu też bariera językowa czasami granicą].



http://www.iluminaci.pl/zapomniany-swiat-sumerow



Oczywiście i ten wortal da nam wiele informacji i pozwoli byśmy byli mniej podatni na wiele czynników manipulacyjnych. Wiele problemów tu występujących to i w wielu naszych dyskusjach się przewijało. Pamiętać wszakże należy by w miarę wolnego czasu sięgnąć i po inne opracowania z innego punktu widzenia to opisujących i pamiętać zawsze, iż poczynaniami naszymi kieruje nasza tak ukochana ekonomia, a zawsze korzystać z zalet wolnego liberalnego umysłu.



Lecz chciałbym porozmawiać o ostatnim felietonie Agaty Bielik- Robson z ostatniego numeru Wysokich Obcasów z soboty 21 lipca 2012 pod tytułem >Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet<.

Jaką cechę wzięła na tapetę? Mizoginię. Nie bym miał coś, przeciw lecz właśnie w kontekście kognitywistyki chciałbym zwrócić uwagę na jej tezę o syndromie odwróconej dominacji związaną z zależności matka dziecko.

Wcześniej pozwoliłem sobie wspomnieć o sugestii [felietonach] wykładowcy informatyki widzącym problemy w strachu mężczyzny przed marzeniami kobiecymi.

Kim zacz jest Agata Bielik-Robson? Pisze w GW to już w jakiś sposób tłumaczy. Należy do specyficznej organizacji, jest członkiem Collegium Invisibile coś jakby specyficznej polskiej odmiany „mędrców, iluminatów”. Kogo tam mamy:



http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Cz%C5%82onkowie_Collegium_Invisibile



wiele osób uzasadniających swym „wykształceniem” przykładowo, dlaczego w Polsce „mamy jak mamy”.

Jest tam i prof. Marek Góra; Andrzej Olechowski, Bronisław Geremek [swoją drogą, czym zawinił, iż stało się z nim, co się stało?], zresztą każdy może sprawdzić. O niektórych dyskutowaliśmy, z niektórymi miałem (nie)przyjemność rozmowy. Część już odeszła.

Lecz dlaczego uważam jej tezy za złe? Cóż, jako specjalistka od judaizmu nie jest w stanie wyzwolić się z pewnych manipulacyjnych treści. Bardzo mi przypomina tezy głoszone na łamach Rzeczpospolitej przez Szewacha Weissa, iż naród izraelicki „żydowski” posiada cechy wyróżniające go spośród innych społeczności. A to, iż jest wyjątkowo uzdolniony w dziedzinie handlu. Rozumiem, jako przedstawiciel biurokracji i władzy państwa Izrael to na porządku dziennym. Lecz czy nie trąci zbytnio takim specyficznym rasizmem, no może niedostateczną wiedzą na poziomie przykładowej kognitywistyki? Nie dziwmy się, przeto ustawom jak przykładowa niemiecka uznająca obrzezanie za okaleczenie ciała. To też i problem wyobcowań ekonomiczno religijnych jak przykładowe manipulacje w obrębie środowisk wyznawców wiary koranicznej u nas marginalny, lecz na zachodzie Europy stwarzający już poważne problemy. To, iż boimy się środowisk, których nie rozumiemy, a i które same się przed tym niezrozumieniem utwardzają znane od wieków, lecz czy można wytłumaczyć podobny proces samo wzbogacania się o szczególne „upodobania” czy to religijne [ekonomiczne], czy innego typu części z nas? Nauka pozwala powoli i na te pytania odpowiadać.

Jak my, jako społeczeństwo reagujemy? W zależności od psychofizycznego garnituru różnorako. Czasami agresją, czasami zniechęceniem. A tak w ogólności? I tu jest sądzę ogromna rola czynnika kobiecości w nas. Umiejętność dostrzegania indywidualności w zbiorowości. To sądzę czynnik, który być może wydobędzie kraje arabskie z zapaści. Ale to znów problem rzeka.

Zielona sprawiedliwość
zyrandolprezydencki
2012-07-22 18:05:03

Witam Panie Robercie.

Jak do tej pory zawsze się z Panem zgadzałem.

Jednak w sprawie zielonej energii niestety nie do końca

mogę. Po pierwsze nowa technologia na początku niestety zawsze kosztuje więcej niż stara. Przecież moglibyśmy jeździć po dziurawych drogach i nie wydawać miliardów na autostrady za , które musimy dodatkowo płacić. To tylko jeden z przykładów. Wracam do energii oczywiście ma Pan rację jeśli chodzi o polskie przepisy.

One są złe i królują tu koncerny ,które mają linie przesyłowe. Gdyby każdy producent ,również zielonej energii mógł ją sprzedać bezpośrednio odbiorcy to już dzisiaj cena by spadła o około 15%. Ale tak samo jest w paliwach ,gdzie mamy faktyczny monopol wysokie ceny. Ale jak to zmienić Panie Robercie?
@zyrandolprezydencki
Mantas
2012-07-22 19:37:32

[Po pierwsze nowa technologia na początku niestety zawsze kosztuje więcej niż stara. ]



Analogia chyba jednak nie jest trafiona. Tego obserwacja brzmi zupełnie, jak "nowy model telewizora musi więcej kosztować", tyle, że ten nowy model telewizora ma przeważnie jakieś bajery, a i to, że "musi więcej kosztować" wcale nie jest takie pewne, chociaż przeważnie więcej kosztuje. Niestety, energia elekryczna droższa niczym się nie różni od tańszej, więc niby po co ją kupować (i kto normalny to zrobiłby bez przymusu)? ;)

Naturalny proces wyglądałby tak, że albo szuka się tańszych źródeł energii, albo aktualne źródła zaczną być niewystarczające i zwykła energia podrożeje. Wtedy zacznie opłacać się energia z wiatraków.



W rajach podatkowych ukryto 21 bln USD
Marek
2012-07-23 11:32:32

Globalna elita bogaczy przed upływem 2010 r. ukryła nieopodatkowane przychody na sumę co najmniej 21 bln USD w tzw. rajach podatkowych. Kwota ta odpowiada połączonemu PKB Stanów Zjednoczonych i Japonii - informuje w niedzielę BBC.



http://podatki.wp.pl/kat,1356,title,W-rajach-podatkowych-ukryto-21-bln-USD,wid,14781489,wiadomosc.html?ticaid=1edb3

@Marek
zet is dead
2012-07-23 11:55:20

Elita ukryła....



Raje podatkowe działają legalnie i prawnie. Motłoch chciałby ich usunięcia, dlatego jedynie co to nasuwa się cytat z margin call'a " Jebać zwykłych ludzi"
"Polska gospodarka hamuje. To dopiero początek"
Mantas
2012-07-23 12:15:52

"- Hamowanie wzrostu gospodarczego w Polsce jest coraz ostrzejsze - mówi Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, oceniając najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego. Niepokojąca jest przede wszystkim sytuacja w przemyśle i budownictwie. W czerwcu spadek produkcji przemysłowej odnotowano w 16 działach gospodarki."



http://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/polska-gospodarka-hamuje-to-dopiero-poczatek,1824205



Nooo, zapewne gdyby nie Euro 2012, hamowałaby jeszcze mocniej. :)

@
Przemo
2012-07-24 12:11:39

"...a w sumie od marca 2001 sytuacja gospodarcza Polski pod kątem socjalizmu i wolnego rynku ZNACZĄCO się pogorszyła. Innymi słowy to super że Mises, że Bastiat, że to że tamto, ale tak naprawdę te dziesięć lat istnienia i propagowania g.. w gruncie rzeczy dało.. "



Ty wiesz, że Mises i Bastiat pisali prawdę, ja wiem że Mises i Bastiat pisali prawdę i jeszcze pewnie parę tysięcy ludzi to wie. Pewnie kilka tysięcy nie zrozumiało wszystkiego i twierdzi, że Mises i Bastiat to takie oszołomy, ale 38 mln ludzi nie ma pojęcia kto to Mises i Bastiat.



Więc jedyna nasza pretensja może brzmieć: dlaczego nie dało się tego bardziej rozpropagować? Ale zdaje mi się to zadaniem niezwykle trudnym w obliczu nastawienia Narodu Polskiego na treści WSI24, Klanu i na dobre i złe.
a tymczasem Kancelaria Prezesa Rady Ministrów pracowicie pracuje nad ograniczeniem biurokracji
Ahk4iePaiv8u
2012-07-24 19:47:56

monster



Dwustu siedemnastu nowych urzędasów na odpowiedzialnych i prestiżowych stanowiskach w rodzaju "Kontroler rozliczeń do spraw rozliczeń z pracownikami z tyt. wynagrodzeń" czy "Starszy inspektor do spraw merytorycznego rozpatrywania skarg i wniosków" z pewnością umożliwi rozwiązanie wielu nowych, interesujących problemów..
Ahk...
Michał
2012-07-24 22:20:58

[starszy inspektor do spraw merytorycznego rozpatrywania skarg i wniosków" z pewnością umożliwi rozwiązanie wielu nowych, interesujących problemów..]



A nadinspektor już jest, czy w dalszej części reorganizacji będzie...ciekawe...

Paradoks oszczędzania
Romuald Myga
2012-07-25 08:27:56

Keynes w swej teorii powyższego bezpośrednio nie traktuje, jako przysłowiowego złotego cielca.

Czyż jednak jego prace to nie klasyczna wykładnia znanych od tysiącleci zawołań >Jedzmy pijmy rozmnażajmy się, bo w dłuższej perspektywie i tak wszyscy będziemy martwi?<

Tu jego korzenie idei, które jego apologetów czy to w Europie, czy w Ameryce doprowadziły na skraj szaleństwa.

Wszyscy zastanawiają się, co dalej. Daleko na wschodzie też powoli dochodzą do specyficznej ściany, jaką dla świata chrystianizmu była ta, którą pozwoliłem sobie parę lat temu przenieść na karty blogu, a tak po prawdzie to kiełkującą do kilkudziesięciu lat.

Niektórzy zapytają, a gdzie tu tak charakterystyczny dla mnie judaizm. Przecież on już od dwu tysięcy lat nie istnieje. Od kiedy? Od czasu, gdy mesjasz zszedł na ziemię. Trudne do logicznego uzasadnienia? Cóż różnimy się budową mózgów.

Wracając jednak do skrzeczącej rzeczywistości, płuczemy, płuczemy tą wirtualną walutę, a tu popyt jak stanął tak stoi.

Jak to zadekretować, jak tłumaczyć, co dalej.

A tak panowie ekonomiści to poduczyć się troszkę kognitywistyki to nie łaska?

Pozwoliłem sobie jakiś czas temu napisać, iż nie my blogowicze będziemy, lecz to inni, gdy nie będą, to ich strata.

Najbardziej nieprawdopodobne teorie, gdy wszystko zawiedzie?

To trywialnie proste.

Wszak cykle dotyczą ekonomii, a ona człowieczym losem, a człowiek człowiekowi nie równy.

I znów do teorii chaosu zaszliśmy.

Ech te nasze mózgi i te nasze sięganie gwiazd [inny wymiar określania absolutu].

To tak wyjątkowo skrótowo, wyjątkowo dostępnie.

A gdzie inne „religijne ekonomie”? Dalej tłumaczyć?

"Niepokojący skutek masakry na premierze Batmana"
Mantas
2012-07-25 10:04:02

"Masakra w Kolorado nie wywołała w USA narodowej dyskusji na temat ograniczenia dostępu do broni. Wręcz przeciwnie. Wielu Amerykanów udało się do sklepów, by zaopatrzyć się w strzelby i pistolety."



:)



http://fakty.interia.pl/raport/strzelanina-na-premierze/news/po-masakrze-amerykanie-kupuja-wiecej-broni,1825476



"USA to jednak USA. Zastanawiająca reakcja na masakrę w Denver"
Mantas
2012-07-25 18:46:46

"W Kolorado gwałtownie wzrosła sprzedaż broni po zeszłotygodniowej strzelaninie w centrum handlowym w Aurorze, w której zginęło 12 osób. Wielu Amerykanów składa podania o weryfikację danych, potrzebną do legalnego zakupu broni - podała w środę BBC."



http://fakty.interia.pl/raport/strzelanina-na-premierze/news/usa-to-jednak-usa-zastanawiajaca-reakcja-na-masakre-w,1825807



ps.

Czym się różni reakcja "nooo, może by zakazać broni" od "idę kupić broń, bo nie będzie jakiś świr do mnie strzelał" ?



:)



@Ahk4iePaiv8u
MMM's
2012-07-25 22:36:14

A nie doceniasz wysiłku tych którzy mimo tego, że walka jest przegrana walczą dalej.



Od 2001 w Polsce pogorszyło się bardzo. Z kretesem przegrywamy walkę z dziczą bandytyzmem i socjalizmem.



W USA jest dużo gorzej.



A co TY zrobiłeś żeby było lepiej?
:)
Ahk4iePaiv8u
2012-07-26 08:19:48

Mr redix, Obrońco Stadionu, jest Pan tam? ;-) Co Pan na tego rodzaju "technologię" ? :)



http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,12188324,Zerwali_trawe_na_Narodowym__Wokol_stadionu_leza_haldy.html



:)
Putin samodzierżawca, czyli definicja manipulacji/judaizmu
Romuald Myga
2012-07-26 10:26:57

W którymś z judaistycznych [o definicji dalej] pism GW czy Rzepy [to bez znaczenia] przeczytałem krótką notatkę jak to Putin kazał czekać kilkadziesiąt minut królowi Hiszpanii, czy królowej Anglii.

Wielkie oburzenie, jak on tak mógł. A mógł, wszakże on quasi carem Rosji, a oni? Na pasku oligarchistycznych struktur. Nas Polaków nie powinno dziwić. Wszakże i nasi królowie [quasi demokratycznie wybierani] uważani byli za coś gorszego dla rodów dynastycznych.

Jeżeli w systemach religijnych stwierdziliśmy konsekwencje powstawania i upadku religii to, czym zacz judaizm, jeżeli stracił atrybuty przynależne wiarom? Normalna kolej rzeczy logicznych następstw.

Już dyskutowaliśmy o dziedzinach wiedzy/nauki zwanych twardymi tu matematyka, fizyka i miękkimi tu nauki filozofii, socjologii.

Proszę sobie wyobrazić jak wyglądałyby dyskusje naukowe gdyby nie definicje przykładowo jednostek fizycznych. Jeden niuton [N] i wszystko jasne.

A w przykładowych naukach socjologicznych jak wyrazić stopień manipulacji; czym jest manipulacja, musimy się posługiwać opisowymi znaczeniami tego problemu. A ile dyskusji, niemalże kłótni.

Jak jeszcze postrzeganie religijne się włącza to dopiero problemy często kończące się przysłowiowym wyciągnięciem miecza [tu nasze nuklearne słońca Hiroszimy i Nagasaki].

A czy w naszych komentarzach tak na zasadzie konsensusu nie zaczęliśmy używać takiej quasi jednostki z teorii - ekonomiczno socjologicznej z działu- manipulacji, a pojęcia - judaizm?

A jakie jednostki? Na zasadzie ich siły, mocy etc to byłby tu Soros, o nim już dyskutowaliśmy, mocniejsza jednostka? Rotszyld, rokefeler. A tak zbiorowo? Banksterzy. Tyle tego już w naszych dyskusjach było. Z polskiej notacji jednostek? Proszę sobie przyjąć te większe i te pomniejsze jednostki/nazwiska okrągłostołowe. Z polityki znane jednostki manipulacyjne judaistyczne? Proszę, mazowiecki, miller, wałęsa, kwaśniewski, cimoszewicz, geremek każdy może sobie dopisać nawet tych będący na aktualnych tapetach. Oj multum tego, dlatego by nie wypisywać enumerycznie dopisujemy słówko judaizm i ekonomicznie wszystko jasne. Tłumaczyć, dlaczego GW i Rzepa to judaistyczne dzienniki dalej chyba nie trzeba. Wszakże już dawno temu na własne wewnątrz komentujących potrzeby ustaliliśmy już poziomy mocy judaistycznych tych pism. Zdecydowanie silniejszą [niebezpieczniejszą dla Polski] określiliśmy moc Rzepy. Że w tych pismach piszą nie zawsze osoby o judaistyczno manipulacyjnych zapędach? A czy ma to coś do rzeczy?

:)
Ahk4iePaiv8u
2012-07-26 15:04:20

game over
Marcin
2012-07-26 15:58:50

http://stooq.pl/n/?f=631101

Komisja Europejska inicjuje konsultacje w sprawie ewentualnych cięć puli certyfikatów CO2 dla państw UE.



W środę Komisja Europejska rozpoczęła konsultacje z państwami UE w zakresie cięcia puli darmowych certyfikatów CO2 na lata 2013 - 2015. Komisja Europejska zaproponowała trzy różne schematy ograniczenia puli i oczekuje, iż projekt będzie zatwierdzony już w październiku tego roku. Intencją planowanych działań jest cel zwiększenia cen certyfikatów CO2, co wydatnie wspiera IRR jakichkolwiek inwestycji w odnawialne źródła energii.



Bardzo negatywne informacje dla polskich dużych graczy energetycznych - wysoka produkcja zanieczyszczeń w PGE, Tauronie i Enei sprawia, że ich rentowności i wyceny są niezwykle wrażliwe na wszelkie zmiany w cenach uprawnień do emisji CO2. Jeśli nie będą one w całości przeniesione na klienta końcowego, niewielka zmiana ceny z 10 euro (nasze obecne założenie) do 15 euro (prawdopodobny minimalny cel KE) spowoduje ogromne obciążenie wyniku wszystkich trzech firm na poziomie EBITDA / zysku netto. Zgodnie z naszymi wcześniejszymi kalkulacjami, dodatkowe obciążenie w postaci 5 euro na certyfikat CO2 w latach 2013 - 2019 ograniczyłoby wyceny spółek o jakieś 10% oraz o kolejne 25% jeżeli ten wzrost kosztów nie zostanie przetransferowany w przychody od 2020. Z pewnością, każdy wzrost atrakcyjności inwestycji w odnawialne źródła energii stanowiłby wyraźny impuls do wyceny PEP, firmy ukierunkowanej na odnawialne źródła energii. Negatywną wiadomością jest fakt, że gdy jakieś rozwiązanie zostanie zaakceptowane przez Komisję Europejską, będzie potem poddane pod głosowanie, gdzie zdecyduje zwykła większość - stąd Polska może zostać prawdopodobnie przegłosowana.
"zapakować, czy podrze Pan na miejscu" :)
Mantas
2012-07-26 17:01:45

Kierowcy
H
2012-07-30 21:18:15



Z zieloną energią jest jednak inny problem.

Według rozporządzeń unijnych powinniśmy wytwarzać jej określoną, w procentach, ilość w stosunku do całości wytwarzanej w kraju energii( nie pamiętam teraz ile dokładnie) i powinniśmy byli uczynić to do końca 2010 roku. W innym wypadku Polskę obciążą kary a w perspektywie dalszej zablokowanie części dotacji na lata 2014-2020 czyli do wytwarzania energii odnawialnej trzeba będzie doliczyć jeszcze ten koszt, który pokryje podatnik. Ustawa nadal jest w proszku. A teraz należy się zapytać dlaczego nasi parlamentarzyści zajęli się tym problemem za 5 dwunasta a nawet po.

Grzech zaniedbania jest bardzo kosztowny dla podatnika.
susanmichael911@gmail.com
SUSAN
2013-07-08 00:49:22

Ma to na celu informowanie opinii publicznej, że Michael ma pani Susan

otwarcie okna dla każdego i wszystkich potrzebujących pomocy finansowej. my

dać pożyczki dla osób indywidualnych, firm i przedsiębiorstw pod jasne i

zrozumiały i stanu. można skontaktować się z nami poprzez e-mail:

susanmichael911@gmail.com



Kredytobiorcy niezbędne informacje, aby wypełnić i odesłać.

Nazwa:

wiek:

Płeć:

Status:

adres:

miasto:

State / Province:

Zip / Postal Code:

kraj:

telefon:

E-mail:

Cel pożyczki państwowej:

Kwota kredytu:

Czas trwania kredytu:

Miesięczny dochód:

Czy kiedykolwiek wniosek o kredyt przed?

jeśli tak, to jak było.



dziękuję



Pani Susan Michael